kacismus
21.09.07, 19:59
fakt, że znany działacz opozycji – Jan Maria Rokita - uchyla się od
walki ze Zbigniewem Ziobrą (i jeszcze niektórzy dziennikarze
nazywają to „eleganckim odejściem”, „odejściem z klasą” etc), fakt,
że szef PiS oferuje temuż Rokicie miejsce w swoim przyszłym rządzie,
fakt, że były komunista Leszek Miller i brutalny antykomunista oraz
narodowiec Zygmunt Wrzodak kandydują z jednej partii, fakt, że dwoje
ministrów obecnego rządu (pp. Gilowska i Religa) wywodzi się z
partii opozycyjnej – wszystko to świadczy, że w polskiej polityce
poglądy nie mają znaczenia.
passent.blog.polityka.pl/?p=346
zgadzam sie z ty całkowicie