Dodaj do ulubionych

Codziennie nowy powód, cz.3...

06.05.07, 20:23
Przypomniano mi dzisiaj zabójstwo, którego dopuścił się we Wrocławiu poseł
PiS, niejaki Jackiewicz.

"Facet zabił człowieka nie w obronie koniecznej. W nagrodę został
przewodniczącym PiS na Dolny Śląsk. Prokuratura jakoś niemrawa w tej sprawie."

Gdyby to był polityk opozycyjny, to Ziobro wsadziłby go w świetle jupiterów
w try miga. Ale politycy PiS to święte krowy. I takie coś nami rządzi... :-(
Obserwuj wątek
    • hummer W obronie koniecznej nie ścigasz 50latka 06.05.07, 20:25
      by potem go zabić.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=54842413&a=54842413
      PS
      Odnośniki do Rzepy płatne już.
      • sclavus Re: W obronie koniecznej nie ścigasz 50latka 06.05.07, 20:48
        hummer napisał:

        > by potem go zabić.
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=54842413&a=54842413
        > PS
        > Odnośniki do Rzepy płatne już.
        >

        Ależ miałeś i zdrowia i cierpliwości do tego... "michałka z kibla" :)
        • taziuta Re: W obronie koniecznej nie ścigasz 50latka 06.05.07, 20:51
          sclavus napisał:

          > Ależ miałeś i zdrowia i cierpliwości do tego... "michałka z kibla" :)

          I dobrze!
          Gdyby nie Hummer, jeszcze byśmy o tym mogli zapomnieć...
          A o zabójcach z PiS na pewno nie wolno nam zapominać! :-)))
    • taziuta Re: Codziennie nowy powód, cz.3... 14.05.07, 22:00
      taziuta napisał:

      > Przypomniano mi dzisiaj zabójstwo, którego dopuścił się we Wrocławiu poseł
      > PiS, niejaki Jackiewicz.
      >
      > "Facet zabił człowieka nie w obronie koniecznej. W nagrodę został
      > przewodniczącym PiS na Dolny Śląsk. Prokuratura jakoś niemrawa w tej sprawie."
      >
      > Gdyby to był polityk opozycyjny, to Ziobro wsadziłby go w świetle jupiterów
      > w try miga. Ale politycy PiS to święte krowy. I takie coś nami rządzi... :-(

      Były asystent posła zabójcy z PiS zostanie jutro szefem komisji bankowej?

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,4131337.html

      "27-letni Adam Hofman jest członkiem komisji ds. banków. ... W roku 2005 stanął
      na czele krajowej młodzieżówki PiS. Rok wcześniej startował w wyborach do
      europarlamentu. Bez powodzenia. Był asystentem Dawida Jackiewicza,
      wiceprezydenta Wrocławia, dziś posła PiS..."
    • a-siek Cezary Stypułkowski 25.05.07, 13:17
      wyjeżdżajac z drogi podporządkowanej uderzył w jadące "7" bodajże inne
      auto /fiata 126p/, zabijając trzy osoby.
      Prokuratura kilkakrotnie umarzała śledztwo obarczajac winą nieżyjacego kierowce
      malucha.
      W nagrode dostał posadę prezesa PZU.

      Gdzie byli wtedy obrońcy demokracji?
      • sclavus Re: Cezary Stypułkowski 25.05.07, 13:19
        a-siek napisała:

        > wyjeżdżajac z drogi podporządkowanej uderzył w jadące "7" bodajże inne
        > auto /fiata 126p/, zabijając trzy osoby.
        > Prokuratura kilkakrotnie umarzała śledztwo obarczajac winą nieżyjacego
        kierowce
        >
        > malucha.
        > W nagrode dostał posadę prezesa PZU.
        >
        > Gdzie byli wtedy obrońcy demokracji?
        >

        Myślisz, że można wszystko zamykać formułką: "a u nas nie biją murzynków" ???
        • a-siek Myślę tylko, że te same standardy demokracji 25.05.07, 13:45
          były naruszone za III RP i jakoś nikt się tym nie przejmował.
          • sclavus Re: Myślę tylko, że te same standardy demokracji 25.05.07, 16:12
            a-siek napisała:

            > były naruszone za III RP i jakoś nikt się tym nie przejmował.

            Jaka jesteś, taka jesteś ale, ... nie rżnij blondynki... :)
            Pierwsze naruszenie demokracji, groźne, nastąpiło za rządu Olszewskiego z
            Macierewiczem.... dobrze, że się skończyło właśnie tak, jak się skończyło...
            Rozumiem, że pijesz do ekipy poprzedniej, która -* dla przypomnienia - nie
            szermowała żadną odnową moralną... Teraz słyszymy nader często, że "SLD, jak
            rządziło, też tak robiło" ... Robiło - fakt!... jednak nie tak... nie
            obsadzało, gdzie tylko się dało, stołków, foteli, fotelików BMW... tyeraz
            takimi, nawet taborety są obsadzane... Ba! Ustawy się tworzy, żeby można było
            obsadzać (vide: fundusze państwowe..)
            I nie mów kochanie, że to LPR czy Samoobrona - to PiS, jako partia wiodąca...
            Najgorsze sqrwysyństwo gotowa jest zaakceptować, byle koalicja mogła trwać...
            Skoro jednak piszesz, jak piszesz - znaczyć to może tylko jedno: masz o
            demokracji pojęcie, jak nie przymierzając Kaczka o krzyżówce...
      • taziuta Re: Cezary Stypułkowski 25.05.07, 13:45
        a-siek napisała:

        > wyjeżdżajac z drogi podporządkowanej uderzył w jadące "7" bodajże inne
        > auto /fiata 126p/, zabijając trzy osoby.
        > Prokuratura kilkakrotnie umarzała śledztwo obarczajac winą nieżyjacego
        > kierowce malucha.
        > W nagrode dostał posadę prezesa PZU.
        >
        > Gdzie byli wtedy obrońcy demokracji?

        Jeśli masz nas na myśli, to może dlatego, że jeszcze nie byliśmy
        zorganizowani?... :-)

        Natomiast czy podany przez Ciebie przykład w jakiś sposób usprawiedliwia
        "zabójcę z Wrocławia", i sposób w jaki traktuje go pisowska prokuratura?!
        • a-siek Re: Cezary Stypułkowski 25.05.07, 13:51
          Nie usprawiedliwia nijak.
          Nie znam szczegółow sprawy Jackiewicza - są sprzeczne komunikaty.

          Ja tylko piszę o tym, że dzisiejsi obrońcy demokracji mają za sobą tak
          śmierdzacą sprawę jaką jest wypadek Stypułkowskiego, a także 3 z 4 medialnych
          zakazów parad równości. Co nie przeszkadza im dziś krakać o naruszaniu
          skandalicznym naruszaniu demokracji przez PiS.
          Krótka pamięć czy zwyczajnie uważanie swoich wyborców za deblili?
          • taziuta Re: Cezary Stypułkowski 25.05.07, 14:53
            a-siek napisała:

            > Nie usprawiedliwia nijak.
            > Nie znam szczegółow sprawy Jackiewicza - są sprzeczne komunikaty.

            Wiem, Jackiewicz idzie w zaparte jak kryminalista...
            Kryminaliści tak zwykle robią. W tym sensie komunikaty są faktycznie sprzeczne.
            :-)

            > Ja tylko piszę o tym, że dzisiejsi obrońcy demokracji mają za sobą tak
            > śmierdzacą sprawę jaką jest wypadek Stypułkowskiego, a także 3 z 4 medialnych
            > zakazów parad równości. Co nie przeszkadza im dziś krakać o naruszaniu
            > skandalicznym naruszaniu demokracji przez PiS.
            > Krótka pamięć czy zwyczajnie uważanie swoich wyborców za deblili?

            Nie rozumiem Twojego toku rozumowania. O jakich obrońcach demokracji piszesz?
            O nas? Jeśli tak to skąd wiesz, że nie przeszkadzały/nie bulwersowały nas
            tamte sprawy?!

            Pisanie o niedemokratycznych ciągutkach PiS nie wyklucza pisania o tamtych
            sprawach. Jeśli uważasz, że warto je przypominać, to je przypominaj!
            Ale przypominanie ich tutaj, przy okazji przypominania "sprawek" PiS,
            wygląda, zapewne wbrew Twoim intencjom, na chęć ich przesłonięcia...
            • a-siek Re: Cezary Stypułkowski 25.05.07, 15:15
              taziuta napisał:
              > Wiem, Jackiewicz idzie w zaparte jak kryminalista...
              > Kryminaliści tak zwykle robią. W tym sensie komunikaty są faktycznie
              sprzeczne.
              > :-)

              Rozumiem. Byłeś, widziałeś, wiesz jak było. Ja nie wiem, więc na tym zakończę
              temat Jackiewicza.
              Jeśli jest kryminalistką jak go pięknie nazywasz - należy go osądzić.

              > Nie rozumiem Twojego toku rozumowania. O jakich obrońcach demokracji piszesz?
              > O nas? Jeśli tak to skąd wiesz, że nie przeszkadzały/nie bulwersowały nas
              > tamte sprawy?!

              Dobrze wiesz o kim piszę. I dobrze wiesz, że doprowadzenie do wyborów to
              utorowanie właśniem im drogi do władzy.

              > Pisanie o niedemokratycznych ciągutkach PiS nie wyklucza pisania o tamtych
              > sprawach. Jeśli uważasz, że warto je przypominać, to je przypominaj!
              > Ale przypominanie ich tutaj, przy okazji przypominania "sprawek" PiS,
              > wygląda, zapewne wbrew Twoim intencjom, na chęć ich przesłonięcia...

              Nie mam żadnego interesu ani w skazywaniu ani w kryciu kogokolwiek.
              Tylko odbieram tą inicjatywę jako odpowiedź na postępującą zagładę demokracji w
              tzw. IV RP oraz tęsnkotę za "tamtą" lepszą III RP? Nie zabraniam wam tęsknić za
              złotymi czasami postkoministów.
              Ale protestuję przeciwko kłamaniu i manipulowaniu faktami jak to miało miejsce
              z Kabaretonem na przykład. I zupełnie przypadkiem zbiegło się wiecami w obronie
              demokracji
              Przeszkadzam w zachowaniu jednomyślności? Wybacz, ale wolność słowa jeszcze
              jest.

              Nazwijcie chociaż uczciwie tę akcję.

              Chcemy wyborów, bo ich zwyczajnie nie lubimy. A nie W OBRONIE DEMOKRACJI.
              • taziuta Re: Cezary Stypułkowski 25.05.07, 15:44
                a-siek napisała:

                > taziuta napisał:
                > > Wiem, Jackiewicz idzie w zaparte jak kryminalista...
                > > Kryminaliści tak zwykle robią. W tym sensie komunikaty są faktycznie
                > sprzeczne.
                > > :-)
                >
                > Rozumiem. Byłeś, widziałeś, wiesz jak było. Ja nie wiem, więc na tym zakończę
                > temat Jackiewicza.
                > Jeśli jest kryminalistką jak go pięknie nazywasz - należy go osądzić.

                Asiu! Czy Ty naprawdę jesteś tak naiwna?! Przecież o to właśnie chodzi, że aby
                osądzić Jackiwicza, trzeba zakończyć śledztwo i przekazać sprawę do sądu.
                Tyle, że prokuratura pod wodzą PiS, wcale się z tym nie spieszy, bo zabójcą
                jest prominentny polityk PiS...

                > > O jakich obrońcach demokracji piszesz?

                > Dobrze wiesz o kim piszę. I dobrze wiesz, że doprowadzenie do wyborów to
                > utorowanie właśniem im drogi do władzy.

                Teraz wiem. Natomiast już wyjaśniałem, że niekoniecznie!
                A poza tym, jeśli nawet, to lewica i liberałowie bliżsi memu sercu niż
                szeryfowie z obsesjami, które nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości...

                > Ale protestuję przeciwko kłamaniu i manipulowaniu faktami jak to miało
                > miejsce z Kabaretonem na przykład. I zupełnie przypadkiem zbiegło się
                > wiecami w obronie demokracji
                > Przeszkadzam w zachowaniu jednomyślności? Wybacz, ale wolność słowa jeszcze
                > jest.

                Przeceniasz się, Asiu. W niczym nam nie przeszkadzasz. Niektórych może jeno
                trochę nużysz... :-)

                > Nazwijcie chociaż uczciwie tę akcję.
                > Chcemy wyborów, bo ich zwyczajnie nie lubimy. A nie W OBRONIE DEMOKRACJI.

                Jasne, że ich nie lubimy. Powodów bez liku i wcale ich nie ukrywamy, wręcz co
                chwilę podajemy nowy, z tych które nam codziennie dostarczają.
                Tak się jednak składa, że nie za wygląd (choć on też pozostawia wiele do
                życzenia) ich nie lubimy, lecz głównie za to, że wg naszej oceny,
                to co robią kaczki zagraża demokracji w Polsce. Stąd nazwa.

                Nie musisz podzielać naszej opinii. Nie mamy ambicji zdobycia poparcia 100%
                obywateli! Ale nie rozumiem, dlaczego insynuujesz nam jakieś "niecne" cele?
                • a-siek Re: Cezary Stypułkowski 29.05.07, 19:08
                  taziuta napisał:
                  > Nie musisz podzielać naszej opinii. Nie mamy ambicji zdobycia poparcia 100%
                  > obywateli! Ale nie rozumiem, dlaczego insynuujesz nam jakieś "niecne" cele?

                  Skąd wniosek, że insynuuję Wam niecne cele? To chyba mocno naciągnięta
                  interpretacja moich słów.

                  Co do Jackiewicza - cieszę się, że mamy podobny osąd wsprawie.
                  Tylko czy sprawa opieszałości prokuratury wyczerpuje znamiona zagrożenia
                  demokratycznego ładu w Polsce? Moim zdaniem znów naciągasz.
                  Wiesz, że były pomorski baron SLD oskarżany o wyłudzenie milionów złotych m.in.
                  w aferze Stella Maris zapłacił kaucję, którą sąd umiescił na oprocentowanym
                  koncie?
                  Praktyka, o której nikt z prokuratorów ani sędziów nie słyszał. Skad w 2004
                  roku takie ustępstwo względem polityka związanego z lewicą? O tym oczywiście
                  nie przeczytasz w komentarzach obrońców demokracji, bo to standardy demokracji
                  wg Kwasniewskiego czyli swiete i nienaruszalne.
                  No chyba, że jakiś tupeciarz wpadnie na pomysł, aba z Jędykiewicza zrobić
                  ofiarę kaczych siepaczy.

                  Stad też moja refleksja, może naiwna, ale uczciwiej jest mówić, ze walczy się o
                  drogę do władzy dla lubianych przez siebie polityków a nie w obronie demokracji.

                  Bo ta w Polsce ma się nieźle.

                  Z tym przynudzaniem to skromnie powiem - są nudniejsi ode mnie :)
                  • sclavus Re: Cezary Stypułkowski 29.05.07, 20:11
                    a-siek napisała:

                    >
                    > Stad też moja refleksja, może naiwna, ale uczciwiej jest mówić, ze walczy się
                    o drogę do władzy dla lubianych przez siebie polityków a nie w obronie
                    demokracji.
                    >
                    > Bo ta w Polsce ma się nieźle.
                    >
                    > Z tym przynudzaniem to skromnie powiem - są nudniejsi ode mnie :)
                    >

                    a jednak insynuujesz... chyba w głowie ci sie nie chce pomieścić, że można coś
                    robić po prostu...
                    Czy ty - jak cała koalicja - nie jesteś aby przyzwyczajona do robienia
                    czegoś... koniecznie za coś ???
                    • a-siek Sclavus 30.05.07, 08:09
                      Teraz insynuujesz Ty!
                      Gdzie ja napisałam że pomysłodawcy referendum robią to dla jakiś własnych
                      osobistych korzyści?
                      • sclavus Re: Sclavus 30.05.07, 17:24
                        a-siek napisała:

                        > Teraz insynuujesz Ty!
                        > Gdzie ja napisałam że pomysłodawcy referendum robią to dla jakiś własnych
                        > osobistych korzyści?
                        >

                        A gdzie ja ci to zarzuciłem ???
                        :|
            • stefan4 ...i my tak samo chodźmy... 25.05.07, 15:23
              taziuta:
              > Jackiewicz idzie w zaparte jak kryminalista... Kryminaliści tak zwykle robią.

              ... i warto by się tego od nich nauczyć. Nemo se ipsum accussare debet (czy
              jakoś podobnie)
              • stefan4 Re: ...i my tak samo chodźmy... 25.05.07, 15:46
                stefan4:
                > Na każde pytanie najpierw żądać jego wpisania do protokołu, następnie odmawiać
                > odpowiedzi na to pytanie (np. dlatego, że przesłuchujący nie wyjaśnił
                > wystarczająco starannie, w jakiej sprawie toczy się przesłuchanie) i żądać
                > zaprotokołowania tej odmowy.

                Inny dobry powód, to że nie wiem, czy występuję tu w roli podejrzanego czy
                świadka (np. powiedziano mi, że świadka, ale ja mam wrażenie, że chcą ze mnie
                zrobić podejrzanego). A jeśli przesłuchujący wyjaśnił, w jakiej sprawie jest
                przesłuchanie, potem o coś zapytał: proszę zaprotokołować, że nie widzę związku
                tego pytania ze sprawą.

                Zasada jest taka, że podejrzany ma prawo kłamać albo odmawiać składania zeznań.
                Świadek nie ma takich praw, nie może więc generalnie odmówić składania zeznań.
                Jednak może odmówić odpowiedzi na konkretne pytanie, jeśli mu się wydaje, że ta
                odpowiedź może narazić jego lub jego najbliższych; albo jeśli zauważył jakieś
                naruszenie procedury (stosowanie przemocy lub nacisku psychicznego, próba
                wyłudzenia zeznań podstępem, pseudoprzesłuchanie poza siedzibą urzędu, brak
                protokołu, pytania nie na temat, itp.). Czyli: nie odmawiać składania zeznań,
                ale odmawiać odpowiedzi na każde pytanie po kolei.

                Nie ma powodu, żeby ze skuteczności takich zachowań zdawali sobie sprawę tylko
                posłowie PiSu.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
              • sclavus Re: ...i my tak samo chodźmy... 25.05.07, 16:20
                stefan4 napisał:

                >
                > We wszystkich podziemnych antyesbeckich poradnikach z czasów komuny doradzano,
                > żeby do niczego się nie przyznawać, niczego nie podpisywać i odmawiać rozmowy,
                > jeśli przesłuchujący nie sporządza protokołu. Na każde pytanie najpierw żądać
                > jego wpisania do protokołu, następnie odmawiać odpowiedzi na to pytanie (np.
                > dlatego, że przesłuchujący nie wyjaśnił wystarczająco starannie, w jakiej
                > sprawie toczy się przesłuchanie) i żądać zaprotokołowania tej odmowy. Na
                końcu zażądać kopii protokołu na własność jednocześnie odmawiając złożenia na
                nim podpisu.
                >
                > Nigdy nie słyszałem, żeby takie postępowanie komuś przyniosło jakąś szkodę,
                > niezależnie od okropieństw, którymi wtedy straszyli bezpieczniacy. Za to
                > wielokrotnie słyszałem o szkodach spowodowanych odpowiadaniem na pytania,
                > puszczaniem farby po kropelce, albo próbami takiego zamotania, żeby
                przechytrzyć przesłuchującego.
                > Ta wiedza stanowi nasz narodowy dorobek, to jest nasza magistra vitae, uczmy
                się jej...
                >
                > - Stefan
                >
                > www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html

                :)
                A co należało robić w sytuacji, kiedy byłeś wzywany, ale ani jako świadek, ani
                jako podejrzany ?
                Uprzedzam stwierdzenie "nie iść" bo ... doprowadzali równięż... nawet
                skutego... :) (oczywiście, ani podejrzanego, ani świadka... - "na rozmowę")
                ??
                • stefan4 Re: ...i my tak samo chodźmy... 25.05.07, 20:23
                  sclavus:
                  > A co należało robić w sytuacji, kiedy byłeś wzywany, ale ani jako świadek, ani
                  > jako podejrzany ?

                  Jeśli Cię zgarną z ulicy, to nie możesz nie iść, ale wtedy również wtedy prawa,
                  wokół których należy robić raban (żądam dostępu do telefonu! żądam wyjaśnienia,
                  w jakim charakkterze tu jestem!). Jeśli za to dostaniesz pałką, to pewnie i tak
                  byś dostał za coś innego, skoro mieli przygotowanego bijczego.

                  Pamiętam taką radę, żeby nie przejmować się za bardzo tym, czy takie prawo
                  naprawdę masz zagwarantowane przepisami. Np.:
                  • sclavus Re: ...i my tak samo chodźmy... 25.05.07, 20:57
                    stefan4 napisał:

                    > sclavus:
                    > > A co należało robić w sytuacji, kiedy byłeś wzywany, ale ani jako świadek
                    > , ani
                    > > jako podejrzany ?
                    >
                    > Jeśli Cię zgarną z ulicy, to nie możesz nie iść, ale wtedy również wtedy
                    prawa,
                    > wokół których należy robić raban (żądam dostępu do telefonu! żądam
                    wyjaśnienia
                    > ,
                    > w jakim charakkterze tu jestem!). Jeśli za to dostaniesz pałką, to pewnie i
                    ta
                    > k
                    > byś dostał za coś innego, skoro mieli przygotowanego bijczego.
                    >
                    > Pamiętam taką radę, żeby nie przejmować się za bardzo tym, czy takie prawo
                    > naprawdę masz zagwarantowane przepisami. Np.:

                    Stefanie.... ja wróciłem do czasów stanu wojennego....
                    Po opuszczeniu interny, w ciągu 7 miesięcy, miałem z 16 wezwań i 5
                    doprowadzeń... (w tym 2 w kajdankach)
                    • stefan4 Re: ...i my tak samo chodźmy... 25.05.07, 22:52
                      sclavus:
                      > Po opuszczeniu interny, w ciągu 7 miesięcy, miałem z 16 wezwań i 5
                      > doprowadzeń... (w tym 2 w kajdankach)

                      No to co się mnie pytasz o sposoby? Przecież musisz je znać lepiej niż ja. A w
                      dodatku pewnie masz taaaaką teczkę w IPN.

                      Myślę sobie, że zaraz po zamachu nowa władza jest ostra i nie ma na nią żadnych
                      sposobów. Ale potem coraz bardziej dochodzi do wniosku, że na bagnecie trudno
                      się siedzi, zaczyna mięknąć i zaczyna myśleć, co ludzie powiedzą. Wtedy lud już
                      nie musi być całkiem bezbronny.

                      To strasznie głupio, że musimy znowu przygotowywać się do walki z własnym
                      rządem, ale wszystko wskazuje, że musimy. Jeszcze głupiej by było, gdyby nas
                      znowu zdybali nieprzygotowanych, z opuszczonymi majteczkami. Si vis pacem, para
                      bellum.

                      - Stefan

                      www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
      • hummer Prawie tak samo :) 30.05.07, 08:47
        a-siek napisała:

        > wyjeżdżajac z drogi podporządkowanej uderzył w jadące "7" bodajże inne
        > auto /fiata 126p/, zabijając trzy osoby.

        Nie widzisz różnicy pomiędzy wypadkiem, a pościgiem judoki za osobą w wieku
        pRezydenta?
        • a-siek Re: Prawie tak samo :) 30.05.07, 09:09
          Widzę:

          Jackiewicz - od roku do 10 lat - w sprawie kontrowersyjnej póki co.

          Stypułkowski - od 6 mies. do 8 lat - sprawie ewidentnej
          • taziuta Re: Prawie tak samo :) 30.05.07, 12:51
            a-siek napisała:

            > Widzę:
            >
            > Jackiewicz - od roku do 10 lat - w sprawie kontrowersyjnej póki co.
            >
            > Stypułkowski - od 6 mies. do 8 lat - sprawie ewidentnej

            Wypadek samochodowy, to wypadek podczas kierowania pojazdem mechanicznym.
            Zdarzyć się może każdemu, niestety...

            Wypadek posła Jackiewicza to zabójstwo z chęci zemsty.
            Zdarzyć się może tylko mściwym ludziom...

            Jeśli naprawdę nie widzisz różnicy, to współczuję!
            :-)
            • a-siek Re: Prawie tak samo :) 30.05.07, 13:15
              To nie zabójstwo tylko pobicie ze skutkiem śmiertelnym jeżeli już. Człowiek
              upadł bezwładnie i uderzył się tak, że zmarł. DO zabójstwa droga daleka.
              Napisałam Ci już zresztą co myślę o tej sprawie.

              A wypadek samochodowy czasem rzeczywiście to nieszczęśliwy zbieg okoliczności,
              ale czasem to wynik również bezmyślności i brawury.

              No i jeszcze jest jedna różnica, a mianowicia taka jaka między 1 a 3 ludźmi.
              • taziuta Re: Prawie tak samo :) 30.05.07, 21:21
                a-siek napisała:

                > No i jeszcze jest jedna różnica, a mianowicia taka jaka między 1 a 3 ludźmi.

                Asiu, pozwól że jeszcze raz spróbuję Ci wyjaśnić na czym polega ta różnica.
                Na pewno nie polega ona na ilości ofiar śmiertelnych, lecz na intencji.

                Wypadek samochodowy ze skutkiem śmiertelnym (1, 3, czy 30 osób) niezwykle
                rzadko wiąże się z intencją uczynienia komukolwiek krzywdy...

                Natomiast pobicie ze skutkiem śmiertelnym (z definicji - pobicie) miało
                intencję uczynienia drugiej osobie krzywdy. Może poseł PiS nie chciał
                śmierci bitego przez siebie człowieka, ale pobił z premedytacją,
                a nie niechcący. Czujesz już różnicę?! :-)
                • a-siek Re: Prawie tak samo :) 31.05.07, 09:00
                  Taziuto! Problem w tym, że proste porównania możesz stosować względem dwóch
                  kupek piasku.
                  Pobiciem moze być uderzenie celowo głową ofiary w chodnik, ale również
                  pchnięcie jej tak, ze ta nieszczęśliwie uderzyła sie w tył głowy. Prawda, że
                  jednak przypadki niewspółmierne?

                  Za czyn Stypułkowskiego zwykli prości ludzie idą bezwzględnie siedzieć za
                  kratki. Za czyn Jackiewicza - również.
                  Moim zdaniem obydwa są zagrożone podobnymi wyrokami, pewnie ze 2 lata. Obydwaj
                  uchylają się od opdpowiedzialności wykorzystując swoją polityczną pozycje.
                  Obydwaj jeśli do do odsiatki to w zakładzie półotwartym albo otwartym i do tego
                  z szansą na warunkowe przedterminowe zwolnienie. A więc kodeks karny mówi -
                  sytuacje w aspekcie prawnym podobne.

                  Upolitycznienie sprawy i ferowanie wyroków wg klucza politycznych sympatii jest
                  czystym manipulanctwem.
                  Casus Stypułkowskiego - demokratyczny, bo lubiany przez SLD, Jackiewicaz -
                  niedemokratyczny bo PiS.

                  Pisałam już - uważam, że sprawa Jackiewicza powinna być wyjaśniona a on sam
                  osądzony przez sąd.
                  Buntuję się tylko przeciwko manipulowaniu, że przed PiSem wymiar
                  sprawiedliwości był cacy i nagle zrobiło się dyspozycyjny wobec władzy. Znam go
                  nieco od drugiej strony.
                  Prokrator prowadzacy sprawę Jackiewicza nie znalazł się w prokuraturze od
                  wczoraj. Mózgu i moralności też mu nie zrestartowali.
                  Tak samo jak nie zrestartowali mózgów prokuratorom z Łodzi, którzy
                  skandalicznie długo trzymali w areszcie Pęczaka.
                  Oni dziś tam są i pewnie doskonale wiedzą kto odpowiada za ich awanse.
                  To nie kaczyzm, to III RP właśne, z której dobrodziejstw kaczysci sobie
                  korzystają.
                  • taziuta Re: Prawie tak samo :) 31.05.07, 12:08
                    a-siek napisała:

                    > ...Za czyn Stypułkowskiego zwykli prości ludzie idą bezwzględnie siedzieć za
                    > kratki...

                    I on pewnie też powinien iść za kratki, jeśli jest jak piszesz...

                    ...
                    > Pisałam już - uważam, że sprawa Jackiewicza powinna być wyjaśniona a on sam
                    > osądzony przez sąd.
                    > Buntuję się tylko przeciwko manipulowaniu, że przed PiSem wymiar
                    > sprawiedliwości był cacy i nagle zrobiło się dyspozycyjny wobec władzy.

                    Przyznajesz, że wymiar sprawiedliwości jest dyspozycyjny wobec władzy,
                    ale jednocześnie masz nam za złe, że nas to oburza?

                    A tak poza tym, to na pewno wymiar sprawiedliwości był mniej dyspozycyjny (nie
                    został wówczas "odzyskany", tak jak dzisiejszy). Zauważ, że za rządów SLD
                    zostały podjęte sprawy "Starachowicka", "Pęczaka", "Sobotki" i "Rywina"
                    (oczywiście).

                    Czy znasz przykłady spraw, wykrytych za SLD, a celowo opóźnianych przez
                    prokuraturę, tak jak teraz sprawa Jackiewicza przez prokuraturę PiS?
                    Że nie wspomnę o aferach Samoobrony...
                    • a-siek Re: Prawie tak samo :) 31.05.07, 13:18
                      > Czy znasz przykłady spraw, wykrytych za SLD, a celowo opóźnianych przez
                      > prokuraturę, tak jak teraz sprawa Jackiewicza przez prokuraturę PiS?
                      > Że nie wspomnę o aferach Samoobrony...

                      Znam - Stypułkowskiego włąśnie. Przeciągane i umarzane. Były min. spr. Sadowski
                      uchylający sie od odpowiedzialności pod immunitetem.
                      Mazur - wypuszczony z aresztu, potem balujący na bankiecie SLD a potem
                      uciekający do USA.

                      Znam też kilka przetrzymywania w areszcie pomimo zerowego działania prokuratury
                      w ramach śledztwa, jak Peczak czy H. Majewski.
                      Albo rzekomi zabójcy Jaroszewiczów. Dostali odszkodowania od skarbu państwa za
                      pobyt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka