camille_pissarro
05.05.07, 08:06
Rozumiem, że B.Geremek i T.Mazowiecki z "własnej inicjatywy " zrezygnowali w
zasiadaniu w zarządzie "kapitułu Orła Białego".To mnie akurat nie zaskakuje.
Natomiast pat w sprawie działania tej szacownej kapituły zakrawa na kpinę i
można to co się tam teraz dzieje określić mianem hucpy.
Chowanie głowy w piasek, udawanie , że się nic nie dzieje, przeczekiwanie i
liczenie, że sytuacja sama się unormuje jest sytuacją chorą i ze wszech miar
niepożądaną.
Czy w otoczeniu Pałacu Namiestnikowskiego nie ma doprawdy sensownej osoby,
która uzmysłowiłaby prezydentowi, ze musi schować gdzieś swoje animozje i
anse, zapomnieć o pewnych drażliwych listach i apelach i stanąć na wysokości
zadania.Może wreszcie żona prezydenta zainteresuje się tą sprawą.
Znana z koncylialności osoba, niech przejmie pałeczkę od sfrustrowanego męża
i sama osobiście zakończy ten żenujacy spektakl.
Należy bezwzględnie spotkać się z W.Bartoszewskim i wyprowadzić w końcu na
prostą działanie tej honorowej i szacownej instytucji.
Czy L.Kaczyński nie rozumie, że suma tego typu akcji powoduje nadszarpywanie
i nadwyrężanie jego autorytetu - eufemistycznie, oczywiscie rzecz ujmując...