wbrew1
07.05.07, 14:09
Miało być tak uroczyście, szumnie i patriotycznie.
A jest totalna kompromitacja, i to o wydźwięku miedzynarodowym!!!, o czym
poniżej.
Rzecz idzie o dekomunizację w wydaniu min. Ujazdowskiego i Sp-ki.
Na fali działań podjętych w Estonii oszołomy z PiS-u nie chcieli być gorsi i
nadali rozgłos (miedzynarodowy-sic!) swojej inicjatywie dekomunizacyjnej
obejmującej m.in. niszczenie pomników i przenoszenie mogił żołnierzy AR.
I co? Wycofali się rakiem, bo ponoć sytuacja miedzynarodowa nie sprzyja temu,
a ponadto nie chcą wpisać się w działania Estonii. Padaja również inne
żenujące argumenty, o których nawet nie warto wspominać, jak chociażby ten,
że należy to pozostawić do załatwienia samorządom (wcześniej były one
pomawiane o wstecznictwo i niedość rewolucyjną postawę w tej materii, co jest
przyczyną tylu ostańców na polskiej ziemi).
Ale najważniejszy jest aspekt miedzynarodowy z Rosją w tle.
Otóż wydaje mi się, że przez takie działanie PiS dał Rosji do ręki argument i
motywy do wywierania presji na Polskę w postaci różnorodnych gróźb.
Bo skoro Polska przestraszyła sie ostrych działań Rosji podjętych w tej
sprawie wobec innego kraju, to wycofanie się Polski z ewentualnego podjęcia
takich działań jest tylko kwestią doboru środków nacisku przez Rosję.
I po drugie.
Skoro już raz w pewnych okolicznościach uznano (Polska uznała) bezsensowność
lub jak kto woli niecelowość, tej akcji, to tym łatwiej Rosji bedzie znaleźć
takie argumenty przy następnej próbie.
To tak jest, jak PiS bierze się za coś. Jak nie zepsuje, to napewno nie
naprawi.