Prezydent łże :D

01.08.07, 14:21
PO nie chciało koalicji? Nie - PO chciało:
1. zamienić MSWiA za min. Gospodarki, po to, aby resorty silowe nie byly w jednym reku oraz po to, aby PiS rowniez firmowal polityke ekonomiczna rzadu

2. Marszalka sejmu

3. Zeby Jarek zostal premierem (to nie bylo zdecydowanie stawiane).

PiS uznal, ze lepiej isc z samoobrona i giertychem, niz spelnic te postulaty. Ktos mi moze wyjasnic, co dzieki tej decyzji osiagnieto przez te dwa lata, czego by sie nie dalo osiagnac gdyby pkt 1-3 byly spelnione? Bo co spieprzono i jaki klimat stworzono w kraju - wiadomo.
    • oszolompolski A bo to nowość... 01.08.07, 14:22
      Rządzi nami cała banda kłamców. To się nazywa "odnowa moralna", jakbyś nie wiedział.
      • kronopio77 ciemny lud kupuje tylko bajki o 3 mln mieszkań... 02.08.07, 10:46
        faktów nie widzą
    • sierzant_nowak i tym pytaniem powinni dziennikarze i opozycja 01.08.07, 14:25
      w pisowskie pyski rzucac codziennie... Co w tych dwoch latach bylo warte odrzucenia postulatow PO... Dwa lata bagna tylko po to, aby zmarginalizowac dwie marginalne partyjku (SO i LPR) wprowadzajac je w miedzyczasie do rzadu ??
      • 440417mz Re: i tym pytaniem powinni dziennikarze i opozycj 01.08.07, 14:33
        Ale ilu aktywistów PiSkliki dostało stołki prezesów spółek skarbu państwa i nie
        tylko.A jakie będą mieli odprawy idące w miliony.A wszystko lege artis!Nawet jak
        przegrają wybory,to nikt i nic nie będzie mógł im zarzucić.A aktywiści PiSklaki
        będą zabezpieczeni materialnie na pokolenia.Oni świadomie grają rolę nieporadnych.
    • ayran Re: Prezydent łże :D 01.08.07, 14:28
      Kluczowy jest marszałek sejmu. Marek Jurek wydaje się już tego zupełnie nie
      pamiętać, ale dopóki był przez Jarka mamiony spełnieniem postulatów z tego
      zakresu, który go - praktycznie wyłącznie - interesuje, był najbardziej
      dyspozycyjnym marszałkiem od czasu Stanisława Gucwy. A Dorn nawet nie próbuje
      udawać, że jest kimś innym niż marszałkiem PIS-u.
    • socjalliberal Mnie przy życiu trzyma już tylko nadzieja 01.08.07, 14:29
      na nowy post matki-kurki, żeby mu przypier... znaczy porażająco go podsumował;)
    • sierzant_nowak no, pisowczyki... pytam po raz kolejny... 01.08.07, 15:26
      co daly te dwa lata, czego nie daloby sie osiagnac, gdyby 2 lata temu spelniono postulaty PO ? Co uzasadnia odrzucenie tej oferty wtedy (skoro juz burczycie o tym, ze po wyborach jakis popis by sie wam marzyl)?
      • sierzant_nowak aż tyle? Nie przesadzajcie z opisami tych zysków.. 01.08.07, 16:42

        • p.smerf Re: aż tyle? Nie przesadzajcie z opisami tych zys 01.08.07, 17:18
          Wy, sierżancie jesteście niepoprawni. Czy nie widzicie, że liczą się również
          zyski niepoliczalne. Pozycja, prestiż itp. Czyż w tym czasie nie wzrosła
          niepomiernie pozycja Polski na arenie międzynarodowej? Czy nie powiększyło się
          grono naszych przyjaciół? Czyż w ciągu tych dwóch lat nie wzrósł niepomiernie
          prestiż Kościoła, kadry szkół wyższych, sądownictwa (z Trybunałem na czele)?
          Czyż nie poprawiły się stosunki międzyludzkie i wzajemne zaufanie Polaków do
          siebie i polityki?

          A Wy nic tylko narzekacie. Po prostu wstyd :)
          • sierzant_nowak Re: aż tyle? Nie przesadzajcie z opisami tych zys 01.08.07, 17:59
            przez pierwsze dwie linijki myslalem, ze piszesz na serio...

            Zaden pisowczyk nie wyjasni mi, dlaczego lepszy mialby byc postulowany przez nich POPiS po wyborach (za cene 2 lat gowna w zyciu politycznym, jakie narychtowala cud-koalycyja), od przyjecia postulatow platformy wtedy, 2 lata temu?
            • p.smerf Re: aż tyle? Nie przesadzajcie z opisami tych zys 01.08.07, 18:09
              A to chyba proste. Z Platformą nie wystarczyło by się podzielić stanowiskami.
              Trzeba by się było również podzielić władzą. A to przecież w rachubę nic wchodziło.
              • gat45 A teraz niby wchodzi ? 01.08.07, 18:24
                p.smerf napisał:

                > A to chyba proste. Z Platformą nie wystarczyło by się podzielić stanowiskami.
                > Trzeba by się było również podzielić władzą. A to przecież w rachubę nic
                wchodz
                > iło.

                Jarek był wierny władzy nawet kiedy jej tylko pożądał. Teraz, kiedy ją posiadł,
                myślisz, że się będzie dzielił ?
                • p.smerf Re: A teraz niby wchodzi ? 01.08.07, 18:28
                  Jeśli będzie musiał, to i z LiD-em się podzieli. Obrzydzenie też mu przejdzie
                  jak ręką odjął.
              • weissensee Re: aż tyle? Nie przesadzajcie z opisami tych zys 01.08.07, 20:13
                p.smerf napisał:

                > A to chyba proste. Z Platformą nie wystarczyło by się podzielić stanowiskami.
                > Trzeba by się było również podzielić władzą. A to przecież w rachubę nic
                wchodziło.
                "Władza" to dla Kaczorów wyłącznie resorty siłowe, sądy, służby specjalne.
                Chodziło im o niszczenie wszystkich konkurentów do władzy.
                Chwała Platformie, że nie wzięła udziału w tej farsie.
    • klarek_i PO zagrało na wcześniejsze wybory i tylko 01.08.07, 19:06
      dzieciuchy jeszcze w to wierzą, że coś tam stanęło na przeszkodzie wejściu PO do
      koalicji z PiS. No i się przejechali, a wszyscy co głosowali na POPiS z nimi.
      • klarek_i I nawet Gowin jakis czas temu puscił parę na ten 01.08.07, 19:08
        temat.
        • sierzant_nowak aha... 02.08.07, 07:35

      • sierzant_nowak wystarczylo spelnic postulaty 02.08.07, 09:47
        dac Rokicie MSWiA i wziasc w zamian resort Gospodarki. Gdyby PO wtedy cos wymyslilo - bylaby jasnosc, kto nie chcial koalicji. Teraz tez jest jasnosc :D - wiadomo, kto dal Jurkowi marszalka w trakcie trwajacych jeszcze negocjacji...
    • kamyk448 To Ty rozumiesz co on tam sobie mamrocze? n/t 01.08.07, 20:06
      sierzant_nowak napisał:
      • sierzant_nowak nie, czytalem wywiad drukowany :D 02.08.07, 12:27

    • hrabia.m.c Re: Prezydent łże ,to nie sensacja. 01.08.07, 20:09
      On i brat mają tak od urodzenia,
      geny
      Rajmunda.
      • venus99 Re: Prezydent łże ,to nie sensacja. 01.08.07, 20:11
        no to wszyscy pójdziecie siedziec za obrazę Najwyższego Majestatu.
    • 440417mz Re: Prezydent łże :D 01.08.07, 20:16
      Kiedyś to jeszcze wyłączałem tylko fonię zostawiając wizję.Teraz gdy na ekranie
      telewizora się pokazują kaczory,wyłączam całkowicie telewizor.Już nie mogę na
      nich patrzeć ani ich słuchać.Nie daję już rady!
      • hrabia.m.c Re: Prezydent łże :D 01.08.07, 20:39
        Pozostał ci najwyższy stopień "wtajemniczenia"
        wpie.... telewizor przez okno:))))
        • 440417mz Re: Prezydent łże :D 01.08.07, 20:42
          Na odseparowanie się od durniów ptasich mam inną strategię.Nie włączam TVP-is.
          • wan4 Re: Prezydent łże :D 01.08.07, 20:50
            440417mz napisał:
            > Na odseparowanie się od durniów ptasich mam inną strategię.Nie włączam TVP-is.

            Ja podobnie. W ogóle nie oglądam reżimowego Dziennika TVPiS
    • anula221 Re: Prezydent łże :D 02.08.07, 06:11
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=66822396
      To też dowodzi,że Prezydent Ł Ż E
      • sierzant_nowak jakas genetyczna skaza u kurdupli? 02.08.07, 08:46
        Cos w rodzaju alergii na prawdomownosc?
    • wariant_b Re: Prezydent łże :D 02.08.07, 08:58
      Nie lubię się powtarzać, ale jeszcze raz powtórzę:

      Rokowania koalicyjne PiS z PO były wariantem zastępczym na wypadek zwycięstwa
      Tuska w wyborach prezydenckich. Celem rokować było niedopuszczenie do zawarcia
      koalicji przed ogłoszeniem wyników wyborów. Tusk nie wygrał - koalicji nie było.
      Gdyby wygrał - Lech Kaczyński byłby premierem, a koalicja zostałaby zawarta.

      Jeśli ktoś widział inne realne możliwości - niech powie jakie?
      • sierzant_nowak wariant, coś nieprecyzyjnie się wyrażasz... 02.08.07, 09:24
        > Rokowania koalicyjne PiS z PO były wariantem zastępczym na wypadek zwycięstwa
        > Tuska w wyborach prezydenckich. Celem rokować było niedopuszczenie do zawarcia
        > koalicji przed ogłoszeniem wyników wyborów.

        ze niby czyj to byl plan? Tuska? Czy Kaczek?
        • gat45 Przecież to jasno wynika z tekstu Warianta ! 02.08.07, 09:29
          sierzant_nowak napisał:

          > > Rokowania koalicyjne PiS z PO były wariantem zastępczym na wypadek zwycię
          > stwa
          > > Tuska w wyborach prezydenckich. Celem rokować było niedopuszczenie do zaw
          > arcia
          > > koalicji przed ogłoszeniem wyników wyborów.
          >
          > ze niby czyj to byl plan? Tuska? Czy Kaczek?




          Czytaj z "czuciem", protagonistów znasz.
        • wariant_b Re: wariant, coś nieprecyzyjnie się wyrażasz... 02.08.07, 09:30
          A niby kto dostał misję utworzenia rządu? Tusk?
          • sierzant_nowak nadal nie rozumiem... 02.08.07, 09:42
            Więc bądź łaskaw wyjaśnić jak dziecku (cobyśmy się rozumieli) - chodzi Ci o to, że PiS prowadził negocjacje tylko na wypadek przegranej Dyspeptyka? A skoro wygrali to zerwali negocjacje?

            Jeżeli tak, to się oczywiście zgadzam. Patrz ile czasu pieprzą się z samoobroną teraz - czy będzie koalicyja, czy jej nie będzie... Natomiast wtedy zerwali negocjacje dając laskę marszałkowską (która wg. ustaleń miała być dla Komorowskiego) Jurkowi.
            • wariant_b Re: nadal nie rozumiem... 02.08.07, 10:43
              sierzant_nowak napisał:
              > Więc bądź łaskaw wyjaśnić jak dziecku (cobyśmy się rozumieli) - chodzi Ci o to,
              > że PiS prowadził negocjacje tylko na wypadek przegranej Dyspeptyka?

              Najpierw wykonaj mały eksperyment myślowy - czy jest sens dzielić się władzą,
              jeśli to nie jest konieczne. Nie będziesz odkrywczy - dla ludzi pokroju
              Kaczyńskich - nie ma takiej możliwości. Co widać, słychać i czuć.

              A teraz ad rem. Z tego co obserwowałem NIE BYŁO negocjacji koalicyjnych,
              a w każdym razie nie zauważyłem ich. Misją Marcinkiewicza było przeczekanie
              i niedoprowadzenie do utworzenia rządu koalicyjnego przed wyborem prezydenta.
              Niezależnie od tego, co chciałoby uzyskać PO, byłoby to z jakichkolwiek
              powodów niemożliwe do wykonania. Marcinkiewicz miał dotrwać i dotrwał.
              Zadanie zostało wykonane. Było oczywiste, że premierem długo sobie nie pobędzie,
              i nie pobył. Tylko spekulacją jest twierdzenie, że w razie porażki wyborczej
              Lech Kaczyński zostałby nowym kandydatem PiS na premiera i oczywiście
              doprowadził do koalicji (fanfary!!!). Tylko wskaż mi inny realny pomysł,
              który mogliby mieć bliźniacy. Ja nic takiego nie widziałem i nadal nie widzę.
              Wydaje mi się, że o ile przeczekanie było pomysłem od samego początku,
              to wizja rządu bez PO pojawiła się już w trakcie negocjacji. Ktoś policzył
              paluszki w Sejmie i wszystko było jasne. Też je policzyłem, więc darowane
              mi były zdziwienia. Dlatego także, już po wyborze Prezydenta ani jedno słowo
              na temat dalszych rokowań koalicyjnych nie padło.

              Również problem z Lepperem polega na tym, że postrzegany jest jako drugie
              centrum decyzyjne rządu. Jest zbyt samodzielny i zbyt dobrze, jak na oczekiwania
              PiS radził sobie z Ministerstwem Rolnictwa. Miał tego świadomość, więc mógł
              być potencjalnie nielojalny. A tego bracia nie wybaczą.
              • sierzant_nowak no to w sumie się zgadzamy... 02.08.07, 11:00
                Też uważam, że Jarek uznał, że lepiej wyjdzie rządząc z przystawkami i zrezygnował z koalicji. Mam nadzieję, że się na tym przejedzie :D A jego brat to s-syn probujacy nam wcisnac kit :]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja