taziuta
06.05.07, 20:23
Przypomniano mi dzisiaj zabójstwo, którego dopuścił się we Wrocławiu poseł
PiS, niejaki Jackiewicz.
"Facet zabił człowieka nie w obronie koniecznej. W nagrodę został
przewodniczącym PiS na Dolny Śląsk. Prokuratura jakoś niemrawa w tej sprawie."
Gdyby to był polityk opozycyjny, to Ziobro wsadziłby go w świetle jupiterów
w try miga. Ale politycy PiS to święte krowy. I takie coś nami rządzi... :-(