pies_na_czarnych
06.11.07, 11:02
Niewiele brakowało, a Donald Tusk nie zdążyłby na inaugurację Sejmu.
- Około godziny 8.30 zadzwonili do mnie z LOT-u i powiedzieli, że
samolot jest odwołany. Nie podali przyczyn - opowiedział "Polsce"
Sławomir Nowak. - Sytuacja była nieciekawa, bo do posiedzenia
zostało kilka godzin, a my byliśmy bez samochodu.
Kaczki brzydko sie bawia :o(