roterupel
19.10.07, 12:20
Odnosząc się do sugestii m.in. "Gazety Wyborczej", że sukces w Lizbonie ma
związek z planowanym wysłaniem większej liczby polskich żołnierzy do Czadu,
J.Kaczyński mówił: - "Wyborcza" to działa na takiej zasadzie: (...) Kaczyński
pewnego dnia był nad Wisłą, tonęło dziecko, rzucił się i je uratował, tytuł w
"Wyborczej" - "Co Kaczyński robił w południe nad Wisłą?".
- Co byśmy nie zrobili, to dla "Wyborczej" będzie źle. To jest ośrodek, który
kieruje się tutaj niezwykle ostrymi emocjami negatywnymi" - uważa premier.
- My nigdy nie ukrywaliśmy, że uważamy go za pozostałość bardzo niedobrych
czasów w Polsce. Uważamy, że w ramach metod demokratycznych i praworządnych,
bo żadnych innych nie wolno stosować, powinien jak najprędzej znaleźć się na
marginesie - podkreślił.
Zdaniem J. Kaczyńskiego, środowisko "GW" jest środowiskiem, "które w Polsce w
oczywisty sposób istnieje, ale gdyby wydawało kwartalnik, w którym by się
zajmowało tym, który z działaczy KPP był uczciwszy, a który mniej uczciwy, to
byłoby dla Polski lepiej".