Gość: Książe
IP: *.mega.tmns.net.au
10.12.01, 08:08
Zamiast na studniówce w Białogardzie czy na prywatce u Leppera panna
Kwaśniewska debiutowała w jednym z najdroższych hoteli w Paryżu. Szybko się
zapomina o swoim miejscu. Szczęśliwie są jeszcze prawa genetyki i damą trzeba
się urodzić. Przypomina mi się antykomunistyczny wierszyk o awansach komuchów:
"Nie pomogą dobre chęci
z gówna gwiazdki nie ukręci"