Dodaj do ulubionych

Wersja Jagiełły

22.07.03, 19:08
Widzę żeście mnie posłuchali, mówiłam, powiedzcie cokolwiek bo i
tak nikt wam nie wierzy więc możecie sobie brnąć w absurd. No,
ale przyznam, że tą "przypadkową osobą na targowisku" nawet mi
zaimponowaliści, to doprawdy brawurowa zagrywka. Tak trzymać,
chłopaki!

Czy Jagieła wspominając Długosza spłaca dług wdzięczności wobec
Suchańskiego?

Obserwuj wątek
    • pokrzywa.pokrzywa Re: Wersja Jagiełły 22.07.03, 20:23
      "Tymczasem, jak się dowiedzieliśmy, w prokuraturze Jagiełło
      wyjaśniał, że o tym, iż jego "koledzy coś przeskrobali",
      dowiedział się z anonimowego listu, od przypadkowej osoby na
      targowisku, a także od posła Henryka Długosza."

      Czemu sobotka z długoszem spotkali się z jagiełłą na targowisku?
      Po co przekazywali sobie list zamiast po prostu pogadać?
      Nic nie rozumiem.
      • basia.basia Bez wodki nie razbieriosz. 22.07.03, 20:34
        pokrzywa.pokrzywa napisał:

        > Nic nie rozumiem. <

        Ja też.

        Jest jakaś taśma. Nikt się nawet nie zająknie.
        W liście do Borowskiego ani śladu.
        Może śledczych trzeba posłać na kielecki targ
        na przeszpiegi? Zdaje się, że tam naród jest
        najlepiej poinformowany.

        • kataryna.kataryna Re: Bez wodki nie razbieriosz. 22.07.03, 20:39
          basia.basia napisała:

          > pokrzywa.pokrzywa napisał:
          >
          > > Nic nie rozumiem. <
          >
          > Ja też.
          >
          > Jest jakaś taśma. Nikt się nawet nie zająknie.
          > W liście do Borowskiego ani śladu.
          > Może śledczych trzeba posłać na kielecki targ
          > na przeszpiegi? Zdaje się, że tam naród jest
          > najlepiej poinformowany.


          I ma wszystko na piśmie. A do listy tajemniczych przypadków można dodać wątek
          pojawiania się i znikania nazwiska Długosza z notatki Suchańskiego, w
          zależności od tego kto o tym mówił. Ale to też pewnie na targu trzeba by było
          zweryfikować bo Dyduch i Miller sprzecznie zeznają.

          A taśma? E, tam, to takie konwencjonalne. Teraz są nowocześniejsze metody. Pyta
          się podejrzanego "panie, coś pan zrobił?" i już wiadomo, że nie ostrzegał tylko
          przestrzegał.
    • kataryna.kataryna Re: Wersja Jagiełły 22.07.03, 20:30
      Jagieła, a ten list z warzywniaka oczywiście żona uprała ci z dżinsami i nie
      możesz jej pokazać? No i na pewno masz jakieś logiczne wytłumaczenie jak ten
      anonimowy informator cię na tym targowisku zdybał. Szedł za tobą od domu z
      przygotowanym wcześniej liścikiem?
      • pokrzywa.pokrzywa Re: Wersja Jagiełły 22.07.03, 21:03
        kataryna.kataryna napisała:

        > No i na pewno masz jakieś logiczne wytłumaczenie jak ten
        > anonimowy informator cię na tym targowisku zdybał.
        > Szedł za tobą od domu z przygotowanym wcześniej liścikiem?

        Nie będzie problemu bo jak dotąd nie ma nic logicznego w
        wyjaśnieniach jagiełły.
        • Gość: *<:o) Bo to jest logika dialektyczna! IP: *.acn.pl 23.07.03, 11:34
          pokrzywa.pokrzywa napisał:

          > Nie będzie problemu bo jak dotąd nie ma nic logicznego w
          > wyjaśnieniach jagiełły.
    • minderbinder1 Sztuka pisania listów 22.07.03, 20:40
      A to Idzi! Ostatnio po liście Kalinowskiego Miller się cieszył, że sztuka
      pisania listów nie zamarła. Ale żeby partyjny kolektyw porozumiewał się za
      pomocą listów? Toż to taka partia nowej generacji. Mailem panowie, mailem. A
      jak nie potraficie to poproście Sokołowską. Ona od niedawna już obsługuje
      komputer.
      • kataryna.kataryna Re: Sztuka pisania listów 22.07.03, 20:46
        minderbinder1 napisał:

        > A to Idzi! Ostatnio po liście Kalinowskiego Miller się cieszył, że sztuka
        > pisania listów nie zamarła. Ale żeby partyjny kolektyw porozumiewał się za
        > pomocą listów? Toż to taka partia nowej generacji. Mailem panowie, mailem. A
        > jak nie potraficie to poproście Sokołowską. Ona od niedawna już obsługuje
        > komputer.


        Jagieła wziął przykład z Rywina, który na swojej pisaninie całkiem nieźle
        wyszedł. Ale Rywin miał sporo adresatów do obskoczenia.
    • Gość: pierwszy sekretarz Tow. Jagiełło powinien częściej chodzić na targi. IP: *.acn.waw.pl 22.07.03, 21:03
      A nuż obżerając sie pyzami znajdzie w jednej z nich kolejny liścik.
      Pomyślcie, ilu kolegów może uratować!
      • kataryna.kataryna Re: Tow. Jagiełło powinien częściej chodzić na ta 22.07.03, 21:11
        Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

        > A nuż obżerając sie pyzami znajdzie w jednej z nich kolejny liścik.


        To nie były pyzy tylko chińskie ciastka z wróżbą. Jagieła znalazł w jednym
        przysłowie "Lepiej podtrzymać przyjaciela, żeby nie upadł, niż pomagać mu
        wstać" no i wykombinował, że faktycznie łatwiej będzie mu kumpla przestrzec niż
        z pierdla potem wyciągać. Ot i cała tajemnica.






        • basia.basia Re: Tow. Jagiełło powinien częściej chodzić na ta 22.07.03, 21:20
          kataryna.kataryna napisała:

          > Jagieła znalazł w jednym przysłowie "Lepiej podtrzymać przyjaciela, żeby nie
          upadł, niż pomagać mu wstać" >
          >

          Coś mi się zdaje,że kolesie z sld znali to przysłowie już wcześniej.
          Jakże się napracowali, żeby Lesio wygrał wotum.
        • Gość: pierwszy sekretarz Re: Tow. Jagiełło powinien częściej chodzić na ta IP: *.acn.waw.pl 22.07.03, 21:21
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):
          >
          > > A nuż obżerając sie pyzami znajdzie w jednej z nich kolejny liścik.
          >
          >
          > To nie były pyzy tylko chińskie ciastka z wróżbą. Jagieła znalazł w jednym
          > przysłowie "Lepiej podtrzymać przyjaciela, żeby nie upadł, niż pomagać mu
          > wstać" no i wykombinował, że faktycznie łatwiej będzie mu kumpla przestrzec
          niż
          >
          > z pierdla potem wyciągać. Ot i cała tajemnica.
          >

          Jeszcze raz okazuje sie, że przysłowia mądrościa narodów.
          Choć z drugiej stroy mógłby nauczyć sie od posłów Samoobrony jak podrabia się
          przepustki.
        • pokrzywa.pokrzywa Re: Tow. Jagiełło powinien częściej chodzić na ta 22.07.03, 21:40
          kataryna.kataryna napisała:

          > To nie były pyzy tylko chińskie ciastka z wróżbą. Jagieła
          > znalazł w jednym przysłowie "Lepiej podtrzymać przyjaciela,
          > żeby nie upadł, niż pomagać mu wstać" no i wykombinował, że
          > faktycznie łatwiej będzie mu kumpla przestrzec niż
          > z pierdla potem wyciągać. Ot i cała tajemnica.

          Nie. We wróżbie musiała być data bo jagiełło przestrzegł kolegów
          w dniu aresztowania.
          • kataryna.kataryna Re: Tow. Jagiełło powinien częściej chodzić na ta 22.07.03, 21:47
            pokrzywa.pokrzywa napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > To nie były pyzy tylko chińskie ciastka z wróżbą. Jagieła
            > > znalazł w jednym przysłowie "Lepiej podtrzymać przyjaciela,
            > > żeby nie upadł, niż pomagać mu wstać" no i wykombinował, że
            > > faktycznie łatwiej będzie mu kumpla przestrzec niż
            > > z pierdla potem wyciągać. Ot i cała tajemnica.
            >
            > Nie. We wróżbie musiała być data bo jagiełło przestrzegł kolegów
            > w dniu aresztowania.



            Widocznie wziął drugie ciastko i znalazł "Co masz zrobić jutro zrób dziś".
            • pokrzywa.pokrzywa Re: Tow. Jagiełło powinien częściej chodzić na ta 22.07.03, 21:56
              kataryna.kataryna napisała:

              > Widocznie wziął drugie ciastko i znalazł "Co masz zrobić jutro
              zrób dziś".

              Nie. W tym dniu nie był na targu. Był w Warszawie. Dzwonił z
              sejmu o 8.15. :)
              • kataryna.kataryna Re: Tow. Jagiełło powinien częściej chodzić na ta 22.07.03, 21:57
                pokrzywa.pokrzywa napisał:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > Widocznie wziął drugie ciastko i znalazł "Co masz zrobić jutro
                > zrób dziś".
                >
                > Nie. W tym dniu nie był na targu. Był w Warszawie. Dzwonił z
                > sejmu o 8.15. :)


                Kurcze, no i posypała się moja wersja, a tak chciałam Jagiele pomóc.
                • Gość: Anek Re: Tow. Jagiełło powinien częściej chodzić na ta IP: *.ppp.get2net.dk 22.07.03, 23:48
                  A co gosciu robil w sejmie, bo chyba nie sprzatal...
          • Gość: Anek Re: Tow. Jagiełło powinien częściej chodzić na ta IP: *.ppp.get2net.dk 22.07.03, 23:55
            Chama bronisz?!Pan J najpierw dal stojkowemu 30 zl za
            przekroczenie szybkosci(jechal 35 km/h - to i stojkowy go
            dopedzil!), a gdyby nasz posel byl inteligent, to by sie i w
            Sejmie nie znalazl!).Kochani,ten pan jest za Wasze pieniadze w
            Rzadzie!A on sie nawet pod Grunwald nie nadaje...
        • Gość: wartburg winda sie zatrzasnela IP: *.pppool.de 22.07.03, 21:45


          Te tlumaczenia Jagielly przypominaja mi pewien reportazyk
          nakrecony dawno temu juz bardzo tzw. ukryta kamera. TVP
          nadawala to kiedys, ale bylo tak dobre, ze na trwale zapadlo
          mi w pamiec. Filmowano tam faceta skutego kajdankami, ale
          z kluczykiem do tych kajdanek. Mial wyglad bandyty, ktory
          wlasnie uciekl z wiezienia. Zaczepial ludzi na ulicy i
          namawial ich, zeby go rozkuli. Jego wersja wydarzen: jechalem
          winda i sie cholera te kajdanki zatrzasnely. Przechodzien:
          jak to? w windzie? Facet w kadankach: no wlasnie, w windzie...
          chcialem drzwi zamknac i sie zatrzasnely. Niech mnie pan
          rozkuje. Tu jest kluczyk.
          >
          >
          >
          >
          • basia.basia Kto ma kluczyki? 22.07.03, 23:00
            Gość portalu: wartburg napisał(a):

            >
            >
            > Te tlumaczenia Jagielly przypominaja mi pewien reportazyk
            > nakrecony dawno temu juz bardzo tzw. ukryta kamera. TVP
            > nadawala to kiedys, ale bylo tak dobre, ze na trwale zapadlo
            > mi w pamiec. Filmowano tam faceta skutego kajdankami, ale
            > z kluczykiem do tych kajdanek. Mial wyglad bandyty, ktory
            > wlasnie uciekl z wiezienia. Zaczepial ludzi na ulicy i
            > namawial ich, zeby go rozkuli. Jego wersja wydarzen: jechalem
            > winda i sie cholera te kajdanki zatrzasnely. Przechodzien:
            > jak to? w windzie? Facet w kadankach: no wlasnie, w windzie...
            > chcialem drzwi zamknac i sie zatrzasnely. Niech mnie pan
            > rozkuje. Tu jest kluczyk.
            > >
            > >
            > >
            > >

            No i świętokrzyska "organizacja" zawzięcie poszukuje kluczyków.
            • Gość: wartburg Re: Kto ma kluczyki? IP: *.pppool.de 23.07.03, 00:05
              basia.basia napisała:

              >
              > No i świętokrzyska "organizacja" zawzięcie poszukuje kluczyków.

              Tak, ale od nas zalezy, czy w te zalosne klamstwa uwierzymy i
              kluczykow uzyjemy. Wykretne zabiegi Jagielly wlasnie do
              tego zmierzaja, zeby jego opowiesc miala pozory wiarygodnosci.
              Absolutnie nie wolno temu ulec, tylko wziasc go pod lokiec
              i zaprowadzic na policje.
              • basia.basia Re: Kto ma kluczyki? 23.07.03, 00:37
                Gość portalu: wartburg napisał(a):

                >
                > Tak, ale od nas zalezy, czy w te zalosne klamstwa uwierzymy i
                > kluczykow uzyjemy. Wykretne zabiegi Jagielly wlasnie do
                > tego zmierzaja, zeby jego opowiesc miala pozory wiarygodnosci.
                > Absolutnie nie wolno temu ulec, tylko wziasc go pod lokiec
                > i zaprowadzic na policje.

                Niestety jak dotąd bardzo dobrze udaje im się wykręcać z takich opresji.
                Mimo tego, że mało kto im wierzy. Myślę, że nawet Łapińskiemu i Naumanowi
                by się upiekło, gdyby nie wpadka z napuszczeniem bojówki na dziennikarza.
                Zresztą jaka krzywda im się stała? Łapiński pojawił się na kongresie sld
                jak gdyby nigdy nic.

                Czy zauważyłeś na Gospodarce wątek z "jeszcze ciepłym" wywiadem z Wenderlichem?
                Cóż to za błazen! Dopiero co opowiadał jak to sld etycznym przykładem świeci
                i jest wzorem dla innych partii a dzisiaj bredzi o trójkątach bermudzkich,
                sypie KRRT i wykonuje parę innych piruetów.
                Żałosna figura ale dla sld bardzo przydatna. Do tłumaczenia tego co się
                ostatnimi czasy dzieje błazen jest w sam raz.

                Ale oni już długo nie pociągną. Taką mam nadzieję.
                • Gość: wartburg Jeszcze raz o kluczyku IP: *.arcor-ip.net 23.07.03, 10:40
                  basia.basia napisała:

                  > Niestety jak dotąd bardzo dobrze udaje im się wykręcać z takich opresji.
                  > Mimo tego, że mało kto im wierzy. Myślę, że nawet Łapińskiemu i Naumanowi
                  > by się upiekło, gdyby nie wpadka z napuszczeniem bojówki na dziennikarza.
                  > Zresztą jaka krzywda im się stała? Łapiński pojawił się na kongresie sld
                  > jak gdyby nigdy nic.
                  >
                  >
                  > Ale oni już długo nie pociągną. Taką mam nadzieję.



                  Dzisiaj przy sniadaniu uswiadomilem sobie, ze z tego "kluczyka"
                  calkiem niezla metafora wyszla. Na Twoje pytanie "kto ma kluczyk?"
                  dopowiadam - "my". Bo to tylko my mozemy nie poddac sie tej hipnozie
                  bredni. Tej grze obliczonej na nasze zniechecenie i zniecierpliwienie.
                  Oni z gory licza na nasza reakcje zaganianego przechodnia, ktoremu
                  sie spieszy i ktory nie chcac miec nic wspolnego z bandziorem i jego
                  nachalnym belkotem spelnia jego prosbe.

                  Wlasnie tego nie wolno nam robic. Powinnismy zatrzymac sie i zrobic
                  awanture. Zawiadomic policje. To przeciez nam wpychaja ten kluczyk
                  do reki. Oczywiscie jest to zadanie mediow, zeby z tego zrobic afere.
                  W tej wojnie juz dawno chodzi o media, ktore po czesci oglupiale, po
                  czesci ubezwlasnowolnione, nie reaguja wystarczajaco energicznie.
                  Robienie sobie zartow z tych kretynskich wykretow Jagielly to za
                  malo. Trzeba, zeby ktos wreszcie zagrzmial, zrobil karczemna
                  awanture i zawiadomil policje, chociazby dla spisania protokolu.

                  W watku o smierci posla Zywca z Samoobrony przeczytaj sobie ciekawa
                  wypowiedz von Falkensteina, ktory zauwaza, ze w partii Leppera chyba
                  wszyscy sa zlodziejami, pijakami i falszerzami. Dlaczego nikt w
                  mediach nie zrobil do tej pory na ten temat prawdziwej awantury?
                  Dlaczego nikt nie ma czasu, zeby zainteresowac sie tymi ludzmi na
                  serio i wszyscy przescigaja sie zarcikach?

                  Te smichy z Leppera to tez rodzaj przyzwolenia, kluczyka wlasnie,
                  ktorym uznajac blazenskie poczucie humoru bandziora, spelniamy
                  jego zyczenie.

                  Jedynie dziewiecdziesiecioletniego Jana Nowaka-Jezioranskiego
                  stac bylo na nazwanie rzeczy po imieniu, kiedy elektorat LPR-u i
                  Samoobrony okreslil mianem zdrajcow Polski. Nasza mlodz
                  dziennikarska zamist zalewac nas na codzien reportazami na temat
                  brudu, od ktorego az cuchna te partie, woli sobie zartowac.

                  Pozdrawiam
                  • basia.basia Re: Jeszcze raz o kluczyku 23.07.03, 12:23
                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                    > Jedynie dziewiecdziesiecioletniego Jana Nowaka-Jezioranskiego
                    > stac bylo na nazwanie rzeczy po imieniu, kiedy elektorat LPR-u i
                    > Samoobrony okreslil mianem zdrajcow Polski. Nasza mlodz
                    > dziennikarska zamist zalewac nas na codzien reportazami na temat
                    > brudu, od ktorego az cuchna te partie, woli sobie zartowac.
                    >
                    > Pozdrawiam

                    Nie jest tak źle. Niedawno jakaś gazeta (chyba Wprost) zrobiła zestawienie
                    posłów Samoobrony, którzy weszli z kolizję z prawem. Sam Lepper jest na czele.
                    To nic nie pomaga. Problem w tym, że ordynacja wyborcza pozwala by kandydatem
                    był osobnik z wyrokiem, więc wybrać też można. Ostatnio mamy wiele przykładów
                    na to: starosta siedząc w więzieniu dalej ma mandat radnego ( tu aż Trybunał
                    Konstytucyjny musi się wypowiedzieć)albo ten zamiennik za zmarłego posła
                    z Samoobrony, który ma wyrok za jazdę po pijanemu. Jeszcze Łapiński wyrzucony
                    z sld i Ci co głosowali "na 4 ręce". Dalej są posłami.
                    Wszyscy piszą o tym. Na poważnie i na wesoło. I nic.

                    Może należałoby ustawy o ordynacji wyborczej do sejmu i samorządów
                    terytorialnych zaskarżyć do Trybunału?

                    Pozdrawiam

                    ps
                    Nie mogę znaleźć tego linku Falkensteina.
                    A Tobie podetknęłam wątek o Nieznalskiej,
                    bo bardzo jestem ciekawa Twojego zdania
                    w tej sprawie.

                    • Gość: wartburg Re: Jeszcze raz o kluczyku IP: *.arcor-ip.net 23.07.03, 12:51
                      basia.basia napisała:


                      > Nie mogę znaleźć tego linku Falkensteina.
                      > A Tobie podetknęłam wątek o Nieznalskiej,
                      > bo bardzo jestem ciekawa Twojego zdania
                      > w tej sprawie.

                      To jest w watku pt. "smierc lubelskiego lidera
                      Samoobrony". Falkenstein wpisal sie tam wczoraj
                      krotko przed polnoca, wiec na pewno znajdziesz.

                      O Nieznalskiej nic nie wiem. Nie wiem o co tam
                      w ogole chodzi.

                      pozdrawiam
                      >
                • Gość: *<:o) Bo kręgosłup ideologiczny jest z gumy! IP: *.acn.pl 23.07.03, 11:40
                  basia.basia napisała:

                  > Czy zauważyłeś na Gospodarce wątek z "jeszcze ciepłym" wywiadem z
                  Wenderlichem?
                  > Cóż to za błazen! Dopiero co opowiadał jak to sld etycznym przykładem świeci
                  > i jest wzorem dla innych partii a dzisiaj bredzi o trójkątach bermudzkich,
                  > sypie KRRT i wykonuje parę innych piruetów.
                  > Żałosna figura ale dla sld bardzo przydatna. Do tłumaczenia tego co się
                  > ostatnimi czasy dzieje błazen jest w sam raz.
                  >
                  > Ale oni już długo nie pociągną. Taką mam nadzieję.
                  >
    • Gość: torek Prokuratorzy na targowiska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.03, 21:08
      Może jacyś nieznajomi będą im wręczać listy anonimowe:))
    • Gość: Anek Re: Wersja Jagiełły IP: *.ppp.get2net.dk 22.07.03, 23:47
      Koles, a skad u ciebie dwa L?!!Biegaj ty szybko do urzedu, i
      skasuj kulture, chamie!!!
    • Gość: Anek Re: Wersja Jagiełły IP: *.ppp.get2net.dk 23.07.03, 03:14
      Pan posel jagielo - za wlasne, ciezko skorumpowane pieniadze,
      powinien w Starachowicach kupic tramwaj, i w
      pierwszej,nadarzajacej sie okazji, pod niego sie rzucic!Tylko
      znajac p.posla jagiele - (nie pytajcie, czemu z malej litery i
      przez jedno l) - obawiam sie, ze uszkodzilby ten tramwaj!Jest
      jeszcze jedna mozliwosc - list do Husajna z prosba o przepis na
      bombke atomowa - mam stara, ale jeszcze na chodzie - kamere -
      coz to za cymes bylby! -pan posel j . wylatujacy w niebyt!
    • qndzia Wersja bandziora 23.07.03, 07:31
      W taki oto sposób bandziory z LSD, kolaborujące z bandziorami z
      różnych mafii (od pruszkowskiej do starachowickiej) przy pomocy
      kłamstw w żywe oczy oczyszczają się z zarzutów i pozostaja
      bezkarni.
      Za ogólnopolską reklamę bazaru w Kielcach Jagiełło będzie tam
      miał 20% obniżki na wszystkie towary.
      Podobno w liście Jagiełły jest też informacja, że dochodziły go
      słuchy o korupcji w Starachowicach z Klewek i z Wylatowa:)
    • Gość: Rybka Re: Na ktorym straganie handluje Jagiełło? IP: 62.225.152.* 23.07.03, 09:20
      Ten Jagiello to prawdziwy mistrz marketingu i reklamy, tak niby
      nic i od niechcenia zrobil bazarowi kieleckiemu najlepsza
      ogolnopolska reklame. Na bazarze w Kielcach nie tylko kupisz
      katrofelki, srubki do kalasznikowa i staniki watowane, ale i
      dowiesz sie z piewszej reki od poslow sejmowych o czym
      buczy/huczy sejm. A wy w Warszawie, Krakowie guzik macie, tylko
      telewizje, zadnego kontaktu z zywymi poslami.
      A swoja droga nasuwa sie pytanie, jaki biznes robi Jagiello na
      tym targowisku: sprzedaje buraki, pirackie CD, ukrainska
      gorzalke, amfetaminke czy tez czesci zamienne do broni osobistej
      typu kalasznikow.
      No i gdzie stoi jego stragan?

      "wielkie nieporozumienie polegające na fałszywym przedstawieniu
      zdarzeń (...) wykorzystywane w walce politycznej przeciwko SLD".
      sld kontynuatorka niezlomnej pzpr represjonowana i szkalowana
      przez wywrotowe elementy rewizjonistyczne, zmierzajace do
      obalenia sprawiedliwego systemu wladzy ludowej.
      O ile dobrze zrozumialam Jagielle, to nic sie nie zmienilo.
      Ideowa walka marksistowsko-leninowska trwa dalej.

      • pokrzywa.pokrzywa Re: Na ktorym straganie handluje Jagiełło? 23.07.03, 09:36
        Gość portalu: Rybka napisał(a):

        > O ile dobrze zrozumialam Jagielle, to nic sie nie
        > zmienilo. Ideowa walka marksistowsko-leninowska trwa
        > dalej.

        Tak, dlatego dał odpór wrażym siłom.
        Podlizuje się. Chce wykazać swoją przydatność dla
        partii.
    • Gość: Jan.Jan Do.Do kataryny.kataryny i.i innych.innych IP: *.shl / 172.20.4.* 23.07.03, 12:55
      Widzac.Widzac kataryne.kataryne, pokrzywe.pokrzywe i basie.basie chyba.chyba
      tez.tez sie.sie przechrzcze.przechrzcze.

      Jan.Jan

      To.To chyba.chyba jest.jest zarazliwe.zarazliwe.
    • pokrzywa.pokrzywa Re: Wersja Jagiełły 23.07.03, 16:58
      "Proszony o komentarz do faktu, że wersja posła Jagiełły
      przedstawiona w liście do marszałka Sejmu zasadniczo różni się od
      zapisu rozmowy posła ze starachowickim starostą, Janik powtórzył,
      że to prokurator rozstrzygnie, komu przyzna większą wiarygodność."

      Czy jagielle na taśmie, czy jagielle w liście???

      • kataryna.kataryna Re: Wersja Jagiełły 23.07.03, 17:00
        pokrzywa.pokrzywa napisał:

        > "Proszony o komentarz do faktu, że wersja posła Jagiełły
        > przedstawiona w liście do marszałka Sejmu zasadniczo różni się od
        > zapisu rozmowy posła ze starachowickim starostą, Janik powtórzył,
        > że to prokurator rozstrzygnie, komu przyzna większą wiarygodność."
        >
        > Czy jagielle na taśmie, czy jagielle w liście???


        Będzie ciekawie. Świadek oskarżenia - Jagieła, świadek obrony - Jagieła.
        • Gość: ewa jasnowidz? IP: *.u-strasbg.fr 23.07.03, 17:45
          Mysle ze rownie wiarygodna jest wersja o nadprzyrodzonych zdolnosciach posla
          Jagielly. W kartach wyczytal ze koledzy beda mieli klopoty i postanowil o nich
          ich uprzedzic; oczywiscie bo to by sie poprawili!!!
          Brawo Posle, teraz tylko wystarczy przekonac o spoleczenstwo, swoja partie juz
          Pan przekonal!!
          ewa
    • Gość: Brian O'Shea Re: Wersja Jagiełły IP: *.szubin.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 22:27
      Kręcą - znaCZY KŁAMIĄ. I tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka