Dodaj do ulubionych

Za EXPO odpowiada tylko PiS, dlaczego? Dlatego:

27.11.07, 07:58
Bo na taką imprezę pracuje się latami, a promocja wymaga nakładów.
Ile pieniedzy w budżecie na rok 2007 PiS przeznaczył na EXPO? ZERO:

miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3788581.html
W efekcie wczoraj Polacy rozdawali w Paryzu długopisy, a Koreańczycy
laptopy.

Po drugie - o EXPO należało walczyć kilka miesięcy temu, kiedy do
BIE, wbrew wcześniejszym ustaleniom, przyjmowano nowych członków
przychylnych Korei:

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33183,4652208.html
Dlaczego "hardcore negotiators" z PiS nawet wtedy nie pisnęli?

I co, PiSuszki, co wg was miałby wczoraj zrobić w Paryżu Tusk?
Przekonać w kilka godzin przed głosowaniem ponad 100 krajów rozdając
ich przywódcom długopisy z JPII?? :)

Obserwuj wątek
    • jack20 Re: Za EXPO odpowiada tylko PiS, dlaczego? Dlateg 27.11.07, 08:02
      za fiasko personalnie odpowiada zdrojewski.
      sprawa zostala nienaglosniona.
      nikt nie zajal sie wciagniecia w sprawe prezydenta i premiera.
      swoja wpadke zaliczyl tusku, ktoremu wisialo angazowac sie w expo
      A SZANSA byla ogromna
      • kronopio77 Przeczytałes mojego posta? Chyba nie... 27.11.07, 08:03
        przeczytaj i pomysl przez chwilę, OK?
        • kiko44 Re: Przeczytałes mojego posta? Chyba nie... 27.11.07, 08:04
          też przeczytaj!
          miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,4698516.html
          • kronopio77 Re: Przeczytałes mojego posta? Chyba nie... 27.11.07, 08:07
            Pytam więc jeszcze raz. Co po 2 latach nieróbstwa PiS miała w tej
            sprawie w jeden dzień zrobić ekipa Tuska? Sadzisz, że sama jego
            obecność sprawiłaby, że większośc zagłosowałaby na Wrocław? Cieszę
            się, że wierzysz w Tuska, chyba go jednak przeceniasz...
        • kronopio77 Przeczytaj jeszcze to: 27.11.07, 08:04
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4709222.html
          Szef MSZ Radosław Sikorski rozmawiał w zeszły poniedziałek w
          Brukseli z szefami dyplomacji krajów UE. Wystosował listy do szefów
          MSZ krajów kluczowych w głosowaniu. Listy leżały od dawna w resorcie
          niepodpisane przez poprzednią minister Annę Fotygę. Było już jednak
          za późno, by przekonać do Wrocławia tych, którzy postanowili poprzeć
          Koreę Południową czy Maroko po ich promocyjnym blitzkriegu.

          Według ekspertów szansę na wypromowanie Wrocławia przegapił
          poprzedni rząd. Oficjalnie wspierał wysiłki Wrocławia, ale szefowa
          MSZ nie zaangażowała się zbytnio.

          Dlaczego? Po pierwsze, prezydentem Wrocławia jest polityk
          sympatyzujący z PO Rafał Dutkiewicz. Po drugie, centrum dowodzenia
          walką o Expo 2012 ulokowane było w Ministerstwie Kultury Kazimierza
          M. Ujazdowskiego, polityka przeciwnej obozowi Fotygi frakcji w PiS.

          Z dyplomatycznych źródeł "Gazeta" dowiedziała się, że Fotyga gasiła
          zapał dyplomatów, którzy chcieli jeździć po świecie, by promować
          Wrocław. Nie wykorzystała kontaktów obecnego wiceministra Ryszarda
          Schnepfa w Ameryce Łacińskiej. Podobnie było z b. wiceszefem MSZ
          Witoldem Sobkówem. Min. Fotyga odblokowała jego wyjazdy w sprawie
          Expo dopiero niedawno.

          Minister przegapiła też dobry moment na przeciągnięcie na swoją
          stronę Hiszpanów, którzy popierali Maroko. Na początku listopada
          Maroko odwołało z Hiszpanii ambasadora w proteście przeciw wizycie
          hiszpańskiej pary królewskiej w Ceucie i Melili. Rabat kwestionuje
          bowiem prawo Hiszpanii do tych dwóch enklaw na terytorium Maroka.

          Wówczas trzeba było próbować namówić Madryt do poparcia Wrocławia.
          Hiszpanie pomogliby nam przekonać kraje Ameryki Południowej.

          Natomiast dla Koreańczyków po fiasku starań o zimowe igrzyska
          olimpijskie (przegrali z Rosją) sprawa Expo stała się gardłowa.
          Prezydent Roh Mu Hiun zagroził premierowi Han Duck-soo dymisją,
          jeśli przegra.

          Negatywny wpływ na starania o Expo miała też polska kampania
          wyborcza, która zepchnęła temat na margines. Kiedy Korea wysyłała w
          prezencie krajom, które namawiała do wstąpienia do Biura Wystaw
          Międzynarodowych, świetnie wyposażone ambulanse, w Polsce Expo
          zajmowali się jedynie urzędnicy wrocławskiego ratusza, pozostawiony
          samemu sobie pełnomocnik rządu i minister Ujazdowski.
        • jack20 Re: Przeczytałes mojego posta? Chyba nie... 27.11.07, 08:05
          przepraszam a kto to mial koorynowac pomyl wroclawia jesli nie
          zdrojewski?
          kaczory? pisdacka partia? Powiedz KTO?
          • kronopio77 Skup się: 27.11.07, 08:10
            Szef MSZ Radosław Sikorski rozmawiał w zeszły poniedziałek w
            Brukseli z szefami dyplomacji krajów UE. Wystosował listy do szefów
            MSZ krajów kluczowych w głosowaniu. Listy leżały od dawna w resorcie
            niepodpisane przez poprzednią minister Annę Fotygę. Było już jednak
            za późno, by przekonać do Wrocławia tych, którzy postanowili poprzeć
            Koreę Południową czy Maroko po ich promocyjnym blitzkriegu.

            Według ekspertów szansę na wypromowanie Wrocławia przegapił
            poprzedni rząd. Oficjalnie wspierał wysiłki Wrocławia, ale szefowa
            MSZ nie zaangażowała się zbytnio.

            Dlaczego? Po pierwsze, prezydentem Wrocławia jest polityk
            sympatyzujący z PO Rafał Dutkiewicz. Po drugie, centrum dowodzenia
            walką o Expo 2012 ulokowane było w Ministerstwie Kultury Kazimierza
            M. Ujazdowskiego, polityka przeciwnej obozowi Fotygi frakcji w PiS.

            Z dyplomatycznych źródeł "Gazeta" dowiedziała się, że Fotyga gasiła
            zapał dyplomatów, którzy chcieli jeździć po świecie, by promować
            Wrocław. Nie wykorzystała kontaktów obecnego wiceministra Ryszarda
            Schnepfa w Ameryce Łacińskiej. Podobnie było z b. wiceszefem MSZ
            Witoldem Sobkówem. Min. Fotyga odblokowała jego wyjazdy w sprawie
            Expo dopiero niedawno.

            Minister przegapiła też dobry moment na przeciągnięcie na swoją
            stronę Hiszpanów, którzy popierali Maroko. Na początku listopada
            Maroko odwołało z Hiszpanii ambasadora w proteście przeciw wizycie
            hiszpańskiej pary królewskiej w Ceucie i Melili. Rabat kwestionuje
            bowiem prawo Hiszpanii do tych dwóch enklaw na terytorium Maroka.

            Wówczas trzeba było próbować namówić Madryt do poparcia Wrocławia.
            Hiszpanie pomogliby nam przekonać kraje Ameryki Południowej.

            Natomiast dla Koreańczyków po fiasku starań o zimowe igrzyska
            olimpijskie (przegrali z Rosją) sprawa Expo stała się gardłowa.
            Prezydent Roh Mu Hiun zagroził premierowi Han Duck-soo dymisją,
            jeśli przegra.

            Negatywny wpływ na starania o Expo miała też polska kampania
            wyborcza, która zepchnęła temat na margines. Kiedy Korea wysyłała w
            prezencie krajom, które namawiała do wstąpienia do Biura Wystaw
            Międzynarodowych, świetnie wyposażone ambulanse, w Polsce Expo
            zajmowali się jedynie urzędnicy wrocławskiego ratusza, pozostawiony
            samemu sobie pełnomocnik rządu i minister Ujazdowski.

            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4709222.html
            Od kiedy Zdrojewski jest ministrem?? Koordynatorem był Dutkiewicz
            uwalanu przez ekipe PiSu. I co?
        • jack20 Re: Przeczytałes mojego posta? Chyba nie... 27.11.07, 08:05
          przepraszam a kto to mial koorynowac pomyl wroclawia jesli nie
          zdrojewski?
          kaczory? pisdacka partia? Powiedz KTO?
          • kronopio77 skup się: 27.11.07, 08:12
            Szef MSZ Radosław Sikorski rozmawiał w zeszły poniedziałek w
            Brukseli z szefami dyplomacji krajów UE. Wystosował listy do szefów
            MSZ krajów kluczowych w głosowaniu. Listy leżały od dawna w resorcie
            niepodpisane przez poprzednią minister Annę Fotygę. Było już jednak
            za późno, by przekonać do Wrocławia tych, którzy postanowili poprzeć
            Koreę Południową czy Maroko po ich promocyjnym blitzkriegu.

            Według ekspertów szansę na wypromowanie Wrocławia przegapił
            poprzedni rząd. Oficjalnie wspierał wysiłki Wrocławia, ale szefowa
            MSZ nie zaangażowała się zbytnio.

            Dlaczego? Po pierwsze, prezydentem Wrocławia jest polityk
            sympatyzujący z PO Rafał Dutkiewicz. Po drugie, centrum dowodzenia
            walką o Expo 2012 ulokowane było w Ministerstwie Kultury Kazimierza
            M. Ujazdowskiego, polityka przeciwnej obozowi Fotygi frakcji w PiS.

            Z dyplomatycznych źródeł "Gazeta" dowiedziała się, że Fotyga gasiła
            zapał dyplomatów, którzy chcieli jeździć po świecie, by promować
            Wrocław. Nie wykorzystała kontaktów obecnego wiceministra Ryszarda
            Schnepfa w Ameryce Łacińskiej. Podobnie było z b. wiceszefem MSZ
            Witoldem Sobkówem. Min. Fotyga odblokowała jego wyjazdy w sprawie
            Expo dopiero niedawno.

            Minister przegapiła też dobry moment na przeciągnięcie na swoją
            stronę Hiszpanów, którzy popierali Maroko. Na początku listopada
            Maroko odwołało z Hiszpanii ambasadora w proteście przeciw wizycie
            hiszpańskiej pary królewskiej w Ceucie i Melili. Rabat kwestionuje
            bowiem prawo Hiszpanii do tych dwóch enklaw na terytorium Maroka.

            Wówczas trzeba było próbować namówić Madryt do poparcia Wrocławia.
            Hiszpanie pomogliby nam przekonać kraje Ameryki Południowej.

            Natomiast dla Koreańczyków po fiasku starań o zimowe igrzyska
            olimpijskie (przegrali z Rosją) sprawa Expo stała się gardłowa.
            Prezydent Roh Mu Hiun zagroził premierowi Han Duck-soo dymisją,
            jeśli przegra.

            Negatywny wpływ na starania o Expo miała też polska kampania
            wyborcza, która zepchnęła temat na margines. Kiedy Korea wysyłała w
            prezencie krajom, które namawiała do wstąpienia do Biura Wystaw
            Międzynarodowych, świetnie wyposażone ambulanse, w Polsce Expo
            zajmowali się jedynie urzędnicy wrocławskiego ratusza, pozostawiony
            samemu sobie pełnomocnik rządu i minister Ujazdowski.

            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4709222.html
            Od kiedy Zdrojewski jest ministrem?? Koordynatorem projektu był
            Dutkiewicz uwalanu przez ekipę PiSu. I co teraz powiesz?
    • aferal.z.platformy.demoratycz oj nie tylko PiS 27.11.07, 08:20
      w końcu ME w piłce nożnej tez nie robi sie z dnia na dzień.. przy
      expo zabrakło politycznej dobrej woli i jednych i drugich. spr expo
      posłużyła tym partiom do rozgrywek wewnątrzpartyjnych
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=72560291
      • kronopio77 Re: oj nie tylko PiS 27.11.07, 08:23
        Wczorajszy dzień w Paryżu i obecność Tuska czydrojewskiego były dla
        wyników nic nie znaczące - decyzje zapadły kilka miesięcy temu,
        kiedy w kraju rzadził PiS, który na promocję EXPO nie przeznaczył w
        budżecie ani złotówki. Dlatego ta porażka spada na jego konto.
    • kronopio77 PiS wolał dać na światynię opatrzności, ale 27.11.07, 08:34
      opatrzność ostatecznie nie była po ich stronie :))
    • goldenwomen3 Dobrze , że jest PiS-jest na kogo zwalać winę 27.11.07, 08:39
      Girzyński: "Wunderwaffe" Tuska zawiodło


      Zdaniem Zbigniewa Girzyńskiego z Prawa i Sprawiedliwości popis
      dyplomatycznych zdolności dał sam premier Donald Tusk. Pan Premier
      nie dość, że sam się nie pojawił to na domiar złego przysłał
      przesłanie, które było odtwarzane z ekranu telebimu wystawowego w
      Paryżu. W tym przesłaniu wyraził nadzieję, że nowoprzyjęte kraje
      wstrzymają się od udziału w głosowaniu! Cóż tu można więcej dodać?
      Czemu służyła wypowiedź Pana Premiera? Chyba tylko temu żeby w
      stolicach 42 państw pamiętano, że Polska to ten kraj co chciał
      żebyśmy czekali w przedpokoju zanim dostaniemy prawo głosu w
      Międzynarodowym Biurze Wystaw.

      Jak na razie to nasza „Wunderwaffe” w postaci Władysława
      Bartoszewskiego i Donalda Tuska sprawdza się jak brazylijski desant
      w Pogoni Szczecin za czasów Antoniego Ptaka. Obyśmy tylko wzorem
      Pogoni Szczecin nie musieli po odesłaniu naszych
      politycznych „Brazylijczyków” do domu rozpoczynać nowego sezonu od
      rozgrywek IV ligi - pisze na swoim blogu w Onet.pl Girzyński
      • kronopio77 Co wg ciebie mógł i powinien zrobic Tusk? 27.11.07, 08:55
        Konkretnie proszę, bo ja konkretnie napisałem, co spieprzył w tej
        kwestii PiS.
    • rydzyk_smigly 9 grzechów głównych 27.11.07, 09:02
      1) Polskie władze nie wsparły Wrocławia. Podczas gdy organizacja
      Expo w Yosu była dla Korei sprawą ogólnonarodową, a w walce o głosy
      po świecie jeździli szef rządu i głowa państwa, polski MSZ
      wysłał „emisariuszy” do około 90 państw w randze najczęściej jedynie
      ambasadora z listem od Lecha Kaczyńskiego. Listy do władz
      kilkudziesięciu państw czekały na podpis szefowej MSZ Anny Fotygi
      przez blisko pół roku - i nie doczekały się.

      2) Wydaliśmy dużo za mało jak na skalę wyzwania. MSZ otrzymał na
      promocję Wrocławia zaledwie 2,2 miliona złotych, wielokrotnie mniej,
      niż dysponował na ten sam cel choćby koreański Yosu. Jedną z
      nielicznych spektakularnych akcji było nadanie krótkiej reklamówki w
      CNN. A przecież Expo to doskonały interes: potencjalny zysk to
      miliard złotych z podatków, 40 tysięcy miejsc pracy, 10 milionów
      turystów.

      3) Nie wykorzystaliśmy już istniejących wpływów Polski w niektórych
      państwach. Maroko i Korea Południowa skłoniły w ostatnich miesiącach
      do przystąpienia do organizacji zajmującej się Expo ponad 40 krajów
      i głosowania za ich kandydaturą. Polsce nie udało się do tego
      nakłonić żadnego państwa. A mogliśmy przekonać m.in. Irlandię, gdzie
      około 200 tysięcy Polaków wkrótce będzie miało prawo głosu, czy
      bliskie nam kraje bałtyckie. Tylko osobista interwencja Władysława
      Bartoszewskiego skłoniła Niemcy do poparcia Wrocławia!

      4) Polski biznes nie wziął udziału w promocji stolicy Dolnego
      Śląska. Korea Południowa potrafiła obietnicami poważnych inwestycji
      gospodarczych największych koncernów jak Kia czy Samsung skłonić do
      poparcia swojej kandydatury wiele państw. W Polsce takiej próby nie
      podjęto, choć np. Orlen ma poważne plany inwestycyjne m.in. na
      Litwie, a KGHM w Kongu czy Laosie.

      5) Nie wykorzystaliśmy naszych specjalnych stosunków ze Stanami
      Zjednoczonymi. Waszyngton co prawda nie należy do organizacji
      zajmującej się Expo, ale ma skuteczne przełożenie na wiele państw
      świata. MSZ uznało, że próba szukania poparcia USA dla organizacji
      Expo odciąga uwagę Amerykanów od najważniejszych dla Polski spraw i
      jest sprzeczne z „racją stanu”.

      6) Rząd właściwie od razu zrezygnował z szukania poparcia dla
      Wrocławia wśród krajów arabskich, uznając, że będą one i tak
      głosowały za Marokiem. Nie spróbowano wykorzystać udziału Polski od
      blisko 5 lat w interwencji w Iraku, co pośrednio przyczynia się do
      ochrony m.in. Arabii Saudyjskiej i państw arabskich w Zatoce
      Perskiej. Maroko zdołało tymczasem przekonać do swojej kandydatury
      niektóre kraje europejskie.

      7) Zbyt długo w zbyt wielu krajach nie mieliśmy ambasadorów. To
      utrudniło lobbowanie na rzecz Wrocławia. W przeddzień wrześniowej
      sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ – gdzie miano lobbować w tej
      sprawie – stanowiska utracili m.in. wiceminister Rafał Wiśniewski i
      inni wysocy urzędnicy MSZ zajmujący się Expo.

      8) Niedawna opozycja nie próbowała przełamać bierności władz. Donald
      Tusk nie zaangażował się w poparcie Wrocławia, uznając, że to
      zadanie rządu. Z kolei MSZ i premier niechętnie popierali stolicę
      Dolnego Śląska, której władze wywodziły się z Platformy
      Obywatelskiej. Prezydent gotów był bardziej zaangażować się w akcję
      promocyjną. Jednak tylko raz – prośba o list do jego odpowiedników i
      szefów rządów – zwrócono się do niego o udział w operacji Expo.

      9) Nie graliśmy do końca. Nowy premier Donald Tusk nie tylko nie
      pojechał do Paryża, ale nie zwrócił się też z mocnym apelem do tych
      szefów państw, którzy wcześniej obiecali poparcie polskiej
      kandydatury. A należało potwierdzić ciągłość zobowiązania.

      www.dziennik.pl/wydarzenia/article87609/Wroclaw_znow_przegral_EXPO.html
    • wraczek Wciąż nie zmienia to faktu, że Tusiu tylko 27.11.07, 09:17
      sytuację pogorszył, pokazując wyraźnie że polskiego rządu wcale to
      nie obchodzi. To kiepski prognostyk na przyszłość.
      • kronopio77 Re: Wciąż nie zmienia to faktu, że Tusiu tylko 27.11.07, 09:28
        Pogadamy przy nastepnym konkursie na EXPO, OK?
        • wraczek A co, Tusio dokona cudu, cofnie czas i pojedzie 27.11.07, 09:29
          na głosowanie w sprawie tego EXPO?
          • kronopio77 Re: A co, Tusio dokona cudu, cofnie czas i pojedz 27.11.07, 14:41
            Pisałem o nastepnym EXPO. Naucz się czytać.
            • wraczek Re: A co, Tusio dokona cudu, cofnie czas i pojedz 27.11.07, 16:10
              Jeśli Tusio ma być zawsze mądry po szkodzie to miej nas Panie w swej
              opiece.
    • wariant_b Re: Za EXPO odpowiada tylko PiS, dlaczego? Dlateg 27.11.07, 09:52
      kronopio77 napisał:

      > I co, PiSuszki, co wg was miałby wczoraj zrobić w Paryżu Tusk?

      Być. Urząd nakłada pewne obowiązki, także natury wspólnotowej.
      Wyglądało to tak, jakby Wrocław odpuścił. Ponadto sama końcówka
      w hasłami "fair play" była w zupełnie pisdziackim stylu.
      Nie stawia się na "ofiary", tylko na potencjalnych zwycięzców.
      Po prostu rywale wykazali większą chęć walki.

      A że obecność Tuska miałaby większy wpływ na samopoczucie
      samorządowców z Wrocławia (i zapewne nie tylko z Wrocławia),
      niż na wynik głosowania to osobna sprawa. Bojkot Expo przez ekipę
      PiS jest ewidentny.
      • hummer Przypominają mi się stare słowa Kieresa 27.11.07, 15:20
        wariant_b napisał:

        "Jak polemizować z argumentem dyrektora Muzeum Wojska Polskiego, że eksponowanie
        pawęży we Wrocławiu przypominałoby smutny okres oderwania ziemi śląskiej od Polski?

        - To oczywiście argument skandaliczny. Być może trzeba się będzie zjednoczyć i
        doprowadzić do inicjatywy ustawodawczej, która pozwoliłaby odzyskać zabytki na
        drodze prawnej. Dla samych pawęży nie da się znowelizować ustawy o muzeach. Ale
        one mogą być inspiracją. Kamyczkiem, który uruchomi lawinę. Zdaję sobie sprawę,
        że po pół wieku pewnych spraw nie da się cofnąć. Ale niech to nie będzie zasada,
        tylko wyjątek od zasady. Nasze muzealia zostały potraktowane jako wojenne łupy.
        Czas już chyba skończyć wojnę, wrócić do stanu z 1945 roku i zacząć wszystko od
        nowa. Miarą patriotyzmu wobec narodu i ojczyzny jest utożsamianie się
        mieszkańców z ich gminą czy miastem, z małą ojczyzną. Odbierając nam historię,
        odebrano także prawo do tożsamości lokalnej. Jaki to może mieć skutek? Nie
        zawaham się powiedzieć, że to może osłabić poczucie naszego związku z dużą
        ojczyzną. Skoro ona dzieli dzieci na lepsze i gorsze... Jak z Warszawy, to
        lepsze, a jak z Dolnego Śląska, to gorsze. Ja proszę, żeby mnie nie pozbawiano
        historii."
        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35762,929369.html
        Tylko, że teraz tak już nie można stawiać sprawy, Wrocław stał się i silniejszy
        i bardziej zasobny. A mimo to Wrocław przeznaczył na promocję ds. EXPO tylko
        2.30 promila swojego rocznego budżetu. Może gdyby było to przedsięwzięcie
        stołeczne uzyskało by większe poparcie rządu - dopisałoby się EXPO Narodowe i
        cały naród buduje EXPO narodowe.

        > kronopio77 napisał:
        >
        > > I co, PiSuszki, co wg was miałby wczoraj zrobić w Paryżu Tusk?
        >
        > Być. Urząd nakłada pewne obowiązki, także natury wspólnotowej.
        > Wyglądało to tak, jakby Wrocław odpuścił. Ponadto sama końcówka
        > w hasłami "fair play" była w zupełnie pisdziackim stylu.
        > Nie stawia się na "ofiary", tylko na potencjalnych zwycięzców.
        > Po prostu rywale wykazali większą chęć walki.

        Faktycznie wyglądało to żenująco. Przegrywać też trzeba umieć. Ale zadam tutaj
        pytanie - hasłęm tego EXPO miała być kultura czasu wolnego. Ile tanich
        wypożyczalni rowerowych jest we Wrocławiu? Czy Wrocław ma rowery miejskie tak
        jak Lion, Paryż czy miasta Beneluxu?

        > A że obecność Tuska miałaby większy wpływ na samopoczucie
        > samorządowców z Wrocławia (i zapewne nie tylko z Wrocławia),
        > niż na wynik głosowania to osobna sprawa. Bojkot Expo przez ekipę
        > PiS jest ewidentny.

        Myślę, że należy ustalać przedsięwzięcia ogólnonarodowe. Opiniować je i wtedy po
        zaopiniowaniu można się domagać więcej pomocy od rządu RP. Te zaś bezsensowne
        zostały by uwalane w momencie przedłożenia, np. przed komisją sejmową do tych spraw.

        Nawet miasta landy jak Hamburg czy Berlin bez wsparcia narodu nie odniosą
        sukcesu. Lepiej, że skończyło się to tak, niż ruiną kasy miejskiej, miasta
        zostawionego samemu sobie, ale posiadającego ambitnych i wzniosłych mieszkańców
        gotowych na wiele poświęceń
        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,3103300.html
        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3105520.html
        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,3190688.html
        miasta.gazeta.pl/wroclaw/3,0.html?slowo=Skarb%20z%20Bremy

        Wystarczy tylko popatrzeć na historię Włoch przed zjednoczeniem.

        A to EXPO co by nie mówić było tylko marzeniem Prezydenta Miasta Wrocławia.
        Marzeniem jak widać na wyrost. Ze Skarbem z Bremy został postawiony pod ścianą.
        Ale tego skarbu chcieli sami wrocławianie.
      • hrabia.mileyski Kardynalny błąd Tuska 27.11.07, 15:32
        Tusk swoja postawą potwierdza, ze jest postacią "wizerunkową" i brak mu odwagi
        politycznej. Widać tu również kunktatorstwo w obliczu już ustawianej przez niego
        kampanii prezydenckiej. On sam i jego "wizerunek" przestraszyli się
        spodziewanych opinii, ze oto pojechał i poniósł kleskę. I niezaleznie od tego, w
        jakim położeniu zastał te sprawę mógł ja rozegrać zupełnie inaczej.
        Pokazał, ze jednak nie jest strategiem.
        Pokuszę się o skrótowy scenariusz strategii, która moim zdaniem z powodzeniem
        mogła być przeprowadzona i wykonalna:
        Pierwszą rzeczą było, aby podjąć decyzję o wyjeździe i przekonać do tego również
        prezydenta. To sprawiłoby, ze odium klęski rozłożyłoby się również na głowę
        państwa, a po powrocie możnaby zrobić wielką konferencję prasową, na której
        dominowałoby "zrobiłem wszystko, ale miałem jedynie kilka dni, by naprawić to,
        czego nie dokonano przez lata i miesiące".
        W tej podrózy mogło wziąć udział również wielu parlamentarzystów, biznesmenów itp.
        Po drugie: z bilboardów nie powinien przemawiać Tusk, tylko Barroso, Merkel i
        Sarkozy. To było możliwe do załatwienia, jeśli położonoby nacisk na
        ogólnoeuropejski interes. Poza tym Tusk mógłby w sposób niezakłamany mówić o
        swoim sukcesie dyplomatycznym w szerszym, niż Expo znaczeniu. A wsparcie Niemiec
        iFrancji mogło mieć dalekosiężne skutki.
        Poza wszystkim Tusk mógł pokazać, że jego dyplomacja zawsze do końca będzie
        walczyć tam, gdzie w tle jest interes Polski, a wprzęgnięcia do tego
        najważniejszych krajów Unii mogło świadczyć, jak bardzo Polsce lezy problem
        zaciśniecia integracji europejskiej i działań wspólnych.
        Nawet w obliczu przegranej trudno byłby zapewne znaleźć nieprzychylne komentarze
        dla takiej postawy.
        Ale jest tu potrzebna odwaga polityczna i zdolności stratega.
        A tego dziś trzeba Tuskowi niestety odmówić.
    • irma223 Drogi Kronopio, zaniedbania PiSu są ewidentne, ale 27.11.07, 15:28
      Drogi Kronopio, zaniedbania PiSu są ewidentne, ale faktem bezspornym
      jest to, że

      Tusk POWINIEN BYŁ po prostu pojechać do Paryża

      na niedzielę poniedziałek. Korona z głowy by mu nie spadła.
      Do tego zresztą i Sikorski (MSZ) i Lech Kaczyńśki (prezydent RP).

      Żaden z nich jakoś nie raczył, choć Sikorski był zapowiadany.

      Co Tusk właściwie takiego pilnego robił w niedzielę i poniedziałek,

      że w niedzielę musiał nas reprezentować BYŁY Prezydent Wałęsa, a w
      poniedziałek minister kultury, jeden reżyser (światowej sławy - nie
      mówię), naprędce ściągnięty do Paryża nie mówiący językami obcymi
      Marszałek Senatu (Trzecia Osoba w Państwie - ale skoro tak, to gdzie
      był Marszałek Sejmu - jako Druga Osoba w Państwie?).

      Władze Państwa - i te z PiS i te nowe z PO nas po prostu
      zlekceważyły. Prawdą jest, że to nie pierwsze przegrane przez
      Wrocław starania o EXPO - wtedy nam z kolei nie pomogły ówczesne
      władze z SLD.

      Władze Pańśtwa nie wspierają regionów w ich staraniach, nie
      pierwszy - i pewnie nie ostatni raz (nie tylko Wrocław, ale i np.
      zimowa olimpiada w Zakopanem - czy ktoś w ogóle ten temat pamięta?).
    • alfa.alfa3.0 Tusk twierdzi co innego 27.11.07, 15:34
      wiadomosci.onet.pl/1648393,11,item.html
      • hrabia.mileyski Re: Tusk twierdzi co innego 27.11.07, 16:06
        "- Nie mam szczególnych oczekiwań dotyczących swego prestiżu, ale nie może być
        tak, że premier wsiada w samolot i leci sobie do Paryża. Potrzebne jest formalne
        zaproszenie – przypomniał Tusk."

        Czy takie słowa nie mówia czegoś o osobie naszego nowego premiera?
        Nawiasem mówiac to od kogo w tej sytuacji oczekiwałby zaproszenia?
        Widać król Maroka nic nie wie na temat protokołu dyplomatycznego. A do
        Sarkozy'ego należałoby posłać ostrą note protestacyjną, panie premierze Tusk.
      • kronopio77 Re: Tusk twierdzi co innego 27.11.07, 18:39
        Bo Tusk, w przeciwieństwie do Kłamczyńskiego, ma poczucie honoru i
        odpowiedzialności.
        • hrabia.mileyski Re: Tusk twierdzi co innego 27.11.07, 18:45
          Czy ty mówisz i piszesz przez sen?
          Nie wydaje mi sie prawdopodobne, by ktos przytomny był w stanie tak reagować,
          jesli przeczyta, co sie do niego pisze.
    • trzymilionowy.post Miller oczywiście w swoim stylu wbija szpilkę:))) 27.11.07, 15:42
      Rząd Leszka Millera w ogóle nie interesował się wystawą i nie był
      przygotowany do walki o nią”, teraz jest zupełnie inaczej – radośnie
      oświadczył nowy minister kultury, pan Zdrojewski. „Dobrze
      przerobiliśmy lekcje rządu Leszka Millera i to nas różni od
      poprzedniej ekipy” – wtórował mu stary minister kultury, pan
      Ujazdowski. „W 2002 r. Wrocław został osamotniony wskutek
      obojętności rządu Millera” - łkał śpiewnie prezydent Wrocławia, pan
      Dutkiewicz. Chór zakończył efektownym crescendo, w którym potężniały
      żale, jak to rzekomo wszystkie starania o EXPO leżały na barkach
      prawicowego samorządu miasta. Niedobry rząd z Warszawy wsparł te
      wysiłki nędzną kwotą pół miliona złotych, co było kroplą w morzu
      potrzeb. Teraz na szczęście rządzą „nasi” i wszystko będzie dobrze.
      leszek-miller.blog.onet.pl/
      • hrabia.mileyski Re: Miller oczywiście w swoim stylu wbija szpilkę 27.11.07, 16:34
        W różne tyłki należy tę szpilę wbijać i nie nalezy pomijać tuskowego.
        A pożałowania godne jest to, że panowie się licytują, który z nich uczynił
        mniej. Przynajmniej tak to wygląda.
        • trzymilionowy.post "Ojców zwycięstwa jest wielu 27.11.07, 20:02
          "Ojców zwycięstwa jest wielu, porażka jest zawsze sierotą"
          Czy jakoś tak to było.
          Teraz najważniejsze jest wyciągnięcie wniosków na przyszłość
          bo jak widać z zacytowanych przez Millera wypowiedzi wcale
          się tak nie stało. Przegrała Polska, a nie jakieś partyjne
          kacyki z jednej czy drugiej strony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka