Dodaj do ulubionych

A Kaczynski zostaje wasalem do samego konca

25.08.07, 03:49
Tak trzymac, kolego na sznurku.Nawet Rydzyk juz sie z ciebie smieje.
Bo Rydzyka szef to Wladzio z Moskwy, a Twoj w Waszyngtonie. A
zdawalo ci sie kiedys, sieroto, ze masz w radyju poplecznika? hehehe

Jesienią o tarczy i Iraku, za rok o wizach
Stosunki polsko-amerykańskie u progu rozmów

Jesienią zostaną prawdopodobnie podjęte dwie kluczowe dla Polski
decyzje: rozpocznie się kolejny etap polsko-amerykańskich rozmów na
temat budowy tarczy antyrakietowej, które być może zostaną
zakończone podpisaniem umowy, oraz rozwiązana zostanie sprawa
obecności polskich wojsk w Iraku.

Dotychczasowe negocjacje polsko-amerykańskie dotyczące tarczy
antyrakietowej są objęte ścisłą tajemnicą. Wprawdzie mówi się o
nich, ale do mediów nie trafiła dotychczas żadna konkretna
informacja. Również w indywidualnych rozmowach z dziennikarzami tak
politycy, jak i wojskowi specjaliści unikają zagłębiania się w
szczegóły, ograniczając się do zapewnień, że priorytetem w
prowadzonych negocjacjach jest zapewnienie Polsce bezpieczeństwa,
nie precyzując jednak, w jaki sposób to zostanie dokonane. - To nie
jest przedmiotem publicznych dywagacji - uważa minister obrony
narodowej Aleksander Szczygło. - Trzeba uzgodnić różne warunki
funkcjonowania tej tarczy, ale nie mówimy tylko o tej inwestycji. My
chcemy szerszej współpracy. Usiłujemy wyjaśnić Amerykanom, że ta
inwestycja pociąga za sobą pewne skutki, ponieważ projekt nie tyle
geostrategicznie, ile ambicjonalnie uderza w Rosję, która nie może
znieść, że kraj, który dotychczas znajdował się w sferze jej
wpływów, nagle samodzielnie podejmuje decyzję bez pytania Moskwy o
zgodę - wskazuje w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Robert
Szaniawski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Więcej naszych w Iraku?
W sytuacji kiedy USA rozważają wycofanie swoich wojsk z Iraku,
prezydent Bush przyrównuje ten konflikt do wojny w Wietnamie, a
demokratyczna część Kongresu krytykuje amerykańskie działania w
Iraku, polski rząd rozważa zwiększenie naszego kontyngentu
wojskowego w tym kraju. Decyzja w tej sprawie - jak poinformował nas
minister obrony narodowej Aleksander Szczygło - ma zapaść na jesieni.
W Stanach Zjednoczonych z każdym miesiącem rośnie presja na
przygotowanie terminarza stopniowego opuszczania Iraku przez wojska
USA. W połowie września ukaże się raport dowództwa armii
amerykańskiej o sytuacji w Iraku, który będzie także precyzował
dalsze działania Stanów Zjednoczonych w tym państwie. - Po tej
publikacji prezydent Bush powinien ogłosić pierwszy krok w kierunku
wycofania amerykańskich sił z Iraku, aby zachęcić iracki rząd do
podjęcia działań w kierunku stabilizacji kraju - zasugerował
przedwczoraj republikański senator Wirginii John Warner. Uważa się,
że również Peter Pace, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów
Sztabów, doradzi prezydentowi Bushowi zmniejszenie liczby
amerykańskich żołnierzy w Iraku.
Decyzje te prawdopodobnie zbiegną się w czasie z przedterminowymi
wyborami w Polsce albo zapadną tuż przez zmianą w parlamencie. - W
okresie przedwyborczym tak poważne decyzje, jak ta w sprawie tarczy,
nie powinny zapadać - stwierdził w rozmowie z "Naszym Dziennikiem"
Roman Giertych (LPR). Ocenił on również, że obecna sytuacja w Polsce
może opóźnić rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi, ale - jego zdaniem -
taka sytuacja raczej nie będzie miała miejsca.

O wizach znów za rok?
Tymczasem opinia publiczna ma prawo czuć się zaniepokojona stanem
negocjacji polsko-amerykańskich ws. tarczy, szczególnie obserwując
dotychczasowy rozwój stosunków polsko-amerykańskich. Można bowiem
odnieść wrażenie, że Polska niestety odgrywa rolę partnera-wasala.
Przedstawiciele naszej dyplomacji bagatelizują tę sprawę. - Stosunki
polsko-amerykańskie są relacjami pozytywnymi. Są przyjazne i
charakteryzują się wzajemnym zaufaniem - ocenia rzecznik prasowy
Ministerstwa Spraw Zagranicznych Robert Szaniawski, ale ta teza u
wielu rodzi wątpliwości.
Wystarczy wspomnieć ponowną porażkę Polski w batalii o włączenie do
programu bezwizowego. - Ta sprawa nie jest zamknięta. Przyjęta przez
Kongres ustawa zostawiła pewną furtkę dla dalszych działań w tym
zakresie i jest szansa, że za rok ta furtka się dla nas otworzy -
stwierdził optymistycznie Robert Szaniawski. Dodał, że Polska
lobbuje obecnie na rzecz doprecyzownia amerykańskiego prawa
dotyczącego przyznawania wiz, co może wpłynąć na pozycję naszego
kraju. - Amerykanie dotąd nie liczyli naruszeń prawa związanych z
nielegalnym przedłużaniem wiz, zatem nie są w stanie ustalić, jaki
procent obcokrajowców, w tym Polaków przebywających na terenie
Stanów Zjednoczonych, łamie prawo wizowe, a procent ten jest
jednocześnie jednym z podstawowych czynników branych pod uwagę w
programie bezwizowym. Na chwilę obecną nie liczą tego. Dopiero ta
ustawa zobowiązała administrację amerykańską do stworzenia systemu,
który będzie zliczał nie tylko wjazdy do USA, ale również wyjazdy.
Taki system komputerowy powstanie najprawdopodobniej w ciągu roku -
informuje Szaniawski.
Anna Wiejak

Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka