Dodaj do ulubionych

"Gejbomber" czyli kwestia legalności prezydentury.

28.10.07, 21:19

Wynik wyborów prezydenckich był jak pamietacie na ostrzu noża.

"Terror gejowski" w przeddzień wyborów nie mógł nie przynieść
wzrostu sympatii (zwłaszcza wśród wiejskich wyborców)
do "Kaczyńskiego-pogromcy pedałów". A to jest wahnięcie o kilka
procent - bezcenne:)

Mocodawcy Gejbombera (kimkolwiek byli) nie mogli tego nie wiedzieć.


Gdyby się okazało (jak wielu podejrzewało, a Wierzejski w chwili
jednej z kłótni koalicyjnych powiedział nawet na głos), że za
dziwnie niewykrywalnym "Gejbomberem" stali ludzie związani z
kampanią wyborczą PiS-u - powinno to w ogóle postawić pod znakiem
zapytania legalność prezydentury Lecha Kaczyńskiego!!!

Upomnijmy się o znalezienie "Gejbombera".
Obserwuj wątek
    • www.nasznocnik.pl "WaterGEJt" ? ;-) 28.10.07, 21:23
      .
      • nick3 Mamy prawo znać prawdę. 28.10.07, 22:13
        Postulat zbadania legalności prezydentury w związku z Gejbomberem,
        to nie żadne "insynuacje fanatyka".

        To tylko traktowanie wolności kraju - serio!

        Czy ktoś uważa, że nie ma obaw, że "Gejbomber" był
        dziełem "genialnych socjotechników"?

        A jeśli był - nie można przejść do porządku dziennego nad ogromnymi
        następstwami tego. Tylko "żeby nie jątrzyć".

        Polacy załugują na prawdziwe wybory, a nie na szopkę.


        Gdyby się okazało, że PiS działa dogłębnie nieuczciwie, nie powinno
        to być zamiecione pod dywan. Nie chodzi o żadne zemsty czy nawet
        kary.

        Mamy prawo znać prawdę.
        • www.nasznocnik.pl Re: Mamy prawo znać prawdę. 28.10.07, 23:00
          Jasne (serio).


          W tej sprawie i w każdej innej.
          • nick3 Re: Mamy prawo znać prawdę. 28.10.07, 23:02
            No ale TA sprawa jest - by tak rzec - wagi niebanalnej...
        • nick3 Niech kto podbije czasem wątek "Gejbombera"!:) 30.10.07, 21:07

          Warto żeby więcej ludzi miało temat w pamięci.
          • ariadna-enta Re: Niech kto podbije czasem wątek "Gejbombera"!: 30.10.07, 21:11
            chcesz podbić wątek do 1000 wpisów,))
            • nick3 Re: Niech kto podbije czasem wątek "Gejbombera"!: 30.10.07, 21:17

              Bardziej niż bicie rekordów interesuje mnie by temat był jak
              najdłużej widoczny.

              Z dwojga złego - mniej niekulturalne wydaje mi się podbijanie
              jednego własnego wątku od zakładania dziesięciu na ten sam temat
              (jak mają w zwyczaju czynić nasi pisowscy oponenci).

              Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby temat podjął jeszcze w swoim
              wątku ktoś oprócz mnie:)

              Do czego zachęcam.
              • ariadna-enta Re: Niech kto podbije czasem wątek "Gejbombera"!: 30.10.07, 21:19
                żeby temat był widoczny jak chcesz
                musiałby wisieć u góry z czerwoną kropką
                tak nie ma szans.)
                • nick3 Re: Niech kto podbije czasem wątek "Gejbombera"!: 30.10.07, 21:26

                  W sumie masz rację:)

                  Ale ciągle trzyma się mnie nadzieja, że może jeszcze ktoś nowy
                  będzie miał coś istotnego do powiedzenia o tej sprawie.
      • nick3 Ciekaw jestem waszych opinii. 28.10.07, 22:58

        Czy waszym zdaniem moje przypuszczenie klasyfikuje mnie jako
        paranoika?

        Czy też uważacie sprawę za niemożliwą do przeprowadzenia?
        • 440417mz Re: Ciekaw jestem waszych opinii. 28.10.07, 23:07
          Jeżeli Donaldus Drakus nie będzie chciał kryć kaczorów,to kto wie co może z tego
          wyniknąć.Ja widziałbym taki scenariusz,bez gwałtowności.Ujawnić wszystkie
          macherki kaczorków,a oni sami(?) rezygnują z działalności politycznej.
          • nick3 Re: Ciekaw jestem waszych opinii. 28.10.07, 23:33
            1. > jeśli nie będzie chciał

            2. > a oni sami

            (?)

            Pomóżmy im:)


            Myślę, że warto wierzyć w siłę inicjatyw oddolnych.

    • ariadna-enta Re: "Gejbomber" czyli kwestia legalności prezyden 28.10.07, 23:05
      chcesz być podobny do paranoików z PiS-u,którzy wszędzie węszą
      antypolski spisek i układy?
      • nick3 Re: "Gejbomber" czyli kwestia legalności prezyden 28.10.07, 23:15
        Nie.

        Ale sprawa POWINNA zostać wyjaśniona albo w jedną stronę albo w
        drugą.

        To jest rzecz zbyt dużej wagi. Zrozum to! Przecież naprawdę od tego
        alarmu w przeddzień głosowania zależał wynik wyborów.

        W końcu mają go sfilmowanego (!) (swoją drogą ludzie w środowiskach
        gejowskich raczej tak nie wyglądają:) sprawia raczej wrażenie
        kibola, który nawet jeśli homoseksualny, nigdy by się do tego przed
        sobą nie przyznał, bo u tego typu ludzi obowiązuje homofobia).

        Znalezienie człowieka którego ma się na filmie to dla ekspertów
        policyjnych - pryszcz (w końcu to był prosty kapturowiec, a nie
        szkolony agent KGB!)

        To wszystko jakoś dziwne.

        Naprawdę trzeba być paranoikiem, żeby tak to czuć!?

        Dlaczego pierwsze przypuszczenia kierują cię na temat moim cech
        indywidualnych?:)

        • ariadna-enta Re: "Gejbomber" czyli kwestia legalności prezyden 28.10.07, 23:19
          nie napisałam,ze jesteś tylko zapytałam czy chcesz być
          a to różnica wg mnie.
          poza tym nie mam pewnośći czy to o czym piszesz miało aż taki
          wpływa na wynik wyborów.
          • nick3 Re: "Gejbomber" czyli kwestia legalności prezyden 28.10.07, 23:31


            "aż takiego" może nie, ale z tego, co pamiętam, to ostatnie sondaże
            przed ciszą dawały mimimalne zwycięstwo Tuskowi, ale tak nieznaczne,
            że 1/10 płaczu Sawickiej wystarczyłaby, by odmienić wynik wyborów.

            A pojawienie się w TV "terroru gejowskiego" (nieważne że fikcyjnego)
            jest sprawą o kluczowym znaczeniu w sytuacji, gdy jeden z kandydatów
            jest znany jako "liberał", a drugi słynie jako "nieprzejednany wróg
            gejów".

            Tu wchodzą w grę właśnie dokładnie takie procenty, jakie wystarczają
            (i to z nawiązką!), by przechylić szalę w tak wyrównanym pojedynku.

            Ale niezależnie od tego, czy wystarczyłyby czy nie - liczy się, czy
            za sprawą stali "socjotechnicy".

            Jeśli stali - był to chwyt kompletnie naruszający reguły gry i
            podważający prawomocność wyborów.
            • ariadna-enta Re: "Gejbomber" czyli kwestia legalności prezyden 28.10.07, 23:37
              sondaże są tylko orientacyjne i często jak się okazuje mylące
              nie sądzę,żeby ludzie wzięli poważnie tzw gejowski terror,a
              niektórxy nawet o tym nie wiedzieli
              Tuskowi bardziej zaszkodził rozdmuchany dziadek z Werhmachtu
              niż jakiś bomardier
              • nick3 "Lekkie puknięcie na wagę złota" 28.10.07, 23:50
                > Tuskowi bardziej zaszkodził rozdmuchany dziadek z Werhmachtu
                > niż jakiś bomardier

                "Dziadek" był sporo wcześniej, a szanse obu kandydatów były przed
                ciszą wyborczą niezwykle wyrównane.

                Tutaj lekkie puknięcie było na wagę złota.

                I nie da się powiedzieć, że wiadomość o Gejbomberze w Wiadomościach
                w sytuacji, gdy nie można jej już skorygować (cisza wyborcza) - była
                właśnie tym.

                Ludzie oczywiście nie wzięli na poważnie "terroru" (powiedziano im
                przecież, że to były atrapy). Ale wielu prostych ludzi w pierwszym
                odruchu "straciło wyrozumiałość do gejów" wiążącą się z tym, że geje
                prezentowali się zawsze jako kulturalne i pokojowe towarzystwo.

                News potwierdził im to, czym straszył ich na okrągło Kaczyński,
                że "dziś łagodni geje" będa się "coraz bardziej rozkręcać". I że w
                zwiazku z tym "trzeba ich od poczatku trzymać krótko".

                Nie widzę powodu, by wątpić, że przemówiło to do wielu Polaków.
                • ariadna-enta Re: "Lekkie puknięcie na wagę złota" 28.10.07, 23:55
                  prości ludzie i tak nie mają wyrozumiałośći dla gejów
                  a jeszcze bardziej działa na nich antyniemiecka retoryka.
                  Nie mówię,że nic nie jest na rzeczy,ale nie widziałanym w tym
                  głównej przyczyny przegranej Tuska.
                  • nick3 Re: "Lekkie puknięcie na wagę złota" 29.10.07, 00:11
                    > prości ludzie i tak nie mają wyrozumiałośći dla gejów

                    Och, postawy ludzi, jak wiadomo, tworzą spektrum.

                    Ale primo: jest taka (spora) frakcja, która nieufnie, ale jednak
                    zgodziłaby się, że walka z gejami nie jest centralnym priorytetem -
                    przynajmniej dopóki jest jasne, że geje są "nieszkodliwi".

                    News o gejbomberze mógł przechylić ich postawę od liberalnej ku
                    konserwatywnej, czyniącej z walki z emancypacją gejów "sprawę wagi
                    centralnej a niedocenianej".

                    "A jednak rację z tymi gejami ma chyba Kaczyński."

                    Wreszcie nawet liczni z tych, którzy brzydzą się homoseksualizmem,
                    mogli nie widziec tej sprawy tak bardzo jako kluczowej dla wyboru
                    pomiędzy Tuskiem a Kaczyńskim, jak wtedy, kiedy w przeddzień wyborów
                    zostali uraczeni newsem.


                    Przyczyn czyjegoś zwycięstwa wyborczego jest zawsze wiele (to
                    truizm) i one się nakładają.

                    Wcale jednak nie da się zaprzeczyć, że cyniczny socjotechnik, dla
                    którego liczyłaby sie tylko skuteczność, powinienby był sięgnąć w
                    tamtym momencie tamtej kampanii właśnie po ten chwyt.

                    I dlatego należy sprawdzić, czy tego nie zrobił.
      • apoplaws Jak rzadko, tu się z nickiem3 zgadzam. 28.10.07, 23:42
        Sprawa powinna być wzięta pod lupę. To nie jest kwestia paranoii i "Układu".
        Pytanie jest dobrze postawione: "Czy akcja z gejbomberem była prowokacją ludzi z
        otoczenia prezydenta". To nie szukanie czarnego kota w ciemnym pokoju.
        Z jednej strony posądzenia o tak obrzydliwy sposób na zdobywanie sobie poparcia
        wygląda na paranoję. Z drugiej zaś strony waga wydarzenia i precyzyjny czas w
        kontekście rozgrywającej się kampanii wyborczej prowokuje do postawienia sobie
        pytania czy był to przypadek.
        Nie warto robić z tego, w świetle poszlak zaledwie, wielkiego zagadnienia, ale
        na uważne spojrzenie sprawa zasługuje.
        • nick3 Problem wariata nick3 ze zrównoważonymi rozmówcami 29.10.07, 00:45
          apoplaws napisał:
          > Nie warto robić z tego, w świetle poszlak zaledwie, wielkiego
          zagadnienia, ale
          > na uważne spojrzenie sprawa zasługuje.

          No i ja zachodzę w głowę, jak można w ten sposób myśleć:)

          Odpowiem kopiując fragment poniższego postu akkj:

          Oglądałaś TV?
          Nieprawdopodobną aktywność wykazywał nierób i leń, wówczas jeszcze
          prezydent Warszawy. Występował na konferencjach, po ojcowsku
          pocieszał, uspokajał, tupał małą nóżką, po prostu show na całego.
          Gdzie tu widzisz jakies urojenia? To są fakty - w dniu ciszy
          wyborczej kurdupel był bez przerwy na wszystkich TV i programach
          radiowych. Myślisz, ze to czysty przypadek i że to nie mogło
          zadecydowac o wyborze? I dlaczego nie złapano tych, co podkładali
          bomby? Musiało to być kilka osób. Niemożliwe, żeby nikt nic nie
          widział, nie było żadnych poszlak. Wszędzie jest pełni kamer,
          mnóśtwo świadków. I NIC!!!
          To jest dla mnie najbardziej podejrzane. Nawet, jeżeli zrobili to
          profesjonaliści - powinni zostac złapani. Śledztwo, jak donosiła
          prasa, było proawadzone przez 1-2!!!! osoby i do tego niedbale.
          Jestem przekonany w 95% że to robota na rzecz PiS-u.

          Jestem przekonany w 95% że to robota na rzecz PiS-u.

          Jestem przekonany w 95% że to robota na rzecz PiS-u.

          Jestem przekonany w 95% że to robota na rzecz PiS-u!



          • ariadna-enta Re: Problem wariata nick3 ze zrównoważonymi rozmó 29.10.07, 00:52
            nie przejmuj się.)
            • nick3 Re: Problem wariata nick3 ze zrównoważonymi rozmó 29.10.07, 00:53
              :)
      • akkj Re: "Gejbomber" czyli kwestia legalności prezyden 28.10.07, 23:58
        ariadna-enta napisała:

        > chcesz być podobny do paranoików z PiS-u,którzy wszędzie węszą
        > antypolski spisek i układy?

        Zaraz, zaraz. Układ, szara sieć itd. to zwykła paranoja Kaczyńskiego
        i jego pretorianów. Natomiast atrapy bomb ktoś rzeczywiście
        podłożył, trąbiły o tym na okrągło wszystkie media - podczas ciszy
        wyborczej przed drugą turą wyborów prezydenckich. Oglądałaś TV?
        Nieprawdopodobną aktywność wykazywał nierób i leń, wówczas jeszcze
        prezydent Warszawy. Występował na konferencjach, po ojcowsku
        pocieszał, uspokajał, tupał małą nóżką, po prostu show na całego.
        Gdzie tu widzisz jakies urojenia? To są fakty - w dniu ciszy
        wyborczej kurdupel był bez przerwy na wszystkich TV i programach
        radiowych. Myślisz, ze to czysty przypadek i że to nie mogło
        zadecydowac o wyborze? I dlaczego nie złapano tych, co podkładali
        bomby? Musiało to być kilka osób. Niemożliwe, żeby nikt nic nie
        widział, nie było żadnych poszlak. Wszędzie jest pełni kamer,
        mnóśtwo świadków. I NIC!!!
        To jest dla mnie najbardziej podejrzane. Nawet, jeżeli zrobili to
        profesjonaliści - powinni zostac złapani. Śledztwo, jak donosiła
        prasa, było proawadzone przez 1-2!!!! osoby i do tego niedbale.
        Jestem przekonany w 95% że to robota na rzecz PiS-u.
        • ariadna-enta Re: "Gejbomber" czyli kwestia legalności prezyden 29.10.07, 00:14
          jeszcze raz powtarzam te wypadki mogły mieć jakiś tam wpływ na
          wyborców,ale nie decydujący.
          i nawet jeżeli macie rację to jak niby sprawdzić,że to zdarzenie
          przeważyło o wygranej Kaczyńskiego?
          • nick3 Re: "Gejbomber" czyli kwestia legalności prezyden 29.10.07, 00:28
            Ariadno dlaczego twoje pytania piętrzą trudności, a jakby nie
            zauważały tego, co napisałem:

            >Ale niezależnie od tego, czy wystarczyłyby [do wygrania wyborów]
            > czy nie - liczy się, czy
            >za sprawą stali "socjotechnicy".

            >Jeśli stali - był to chwyt kompletnie naruszający reguły gry i
            >podważający prawomocność wyborów.


            I to da się badać w śledztwie:)
        • nick3 Re: "Gejbomber" czyli kwestia legalności prezyden 29.10.07, 00:20
          Moja "paranoja" roszerza się na ariadnę:)

          Nic na to nie umiem poradzić, ale jej argumenty są takie, że nie
          potrafię sobie wyobrazić, by inteligentna osoba w nie sama wierzyła.

          Są natomiast dokładnie tak zrobione, jak robiłaby je inteligentna
          osoba, gdyby chciała koniecznie odwrócić uwagę od wyłaniających się
          tropów i pozbawić ludzi zaufania do nich.

          A ariadna jest inteligentną osobą!:)

          • ariadna-enta Re: "Gejbomber" czyli kwestia legalności prezyden 29.10.07, 00:34
            nie czaruj mnie
            jest przyczyna i jest skutek
            dla Ciebie skutkiem działania gejbombera ludzie niezdecydowani z
            dnia na dzień poparli Kaczyńskiego
            a ja ci mówię,że to jest nie do sprawdzenia, i udowwodnienia a więc
            trudno będzie unieważnić wybory
            nawet jeżeli nie do końca grali uczciwie.
            • nick3 Re: "Gejbomber" czyli kwestia legalności prezyden 29.10.07, 00:40
              Prawo jest oparte na czymś zbliżonym do etyki intencji.

              Nie jest ważne czy przestępstwo ci się udało (ani - jeśli się nie
              udało - czy racjonalnie oczekiwałeś, że się uda).

              Ważne jest, że próbowałeś go dokonać.




              I teraz: ja mówię, że cyniczny pisowiec miałby podstawy zlecić
              tamtego dnia akcję "Silny Pedał". I że liczne poszlaki wskazują, że
              była to akcja zlecona.

              Nie mówię, czy na pewno to ona właśnie zdecydowała o zwycięstwie LK.

              Ale to po prostu nie jest tu istotne!
            • akkj Re: "Gejbomber" czyli kwestia legalności prezyden 29.10.07, 00:53
              ariadna-enta napisała:

              > nie czaruj mnie
              > jest przyczyna i jest skutek
              > dla Ciebie skutkiem działania gejbombera ludzie niezdecydowani z
              > dnia na dzień poparli Kaczyńskiego

              Ja przypuszczam, że przysporzyło mu to sporo głosów - nie dlatego,
              ze to niby geje podłożyli bomby, ale dlatego że cały dzień
              występował na wszystkich programach TV i radio. Pokazywał sie,
              sprzedawał jako zdecydowany, panujący nad sytuacją "szeryf". Nie
              widzisz tego???


              > a ja ci mówię,że to jest nie do sprawdzenia, i udowwodnienia a
              więc
              > trudno będzie unieważnić wybory
              > nawet jeżeli nie do końca grali uczciwie.

              Oczywiście, ze liczbowo jest to nie do udowodnienia. Ale
              rozśmieszasz mnie, że nic nie można zrobić. Oczywiście, wyborów nie
              można już unieważnic pewnie ze względu na stan prawny, ale - jezeli
              udowodniłoby się PiSowi, że maczał w tym palce, jest to zwykłe
              przestępstwo i może doprowadzić bardzo prosto do zmuszenia prezia do
              rezygnacji z urzędu.
              • ariadna-enta Re: "Gejbomber" czyli kwestia legalności prezyden 29.10.07, 00:56
                to mówisz,że nalezy rozdmuchać sprawę
                aż pan prezydent pod wpływem mediów i krytyki sam abdykuje?
    • 440417mz Re: "Gejbomber" czyli kwestia legalności prezyden 29.10.07, 00:34
      Warszawskie psy policyjne nie poszły za legalnym,prawdziwym tropem.LK był
      przecież prezydentem Warszawy a jego brat liderem zwycięskiej partii,czyli
      przyszłym premierem.Ale teraz po wyborach można oczywiście wzruszyć tą
      sprawę,ale póki prawomocnie(?) się wyjaśni,to upłynie kadencja LK.Ale dla samej
      prawdy warto to wyjaśnić.
      • nick3 Ale warto żeby ta prezydentura okazała się niebyła 29.10.07, 00:51

        Dla podręczników historii:)
        • ariadna-enta Re: Ale warto żeby ta prezydentura okazała się ni 29.10.07, 00:53
          na historii i tak tego uczyć będą
          jeżeli nie będą chcieli jej zakłamywać jak za PRL-u.)
          • nick3 Re: Ale warto żeby ta prezydentura okazała się ni 29.10.07, 18:31
            ariadna-enta napisała:

            > jeżeli nie będą chcieli jej zakłamywać jak za PRL-u.)


            Czy coś daje powód do przypuszczeń, że leży to w czyichś
            intencjach?:)


            (Poważniej: uznanie "niebyłości" oznacza tyle co
            uznanie 'nieadekwatności prawnej' i nijak nie pociąga za sobą
            konsekwencji w postaci zatajania czegokolwiek.)

            • ariadna-enta Re: Ale warto żeby ta prezydentura okazała się ni 29.10.07, 19:40
              w ostatniej "Polityce" jest artykuł"Różowe archiwum"
              o PRLowskiej inwigilacji środowisk homoseksualnych"
              o kryptonimie "Hiacynt"
              Wspomniane też jest o gejmbomberze.
              • nick3 Re: Ale warto żeby ta prezydentura okazała się ni 29.10.07, 19:45

                Czyżby ten, kto wymyślił pseudonim dla bohatera akcji przedwyborczej
                sprzed dwóch lat, w chwilach wolnych czytywał peerelowskie
                archiwa?:)))
              • nick3 Co Polityka pisze o "gejbomberze", ariadna? 29.10.07, 20:36

                Masz ją?
                • ariadna-enta Re: Co Polityka pisze o "gejbomberze", ariadna? 29.10.07, 20:56
                  mam tę gazetę.
                  o samym gejbomberze jest niewiele
                  nie mam czasu teraz pisać.
                  poszukaj na necie,albo kup "Politykę.))
                  • nick3 Kupiłem. Oto, co pisze Polityka... 29.10.07, 21:24

                    >Nieuchwytny gejbomber, jak nazwały go media, do dziś pozostaje
                    >nieznany. I wiele wskazuje na to, że śledztwo w jego sprawie
                    >zostanie umorzone. [...]
                    >Przesłuchania były dziwne [...]

                    Poza tym jednym, nie można się nie zgodzić, że jak zauważasz

                    > o samym gejbomberze jest niewiele


                    Są natomiast wyraźne sugestie, że środowisko gejowskie było przez
                    służby śledcze IV-ej RP szantażowane materiałami z czasów esbeckiej
                    akcji Hiacynt.

                    To też brzydkie, gdyby się potwierdziło.

                    Ale to nie jest na temat rzeczywistego
                    sprawstwa 'zamachu' "Gejbombera".
        • 440417mz Re: Ale warto żeby ta prezydentura okazała się ni 29.10.07, 00:53
          Schadenfreude dla potomnych?
          • nick3 Re: Ale warto żeby ta prezydentura okazała się ni 29.10.07, 22:51
            Że niby IVRP będzie im dostarczać satysfakcji?
    • paralela1 Pomódl się do św. Sawickiej 29.10.07, 21:25
      to i w tej intencji wierni PO uwierza we wszystko co im wciśniecie
      • nick3 A teraz zarzut logiczny chciałbym usłyszeć. 29.10.07, 21:39
        To, że "jesteśmy niewiarygodni" to mniej więcej wiem:)

        Ale czy wydaje ci się prawdopodobne, żeby "gejbomber" rzeczywiście
        był gejem? (widziałeś film z kamery w "Arkadii"?:) Albo, że tak
        trudno było go namierzyć?

        Albo że śledztwo prowadzone przez 1-2 osoby to działanie równie
        zaangażowane w osiagnięcie celu, co spektakl prezydenta, który
        obwiesił wszystkie warszawskie tramwaje listami gończymi
        za "gejbomberem" i wyznaczył za niego nagrodę 100.000 PLN?
        • ariadna-enta Re: A teraz zarzut logiczny chciałbym usłyszeć. 29.10.07, 23:10
          tu jest tyle znaków zapytania,że doprawdy trudno mi sobie wyrobić
          jednoznaczną opinię w tym temacie.
          to jeszcze jedna z niewyjaśnionych spraw.
          po co do tego wracać.
          • nick3 "Po co do tego wracać?" !!? 29.10.07, 23:23
            Ariadno, nie mów jak mydlący oczy ksiądz.


            Ależ ja właśnie mówię, że sprawa jest niewyjaśniona:)

            Nie jest więc oczywiste, że to nie byli "socjotechnicy".

            Co gorsza: jest to całkiem prawdopodobne!

            To chyba zbyt ważka nieoczywistość, by przejść nad nią do porządku
            dziennego?

            A tobie jak się wydaje?
            • ariadna-enta Re: "Po co do tego wracać?" !!? 29.10.07, 23:32
              czy warto to tego wracać
              żeby pobawic się w detektywa i poznać prawdę dla samej prawdy
              może tak
              to jednak niczego,albo niewiele zmieni w naszej rzeczywistości
              może narobi chwilowego szumu i nic poza tym.
              zresztą sądzę,że odpowiednie służby zrobią wszystko,żeby prawda
              nie wyszła na jaw przed końcem kadencji prezydenta.
              może po kilku latach ona ujrzy światło dziennea,ale wtedy to już
              będzie musztarda po obiedzie.
              • olek_m Mylisz się: to Byłoby WaterGATE 29.10.07, 23:37
                gdyby Lesiu maczał sam w tym palce.
              • nick3 Re: "Po co do tego wracać?" !!? 29.10.07, 23:42
                Wydaje mi się, że nacisk lub brak nacisku na uczciwe zbadanie tej
                sprawy - jest probierzem szacunku społeczeństwa do samego siebie
                oraz do swoich demokratycznych wyborów.

                "Odpowiednie służby" służą aktualnej władzy, a nie poprzedniej.

                "Daj spokój i tak nic nie zrobisz, bo wszystkim i tak kierują
                służby" - to fatalizm rasowego homo sovieticusa.

                Nie przystoi obywatelowi Unii Europejskiej!:)


                (A ponadto warto sprawdzić, czy tak kiepski prezydent jest aby
                naprawdę legalnym prezydentem:)
                • ariadna-enta Re: "Po co do tego wracać?" !!? 29.10.07, 23:54
                  to ja zainfekowany homo sovieticus
                  kończę ten temat,a Tobie powodzenia w tropieniu afery
                  stulecia.
                  mnie sie nie chce.
                  • nick3 Czy są wśród nas dziennikarze!?:) 30.10.07, 00:04
                    Nie zamierzam tropić sam:)

                    (A jeśli nie ma, to na pewno są wśród naszych znajomych.)


                    Ja w ogóle, ariadno, nie mam temperamentu tropiciela.

                    Raczej chcę zwołać chętnych (a wierzę, że ich nie braknie:) do
                    stworzenie społecznej presji na wyjaśnienie tej sprawy.


                    Na "topienie kaczek" zarządzone wśród anonimowych ludzi poprzez
                    listy mailowe przyszło ok. 100 osób.

                    W przypadku "gejbombera" to wystarczająca ilość demonstrantów, by
                    sprawa MUSIAŁA trafić do prasy.

                    I się zacznie.
                  • 440417mz Re: "Po co do tego wracać?" !!? 30.10.07, 00:09
                    Po co?Prawda nas wyzwoli!No i po prostu dla higieny psychicznej.Fraus est celare
                    fraudem.
                    • ariadna-enta Re: "Po co do tego wracać?" !!? 30.10.07, 00:16
                      toż mówię,że dla samej prawdy można.
                      • nick3 Re: "Po co do tego wracać?" !!? 30.10.07, 00:24
                        Ej, ariadna, trochę wikłasz się:)

                        Skoro nie jest bez sensu "dla samej prawdy", to "dla
                        sprawiedliwości" - też nie jest bez sensu. Przecież sprawiedliwość
                        nastąpi już niemal automatycznie po odnalezieniu prawdy!

                        PS. Nie bądź zła o "sovieticusa". On zamajaczył tylko w oddali. Coś
                        jak "paranoik" nade mną. A ja się przecież nie obraziłem:)
                        • ariadna-enta Re: "Po co do tego wracać?" !!? 30.10.07, 00:28
                          wcale się nie wikłam
                          mnie ta prawda nie jest do niczego potrzebna
                          ale jeśli ktoś chce niech ją tropi.)

                          za homo sovieticusa się nie obraziłam
                          byłam raczej sarkastyczna.)
                        • 440417mz Re: "Po co do tego wracać?" !!? 30.10.07, 00:33
                          Do mnie pijesz z tym paranoikiem nad tobą?Jeżeli tak to uważaj, bo mam
                          niewyczerpany repertuar inwektyw.W różnych językach.
                          • nick3 Re: "Po co do tego wracać?" !!? 30.10.07, 00:42
                            A co? Masz względem mnie nieczyste sumienie?:)

                            Jeśli tak - to wiedz, że powód umknął mojej uwadze.

                            Piłem do tego:

                            >chcesz być podobny do paranoików z PiS-u,którzy wszędzie węszą
                            >antypolski spisek i układy?


                            To nie byłeś ty:)

                            • 440417mz Re: "Po co do tego wracać?" !!? 30.10.07, 00:50
                              Masz szczęście.Uszłeś z życiem,bo mam model F-16 i obrazek B-16 oraz starą
                              ułańską szablę.Wyrazy szacunku za zaangażowanie w sprawach które
                              poruszasz.Takich ludzi coraz mniej na tym komercyjnym świecie.Pozdro od
                              starego(zibcig jary).
    • olek_m Re: "Gejbomber" śmierdzi 29.10.07, 23:35
      Gejowie nie nadaja się na terrorystów.
      Akcja była perfekcyjna, ale zupełnie bezpieczna i bezkrwawa.
      I nikogo nie znaleziono.

      Przypuszczenie, że dokonały ją jakieś służby specjalne na zlecenie Braci
      Kaczyńskich może być tropem do wyjaśnienia.
      • nick3 Prośba. 30.10.07, 17:51
        Jeśli tak uważasz, podejmuj ten temat na forach.

        Gdy sprawa znów nabierze głośności, będą musieli coś odpowiedzieć.
    • douglasmclloyd Re: "Gejbomber" czyli kwestia legalności prezyden 30.10.07, 00:13
      Ten prezydent to pomyłka. Lepszy byłby nawet Tymiński.
    • ofiara_systemu Niewykrycie zamachowcy to jest plama służb 30.10.07, 00:49
      Jezeli słuzby nie mogły złapać bombera to byłyby tym bardziej
      bezradne wobec grupy terrorystycznej .Zakładając że nie było to
      działanie ludzi prezydenta to szefostwo słuzb powinno zostać
      zdymisjonowane a stołki po nich zaorane . Co mnie obchodzi jakaś
      weryfikacja prowadzona przez Maciarewicza skoro służba przez niego
      stworzona nie wyjaśniła tej sprawy? Może faktycznie oni są umoczeni ?
      • nick3 Mają film na który widać prawie twarz kolesia! 30.10.07, 00:53

        Ponad minutę jego sposobu poruszania się!

        Kamera zarejestrowała świetnie.

        Dla policyjnych speców to tak, jakby go mieli przed sobą z imieniem
        nazwiskiem i numerem pesel.
        • 440417mz Re: Mają film na który widać prawie twarz kolesia 30.10.07, 01:02
          Móc to chcieć,może po zmianie ekipy rządowej komuś zacznie się chcieć.Jednak w
          imię racji stanu,Mac Donald zrobi grubą kreskę.
          • nick3 Jeszcze raz: Czy są wśród nas dziennikarze!? 30.10.07, 01:17
            Na pewno są, nie muszą odpowiadać:)


            Oddolne działania, od czasu kiedy poznały, jak są skuteczne - stały
            się podwójnie skuteczne!

            > Mac Donald zrobi grubą kreskę.


            Primo: Jemu też nieprzejednany przeciwnik wyposażony w prawo weta
            nie jest do niczego potrzebny.

            Secundo: Nawet, gdyby chciał to zrobić, presja IVej Władzy i
            protestów środowisk zaangażowanych, uniemożliwi mu to.

            Z dniem 21.X Polska naprawdę weszła na drogę demokracji! A to nie są
            żarty:)
    • nick3 "Dobić kaczyzm, póki pora!" 30.10.07, 02:26
      Zwłaszcza, gdy można uczynić to - prawdą (i to taką, którą jest
      obowiązek odnaleźć także z innych powodów!).


      IVRP przegrała bitwę, ale być może wcale nie wojnę:

      www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4619581.html
      www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4620327.html

      Lepiej "kuć żelazo, póki gorące" i odebrać im jak najwięcej
      możliwości przywrócenia porządków a la IVRP, zanim (oby nie!) zaczną
      się podnosić.
    • nick3 No to na pożegnanie mniej sieriozno:) (filmik) 30.10.07, 18:33

      (horror o tematyce obywatelskiej)

      pl.youtube.com/watch?v=cudy_fI7Z4c

      ponura noc to była i złe znaki jej towarzyszyły...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka