camille_pissarro
25.05.07, 23:10
w sposób następujący.
Dziś szczęśliwcami są Ci, którzy nie muszą nosić przy sobie komórek , jak i
zarówno Ci, którzy nie muszą doświadczać pośpiechu ( vide chociażby Marek
Kondrat rezygnujący z aktorstwa ).
Dlaczego do szczęśliwców nie zaliczyć i tych, którzy nie troszczą się w
ogóle o swoje sprawy przyziemne w tym przede wszystkim o te w wymiarze
materialnym ?
Dlaczego określa się człowieka mianem dziwaka, który ( uzywając języka
fiskalnego ) nie nie dba o swoje należności jak i zobowiazania a wszystkie z
tym związane sprawy ceduje na osobę najbliższą.
Dla nas wszystkich, którzy biorą udział w tym "wyścigu szczurów" nie do
pomyślenia jest by nie mieć komórki, IPOD'a, zmywarki, plazmy ( czy LCD),
DVD, zestawu kina domowego, samochodu z napędem na 4 koła, ba odpowiedniej
chałupy lub mieszkania , no i do zarządzania naszym budżetem konta bankowego,
najlepiej ze zdalnym dostępem do regulowania naszych należności, zobowiązań.
Te wszystkie wymienione wyżej atrybuty współczesnego hedonisty, wcale nie
znaczą , że to jest jedyny i słuszny cel naszych dążeń i naszej
samorealizacji w globalnym swiecie.
Owszem ja z tego co wymieniłem powyżej w większości korzystam, ale nie
stanowi to dla mnie wyznacznika w ocenie drugiego człowieka.
Dopuszczam mianowicie do siebie, że obok mogą zyć tak szczęsliwi ludzie,
którzy do takich wartości ( mieć a nie być ) nie przykładają większej wagi.
Tak ja podkreśliłem to powyżej sa to w dzisiejszych czasach naprawdę
szczęśliwi ludzie...