Dodaj do ulubionych

Poseł Okoński skąpy dla dziecka

04.10.07, 10:59
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/pierwsza_strona_071004/pierwsza_strona_a_6.html
OBYCZAJE Polityk nie chciał płacić alimentów swojej byłej asystentce
Poseł skąpy dla dziecka

Wiesław Okoński, były poseł SLD i znany na Śląsku biznesmen, wyrzucił dyscyplinarnie z pracy kobietę, która była z nim w ciąży. Beata N. była asystentką w Klubie Parlamentarnym Sojuszu

Wiesław Okoński
PIOTR KOWALCZYK


Kobieta przez trzy lata walczyła o alimenty. Okoński do sądu nie przyszedł ani razu, zawsze wysyłał adwokata.

Sąd w Gliwicach zasądził w końcu alimenty - 800 zł na miesiąc. Jak twierdził przez adwokata Okoński, za dużo, bo w firmie Robud, której jest współwłaścicielem, zarabia 1300 zł. Ma do tego niepracującą żonę i syna studenta.

Tymczasem Wiesław Okoński to jeden z najbogatszych posłów IV kadencji. W oświadczeniach majątkowych wymienił m.in. dom wart pół mln zł i zespół terenów rekreacyjnych z hotelem oraz kortami tenisowymi o powierzchni 1,31 hektara wyceniony na 3,5 mln złotych.

Kilka lat temu Okoński założył fundację Nadzieja Dzieciom w Zabrzu (nikt od lat nie słyszał o jego akcjach charytatywnych), zasiada w kapitule plebiscytu Człowiek Ziemi Gliwickiej.

W Zabrzu przez lata były poseł SLD robił kokosowe interesy, m.in. kupował działki, które potem odsprzedał pod markety. Ostatnio jego firma Robud za 52 mln zł z Ministerstwa Infrastruktury wybudowała osiedle dla osób wysiedlonych z terenów, przez które będzie przebiegać droga ekspresowa.

Beata N. (imię zmienione) poznała Wiesława Okońskiego, posła z Gliwic, kiedy była pracownikiem w Kancelarii Senatu marszałka Ryszarda Jarzębowskiego z SLD. W 2003 r. Okoński zatrudnił ją w swojej firmie Robud jako asystentkę. Kupił jej nawet kawalerkę w Gliwicach.

Dyscyplinarna zasadzka


Beata N. zaszła z Okońskim w ciążę. Gdy była w czwartym miesiącu ciąży, adwokat posła poprosił ją, by nie przychodziła przez jakiś czas do pracy. Potem dostała dyscyplinarne zwolnienie za trzy dni nieobecności. - Przez półtora roku żyłam ze sprzedaży rodzinnej biżuterii. Przestałam płacić czynsz. Przez dyscyplinarne zwolnienie nie miałam zasiłku macierzyńskiego -mówi Beata N. Okoński zerwał z nią kontakty. W maju 2004 r. urodziła syna. Nigdy nie odwiedził dziecka.

Przed porodem Beata N. zadzwoniła do Krzysztofa Janika, wtedy szefa Klubu Parlamentarnego SLD z prośbą o pomoc. - Zbył mnie -opowiada.

Kobieta złożyła do sądu w Gliwicach pozew o uznanie ojcostwa i alimenty. Sprawa ciągnęła się dwa lata, bo Okoński nie stawiał się na rozprawy (uznanie ojcostwa nastąpiło dopiero w maju 2006 r.). Wtedy Beata N. wystąpiła o 500 zł zasiłku alimentacyjnego. Okoński nie płacił, więc ściągnął je po trzech miesiącach komornik.

Biedny jak poseł i prezes


Wiesław Okoński wnioskował o jak najniższe alimenty. Potrzeby dwuletniego dziecka wyliczył na 418 zł. Nie wiedział, że jego syn jest alergikiem i tylko puszka mleka kosztuje aż 40 zł. Beata N. domagała się 2700 zł.

Poseł w sądzie podał, że jako prezes firmy Robud, której jest właścicielem, zarabia 1300 zł. Do tego dochody z najmu - ponad 3 tys. zł. Podał, że utrzymanie samochodu (jeździ volvo) kosztuje go miesięcznie 480 zł. Na podstawie dokumentów z urzędu skarbowego, o które wnioskowała adwokatka matki, okazało się, że średni roczny dochód z ostatnich trzech lat biznesmena to 150 tys. zł.

Z oświadczenia poselskiego za 2005 r. wynika, że powodzi mu się świetnie: 73 tys. zł, 2900 euro, 2656 dolarów oszczędności. Zespół rekreacyjny wycenił na 3,5 mln złotych. Ma też nieruchomość o powierzchni 5,6 hektara (współwłasność). Spółka Robud od lat wygrywa intratne przetargi na Śląsku: remont dziesięciu przychodni zdrowia w Gliwicach, budowa os. Jodłowa w Zabrzu (inwestycja warta 52 mln zł). Kilka lat temu zrobił świetny interes na wykupie w trybie bezprzetargowym działek w centrum Zabrza. Wybudował tam market i sprzedał Lidlowi.
Tata na raty


Wyrok zapadł 6 czerwca tego roku. Okoński musi płacić 800 zł alimentów. Zaległe 9 tys. zł zapłacił dopiero po interwencji komornika. Ponad 5 tys. zł za pierwszy rok życia dziecka w ratach. -To pozwoliło mi spłacić dług za mieszkanie. Teraz chcę stąd jak najszybciej wyjechać -przyznaje smutno Beata N.

Wiesław Okoński na pytanie o dziecko: - Nie będę o tym rozmawiał. To moja prywatna sprawa. Pani nadużywa mojej cierpliwości -rzuca słuchawką.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka