rydzyk_fizyk
17.08.07, 12:16
PO znowu nie odrobiło lekcji i przygotowało niechlujny raport.
Niestety IMO co ważniejsze pominęło wiele ważnych aspektów tej sprawy:
-Losy zawiadomienia o popełnieniu przestępstwie złożonego przez wójta gminy Mrągowo w związku z posługiwaniem się sfałszowanymi dokumentami przez agentów CBA
Postępowanie w tej sprawie zostało połączone z postępowaniem w sprawie tzw. afery gruntowej i przeniesione do warszawskiej prokuratury. Rodzi to paradoksalną sytuację gdy prokurator, który w tym samym postępowaniu opiera się na dowodach zebranych przez CBA miałby postawić zarzuty funkcjonariuszom, którzy je zbierali! Połączenie postępowań pozwala prokuraturze ukryć umorzenie postępowania w tym zakresie.
-Kwestię odpowiedzialności funkcjonariuszy CBA za fałszerstwo i przekroczenie uprawnień
Raport formułując wnioski w bardzo ostrożny sposób nie łączy braku podstawy prawnej funkcjonariuszy CBA z ich odpowiedzialnością karną. A obok komisji śledczej to właśnie proces karny w sprawie fałszerstwa jest jedną z dróg wyjaśnienia tej afery. We wnioskach końcowych pominięto ten aspekt sprawy.
-Kwestii odpowiedzialności premiera za niewykonanie obowiązku nałożonego przez art. 24 ust. 5 ustawy o CBA
Zgodnie z tym przepisem premier miał obowiązek wydania odpowiedniego zarządzenia wykonawczego. Tak długi okres zwłoki pozwala stawiać pytania o odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu. Ponadto, eksperci nie odnoszą tego braku do innych akcji CBA, które również mogłby być nielegalne ze względu na posługiwanie się fałszywymi dokumentami.
-Kwestii konstytucyjności uregulowania procedury posługiwania się przez funkcjonariuszy fałszywymi dokumentami w zarządzeniu premiera
Uregulowanie tak istotnych elementów w akcie prawnym niskiego rzędu, który nie ma mocy powszechnie obowiązującej może budzić wątpliwości pod kątem zgodności z Konstytucją. Ponadto, wątpliwości budzi prawidłowość delegacji ustawowej do wydania tego zarządzenia.
-Kwestii zaangażowania najwyższych władz państwowych w planowanie i wykonanie akcji
Raport ocenia ewentualne „łapanie w pułapkę” czy też podżeganie do korupcji przez funkcjonariuszy jedynie w zakresie naruszenia zasad prowokacji policyjnej i jedynie wewnątrz CBA. Brak jest natomiast postawienia pytań dotyczących informacji przepływających na najwyższych szczeblach władzy – co związane jest i ze sprawą przecieku informacji oraz co ważniejsze z zarzutami o użycie CBA przeciwko przeciwnikowi politycznemu jakim stał się Lepper.
Wymaga to pytań o wiedzę premiera i prezydenta w zakresie tej operacji, szczególnie czasu, w którym przygotowano wniosek o odwołanie wicepremiera Leppera.
Ponieważ powyższe kwestie są kluczowe dla ustalenia przez ewentualnie powołaną komisję śledczą w tej sprawie można uznać, że PO nie odrobiła na razie lekcji.
Niestety ale marnie widzę komisję śledczą w wykonaniu PO skoro po miesiącu przygotowali takiego gniota