Gość: Ciemnogrodzianka
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
29.07.03, 00:27
Ten artykuł o ławnikach pisał chyba idiota. Takie diety doostają tylko
ławnicy - emeryci lub bezrobotni. Ten kto pracuje , otrzymuje tylko zwrot
kosztów podróży i jeżeli sesja trwała więcej niż 8 godzin to połowę diety. W
tej chwili, po ostatnich zmianach w ustawie, pracodawca wcale nie musi płacić
pracownikowi za dzień spędzony w sądzie, dlatego najczęściej pracujący ławnik
bierze sobie na ten dzień urlop, jeżeli nie chce tracić wypoczynkowego - to
bezpłatny. Może należałoby się trochę przygotować, jeżeli pisze się taki
artykuł. Ławnik bywa w sądzie dosyć często, ale aby zarobić 800 złotych,
musiałby być w każdy dzień roboczy, jeżeli nie pracuje. Zważywszy na sytuację
w naszych sądach, finansową oczywiście, najlepszy jest ławnik który pracuje.
Bo kosztuje najtaniej, a zwykle z racji wykonywanej pracy, posiada także dużą
wiedzę i znajomość aktualnych przepisów, co pozwala mu prędzej wyłapać jakieś
nieprawdziwe informacje lub wręcz kłamstwa. Zamiast rozmawiać z ludzmi którzy
wierzą w bajki i sposobią się do trzaskania pieniędzy w sądzie, może należało
by zwrócić się bezpośredniio do ławników, tym bardziej, że ławnik nie ma
prawa wykorzystywać w żaden sposób informacji ani wiadomości usłuszanych w
czasie spraw.