grzegorzlubomirski
23.05.07, 18:54
Ja zyjac w PRLu 19 lat ruskiego zolnierza czy jakiegos ruska widzialem tylko
w telewizji a mieszkalem 20 km od granicy. Pierwszy raz ruska zobaczylem w
Czechoslowacji w Usti nad Labem, po 16 latach mieszkania pod ich "okupacja",
troche dziwne nie?
Pozatym gdyby obwodnice pod Augustowem chciano zbudowac za komuny Moskwa
nigdy ale to nigdy nie wtracalaby sie do tego. Moglibysmy rogrzebac caly kraj
i nic by nie powiedzieli. Teraz nie jest to mozliwe - i dobrze, zeby nie bylo
watpliwosci.