Dodaj do ulubionych

a może POPIS już jest?

30.08.07, 21:05
rzecze Matka Kurka:

Co ma zatem PO z tej umowy? PO ma to co lubi najbardziej, ma profity przy
zerowym wysiłku. Jakie? Takie jakie PO lubi najbardziej! KASA, KASA, KASA plus
władza! Tuskowi jest wszystko jedno z kim się dogada, będzie okazja dogada się
z PiS, jeśli nie, dogada się z SLD, ważne jest jedno. Będzie nowe rozdanie i w
tym rozdaniu, PO wygra, czy przegra z PiS i tak dostanie władzę, musi dostać,
jest jedyną koalicyjną panną do wzięcia. PO dlatego zależy na odstrzeleniu LPR
i SO, żeby nie było powtórki z rozrywki, żeby PiS nie miało żadnej zdolności
koalicyjnej poza PO. Jak bardzo im na tym zależy widać po tym, co robią w
sprawie Kaczmarka, w sprawie ostatnich wydarzeń i wcześniejszych kompromitacji
PiS, jak choćby wybryki Dorna. Nikt nie zauważył, że czytanie stenogramu w
sejmie, to robota Giertycha, nie PO. Graś sobie pogadał o Stasi i Securitate,
czym się tylko zbłaźnił i na tym koniec. Tusk nie chce pakować się w rząd
techniczny, bo to oznacza odbudowanie pozycji LPR i SO, oczywiście kosztem
PiS, dodatkowo wzmacnia SLD. Dla Polski układ w którym mamy PiS z 19%, Lis z
jakimś 10%, LiD 14% i PO pod 28% (max pułap) i PSL z 5%, moim zdaniem PSL
wejdzie do sejmu na bank, byłby całkiem przyzwoity.

Jednak nie dla Tuska, dla niego idealny jest układ, kiedy trzyma w szachu SLD
i PiS, a reszta jest poza parlamentem. Tusk ma w głębokim poważaniu, moherową
Polskę, może sobie być moher, ważniejsze są magiczne litery Euro 2012 i jego
własna prezydentura w 2010 roku. Dla Tuska idealnym rozwiązaniem byłaby
wygrana PiS i koalicja z PO. Chore? Pełna zgoda, zupełnie chore? Nie dla
Tuska. Tusk znów robi to co lubi najbardziej, czyli nie robi nic i dostaje to
co chce. Dla swojego politycznego zaplecza w terenie, czyli wygłodniałych
biznesmenów, ma w ofercie przetargi i to nawet bez przekrętów, bo w Polsce nie
ma już kto robić, a roboty jest ful. Wygłodniałym i spragnionym władzy Rokitom
i innym daje stołki, na PiS jako partię zwycięską zwala odpowiedzialność, a
sam czai się do 2010 roku jako lider partii, żeby wygrać wybory prezydenckie.
W układzie POPiS Tusk zaspokaja wszelkie swoje partyjne i osobiste potrzeby,
nie robiąc nic. Jeśli dziś słyszycie szanowni wyborcy od pana Tuska, że on
chce dla Polski dobrze, dlatego, że nie godzi się na koalicję z
postkomunistyczną SLD i nie godzi się na koalicję z moherowym PiS, to musicie
wiedzieć, że Tusk na pewno kłamie. Nie, to nie są bezpodstawne insynuacje.
Szybciej PiS do września wybuduje 3 miliony mieszkań, niż PO samodzielnie
wygra te wybory. Tusk doskonale o tym wie, że wygrane wybory i samodzielne
rządy to czyste mrzonki w efekcie bezczelne sprzedawanie kitu wyborcom. Nie ma
dziś zdrowego na umyśle fachowca, który postawiłby złamanego szeląga na
samodzielną wygraną PO, zatem ten na siłę kreowany optymizm, to czysty
wyborczy kant.

PO musi wejść w koalicję z SLD lub PiS, to jedno jest pewne. Moim zdaniem
będzie to koalicja z PiS, któremu Tusk ewidentnie nie chce zrobić żadnej
krzywdy, chociaż narzędzi do wykończenia PiS ma multum. Po co Tusk ma się
szarpać i dzielić z pazernymi z SLD, do tego walczyć ze swoim prezydenckim
konkurentem Lechem Kaczyńskim, który wyrósłby na wielkiego obrońcę Polski,
przed różowo-czerwonym układem. Koalicja z SLD oznacza dla Tuska koniec marzeń
o prezydenturze, to chyba jest jasne dla średnio rozgarniętego gimnazjalisty.
Koalicja z PiS?? Same korzyści, zrzucona odpowiedzialność władzy na PiS lub co
najmniej podzielona, ful wypas, pełne menu dla politycznego zaplecza, bo PiS
poza paranoją narodowej walki z omamami, lekami i delirkami swego wodza,
rzeczywiście nie jest zainteresowany kasą. Tusk odda im resorty siłowe,
zostawiając sobie jeden z nich, dla pewności, wiadomo z kim się ma do
czynienia, sam pójdzie gdzieś na ciepła posadkę, żeby było go widać w TV, może
marszałek sejmu i będzie punktował do wyborów prezydenckich. Tak sobie myśli
Tusk, ale Tusk nie wie jeszcze najważniejszego. Tusk nie wie, ze strateg wie,
co on sobie myśli i jeśli Tusk myśli, że on sobie zrealizuje to co sobie
myśli, to się Tusk bardzo pomylił. Strateg zrobi wszystko, aby Tusk nie miał
łatwego życia, z pobudek tych co zawsze, czyli prymitywnych osobistych
wycieczek i z pobudek `wyższych' ochrony i reelekcji brata. Strateg średnio
pali się do POPiS, strateg myśli o rozłożeniu PO jeszcze przed wyborami, żeby
mieć słabą PO ze słabą SLD w parze i mocne PiS, mocne jako opozycję lub
samodzielnie rządząca partię.
Obserwuj wątek
    • t-800 Uważaj, bo Cię Giwi zaraz wytnie ;-) 30.08.07, 21:06
      Za wklejanie tekstów. :-) Bo to niezgodne z netykietą, regulaminem i
      prawami autorskimi. :-)
      • wujaszek_joe zapoznaj się najsajmprzód a potem krytykanctwo;) 30.08.07, 21:07

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka