Dodaj do ulubionych

Niech się święci pierwszy maja - wspomnienia

30.04.07, 10:40
Niech się święci pierwszy maja - wspomnienia z pochodów.

Najwcześniejsze pochody pamiętam z początków podstawówki. A właściwie
pamiętam jeden. Byłem wtedy zuchem. Drużyna zuchowa z krasnalami wyciętymi z
tektury na patykach miała defilować w zuchowych mundurkach. Z jakichś powodów
mama nie chciała mnie puścić na ten pochód. Gdy obudziłem się rano,
rozpłakałem się, że koniecznie chcę iść ze wszystkimi. Miałem zuchowy
mundurek, lecz nie miałem chusty. Sąsiadka podarła zieloną koszulę swojego
męża, by było z czego zrobić zuchową chustę. Zbiórka pod szkołą, wymarsz na
stadion, szkolne poczty sztandarowe, nasza drużyna zuchowa. Na stadionie
niezła zabawa – bieganie, przebijanie szpilkami baloników, z głośników
przemówienie Gierka. No i w końcu pierwszomajowy przemarsz, z krasnalami na
patykach.

***

Liceum to już lata osiemdziesiąte, małe miasteczko, antypochodów i
antydemonstracji nie było. My albo w ogóle nie szliśmy, albo dawaliśmy nogę
bezpośrednio po zbiórce i sprawdzeniu listy obecności. Ale to już było nie
to. Nie było długiego marszu ze stadionu, a tylko wiec w centrum miasta pod
pomnikiem i krótki przemarsz. Ostatni pochód w liceum był w klasie
maturalnej, wszyscy tak naprawdę myśleli już o maturze i egzaminach na
studia. Pamiętam jakieś dwuznaczne sugestie i lekki szantaż odnośnie pochodu
i zbliżającej się matury. Była to okazja żeby się spotkać całą klasą przed
maturą i – co tu kryć – urwać w celach niecnych. A była jeszcze jedna ciekawa
okoliczność – było to po wybuchu w Czarnobylu i w szkole, jeśli ktoś chciał,
mógł się napić płynu Lugola. Nikt z kadry nauczycielskiej nie wierzył już
chyba w socjalizm i PRL, a tylko odbębniał to co mu kazali, nawet partyjni
(może poza nielicznymi wyjątkami).

***

Ze studiów pochodów nie pamiętam (zastanawiam się, czy w końcówce lat
osiemdziesiątych studenci w nich uczestniczyli?), jedynie że były kiermasze w
okolicach Wisłostrady i że można było tam kupić importowane, chyba
węgierskie, karimaty (szalone kolejki), ale zaraz potem dostępne bez kolejki,
za to po wyższej cenie na Skrze. Lepiej pamiętam zadymy 3-cio majowe na
Starym Mieście i Placu Zamkowym.

***

Z dzisiejszej perspektywy widzę, że pierwszy maja to nie było niewinne
zbiegowisko i wesoła zabawa. Było to robienie wody z mózgu, zwłaszcza
dzieciom. Tak było chyba do roku 80. Potem prawie nikt już chyba w to nie
wierzył. A jak świętowali pierwsze maje inni? Znacie, to posłuchajcie:
www.youtube.com/watch?v=fIThmbsMmN8
A jak wyglądały Wasze pierwsze maje?

bernardo.salon24.pl/13258,index.htmlpozdrawiam
bernardo
Obserwuj wątek
    • bernardo link 30.04.07, 10:41
      skleił się link z pozdrowieniami
      bernardo.salon24.pl/13258,index.html
      pozdrawiam
      bernardo
    • andrze_n Re: Niech się święci pierwszy maja - wspomnienia 30.04.07, 10:52
      1-szy maja dla mnie to byla tortura. Raz nawet mama byla wzywana do szkoly ( nie pamietam chyba szk. srednia), bo podczas rozdawania szturmowek przed "wymarszem" na pochod, nasza (4-6 chlopakow) ambicja bylo, by nie otrzymac do niesienia tego symbolu swgo politycznego upokorzenia i oddawalismy np komus do potrzymania na chwile bo cos tam ...(pretekst) i znikalo sie gostkowi z pola widzenia...Wiec ze mna zrobiono to samo (a sam ich tego nauczylem ...) podrzucono mi ze 3-na raz szturmowki do potrzymania na chwile, gownoarzeria/kumple zrobili to jednoczesnie i szybko i wyszlo na to, ze leza nagle wokol mnie szturmowki ja stoje i ich NIE ZBIERAM z ziemi....Nazwano to, ze ja "rzucam szturmowkami o ziemie"......
      • andrze_n Re: Niech się święci pierwszy maja - wspomnienia 30.04.07, 10:57
        i tak na marginesie, szkolny historyk (Kępiński/Kempinski?) NIE UKRYWAL sprawy Katynia ze wszelkimi szczegolami (dowodami, politycznym tlem itp) itp. itd (a byly to lata 66-70)...
    • mmikki a Religa szedł dla Generała 30.04.07, 10:59
      www.se.com.pl/se/index.jsp?place=topMenu&news_cat_id=-1&layout=0
    • mmikki Re: Niech się święci pierwszy maja - wspomnienia 30.04.07, 11:02
      Wydział Prawa i Administracji, rok 1973
      www.prawo.univ.gda.pl/wydzial/wydzial/1_maja73.jpg
      • bernardo Re Wydział Prawa i Administracji 30.04.07, 11:40
        Cciekawe czy ktoś z osób na zdjęciu jest jeszcze czynny? Może protestował
        ostatnio?
    • sanitarny Nie przyznawaj sie do tej wody,wyda sie 30.04.07, 11:03
      Z dzisiejszej perspektywy widzę, że pierwszy maja to nie było niewinne
      zbiegowisko i wesoła zabawa. Było to robienie wody z mózgu, zwłaszcza
      dzieciom. Tak było chyba do roku 80
      • danus01 Re: Nie przyznawaj sie do tej wody,wyda sie 30.04.07, 11:12
        sanitarny napisał:

        > Z dzisiejszej perspektywy widzę, że pierwszy maja to nie było niewinne
        > zbiegowisko i wesoła zabawa. Było to robienie wody z mózgu, zwłaszcza
        > dzieciom. Tak było chyba do roku 80

        czy aby,aby dalej to 'robienie wody z mozgu' dzieciom nie trwa?
        bo ja pamietam,ze...zawsze po pochodzie 1-majowymodbywal sie pochod/procesja
        Bozego Ciala.
        widac ludzie juz tak maja,ze chca i musza manifestowac swoje
        poglady/przekonania religijne
        • gniewko_syn_ryba Re: Nie przyznawaj sie do tej wody,wyda sie 30.04.07, 12:19
          danus01 napisała:

          > bo ja pamietam,ze...zawsze po pochodzie 1-majowymodbywal sie pochod/procesja
          > Bozego Ciala.

          Jeśli dla ciebie połowa czerwca (bo wtedy zazwyczaj wypada Boże Ciało) to ZARAZ
          po pochodzie 1-majowym, to czas u ciebie pędzi... ;-PPP
      • bernardo spoko 30.04.07, 14:22
        mam zastawkę ;)
    • mmikki Religa 1988 30.04.07, 11:04
      www.geocities.com/wojciech_jaruzelski/1maja1988.jpg
      • cr00t Re: Religa 1988 30.04.07, 11:20
        mmikki napisał:

        > www.geocities.com/wojciech_jaruzelski/1maja1988.jpg

        Po pierwsze sam link jest spamem. Po drugie napluc i uciec to zly pomysl.
        • joannabarska Spotykanie starych znajomych. 30.04.07, 11:28
          Przy minusach 1 Maja miał jeden wielki plus: spotykało sie, czekając na sam
          pochód, wielu znajomych, często dawno nie widzianych...Mnie ukwił w pamięci
          pochód 1-majowy w Warszawie w 1949 roku, kiedy po raz pierwszy w życiu
          widziałam tak wspaniałą (zapamiętałam ją jako wspaniałą) defiladę w o j s k o
          w ą po samym pochodzie.
          • joannabarska Re: Spotykanie starych znajomych. 30.04.07, 11:57
            Jeszcze o innym 1 Maja. Piękne, bardziej małe niz duże, miasto w NRD między
            Lipskiem a Halle. Lata siedemdziesiąte, a ja tam jestem prywatnie u mych
            niemieckich przyjacioł. Pochód mieszkańców. Grają na zmianę dwie orkiestry
            wojskowe: jedna NRD, druga ZSRR, którego jednostka stacjonuje w tym miescie od
            zakończenia wojny. Najciekawsze,jak przeplatają sie marsze niemieckie i
            radzieckie, bo gdy jedna orkiestra przestaje to wówczas zaczyna grac druga. I
            druga sprawa: pokazano tu prof.Religę w pochodzie 1-majowym . Sensacja?
            Obejrzyjmcie inne fotki z okazji tego swieta, zobaczycie na nich cały kwiat
            inteligencji polskiej. Ale ja prof.Relige zapamiętałam tez z pochodu 1 Maja po
            wprowadzeniu stanu wojennego. Szedł w czolówce blisko Generała i
            Dobraczyńskiego, szefa PRON-u... Profesor był i jest potrzebny. Zawsze.
            Widocznie lubi byc na widoku obok aktualnie wielkich tego kraju.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka