haen1950
17.08.07, 08:06
tak samo, jak bałem się Polski Kaczorów. Identyczne mam odczucia w
jednym i drugim przypadku. Te pierwsze potwierdziły się w całości,
nawet przekroczyły tą całość.
Podobno podzielili już sobie stanowiska i role. Tusk premierem,
Rokita od rządzenia państwem.
A to oznacza już nie tylko totalny konflikt wewnątrz platformy, ale
i konflikt Rokita vs wszystkie instytucje państwa. Ten facet otrzyma
w spadku cały centralizm Kaczorów i bedzie z niego czerpał wielką
chochlą.
Niewiele rożnią się poglądy na rządzenie wg Rokity i Kaczorów.
Jeżeli to prawda, co pisze Rzepa, to po wyborach niech nikt się nie
spodziewa normalności i spokoju.