Gość: Tadeusz Z Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.kom / 10.103.2.* 08.07.03, 15:48 Jezeli najwazniejszym argumentem na ograniczenie dostepu do zawodu jest "spadek zarobków prawników [który] sprawi, że ich działalność stanie się nieopłacalna i zaczną zamykać kancelarie", to dlaczego nie postępuje się w przypadku innych zawodów ? Inni muszą liczyć się z konkurencją i starać się o jakość usług. Jeżeli ta ustawa zostanie uchwalona, to będzie to dla mnie oznaka, że w Polsce może się jednak coś zmieniać na lepsze z korzyścią dla ogromnej większości, za cenę likwidacji uprzywilejowanych grup. Życzę powodzenia inicjatorom ustawy. Tadeusz Zatwarnicki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.mofnet.gov.pl 08.07.03, 15:55 Pomysł polegający na otwarciu samorządów jest poroniony!!! I tak jest bryndza na rynku i usługi są coraz tańsze, a poza tym ilu adwokatów i radców szuka teraz pracy? nie wiecie? Dużo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sokół Bengalski Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: dusar:* / 192.168.2.* 08.07.03, 16:00 a wiesz ilu absolwentów prawa szuka teraz pracy, bo nie mogą zrobić aplikacji? Prawnikami są obecnie ludzie z układu korporacyjno-towarzyskiego lub genialni studenci. Ale dlaczego muszę być geniuszem, skoro słabsi ode mnie są na aplikacji.Chodzi tu o zlikwidowanie nierówności w dostępie do zawodu, obecnie nie ma nad tym kontroli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Wyważanie otawartych drzwi. IP: *.acn.waw.pl 08.07.03, 20:53 Niestety jak zwykle gazety piszą bzdury o problemie. A prawda jest taka, że żadnej ustawy antykorporacyjnej nie trzeba, bowiem nie było i nie ma żadnej podstawy prawnej do organizowania konkursów, kiedyś gdyż nie było przepisu ustawowego, dziś ponieważ delegacja ustawowa do konkursu nie jest poprawnie udzielona (bo zresztą nie może być). Korporacje mają obowiązek z ustawy uchylić wszystkie bezprawne decyzje jednak nie tylko, że tego nie czynią, ale jeszcze robią sobie z mediów i wszystkich wokoło durnii. I stąd wiedać, że popłaca uchwycenie rynku w momencie naboru na aplikację, bo reszta będzie durniami nie znającymi prawa. A z durniami jak dotąd łątwo im szło. I chyba to sie nie zmieni. Bowiem jeżeli ktoś jest oszustem, cynikiem i gnojem i kieruje korporacją, a jwej członkowie jak jeden mąż to akceptują; a sędziowie i administracja siedzi u nich w kieszeni, albo uchyla kapelusza za miejsce na aplikacji dla własnych dzieci - to zawsze znajdzie się jakiś wybieg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Qba Skonczyc z systemem cechow. Mamy XXI wiek... IP: *.sympatico.ca 08.07.03, 16:09 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.it.pl 08.07.03, 16:40 Nie podniecajmu się korporację, były, są i będą, a co najważniesze jażdy chce gdzieś należeć. Kwestią otwartą zostaję wyłącznie jak w takiej korporacji się zaistnieć. Też chciałem być radcą, starałem się 6 razy (zeby nie było wątpliwości za każdym razem brakowało mi od 4 do 12 pkt.)więc nie jestem ostatnim matołem. Powiedziałem dość i zmieniłem podejście. Mam duże doświadczenie zawodowe w sektorze prawa IT i telecom. Jesetem dyrektorem dep.prawnego i sam zatrudniam trzech radców, a kancelarie biją się zeby dla mnie pracować(dla firmy oczywiście). Ale jak się zmienią przepisy i w Warszawie odejdzie ekipa egzaminatorów z OIRP (ci co zdawali wiedzą o kim mowa)może jeszcze raz podejdę - kto wie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diablo Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 18:04 jazda buraki wara od naszej kasy! Wracajcie spowrotem na wies orac pola a nie fantazjowac o zawodzie nie dla plebejuszy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Wyważanie szeroko otawartych drzwi. IP: *.acn.waw.pl 08.07.03, 20:57 Niestety jak zwykle gazety piszą bzdury o problemie. A prawda jest taka, że żadnej ustawy antykorporacyjnej nie trzeba, bowiem nie było i nie ma żadnej podstawy prawnej do organizowania konkursów, kiedyś gdyż nie było przepisu ustawowego, dziś ponieważ delegacja ustawowa do konkursu nie jest poprawnie udzielona (bo zresztą nie może być). Korporacje mają obowiązek z ustawy uchylić wszystkie bezprawne decyzje jednak nie tylko, że tego nie czynią, ale jeszcze robią sobie z mediów i wszystkich wokoło durnii. I stąd widać, że popłaca uchwycenie rynku w momencie naboru na aplikację, bo reszta będzie durniami nie znającymi prawa. A z durniami jak dotąd łatwo im szło. I chyba to sie nie zmieni. Bowiem jeżeli ktoś jest oszustem, kurwą, alfonsem, cynikiem i gnojem i przy tym od lat kieruje korporacją, a jej członkowie jak jeden mąż to akceptują; a sędziowie i administracja siedzi u nich w kieszeni, albo uchyla kapelusza za miejsce na aplikacji dla własnych dzieci - to zawsze znajdzie się jakiś wybieg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mecenas Buber Re: Wyważanie szeroko otawartych drzwi. IP: *.chello.pl 08.07.03, 22:02 Panie Andrzeju, miło nam będzie powitać Pana wśród nas - k... i a... Do miłego niezobaczenia, Buber Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Wyważanie szeroko otawartych drzwi. IP: *.acn.waw.pl 08.07.03, 22:54 Gość portalu: mecenas Buber napisał(a): > Panie Andrzeju, > > miło nam będzie powitać Pana wśród nas - k... i a... > > Do miłego niezobaczenia, > > Buber Cóż taka jest prawda o was. Ale i smutna jest prawda o przedstawicielach społeczeństwa, które taką sytuację toleruje. A poza tym jak można uczciwych ludzi zapraszać do swojego grona i jeszcze organizować im konkursy, gdzie pytania tak daleko odbiegają od rzeczywistości (no może poza jednym onegdaj w zestawie pytań do adwokatury miałem pytanie czy wiem kto to jest transwestyta). Doprawdy nie wiem czy chodziło o to czy kandydat na aplikanta nadaje się na wycieczkę z pryncypałem do Tajlandii czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buber Re: Wyważanie szeroko otawartych drzwi. IP: *.chello.pl 09.07.03, 01:42 Szanowny Panie, Każdy ma swoją prawdę.Rozumiem, że jest Pan jednym z nielicznych członków naszego spoełzceństwa, którzy są naprawdę uczciwi. No cóż, przyszło Panu żyć w ciężkich czasach. Dziwię się jednak Pańskiemu zdziwieniu co do pytania o transwestytę. Czy naprawdę uważa Pan, że można zostać członkiem palestry bez znajomości tego rodzaju zagadnień, być może lekko wykraczających poza program studiów? I nie mam tu bynajmniej na myśli orientacji seksualnej niektórych koleżanek i kolegów mecenasów. Z Pańskiego tonu przebija moim zdaniem pewnego rodzaju pogarda dla kochających inaczej. Więcej poprawności w tym temacie nie zaszkodziłoby. Idziemy wszak do Europy. Pozdrawiam, Buber Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Wyważanie szeroko otawartych drzwi. IP: *.acn.waw.pl 09.07.03, 09:40 B:Każdy ma swoją prawdę.Rozumiem, że jest Pan jednym z nielicznych członków naszego spoełzceństwa, którzy są naprawdę uczciwi. A: Jeżeli relatywizuje Pan prawdę, a w przypadku przepisów prawa można ustalić na co dany przepis zezwala; znaczy, że nie przywiązuje Pan wagi ani do prawa ani do zasad etyki. Rezultatem jest nonsens. I właśnie takim nonsensem karmią korporacje społeczeństwo. Adwokaci żrąc się z radcami prawnymi o kształ ustawy w głebokim poważaniu mieli to, że cały ten układ po prostu niszczy ludzi pod każdym względem, i to w przygniatający sposób. W rezultacie sytuacja jest nie tylko, że wy jesteście zwykłe kurwy a oni Durnie. Ale taka że wy jesteście, i durnie i kurwy, bo tylko skończony jołop i cham typu prosty burak tak broni swoich interesów zawodowych, a tracą na tym wszyscy, bowiem tego burdelu nie da się upożądkować kiedy każdy tak drze sukno do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buber Re: Wyważanie szeroko otawartych drzwi. IP: *.chello.pl 09.07.03, 09:51 Zastanawia jedynie upór z jakim Pan pcha się w to bagno. Proponuję porozmawiać otwarcie z Prezesem Kalwasem o tym, co Pana boli. Szczerość za szczerość. Efekt będzie zdaje się gwarantowany. Ale Pan oczywiście wygra sprawę, choćby nawet w Strassburgu. Już bez poważania, Buber Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Wyważanie szeroko otawartych drzwi. IP: *.acn.waw.pl 09.07.03, 11:05 B:Zastanawia jedynie upór z jakim Pan pcha się w to bagno. A: Proszę Pana każda z osób, o ktorych wiem, która wystąpiła na drogę postępowania prawnego przeciw korporacjom, i zorientowała się z kim tak na prawdę ma do czynienia tj. z osobami walczącymi wszelkimi środkami poniżej pasa, i korumpująymi organy państwa w sposób upokażający te organy. Każda z tych osób dobrowolnie zrezygnowała z próby wepchania się w to bagno. Ja osobiście jestem zdania, że obie korporacje nalezy rozwiązać, jako zupełnie nie wypełniający swoich zadań (przecież niemoralne postępowanie starych i młodych adwokatów i radców, jest jednym z powodów kryzysu wymiaru sprawiedliwości) i powołać na to miejsce jedną korporacje, która gwarantowałaby prawnikom niezależność, a nie przynależność do grupy wzajemnej adoracji. Na pocieszenia powiem, że nie przypisuje winy samym tylko korporacjom np. zwraca uwagę milczenie uczelni wyższych, które przez lata wypuszczały absolwentów i zupełnie niedbały o ich los tj. że nie mogą w dużym procencie skorzystac z wyuczonej wiedzy. A to przecież kolejny nonsens, czyż nie? Co komu szkodziłoby kształcić dalej absolwentów na powszechnie dostępnych aplikacjach i dopiero selekcjonować na egzaminie końcowym. I korporacje miałyby więcej pieniędzy, i urzędnik na aplikacji w gminie pod kobyłką czy w Ministerstwie SKabru byłby, być może jakieś pojęcie o prawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Wyważanie szeroko otawartych drzwi. IP: w3cache:* / 10.3.2.* 10.07.03, 02:26 Widzę, że jeśli chodzi o orientację w prawie międzynarodowym (i gramotność), to pan Buber nie ustępuje przywódcom :) „Otóż, prawo wolności wykonywania zawodu, które jest zagwarantowane w konstytucji, które jest również zagwarantowane w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Obywatela, którego można dochodzić przed trybunałami międzynarodowymi jest bardzo ważnym prawem, ale czy to prawo musi dominować nad prawem, które ma każdy obywatel w Polsce, żeby móc korzystać z pomocy prawnej, świadczonej przez bardzo wykwalifikowanych prawników o bardzo wysokim poziomie etycznym i niezależnych? (...)” - adw. Stanisław Rymar: konferencja „Zawody zaufania publicznego a interes publiczny, korporacyjna reglamentacja a wolność wykonywania zawodu”, Senat RP, 8 kwietnia 2002r. "Dlatego ta wolność dostępu do zawodu powinna być – to leży właśnie w interesie społecznym i jest zgodne z konstytucją i jest zgodne z zasadami właśnie równości dostępu do zawodu przez siebie wybranego i wykonywanego w miejscu przez siebie wybranym, o czym stanowią międzynarodowe pakty praw człowieka, międzynarodowe kulturalne, ekonomiczne – nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale długi tytuł, właśnie jest gwarantowana w ten sposób, że wybierani są, przyjmowani do tego zawodu najlepsi." r. pr. A. Kalwas: konferencja „Zawody zaufania publicznego a interes publiczny, korporacyjna reglamentacja a wolność wykonywania zawodu”, Senat RP, 8 kwietnia 2002 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Tako rzecze adwokat z dziada pradziada!. IP: *.acn.waw.pl 10.07.03, 08:31 Gość portalu: mk napisał(a): > Widzę, że jeśli chodzi o orientację w prawie międzynarodowym (i gramotność), to > > pan Buber nie ustępuje przywódcom :) > > „Otóż, prawo wolności wykonywania zawodu, które jest zagwarantowane w > konstytucji, które jest również zagwarantowane w Europejskiej Konwencji Praw > Człowieka i Obywatela, którego można dochodzić przed trybunałami > międzynarodowymi jest bardzo ważnym prawem, ale czy to prawo musi dominować nad > > prawem, które ma każdy obywatel w Polsce, żeby móc korzystać z pomocy prawnej, > świadczonej przez bardzo wykwalifikowanych prawników o bardzo wysokim poziomie > etycznym i niezależnych? (...)” - adw. Stanisław Rymar: konferencja ̶ > 2;Zawody > zaufania publicznego a interes publiczny, korporacyjna reglamentacja a wolność > wykonywania zawodu”, Senat RP, 8 kwietnia 2002r. > > "Dlatego ta wolność dostępu do zawodu powinna być – to leży właśnie w int > eresie > społecznym i jest zgodne z konstytucją i jest zgodne z zasadami właśnie > równości dostępu do zawodu przez siebie wybranego i wykonywanego w miejscu > przez siebie wybranym, o czym stanowią międzynarodowe pakty praw człowieka, > międzynarodowe kulturalne, ekonomiczne – nie wiem, czy dobrze pamiętam, a > le > długi tytuł, właśnie jest gwarantowana w ten sposób, że wybierani są, > przyjmowani do tego zawodu najlepsi." > r. pr. A. Kalwas: konferencja „Zawody zaufania publicznego a interes publ > iczny, korporacyjna reglamentacja a wolność wykonywania zawodu”, Senat RP, ɴ kwi etnia 2002 r. Błękitna krew czasami bije mocno o trzewioczaszkę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YY! Re: Wyważanie szeroko otawartych drzwi. IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 10:02 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > B:Każdy ma swoją prawdę. > a tracą na tym wszyscy, bowiem tego burdelu nie > da się upożądkować kiedy każdy tak drze sukno do siebie. Normalna sytuacja to taka gdy prawników będziemy traktować jak zwykłych usługodawców (bez ideologi) adwokat, radca powinien być tak jak sprzątaczka, pielęgniarka. Prokurator, sędzia to zwykły urzędnik w szeroko rozumianej sferze usług. Na razie członkowie korporacji konserwują stary system, absolwenci prawa usiłują dorwać się do koryta, podgryźć gardło starym. Ot taki wyścig szczurów. Życie? wolny rynek? powoli będą powodować normalnienie sytuacji a że wielu z nas tego nie doczeka - trudno. Takie życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buber Re: Wyważanie szeroko otawartych drzwi. IP: *.chello.pl 09.07.03, 10:50 Przekazuje Pan sprzątaczce tajemnice Pańskiego życia? To Pańska prywatna sprawa. Proponuje Pan dość rewolucyjne podejście do zawodów tzw. zaufania publicznego. Buber Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Wyważanie szeroko otawartych drzwi. IP: *.acn.waw.pl 09.07.03, 11:31 B:Proponuję porozmawiać otwarcie z Prezesem Kalwasem o tym, co Pana boli. Szczerość za szczerość. Efekt będzie zdaje się gwarantowany. A: Rozmawiałem z nim kilka razy. Moim zdaniem to głównie On i Falencka- Kwiatkowska załatwili wszystko w sądzie i w prasie tak, że korporacje są bezkarne. Mają rzeczywiście sporą wiedzę jak na prawdę funkcjonuje Państwo. I Jak należy w nim działać, żeby mieć afekty. A efekty ma bowiem może sobie bezprawnie działać do usranej śmierci. A Kaczyńscy zamiast wprowadzać ustawę lepiej by zaczeli intepelować jak to się stało, że korporacje bez podstawy ustawowej organizowali konkursy i selekcję, i nikt nic o tym nie wiedział, i oficialnie do dziś nie wie! Tak na prawdę to nie ma tutaj miejsca na układ z korporacjami. Powinno się wymieść pewien procent palestry i radców postępowaniami dyscyplinarnymi, a powodów do ich wszczęcia na pewno bedzie sporo. Wystarczy się troche pobabrać w tym gównie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Wyważanie szeroko otawartych drzwi. IP: *.acn.waw.pl 09.07.03, 11:34 B:Proponuję porozmawiać otwarcie z Prezesem Kalwasem o tym, co Pana boli. Szczerość za szczerość. Efekt będzie zdaje się gwarantowany. A: Rozmawiałem z nim kilka razy. Moim zdaniem to głównie On i Falencka- Kwiatkowska załatwili wszystko w sądzie i w prasie tak, że korporacje są bezkarne. Mają rzeczywiście sporą wiedzę jak na prawdę funkcjonuje Państwo. I Jak należy w nim działać, żeby mieć efekty. A efekty ma bowiem może sobie bezprawnie działać do usranej śmierci. A Kaczyńscy zamiast wprowadzać ustawę lepiej by zaczeli interpelować jak to się stało, że korporacje bez podstawy ustawowej organizowali konkursy i selekcję, i nikt nic o tym nie wiedział, i oficialnie do dziś nie wie! Tak na prawdę to nie ma tutaj miejsca na układ z korporacjami. Powinno się wymieść (Na wniosek prokuratury i Ministra sprawidliwości wspomaganych przez służby ochorny państwa) pewien procent palestry i radców postępowaniami dyscyplinarnymi, a powodów do ich wszczęcia na pewno bedzie sporo. Wystarczy się troche pobabrać w tym gównie. Inaczej to gówno będzie sobie pływać na wieszchu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawnik GENIALNY POMYSŁ WARSZAWSKIEGO SAMORZĄDU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.03, 20:24 Jestem prawnikiem,nie posiadam uprawnień radcy prawnego ani adwokata, ale prowadzę obsługę prawną jednego z warszawskich holdingów jako in-house lawyer. W swojej pracy zawodowej codziennie mam do czynienia z radcami prawnymi, tudzież adwokatami. Nie będę podawał argumentów na rzecz uwolnienia "wolnych" zawodów spod "opieki" samorządów prawniczych, bo dla każdego trzeźwo myślącego człowieka, wydawać się one muszą oczywiste. Chciałbym natomiast wskazac na pewną godną odnotowania koncepcję,wysuniętą przez Okręgowa Izbę Radców Prawnych w Warszawie. Otóż w swoim korporacyjnym czasopismie "TEMIDUM" samorząd zamierza opublikować teksty prac egzaminacyjnych na aplikację z 2003 r. Cel, jaki przyświeca autorom owego pomysłu trudny jest do odgadniecia. Domyślac się tylko można, że owa prezentacja służy potwierdzeniu tezy lansowanej przez samorząd radcowski o doskonałości procedury egzaminacyjnej na aplikację. Nie bronię oczywiście osób, które nie wykazały sie nawet minimalną wiedzą prawniczą podczas wspomnianego egzaminu, ale styl w jakim samorząd usiłuje udowadniac swoje wątpliwej jakości tezy, zasługuje na miano żałosnego i niesmacznego. Proponuję zatem, aby w myśl łacińskiej paremii: "Audite et altera pars", mogli wypowiedzieć się prawnicy tacy jak ja-nie posiadający uprawnień, ale na codzień stykający się z przedstawicielami korporacji prawniczych. Ponieważ szczerze wątpię,abym mógł zaprezentować swoje zdanie w "TEMIDUM", pozwolę sobie na parę przykładów wskazujących, iż linię podziału na miernych i dobrych prawników nie wyznaczają bynajmniej posiadane uprawnienia radcowskie czy adwokackie. A oto parę kwiatków, które zdarzyło mi się spotkać w "radcowskim ogródku": 1) Postępowanie nakazowe-druga faza-po wniesieniu zarzutów przeciwko nakazowi zapłaty przez pozwanych. Radca prawny,reprezentujący pozwanych z miną godną lepszej sprawy usiłuje przekonac sąd, iz postępowanie, w którym bierze udział to postępowanie zwykłe.Niestety myli się-po wniesieniu zarzutów przez pozwanych postępowanie nakazowe wchodzi w swoją II fazę,różniącą się w sposób zasadniczy od postępowania zwykłego. 2) Prokurent mojej firmy podpisał umowę na wywóz śmieci. Radca prawny,reprezentujący zakład oczyszczania kategorycznie żąda ode mnie przedłożenia pełnomocnictwa,na podstawie którego działa prokurent. Pomimo posiadanego przez radcę odpisu z KRS spółki z uwidocznioną prokurą samoistną osoby podpisanej na umowie i mojego tłumaczenia, iz umocowanie prokurenta wynika z przepisów prawa, a zawarcie takiej umowy bez wątpienia wpisuje się w zakres "prowadzenia przedsiębiorstwa" spółki i nie jest czynnoscią przekraczającą zwykły zarząd, pan radca nadal obstaje przy swoim. Przykłady takie mógłbym mnożyć... Warto, aby samorząd radcowski zechciał zauważyć, iz od miecza, którym się wojuje można łatwo zginąć, szczególnie jeśli jest to miecz obosieczny.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej GENIALNY POMYSŁ WARSZAWSKIEGO SAMORZĄDU IP: *.acn.waw.pl 11.07.03, 10:07 No oni mają jeszcze lepsze pomysły! Skurwili wymiar sprawiedliwości do tego stopnia, że sądy wydają wyroki typu, iż nie można uchylić bezprawnej uchwały ORA i OIRP, gdyż aplikacja się odbyła! Albo taki perfidny i cyniczny, że osoba, której beprawnie odmówiła wpisu, a ma on charakter deklaratoryjny (tj potwierdza prawo do) nie daje rękojmi wykonywania zawodu, jeśli przez lata pozbawienia prawa do wykonywania zawodu, w tym zawodzie faktycznie pracowała. No mozna dyskutować czy skurwili się teraz, czy tylko podtrzyumują tylko to co było faktem w porocesach politycznych w PRL, gdzie sędzia sądził tak jak mu kazano, a Prezes sądu to przyklepywał. Ale kiedyś to przynajmiej te orzeczenia omawiajano, a dziś np. cztam suchą notatkę w Rzeczpospolitej Pani Danuty Frey, że taki wyrok miał miejsce! Miał, ale był zupełnym skandalem, i dziennikarz piszący na tematy prawne powinien o tym wiedzieć, a nie traktować to jako normę, bowiem później napisze inną bzdurę i jeszcze jedną, i wyjdzie, że nie wiadomo o co chodzi, a nikt nie jest winny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smk Re: GENIALNY POMYSŁ WARSZAWSKIEGO SAMORZĄDU IP: 81.21.202.* 11.07.03, 10:16 Czytając twoje wypowiedzi mam gorącą nadzieje, że nigdy nie zostaniesz adwokatem ani radcą prawnym, dla osób o tak prymitywnym sposobie formułowania myśli nie powinno być bowiem miejsca w zawodach prawniczych smk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Dla uszu Chama IP: *.acn.waw.pl 11.07.03, 11:00 Gość portalu: smk napisał(a): > > Czytając twoje wypowiedzi mam gorącą nadzieje, że nigdy nie zostaniesz > adwokatem ani radcą prawnym, dla osób o tak prymitywnym sposobie >formułowania myśli nie powinno być bowiem miejsca w zawodach prawniczych > > smk Kiedy ma się do czynienia z gnojarstwem, a tutaj nie ma wątpliwości, ze się ma. Można nie dbać o formę, a treść wyrazić bardziej zwięźle dla uszu chama, który nie wie co to godność własna i cudza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawnik DO PANA SMK IP: 213.17.164.* 11.07.03, 14:03 Szanowny Panie SMK, PRIMO, nie jesteśmy na "ty", więc pańskie spoufalanie się ze mną jest co najmniej nie na miejscu, SECUNDO, jeśli nie jest Pan w stanie odnieść się merytorycznie do moich uwag, proponowałbym, aby Pan w ogóle nie zabierał głosu na forum, gdyż niczego ożywczego do dyskusji Pan nie wnosi, TERTIO, o moich kwalifikacjach w przedmiocie usług prawnych najlepiej świadczą wygrane przeze mnie sprawy sądowe, w których niejednokrotnie stronę przeciwną reprezentowali radcowie prawni i adwokaci. Nie ukrywam, iż prowadzenie spraw sądowych sprawia mi dużą satysfakcję. Reguły są proste-dobry pełnomocnik sprawę wygrywa, mierny-musi się pogodzić z porażką bez względu na to jaka by za nim korporacja prawnicza nie stała. Mam nadzieję, iż pewnego dnia spotkamy się na sali sądowej, reprezentując przeciwne strony procesowe i będzie mógł Pan udowodnić, iż potrafi Pan na tyle dobrze formułować myśli, aby wygrać ze mną sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: DO PANA SMK 11.07.03, 20:53 Panie "Prawnik" Nie chciałbym się wtrącać, ale odnoszę przemożne wrażenie (graniczące z pewnością), że wypowiedź SMK odnosiła się do "Andrzeja", tóry zresztą mu/jej odpowiedział z charakterystycznym dla siebie chamstwem. Pana odpowiedź była więc skierowana do kogoś innego. mn Gość portalu: Prawnik napisał(a): > Szanowny Panie SMK, > > PRIMO, nie jesteśmy na "ty", więc pańskie spoufalanie się ze mną jest co > najmniej nie na miejscu, > SECUNDO, jeśli nie jest Pan w stanie odnieść się merytorycznie do moich uwag, > proponowałbym, aby Pan w ogóle nie zabierał głosu na forum, gdyż niczego > ożywczego do dyskusji Pan nie wnosi, > TERTIO, o moich kwalifikacjach w przedmiocie usług prawnych najlepiej świadczą > wygrane przeze mnie sprawy sądowe, w których niejednokrotnie stronę przeciwną > reprezentowali radcowie prawni i adwokaci. Nie ukrywam, iż prowadzenie spraw > sądowych sprawia mi dużą satysfakcję. Reguły są proste-dobry pełnomocnik sprawę > > wygrywa, mierny-musi się pogodzić z porażką bez względu na to jaka by za nim > korporacja prawnicza nie stała. > Mam nadzieję, iż pewnego dnia spotkamy się na sali sądowej, reprezentując > przeciwne strony procesowe i będzie mógł Pan udowodnić, iż potrafi Pan na tyle > dobrze formułować myśli, aby wygrać ze mną sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TRAWNIK Hipoteza nr 2 IP: *.acn.waw.pl 11.07.03, 22:28 mn7 napisała: Właśnie takimi pytaniami trzeba odsiewać tępaków, któzy skończyli studia, ale mają mózgi dresiarzy. mn > > Panie "Prawnik" > > Nie chciałbym się wtrącać, ale odnoszę przemożne wrażenie (graniczące z > pewnością), że wypowiedź SMK odnosiła się do "Andrzeja", tóry zresztą mu/jej > odpowiedział z charakterystycznym dla siebie chamstwem. Pana odpowiedź była > więc skierowana do kogoś innego. > > mn > A ja jako wytrawny TRAWNIK mam wrażenie, że chodzi tutaj raczej o Pana mn7, który jak widać z postów jest zwykłą miernotą, która (uwaga tutaj hipoteza nr 2)do niczego nie doszła, a szczególnie do tytułu radcy prawnego lub adwokata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawnik GENIALNY POMYSŁ-C.D. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 23:07 A może ktoś z Szanownych Interlokutorów zechciałby w końcu ustosunkować się do przedstawionego przez mnie pomysłu OIRP w Warszawie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej GENIALNY POMYSŁ-C.D. IP: *.acn.waw.pl 11.07.03, 23:17 Gość portalu: Prawnik napisał(a): > A może ktoś z Szanownych Interlokutorów zechciałby w końcu ustosunkować się > do przedstawionego przez mnie pomysłu OIRP w Warszawie ? Ten pomysł nie jest zbyt szczęśliwy z wielu powodów, a przede wszystkim ztakiego, że bez zgody autora nie można publikować jego dzieła. Zakładam, że autor ma trochę inwencji. Tak więc nawet największa głupota może być przedmiotem prawa autorskiego. I tutaj widzimy nieznajomość prawa OIRP. Ale jest i wymiar moralny. I tutaj znowu widzimy, że nie mają oni pojęcia o moralności i etyce. Tak więc ten pomysł to 100% kompromitacji. A przecież można by inaczej np. opublikować testy z poprzednich lat. Normalną rzeczą jest zakreślić materiał do jakiego kandydat na aplikanta ma się przygotować. Tymczasem oni te rzeczy ukrywają, i to także zle o nich świadczy. Pytania na egzaminy do nowych zawodów np. maklera giełdowego są zawarte w akcie rangi ustawy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawnik Re: GENIALNY POMYSŁ-C.D. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 23:49 Nie pisałem nic o ewentualnym naruszeniu praw autorskich, gdyż forma publikacji nie jest mi bliżej znana-póki więc zamiar nie ulegnie zmaterializowaniu w postaci tekstu w "TEMIDUM", wolałem skupić się na samym pomyśle. Niestety już sam pomysł, jak wcześniej napisałem, wydaję się żenujący... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej GENIALNY POMYSŁ-C.D. IP: *.acn.waw.pl 12.07.03, 00:06 Gość portalu: Prawnik napisał(a): > Nie pisałem nic o ewentualnym naruszeniu praw autorskich, gdyż forma >publikacji nie jest mi bliżej znana-póki więc zamiar nie ulegnie >zmaterializowaniu w postaci tekstu w "TEMIDUM", wolałem skupić się na samym > pomyśle. Niestety już sam pomysł, jak wcześniej napisałem, wydaję się >żenujący... Szanowny Panie, No cóż są rzeczy, które umknęły Panu jako prawnikowi, bowiem skupia się Pan przede wszystkim na kwestiach obyczajowych, a tam jest kwestia prawna czy bez zgody autora można publikować jego pracę egzaminacyjną. Tym nie mniej uważam Pana post za celny. On pokazuje jak korporacja jak i poszczególni członkowie nie radzą sobie z elementarnymi sprawami. Zachowanie zadaje kłam ich słowom. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Hipoteza nr 2 12.07.03, 20:47 Gość portalu: TRAWNIK napisał(a): > mn7 napisała: > Właśnie takimi pytaniami trzeba odsiewać tępaków, któzy skończyli studia, ale > mają mózgi dresiarzy. > > mn > > > > > > Panie "Prawnik" > > > > Nie chciałbym się wtrącać, ale odnoszę przemożne wrażenie (graniczące z > > pewnością), że wypowiedź SMK odnosiła się do "Andrzeja", tóry zresztą mu/j > ej > > odpowiedział z charakterystycznym dla siebie chamstwem. Pana odpowiedź był > a > > więc skierowana do kogoś innego. > > > > mn > > > A ja jako wytrawny TRAWNIK mam wrażenie, że chodzi tutaj raczej o Pana mn7, > który jak widać z postów jest zwykłą miernotą, która (uwaga tutaj hipoteza nr > 2)do niczego nie doszła, a szczególnie do tytułu radcy prawnego lub adwokata. Zdeptany trawniku. Niby w jaki sposób z mojej wypowiedzi, popierającej badanie ogólnego poziomu kultury i ogłady kandydatów można wyciągnąć wniosek, że jestem miernotą, która nie dostała się do żadnej z korporacji??? Na zdrowy rozum chyba odwrotnie - gdybym twierdził (a są tacy w tej dyskusji), że nie wolno sprawdzac poziomu kultury kandydatów. Jeśli to trawnika interesuje, to uprzejmie informuję, że wykonuję jeden z tych zawodów. Doszedłem do tego własną, ciężką, wieloletnią pracą, bez jakichkolwiek koneksji, protekcji i poparć. Bez poważania mn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TRAWNIK Hipoteza nr 2 IP: *.acn.waw.pl 12.07.03, 22:23 Mn: Niby w jaki sposób z mojej wypowiedzi, popierającej badanie ogólnego poziomu kultury i ogłady kandydatów można wyciągnąć wniosek, że jestem miernotą, która nie dostała się do żadnej z korporacji??? Na zdrowy rozum chyba odwrotnie - gdybym twierdził (a są tacy w tej dyskusji), że nie wolno sprawdzac poziomu kultury kandydatów. T: No, cóż jako TRAWNIK wysokiej jakości najpierw zapoznałbym się z konstutucją - podstawowymi prawami i wolnościami, i zastanowił się czy mam czy też nie mam prawa badać poziomu kultury, jeżeli miałoby to naruszać czyjeś prawa np. do wykonywania zawodu. Zastanowiłbym się czy mam kompetencję, aby podważać opinię profesora, który np. stwierdził, że student rokuje dobrze, czy też nie mam. Miernota natomiast pcha się do przodu. To ona ocenia, że jest najlepsza, wyjątkowa, a tymczasem każdy kiedy taką posłucha to rozumie, że ciężką pracą kiedy słomę we łbie się wymłuci, to czasami zostają tylko plewy. A gdy tych miernot jest kilka tysięcy to zazwyczaj zakładają korporację i chronią wątpliwą jakoś słomy - ciężką pracą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smk do "prawnika" IP: 81.21.202.* 14.07.03, 11:27 Panie Prawnik. Jak rozumiem, dyskutuje Pan sam ze sobą, używając dwóch nicków. Moja wypowiedź powyżej oczywiście nie była do pana adresowana. Jeśli wziął ją Pan do siebie - daje to do myślenia. Poza tym prosze zwrócić uwagę, że używanie formy "Ty" jest przyjętym standardem na forum - nie ma nic wspólnego ze spoufalaniem się. smk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trawnik Re: do 'prawnika' IP: *.acn.waw.pl 14.07.03, 22:41 Gość portalu: smk napisał(a): > > Panie Prawnik. > > Jak rozumiem, dyskutuje Pan sam ze sobą, używając dwóch nicków. > Moja wypowiedź powyżej oczywiście nie była do pana adresowana. Jeśli wziął ją > Pan do siebie - daje to do myślenia. > Poza tym prosze zwrócić uwagę, że używanie formy "Ty" jest przyjętym standardem > > na forum - nie ma nic wspólnego ze spoufalaniem się. > > smk Drogi Ty oczywiście wszyscy wiemy, że miał Ty za adresata - tylko i wyłącznie samego Ty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smk Re: do 'prawnika' IP: 81.21.202.* 17.07.03, 11:03 Gość portalu: Trawnik napisał(a): > Gość portalu: smk napisał(a): > > > > > Panie Prawnik. > > > > Jak rozumiem, dyskutuje Pan sam ze sobą, używając dwóch nicków. > > Moja wypowiedź powyżej oczywiście nie była do pana adresowana. Jeśli wziął > > ją > > Pan do siebie - daje to do myślenia. > > Poza tym prosze zwrócić uwagę, że używanie formy "Ty" jest przyjętym > standardem > > > > na forum - nie ma nic wspólnego ze spoufalaniem się. > > > > smk > > Drogi Ty oczywiście wszyscy wiemy, że miał Ty za adresata - tylko i wyłącznie > samego Ty! nie zapomnij o swoich pigułkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marko dobry adwokat, znaczy jaki? IP: *.crowley.pl 13.07.03, 11:31 Naiwna jest wiara w wszechmoc wolnego rynku. Sądzicie, ze dobry adwokat wg klienta, to jest taki, który znakomicie prawo? Nie, klient oczekuje rezultatów i po nich ocenia adwokata. Korzystne zaś rezulaty można osiągnąć wiedzą, bądź sposobami bezprawnymi. Wiadomo, które z nich są skuteczniejsze. W tej sytuacji tenże "wolny rynek" będzie faworyzował nieuczciwych adwokatów, takich, którzy nie będą mieli oporów przed pójściem do sędziego z łapówką. Obecnie takie przypadki też się zdarzają, ale to margines. Ogromna większość jest uczciwa. Uczciwi mogą sobie pozwolić na uczciwość, gdyż miejsca na rynku jest dla wszystkich. Ale zmieni się to, gdy adwokat będzie miał do wyboru śmierć głodową, albo pójście z łapówką ... Adwokat niedouczony wyrządzi krzywdę tylko swojemu klientowi. Zaś adwokat nieuczciwy, korumpując funkcjonariuszy sądowych, wyrządzi szkodę ogółowi. Nadto radość klientów z tak skutecznych adwokatów może być przedwczesna. Adwokat, który poważył się na wręczenie łapówki, będzie miał opory przez oszukaniem swego klienta, wzięciem pieniędzy od przeciwnika Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: dobry adwokat, znaczy jaki? 13.07.03, 13:23 Gość portalu: Marko napisał(a): > Naiwna jest wiara w wszechmoc wolnego rynku. > Sądzicie, ze dobry adwokat wg klienta, to jest taki, który znakomicie prawo? > Nie, klient oczekuje rezultatów i po nich ocenia adwokata. Korzystne zaś > rezulaty można osiągnąć wiedzą, bądź sposobami bezprawnymi. > Wiadomo, które z nich są skuteczniejsze. Dokładnie tak. > W tej sytuacji tenże "wolny rynek" będzie faworyzował nieuczciwych adwokatów, > takich, którzy nie będą mieli oporów przed pójściem do sędziego z łapówką. > Obecnie takie przypadki też się zdarzają, ale to margines. Ogromna większość > jest uczciwa. Uczciwi mogą sobie pozwolić na uczciwość, gdyż miejsca na rynku > jest dla wszystkich. Ale zmieni się to, gdy adwokat będzie miał do wyboru > śmierć głodową, albo pójście z łapówką ... Dokładnie tak. > Adwokat niedouczony wyrządzi krzywdę tylko swojemu klientowi. Zaś adwokat > nieuczciwy, korumpując funkcjonariuszy sądowych, wyrządzi szkodę ogółowi. > Nadto radość klientów z tak skutecznych adwokatów może być przedwczesna. > Adwokat, który poważył się na wręczenie łapówki, będzie miał opory przez > oszukaniem swego klienta, wzięciem pieniędzy od przeciwnika Dokładnie tak. Rzadko spotyka się - niestety - na tym forum człowieka najzwyczajniej w świecie rozsądnego i przyzwoitego - jak Ty. Ponadto mającego pojęcie o temacie dyskusji. mn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawnik UCZCIWOŚĆ ADWOKATA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 15:31 Gość portalu: Marko napisał(a): > Naiwna jest wiara w wszechmoc wolnego rynku. > Sądzicie, ze dobry adwokat wg klienta, to jest taki, który znakomicie prawo? > Nie, klient oczekuje rezultatów i po nich ocenia adwokata. Korzystne zaś > rezulaty można osiągnąć wiedzą, bądź sposobami bezprawnymi. > Wiadomo, które z nich są skuteczniejsze. > W tej sytuacji tenże "wolny rynek" będzie faworyzował nieuczciwych adwokatów, > takich, którzy nie będą mieli oporów przed pójściem do sędziego z łapówką. > Obecnie takie przypadki też się zdarzają, ale to margines. Ogromna większość > jest uczciwa. Uczciwi mogą sobie pozwolić na uczciwość, gdyż miejsca na rynku > jest dla wszystkich. Ale zmieni się to, gdy adwokat będzie miał do wyboru > śmierć głodową, albo pójście z łapówką ... > Adwokat niedouczony wyrządzi krzywdę tylko swojemu klientowi. Zaś adwokat > nieuczciwy, korumpując funkcjonariuszy sądowych, wyrządzi szkodę ogółowi. > Nadto radość klientów z tak skutecznych adwokatów może być przedwczesna. > Adwokat, który poważył się na wręczenie łapówki, będzie miał opory przez > oszukaniem swego klienta, wzięciem pieniędzy od przeciwnika Mam wrażenie, iż nie chodzi tutaj o wszechmoc wolnego rynku, a tylko o zapewnienie odpowiedniej jakości usług świadczonych przez prawników. A wolny rynek tej jakości jest najlepszym gwarantem. Traktowanie prawników jako uprzywilejowanej kasty nie znajduje żadnych racjonalnych przesłanek. Mówię to z pełnym przekonaniem, chociaż sam jestem prawnikiem. Wymagają tego - elementarna przyzwoitość, zasady sprawiedliwości społecznej i zasady wolnego rynku. Idąc bowiem tokiem komentowanego przeze mnie rozumowania, należałoby spod działania zasad wolnorynkowych wyłączyć szereg innych zawodów. I tak np. należałoby zagwarantować firmom zamówienia na świadczone przez nie usługi czy wytwarzane towary. W przeciwnym razie w przypadku braku zamówień kadra menedżerska może uciec się do nielegalnych sposobów ich pozyskania i np. skorumpować urzędników państwowych, odpowiadających za procedury zamówień publicznych. Należałoby po wtóre wprowadzić politykę pełnego zatrudnienia, gdyż osoby pozostające bez pracy także mogą posłużyć się środkami bezprawnymi w celu zapewnienia sobie utrzymania. Czy przedstawione przeze mnie rozwiązania już kiedyś nie funkcjonowały ? Czy nie wydają sie one znajome ? Porażająca jest teza mojego interlokutora o faworyzowaniu przez wolny rynek nieuczciwych usługodawców, w tym przypadku adwokatów. Rynek nie sprzyja nieuczciwym, ale najlepszym. Wybór między adwokatem działającym uczciwie, a tym łamiącym prawo jest też elementem gry rynkowej. Jeśli w społeczeństwie uczciwość będzie wartością samą w sobie, niewątpliwie znajdzie przełożenie na lepszą sytuację rynkową uczciwych adwokatów. Sztuczne utrzymywanie wysokich cen usług prawniczych nie jest żadnym gwarantem uczciwości prawników (ani żadnych innych grup zawodowych), wpływa natomiast destrukcyjnie na jakość tychże usług. Życzyłbym sobie, aby wreszcie środowiska korporacji prawniczych przestały urągać zasadom wolnego rynku. Dobrzy prawnicy na pewno na wolnym rynku usług prawniczych sobie poradzą, mierni natomiast zostaną przez tenże rynek zmuszeni do zmiany zawodu. Na marginesie warto zauważyć, iż autor komentowanej przeze mnie wypowiedzi w sposób bardzo swoisty pojmuje uczciwość. Uczciwym się jest, nie zaś bywa tylko wtedy, gdy jest to opłacalne. Jeśli adwokaci mają być uczciwi tylko wtedy, gdy dobrze zarabiają, to ja za taką uczciwość serdecznie dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marko Re: UCZCIWOŚĆ ADWOKATA IP: *.crowley.pl 13.07.03, 17:33 Nie masz racji. Po pierwsze, powtarzam, że klient nie jest w stanie ocenić jakości pracy prawnika. Ocenia go po skuteczności, a tą można zapewnić najpewniej drogą nieuczciwą. Nawet najlepszy adwokat nie jest w stanie zagwarantować, co jest oczywiste, takiego, czy innego wyroku. Sądy są omylne, dlatego są 3 instancje. Właśnie dlatego uważam, że na zupełnie wolnym rynku wygrają nieuczciwi. Co bowiem ma powstrzymać żyjącego w nędzy adwokata, od wręczenia łapówki, by wygrać sprawę, albo oszukaniu klienta? A klient skąd ma wiedzieć, że dany adwokat jest uczciwy? Zresztą, społeczeństwo polskie jest tak zdemoralizowane, że ogromnej większości by nie przeszkadzało, że adwokat uzyskał nieuczciwie korzystny wyrok. Natomiast na pozostałym rynku towarów i usług klient sam jest w stanie ocenić jakość. Twoje porównania są demagogiczne. Porównywanie rynku zamówień publicznych, czy rynku pracy do usług prawniczych jest fałszywą analogią. Prawnicy nie domagają się przymusu skupu swoich opinii. Jakość towarów i usług łatwo jest porównać. Na rynku zamówień zaś brak jest tak bliskich powiązań pomiędzy właścicielami firm, a urzędnikami, bezrobotnymi a pracodawcami, jak w wymiarze sprawiedliwości. Prawnicy zawodowi między sobą świetnie się znają. Mało która firma produkuje tylko na rynek zamówień publicznych. Menadżerom nie grozi śmierć głodowa w przypadku braku zamówienia od urzędu. A mimo to uważa się, że do wygrania przetargu konieczne jest wręczenie łapówki. Przedsiębiorcy nie mają bowiem przed tym żadnych oporów. Natomiast prawnicy zawodowi póki co mają, dlatego właśnie ogromna większość wyroków jest wydawana uczciwie. Zapewniam Cię, że prawnicy zawodowi są uczciwsi od reszty przedsiębiorców. 60% właścicieli stacji benzynowych oszukuje klientów. Tak samo by było, gdyby dopuścić wszystkich chętnych do zawodów prawniczych. Przecież ci nowi prawnicy w niczym by się nie odróżniali od reszty społeczeństwa. Nie rozumiesz najwyraźniej różnicy pomiędzy pracą w ramach wymiau sprawiedliwości, a sprzedażą pietruszki. Wymiar sprawiedliwości jest kręgosłupem państwa. Gdy zacznie gnić nic już państwu nie pomoże. Pomyśl tylko, jakie szkody może wyrządzić nieuczciwy sędzia! Dlatego właśnie sędziowie mają wysokie pensje (co najmniej 2-krotna średnia krajowa), aby ich chronić przed pokusą korupcji. Jeżeli jadnak bliscy koledzy będą im proponować duże pieniądze za wyroki ... Gość portalu: Prawnik napisał(a): > > Mam wrażenie, iż nie chodzi tutaj o wszechmoc wolnego rynku, a tylko o > zapewnienie odpowiedniej jakości usług świadczonych przez prawników. A wolny > rynek tej jakości jest najlepszym gwarantem. Traktowanie prawników jako > uprzywilejowanej kasty nie znajduje żadnych racjonalnych przesłanek. Mówię to z > > pełnym przekonaniem, chociaż sam jestem prawnikiem. Wymagają tego - elementarna > > przyzwoitość, zasady sprawiedliwości społecznej i zasady wolnego rynku. > Idąc bowiem tokiem komentowanego przeze mnie rozumowania, należałoby spod > działania zasad wolnorynkowych wyłączyć szereg innych zawodów. I tak np. > należałoby zagwarantować firmom zamówienia na świadczone przez nie usługi czy > wytwarzane towary. W przeciwnym razie w przypadku braku zamówień kadra > menedżerska może uciec się do nielegalnych sposobów ich pozyskania i np. > skorumpować urzędników państwowych, odpowiadających za procedury zamówień > publicznych. > Należałoby po wtóre wprowadzić politykę pełnego zatrudnienia, gdyż osoby > pozostające bez pracy także mogą posłużyć się środkami bezprawnymi w celu > zapewnienia sobie utrzymania. > Czy przedstawione przeze mnie rozwiązania już kiedyś nie funkcjonowały ? Czy > nie wydają sie one znajome ? > Porażająca jest teza mojego interlokutora o faworyzowaniu przez wolny rynek > nieuczciwych usługodawców, w tym przypadku adwokatów. Rynek nie sprzyja > nieuczciwym, ale najlepszym. Wybór między adwokatem działającym uczciwie, a tym > > łamiącym prawo jest też elementem gry rynkowej. Jeśli w społeczeństwie > uczciwość będzie wartością samą w sobie, niewątpliwie znajdzie przełożenie na > lepszą sytuację rynkową uczciwych adwokatów. Sztuczne utrzymywanie wysokich cen > > usług prawniczych nie jest żadnym gwarantem uczciwości prawników (ani żadnych > innych grup zawodowych), wpływa natomiast destrukcyjnie na jakość tychże usług. > Życzyłbym sobie, aby wreszcie środowiska korporacji prawniczych przestały > urągać zasadom wolnego rynku. Dobrzy prawnicy na pewno na wolnym rynku usług > prawniczych sobie poradzą, mierni natomiast zostaną przez tenże rynek zmuszeni > do zmiany zawodu. > > Na marginesie warto zauważyć, iż autor komentowanej przeze mnie wypowiedzi w > sposób bardzo swoisty pojmuje uczciwość. Uczciwym się jest, nie zaś bywa tylko > wtedy, gdy jest to opłacalne. Jeśli adwokaci mają być uczciwi tylko wtedy, gdy > dobrze zarabiają, to ja za taką uczciwość serdecznie dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej UCZCIWOŚĆ ADWOKATA IP: *.acn.waw.pl 13.07.03, 21:22 M:Właśnie dlatego uważam, że na zupełnie wolnym rynku wygrają nieuczciwi.Co bowiem ma powstrzymać żyjącego w nędzy adwokata, od wręczenia łapówki, by wygrać sprawę, albo oszukaniu klienta? A: No właśnie sądy dyscyplinarne mają temu zapobiec, jeżeli wogóle kiedykolwiek zafunkcjonują. Należy ustawać z adwokatury i z samorządu radców prawnych za udowodnione porady mające na celu naruszenie istniejącego porządku prawnego. Np. adwokat podejmuje się załatwić zamówienie publiczne lub nieruchomość, stosuje przeszkody formalnoprawne, aby w ogóle nie dopuścić do postępowania przeciw klientowi. To są nagminne przypadki. Tak więc muszą być standardy czyli normy etyczne. Natomiast co do nędzy. Niekoniecznie adwokat omnibus jest szczytem rozwoju cywilizacyjnego. Kancelarie Brytyjskie i Niemieckie liczą po 2000 partnerów, i ci z głodu nie umierają. Polska gospodarka nie jest 200 razy mniejsza niż Niemiecka i Brytyjska; natomiast nie ma na niej sił chcących porządkować i budować, a są które uważają, że coś im się nalezy. Temu się należy pozycja świetej krowy, tamtemu się należy, i okAZUEJ SIE, że powody dla których się należy są takie że się nalezy i kropka bo są the best, a konstytucja i ustawy to nic. Panowie nie kompromitujcie się, żeby bez podstawy prawnej robić egzaminy na aplikacje, a później nie zadbac o właściwą delegację ustawową dla przepisów o konkursach i tak, przez 2o lat to robić. To już trzeba być szalonym i przekonanym, ze tutaj prawa człowieka gówno znaczyły, gówno znaczą i bedą gówno znaczyły. A ten stan rzeczy nie jest możliwy to stworzenia i utrzymania bez totalnego bezładu, głupoty i korupcji. Zero instynktu społecznego. Co pisał CK. Norwid o polskim społeczeństwie, która noga jest tutaj cyrklowa. Znacie swoją kulturę Panowie. Czy może nie, bo księgi prawne zabierają wam cały czas aktywności umysłowej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawnik Re: UCZCIWOŚĆ ADWOKATA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 00:59 Niestety Twoje rozumowanie jest wewnętrznie sprzeczne. Z jednej strony piszesz, że "zawodowi prawnicy" to ludzie niemal kryształowo uczciwi, a z drugiej twierdzisz, że zbyt niskie zarobki spowodują, iż będą działać wbrew prawu. O jakiej uczciwości więc tu mowa ? To nie uczciwość a oportunizm ! Opłaca się- jestem uczciwy, nie opłaca się-nie jestem-łamię prawo z chęci zysku. Tak ma wyglądać moralność osób wykonujących, jak to często podkreślają sami adwokaci czy radcowie prawni, zawód zaufania publicznego ? Jeśli uważasz, że uczciwość członków korporacji prawniczych oparta jest na ich wysokich dochodach, to rzeczywiście "źle się dzieje w państwie duńskim"... Co do ochrony sędziów przed pokusą korupcji, to Twoją uwagę traktuję w kategoriach humorystycznych. Chyba nie sądzisz, że 2 średnie krajowe chronią przed pokusą korupcji sędziego np. w wydziale gospodarczym sądu okręgowego, gdzie wartość przedmiotu sporu często przenosi kilka milionów złotych ? Mam nadzieję, że wyobraźnia podpowie Ci jakiej wielkości łapówkę może otrzymać sędzia prowadzący taką sprawę. I proszę-nie odsądzaj społeczeństwa polskiego od czci i wiary, a z adwokatów nie rób jego zbawców, bo pycha nie licuje z "nieskazitelnym charakterem", jakim zapewne musiałeś się wykazać, wstępując do korporacji. Odwołując się do Twojej matafory wymiaru sprawiedliwości jako kręgosłupa państwa...Pozwolisz, że postawię inną diagnozę: państwo polskie cierpi na postępująca skoliozę, bo uwiesiły się na nim hybrydy w postaci korporacji prawniczych i przygięły do ziemi tak nisko, iż same już w błocie siedzą po uszy. P.S. Powiadasz, że klient nie jest sam w stanie ocenić jakości pracy prawnika ? A co powiesz o przysyłaniu przez patrona na rozprawę aplikanta, który nie zna w ogóle stanu sprawy, bo została mu ona powierzona, jak sam powiedział, "przed chwilą". To tylko jeden z przypadków, z którym się ostatnio zetknąłem. Naprawdę uważasz, że klienci są aż tak ograniczeni,żeby nie poznać się na adwokacie- partaczu ? Gość portalu: Marko napisał(a): > Nie masz racji. Po pierwsze, powtarzam, że klient nie jest w stanie ocenić > jakości pracy prawnika. Ocenia go po skuteczności, a tą można zapewnić > najpewniej drogą nieuczciwą. Nawet najlepszy adwokat nie jest w stanie > zagwarantować, co jest oczywiste, takiego, czy innego wyroku. Sądy są omylne, > dlatego są 3 instancje. Właśnie dlatego uważam, że na zupełnie wolnym rynku > wygrają nieuczciwi. > Co bowiem ma powstrzymać żyjącego w nędzy adwokata, od wręczenia łapówki, by > wygrać sprawę, albo oszukaniu klienta? A klient skąd ma wiedzieć, że dany > adwokat jest uczciwy? Zresztą, społeczeństwo polskie jest tak zdemoralizowane, > że ogromnej większości by nie przeszkadzało, że adwokat uzyskał nieuczciwie > korzystny wyrok. > Natomiast na pozostałym rynku towarów i usług klient sam jest w stanie ocenić > jakość. > Twoje porównania są demagogiczne. Porównywanie rynku zamówień publicznych, czy > rynku pracy do usług prawniczych jest fałszywą analogią. Prawnicy nie domagają > się przymusu skupu swoich opinii. Jakość towarów i usług łatwo jest porównać. > Na rynku zamówień zaś brak jest tak bliskich powiązań pomiędzy właścicielami > firm, a urzędnikami, bezrobotnymi a pracodawcami, jak w wymiarze > sprawiedliwości. Prawnicy zawodowi między sobą świetnie się znają. Mało która > firma produkuje tylko na rynek zamówień publicznych. Menadżerom nie grozi > śmierć głodowa w przypadku braku zamówienia od urzędu. > A mimo to uważa się, że do wygrania przetargu konieczne jest wręczenie łapówki. > > Przedsiębiorcy nie mają bowiem przed tym żadnych oporów. Natomiast prawnicy > zawodowi póki co mają, dlatego właśnie ogromna większość wyroków jest wydawana > uczciwie. > Zapewniam Cię, że prawnicy zawodowi są uczciwsi od reszty przedsiębiorców. 60% > właścicieli stacji benzynowych oszukuje klientów. Tak samo by było, gdyby > dopuścić wszystkich chętnych do zawodów prawniczych. Przecież ci nowi prawnicy > w niczym by się nie odróżniali od reszty społeczeństwa. > Nie rozumiesz najwyraźniej różnicy pomiędzy pracą w ramach wymiau > sprawiedliwości, a sprzedażą pietruszki. Wymiar sprawiedliwości jest > kręgosłupem państwa. Gdy zacznie gnić nic już państwu nie pomoże. Pomyśl tylko, > > jakie szkody może wyrządzić nieuczciwy sędzia! Dlatego właśnie sędziowie mają > wysokie pensje (co najmniej 2-krotna średnia krajowa), aby ich chronić przed > pokusą korupcji. Jeżeli jadnak bliscy koledzy będą im proponować duże pieniądze > > za wyroki ... > > > > > Gość portalu: Prawnik napisał(a): > > > > Mam wrażenie, iż nie chodzi tutaj o wszechmoc wolnego rynku, a tylko o > > zapewnienie odpowiedniej jakości usług świadczonych przez prawników. A wol > ny > > rynek tej jakości jest najlepszym gwarantem. Traktowanie prawników jako > > uprzywilejowanej kasty nie znajduje żadnych racjonalnych przesłanek. Mówię > to > z > > > > pełnym przekonaniem, chociaż sam jestem prawnikiem. Wymagają tego - > elementarna > > > > przyzwoitość, zasady sprawiedliwości społecznej i zasady wolnego rynku. > > Idąc bowiem tokiem komentowanego przeze mnie rozumowania, należałoby spod > > działania zasad wolnorynkowych wyłączyć szereg innych zawodów. I tak np. > > należałoby zagwarantować firmom zamówienia na świadczone przez nie usługi > czy > > wytwarzane towary. W przeciwnym razie w przypadku braku zamówień kadra > > menedżerska może uciec się do nielegalnych sposobów ich pozyskania i np. > > skorumpować urzędników państwowych, odpowiadających za procedury zamówień > > publicznych. > > Należałoby po wtóre wprowadzić politykę pełnego zatrudnienia, gdyż osoby > > pozostające bez pracy także mogą posłużyć się środkami bezprawnymi w celu > > zapewnienia sobie utrzymania. > > Czy przedstawione przeze mnie rozwiązania już kiedyś nie funkcjonowały ? C > zy > > nie wydają sie one znajome ? > > Porażająca jest teza mojego interlokutora o faworyzowaniu przez wolny ryne > k > > nieuczciwych usługodawców, w tym przypadku adwokatów. Rynek nie sprzyja > > nieuczciwym, ale najlepszym. Wybór między adwokatem działającym uczciwie, > a > tym > > > > łamiącym prawo jest też elementem gry rynkowej. Jeśli w społeczeństwie > > uczciwość będzie wartością samą w sobie, niewątpliwie znajdzie przełożenie > na > > lepszą sytuację rynkową uczciwych adwokatów. Sztuczne utrzymywanie wysokic > h > cen > > > > usług prawniczych nie jest żadnym gwarantem uczciwości prawników (ani żadn > ych > > innych grup zawodowych), wpływa natomiast destrukcyjnie na jakość tychże > usług. > > Życzyłbym sobie, aby wreszcie środowiska korporacji prawniczych przestały > > urągać zasadom wolnego rynku. Dobrzy prawnicy na pewno na wolnym rynku usł > ug > > prawniczych sobie poradzą, mierni natomiast zostaną przez tenże rynek > zmuszeni > > do zmiany zawodu. > > > > Na marginesie warto zauważyć, iż autor komentowanej przeze mnie wypowiedzi > w > > sposób bardzo swoisty pojmuje uczciwość. Uczciwym się jest, nie zaś bywa > tylko > > wtedy, gdy jest to opłacalne. Jeśli adwokaci mają być uczciwi tylko wtedy, > > gdy > > dobrze zarabiają, to ja za taką uczciwość serdecznie dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smk Re: UCZCIWOŚĆ ADWOKATA IP: 81.21.202.* 14.07.03, 12:34 Gość portalu: Prawnik napisał(a): > Mam wrażenie, iż nie chodzi tutaj o wszechmoc wolnego rynku, a tylko o > zapewnienie odpowiedniej jakości usług świadczonych przez prawników. A wolny > rynek tej jakości jest najlepszym gwarantem. Zdanie z logicznego punktu widzenia oczywiście fałszywe. Wolny rynek jest najlepszym regulatorem jeśli konsument może samodzielnie ocenić jakość różnych oferowanych produktów. Jeśli A B i C produkują buty i notoryjnie wiadomo, że buty od A są znakomite a od C fatalne - przy równej cenie ludzie kupią buty od A zaś C pójdzie z torbami. Co innego, jeśli zróżnicująceny - wówczas każdy znajdzie swoich konsumentów - A tych, którzy są skłonni dopłacić za superjakość, C tych, którzy chcą wydac mniej, nawet za cenę mniejszej wygody i trwałości, B zaś weźmie środek. W wypadku usług prawniczych konsument nie jest w stanie ocenić ich jakości, albo ocenia według "mocy załatwienia" To zaś nie jest i w żadnym wypadku nie może być kryterium. Hasło "wolny rynek" brzmi pięknie, ale co z tego. Gdyby zrealizowac taki nieograniczony "wolny rynek" w krótkim czasie zostaliby na nim bezwzględni "załątwiacze", wykańczając działających zgodnie z prawem i uczciwie. Odnosze wrażenie, że cała ta dyskusja toczy suię na bardzo wysokim poziomie abstrakcji - bez uwzględniania realiów. A realia są takie, że klient już dziś przychodzi i nie obchodzi go prawna strona zagadnienia - jego obchodzi, żeby było załatwione natychmiast i po jego myśli. Trudno się zresztą temu dziwić. Pozdrawiam wszystkich umiejących czytać i kulturalnie dyskutować smk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawnik Re: UCZCIWOŚĆ ADWOKATA-do Pana SMK IP: 213.17.164.* 14.07.03, 13:40 Szanowny Panie SMK, Zapraszam do lektury mojej wypowiedzi z dnia wczorajszego i życzę więcej wiary w zdrowy rozsądek i umiejętność logicznego myślenia obywateli naszego pięknego kraju. Czy naprawdę uważa Pan nas wszystkich za idiotów, nie potrafiących odróżnić dobrego adwokata od partacza ? Pańska teza o oszukańczej naturze polskiego społeczeństwa i nadzwyczajnej uczciwości adwokatów jest doprawdy osobliwa ! Uczciwy adwokat unoszący się nad odmętem zepsucia niczym Duch Św. nad wodami w dniu stworzenia świata. Cóż za alegoria ! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=6861549&a=6954807 Gość portalu: smk napisał(a): > Gość portalu: Prawnik napisał(a): > > > Mam wrażenie, iż nie chodzi tutaj o wszechmoc wolnego rynku, a tylko o > > zapewnienie odpowiedniej jakości usług świadczonych przez prawników. A wol > ny > > rynek tej jakości jest najlepszym gwarantem. > > Zdanie z logicznego punktu widzenia oczywiście fałszywe. > Wolny rynek jest najlepszym regulatorem jeśli konsument może samodzielnie > ocenić jakość różnych oferowanych produktów. Jeśli A B i C produkują buty i > notoryjnie wiadomo, że buty od A są znakomite a od C fatalne - przy równej > cenie ludzie kupią buty od A zaś C pójdzie z torbami. Co innego, jeśli > zróżnicująceny - wówczas każdy znajdzie swoich konsumentów - A tych, którzy są > skłonni dopłacić za superjakość, C tych, którzy chcą wydac mniej, nawet za cenę > > mniejszej wygody i trwałości, B zaś weźmie środek. > > W wypadku usług prawniczych konsument nie jest w stanie ocenić ich jakości, > albo ocenia według "mocy załatwienia" To zaś nie jest i w żadnym wypadku nie > może być kryterium. Hasło "wolny rynek" brzmi pięknie, ale co z tego. Gdyby > zrealizowac taki nieograniczony "wolny rynek" w krótkim czasie zostaliby na nim > > bezwzględni "załątwiacze", wykańczając działających zgodnie z prawem i > uczciwie. > > Odnosze wrażenie, że cała ta dyskusja toczy suię na bardzo wysokim poziomie > abstrakcji - bez uwzględniania realiów. A realia są takie, że klient już dziś > przychodzi i nie obchodzi go prawna strona zagadnienia - jego obchodzi, żeby > było załatwione natychmiast i po jego myśli. Trudno się zresztą temu dziwić. > > Pozdrawiam wszystkich umiejących czytać i kulturalnie dyskutować > > smk > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Hipoteza nr 3 IP: *.acn.waw.pl 14.07.03, 22:35 P:Czy naprawdę uważa Pan nas wszystkich za idiotów. A: Jeśli chodzi o palestrę i korporacje to obawiam się że trafił Pan w dziesiątkę! Oni mają plebejski pogląd na sprawy przywództwa w społeczeństwie. Przywódcą jest ten kto doi krowe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej2 Re: UCZCIWOŚĆ ADWOKATA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.03, 21:08 Gość portalu: smk napisał(a): > Gość portalu: Prawnik napisał(a): > > > Mam wrażenie, iż nie chodzi tutaj o wszechmoc wolnego rynku, a tylko o > > zapewnienie odpowiedniej jakości usług świadczonych przez prawników. A wol > ny > > rynek tej jakości jest najlepszym gwarantem. > > Zdanie z logicznego punktu widzenia oczywiście fałszywe. > Wolny rynek jest najlepszym regulatorem jeśli konsument może samodzielnie > ocenić jakość różnych oferowanych produktów. Jeśli A B i C produkują buty i > notoryjnie wiadomo, że buty od A są znakomite a od C fatalne - przy równej > cenie ludzie kupią buty od A zaś C pójdzie z torbami. Co innego, jeśli > zróżnicująceny - wówczas każdy znajdzie swoich konsumentów - A tych, którzy są > skłonni dopłacić za superjakość, C tych, którzy chcą wydac mniej, nawet za cenę > > mniejszej wygody i trwałości, B zaś weźmie środek. > > W wypadku usług prawniczych konsument nie jest w stanie ocenić ich jakości, > albo ocenia według "mocy załatwienia" To zaś nie jest i w żadnym wypadku nie > może być kryterium. Hasło "wolny rynek" brzmi pięknie, ale co z tego. Gdyby > zrealizowac taki nieograniczony "wolny rynek" w krótkim czasie zostaliby na nim > > bezwzględni "załątwiacze", wykańczając działających zgodnie z prawem i > uczciwie. > > Odnosze wrażenie, że cała ta dyskusja toczy suię na bardzo wysokim poziomie > abstrakcji - bez uwzględniania realiów. A realia są takie, że klient już dziś > przychodzi i nie obchodzi go prawna strona zagadnienia - jego obchodzi, żeby > było załatwione natychmiast i po jego myśli. Trudno się zresztą temu dziwić. > > Pozdrawiam wszystkich umiejących czytać i kulturalnie dyskutować > > smk Nikt nie kwestionuje, że poziom usług prawnych (i ich dostępność) nie są zadowalające. Propozycja puszczenia tego "na żywioł" jest jednak głupia, a twierdzenie, że to rzekomo rozwiązanie "wolnorynkowe" jest po prostu hipokryzją. Wydaje mi się, że właściwym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie dwóch egzaminów państwowych - jak w Niemczech. Andrzej (inny) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej ROZUM Ach DO KATA! IP: *.acn.waw.pl 16.07.03, 21:35 A2:Propozycja puszczenia tego "na żywioł" jest jednak głupia. A: Dlaczego "na żywioł". Rzecz jest zupełnie w czym innym, otóż jeżeli zechce Pana zatrudnić adwokat w Krakowie, i jest to dobry adwokat i ma dobrych klientów. To jest on w stanie dobrze Pana przygotować do zawodu. Będzie Panu doradzał jak zachować się w sprawie, jak wobec prokuratora etc. Nie ma potrzeby, aby pomiędzy Panem, a pracodawcą, ktory jest lub zatrudnia uprawnionego prawnika - stała korporacja, która rości sobie prawo do wyboru Pana na aplikację i następnie do dopuszczenie do zawodu. To właśnie godzi w Pana niezależność jak i niezależność adwokata. Bowiem stajecie się obaj zależni od korporacji, która jak pokazuje praktyka nie opiera się na etyce a interesie grupowym. To jest droga korupcjogenna droga najlepsza do obnizania poziomu i chołubienia głupoty. Istotą samorządności nie jest samowybieralność członków samorzadu, nie ma w ogóle tego rodzaju samorządu poza tymże dziwem społecznym samorządu adwokatury, notariuszy, radców i innych podobnych. Istotą jest zarządzanie pewną ilością spraw dotyczącą spraw ogółu i reprezentowanie na zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smk Re: ROZUM Ach DO KATA! IP: 81.21.202.* 17.07.03, 11:03 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > A2:Propozycja puszczenia tego "na żywioł" jest jednak głupia. > > A: Dlaczego "na żywioł". Rzecz jest zupełnie w czym innym, otóż jeżeli zechce > Pana zatrudnić adwokat w Krakowie, i jest to dobry adwokat i ma dobrych > klientów. To jest on w stanie dobrze Pana przygotować do zawodu. Będzie Panu > doradzał jak zachować się w sprawie, jak wobec prokuratora etc. W tej chwili system ewoluuje w tym kierunku - przynajmniej tak się twierdzi inna sprawa, czy to prawda. Nie ma > potrzeby, aby pomiędzy Panem, a pracodawcą, ktory jest lub zatrudnia > uprawnionego prawnika - stała korporacja, która rości sobie prawo do wyboru > Pana na aplikację i następnie do dopuszczenie do zawodu. Korporacja nie powinna stać "pomiędzy" tylko na straży pewnego pozuiomu, choćby etycznego. Obecnie trudno powiedzieć, żeby stała. To właśnie godzi w > Pana niezależność jak i niezależność adwokata. Bowiem stajecie się obaj > zależni od korporacji, która jak pokazuje praktyka nie opiera się na etyce a > interesie grupowym. To jest droga korupcjogenna droga najlepsza do obnizania > poziomu i chołubienia głupoty. hołubienia Istotą samorządności nie jest samowybieralność > członków samorzadu, nie ma w ogóle tego rodzaju samorządu poza tymże dziwem > społecznym samorządu adwokatury, notariuszy, radców i innych podobnych. Istotą > jest zarządzanie pewną ilością spraw dotyczącą spraw ogółu i reprezentowanie > na zewnątrz. Tak, zgadzam się. smk Odpowiedz Link Zgłoś