rabin.hood
15.05.07, 00:01
w zwiazku z tym co napisalem wczesniej - uwazam ze gadka o kompromisie jaka
uraczyli nas pewni ludzie jest warta tyle samo ile papier toaletowy i to po
zuzyciu.
argumentacja pewnych ludzi przebiega w ten sposob: nie mozna nikogo dzielic,
nie mozna mscic sie na komuchach i na lewicy. a jesli bedziecie sie mscic, to
potraktujemy was petaki jak faszystow, nazistow i wcielenie wszelkiego zla.
juz teraz odzywaja sie glosy w stylu "no niech PiS przegra wybory, to my juz
z nimi zrobimy co trzeba"
czyli - kochajcie tolerancje sk...syny, a sprobujcie jej nie kochac...
******************************************************************************
uwaga - zeby bylo jasne. mowie to nie jako PiSiak ale wciaz jako sympatyk
prawej strony Platormy Obywatelskiej.
nie jestem wielkim fanem PiS. Ale jako stanowczy przeciwnik calej lewicowej
zgrai.
jesli w tym panstwie trzeba dokonac wyboru - lewica czy PiS - nikt nie
powinien miec watpliwosci. To wybor jak miedzy lekka niewypieczona pizza, a
splesnialym, zagrzybialym plackiem
przyszly sejm to koalicja POPiS :)