krew Blidy na łapach siepaczy PIS

07.07.07, 08:09
Z Ziobry zając
Ze Zbigniewem Siemiątkowskim, byłym szefem Urzędu Ochrony Państwa, rozmawia
Jan Złotorowicz

Czy coś się Panu nie przypomniało, gdy czytał Pan zeznania prokuratorów w
sprawie Barbary Blidy?
– Pewnie. Przypomniał mi się Orlen. To jest chichot historii, bo ten
prokurator Balas postawił mnie i dwóm moim współpracownikom z UOP zarzut
naciskania na prokuratorów w sprawie zatrzymania Modrzejewskiego. A
prokuratorom warszawskim chciał postawić zarzut ulegania tym naciskom. I teraz
żali się, że był naciskany przez swoich przełożonych. Przyznał, że miał duże
wątpliwości, że sprawa jest dęta, że jest polityczna, że nie widział podstaw
stawiania zarzutów pani Blidzie. I mimo tych wątpliwości, uległ naciskom.

Czy tylko Balas przypomina Orlen?
– Tak naprawdę to są to dwie nieporównywalne sprawy. Bo w przypadku Orlenu UOP
działał jako wykonawca poleceń prokuratury. A tu widać, że prokuratorzy z
Katowic byli naciskani przez swoich przełożonych, działali pod dyktando
Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. ABW wyznaczała termin zatrzymania pani
Blidy. Aż wiceszef ABW przyjeżdżał z Warszawy do Katowic. A wszystko to działo
się na zapotrzebowanie polityczne kierownictwa Prokuratury Generalnej. I teraz
ten pan Balas będzie musiał do końca życia mieć świadomość, że ma na rękach
krew Barbary Blidy.

Z Orlenu zrobiono wielką aferę, a w sprawie Barbary Blidy ciągle wszyscy
udają, że wszystko jest OK.
– Konieczna jest sejmowa komisja śledcza w tej sprawie. Ta komisja powinna
wezwać po kolei wszystkich prokuratorów, ludzi z ABW. Oni wszyscy powinni
odpowiedzieć na pytanie, jakie to względy merytoryczne miały decydować o ich
działaniach, jakie były naciski w tej sprawie, kto chciał to zdyskontować
politycznie. Widzę, że w usta różnych przesłuchiwanych próbowano włożyć
nazwiska Aleksandra Kwaśniewskiego, Krzysztofa Janika, Danuty Waniek i moje.
Chciano z tego zrobić aferę korupcyjną z udziałem polityków lewicy. I to musi
być wyjaśnione. Jak nie teraz, to w następnej kadencji. Pan Ziobro ma chyba
tego świadomość. Widzę strach w jego oczach. Jego podwładni obciążają go w
swoich zeznaniach. A co będzie, jak odzyskają pamięć za dwa lata? Chyba nawet
do jego niedoświadczonej, zapalonej głowy dotarła świadomość, że zaraz z psa
gończego stanie się gonionym zającem. Zobaczy wtedy, jakie to jest uczucie,
jak jego ktoś o 6.00 rano odwiedzi.

Dziękuję za rozmowę
    • rotepirat Kto ją zastrzelił... 07.07.07, 08:12
      Czy normalny człowiek odbiera sobie życie?
      Zastanów się.
      • hummer Homo Wanna miał zostać w tym dniu marszałkiem 07.07.07, 08:16
        rotepirat napisał:

        > Czy normalny człowiek odbiera sobie życie?
        > Zastanów się.

        Sejmu. "Akcja" była robiona pod Wassermana.
      • wan4 Re: Kto ją zastrzelił... 07.07.07, 08:21
        rotepirat napisał:
        > Czy normalny człowiek odbiera sobie życie?
        > Zastanów się.

        nie, "normalny" nigdy nie popełnia samobojstwa, co najwyzej doprowadza do niego
        innych... pisiorska mentalnosc
    • babilon6661 Re: krew Blidy na łapach siepaczy PIS 07.07.07, 08:20
      Niepotrzebnie go komplementowałem

      Leszek Miller, były premier, w którego rządzie Barbara Blida była ministrem
      budownictwa:


      – W momencie, kiedy dowiedziałem się, że Barbara popełniła samobójstwo,
      pomyślałem, że jej wielkie poczucie własnej wartości, godności, to, że jest
      rodowitą Ślązaczką, pchnęło ją do tak dramatycznego kroku. Nie zamierzała
      uczestniczyć w scenariuszu, który został napisany przez pana Ziobrę i pana
      Wassermanna. Choć nie wiem, przez którego bardziej. To wszystko, o czym się
      teraz dowiadujemy, tę tezę dobitnie potwierdza. Widać, że były naciski na
      prowadzących śledztwo, że miało się ono zakończyć konferencją prasową, na której
      minister Ziobro zameldowałby o swoim kolejnym wielkim sukcesie. Śmierć Barbary
      Blidy to uniemożliwiła i Barbara Blida zapłaciła za to najwyższą cenę. Nie
      sądzę, żeby w tej kadencji Sejmu możliwe było wyświetlenie wszystkich szczegółów
      tej sprawy. Będzie panować zmowa milczenia. Jestem przekonany, że kiedy PiS
      odejdzie od władzy, sejmowa komisja śledcza będzie miała wiele roboty. Tam
      dopiero poznamy wszystkie zatrważające szczegóły tej sprawy. Kiedyś na
      posiedzeniu komisji ds. Orlenu powiedziałem o Ziobrze, że jest zerem. Teraz,
      oceniając ministra Ziobrę w kontekście całej tej sprawy, myślę, że niepotrzebnie
      go wtedy komplementowałem.


Pełna wersja