Dodaj do ulubionych

"Zawód wyjęty spod prawa"-Przestroga:))))

07.12.07, 19:44
Drodzy studenci prawa – zanim zdecydujecie się na zawód adwokata,
dobrze się zastanówcie, czy warto. Na całe życie przylgnie do was
piętno „obrońców przestępców”, a grzeszki waszych klientów zostaną
zapisane na waszym koncie. Co niechybnie ktoś wam potem wypomni, gdy
zechcecie pójść np. do polityki. Niech los nowego ministra
sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego będzie dla was przestrogą.
www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007120709
Do wyznawców "nikt nam nie wmówi...", to pewnie nie dotrze
ale ja się za to uśmiałem.

Obserwuj wątek
    • 1normalnyczlowiek "Zawód wyjęty spod prawa"-Przestroga:)))) 07.12.07, 20:09
      "glosowalem na PO
      Krzysztof Bondaryk to nauczyciel z Białegostoku. Z Białymstokiem związany też
      jest znany prawnik Wojciech Brochwicz - obrońca Janusza Kaczmarka, członek rady
      nadzorczej jednej z wielkich firm Ryszarda Krauzego. Bondaryk działał w NZS w
      Białymstoku, Brochwicz studiował w Krakowie i wsiąkł w tamtejsze towarzystwo.
      Dobre towarzystwo - WiP, Viritim, NZS... Jan Rokita, Konstanty Miodowicz.
      Konstanty Miodowicz to ważne nazwisko - syn dygnitarza PZPR, ale wieczny
      buntownik, o wiele zresztą radykalniejszy od innych. Mając takiego ojca
      (pozdrowienia), musiał przecież (tak myślę) wyklinać na `komunę' podwójnie,
      rzucać w nią dwa razy tyle kamieni itp. itd. Tak hartowała się stal jego
      charakteru. Służbie wolnej Polsce oddał się poprzez jej tajne służby. Najpierw
      oficer kontrwywiadu, a potem jego szef. Miodowicz został wyawansowany do stopnia
      pułkownika z szybkością, którą przebili tylko biskup Leszek Sławoj Głódź oraz
      najnowszy generał pana Kaczyńskiego - Marczuk. To właśnie z takiego towarzystwa
      jak to krakowskie, wyławiano takie perły nowych służb specjalnych, jak Miodowicz
      i Brochwicz. Bondaryka polecił szefowi UOP, Andrzejowi Milczanowskiemu,
      Brochwicz. Po bliższym poznaniu Milczanowski nie miał podobno o Bondaryku,
      szefie delegatury białostockiej UOP, przesadnie wysokiego mniemania. Chyba nie
      bez racji, bo to właśnie Bondaryk wpadł w pułapkę zastawioną przez następcę
      Milczanowskiego, Zbigniewa Siemiątkowskiego. Otóż Siemiątkowski, żeby skończyć z
      przeciekami, które już wtedy były w użytku, wystosował do wszystkich szefów
      delegatur pisma, ale każde z nich było skrycie i odmiennie oznakowane. Pismo
      wysłane do Bondaryka, do Białegostoku, odnalazło się na konferencji prasowej
      Unii Pracy w Poznaniu. Bondaryk z hukiem wyleciał, o czym dziś się wspomina, ale
      kompletnie zapominając o przyczynach jego upadku. Jednak koledzy nie dali mu
      zginąć. Gdy nastał rząd AWS-UW, Brochwicz został wiceministrem spraw
      wewnętrznych i od razu sięgnął po Bondaryka, który też został wiceministrem. Nie
      trwało długo, jak poszczególne frakcje AWS wzięły się za łby, a Bondaryk znalazł
      się w środku tego kotła. Poradzono sobie z nim za pomocą przecieku. Prasa
      pisała mianowicie o niezdrowej ciekawości wiceministra, która zaprowadziła go
      podobno do starych dokumentów MSW dotyczących akcji `Hiacynt', którą prowadzono
      kiedyś w środowiskach homoseksualnych. Bondaryk zaprzeczał, bronił się, ale z
      piedestału spadł. Na miękkie oczywiście - w następnej kadencji został doradcą
      członka sejmowej Komisji do spraw Służb Specjalnych Konstantego Miodowicza.
      Teraz będzie szefem ABW"

      wiadomosci.onet.pl/1,15,11,37192140,100914041,4287941,0,forum.html
      ---> Czy coś tu można dodać?
      • trzymilionowy.post Re: "Zawód wyjęty spod prawa"-Przestroga:)))) 07.12.07, 20:18
        Spoko ale dlaczego wkleiłeś ten tekst zamiast założyć
        swój wątek?
        • pies_na_czarnych Re: "Zawód wyjęty spod prawa"-Przestroga:)))) 07.12.07, 20:23
          Oni od kilku dni dwoja sie i troja, aby wmowic spoleczenstwu, ze
          adwokat to jeszcze gorzej niz przestepca, a ty probujesz wszystko
          zepsuc.
          • trzymilionowy.post Re: "Zawód wyjęty spod prawa"-Przestroga:)))) 07.12.07, 20:26
            Faktycznie zachowuję się jak szkodnik próbujący niweczyć
            wiekopomne dzieło największej mniejszości - większości
            będącej większością w opozycji.
          • 1normalnyczlowiek Re: "Zawód wyjęty spod prawa"-Przestroga:)))) 07.12.07, 20:38
            pies_na_czarnych napisała: Oni od kilku dni dwoja sie i troja, aby wmowic
            spoleczenstwu, ze adwokat to jeszcze gorzej niz przestepca, a ty probujesz
            wszystko zepsuc.

            ---> Widzisz, kłamiesz jak bura suka i teraz nie wiem, czy z tego mam wyciągnąć
            wniosek, że jesteś prawnikiem? :)))
            A może nie zgadzasz się z moim stwierdzeniem?
            To podaj choć jeden link, z którego wprost będzie wynikało, że ktoś uważa " że
            adwokat to gorzej niż przestępca". :)
            • 1normalnyczlowiek Przepraszam.Teraz zauważyłem,że jesteś dziewczyną 07.12.07, 20:52
              1normalnyczlowiek napisał:
              > ---> Widzisz, kłamiesz jak bura suka

              ---> To było do faceta. Nie użyłbym tego zwrotu a co najwyżej "małpa w
              czerwonym". :)
              Jeszcze raz przepraszam.
              • pies_na_czarnych Re: Przepraszam.Teraz zauważyłem,że jesteś dziewc 07.12.07, 21:25
                1normalnyczlowiek napisał:

                > 1normalnyczlowiek napisał:
                > > ---> Widzisz, kłamiesz jak bura suka
                >
                > ---> To było do faceta. Nie użyłbym tego zwrotu a co
                najwyżej "małpa w
                > czerwonym". :)
                > Jeszcze raz przepraszam.

                Nie przejmuj sie. Jako klamca moge byc rownie dobrze mezczyzna :o)
        • 1normalnyczlowiek Re: "Zawód wyjęty spod prawa"-Przestroga:)))) 07.12.07, 20:33
          trzymilionowy.post napisał:
          > Spoko ale dlaczego wkleiłeś ten tekst zamiast założyć
          > swój wątek?

          ---> Chciałeś wiedzieć, co inni sądzą o możliwych drogach życiowych prawników.
          Czy to szczególny zawód? Ja uważam, że w kontekście działalności w polityce i
          gospodarce jest wyjątkowo specyficzny i tak powinien być traktowany.
          Niestety, np. lekarz, architekt itd. może, a prawnik nie może (według mnie) nie
          brać pod uwagę tego co robi w sferze zawodowej i myśleć o karierze w polityce
          lub gospodarce. Właśnie na tym polegał i polega nieustający przewał wszechczasów
          uskuteczniany w Polsce po 89 roku. Prawnicy najpierw pisali prawo a potem na
          podstawie tych, przez siebie napisanych, przepisów robili biznesy lub
          umożliwiali robić je swoim mocodawcom (klientom?).

          "Służby pod szczególną kontrolą
          Na szefa CBA Platforma typuje Krzysztofa Bondaryka
          To znajomy Wojciecha Brochwicza – członka rady nadzorczej Biotonu Ryszarda
          Krauzego. Komisją ekspertów, która dokona przeglądu specsłużb, mają kierować
          Bondaryk i Wojciech Dylewski, odpowiadający m.in. za podsłuchy w Erze (Bondaryk)
          i Polkomtelu (Dylewski). W prokuraturze toczy się śledztwo w sprawie kopiowania
          w Erze danych o podsłuchach ABW i policji...
          ... Starzy znajomi

          8 grudnia 2005 r. w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie wszczęto śledztwo w
          sprawie nielegalnych podsłuchów w Erze. Krzysztof Bondaryk był przesłuchiwany
          jako świadek w tej sprawie. To skutek zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa,
          które 29 listopada 2005 r. złożył Ryszard Pospieszyński, członek zarządu
          Polskiej Telefonii Cyfrowej. Zawiadomił też Wojskowe Służby Informacyjne. Według
          niego ze specjalnego departamentu Ery, udostępniającego służbom specjalnym
          billingi i pośredniczącego w zakładaniu podsłuchów, miało wypłynąć kilka tysięcy
          stron tajnych dokumentów. "Rzeczpospolita" pisała: "W zawiadomieniu do ABW
          oskarżono o kopiowanie danych abonentów Krzysztofa Bondaryka".

          Bondaryk był od 1 czerwca 2003 r. do września 2005 r. członkiem Rady Krajowej
          PO. Jego nazwisko zniknęło z Rady w czasie, gdy Zbigniew Religa przekazał swoje
          głosy w kampanii prezydenckiej Donaldowi Tuskowi, co zbiegło się z ujawnieniem
          informacji, że Wojciech Brochwicz skontaktował Annę Jarucką, asystentkę
          Włodzimierza Cimoszewicza, z Konstantym Miodowiczem (PO), byłym szefem
          kontrwywiadu UOP. To Miodowicz nagłośnił wówczas sprawę Jaruckiej, która
          zarzuciła Cimoszewiczowi fałszerstwo w oświadczeniu majątkowym, co spowodowało,
          że wycofał się on z kampanii prezydenckiej. Donaldowi Tuskowi, wtedy faworytowi
          w wyścigu do prezydenckiego fotela, odpadł konkurent. Mówiło się wówczas o
          prowokacji służb specjalnych.

          Bondaryk z Brochwiczem zna się jeszcze z końca lat 90. z pracy w Komendzie
          Głównej Straży Granicznej i jako wiceministrowie MSWiA w czasach, kiedy resortem
          kierował Janusz Tomaszewski. Ostatnio o Brochwiczu było głośno, gdy po
          zatrzymaniu Janusza Kaczmarka został jego pełnomocnikiem."
          wiadomosci.onet.pl/1448132,2677,kioskart.html
          • jdbad Re: "Zawód wyjęty spod prawa"-Przestroga:)))) 07.12.07, 20:35
            Bondaryk nie jest prawnikiem.
            • yoma Re: "Zawód wyjęty spod prawa"-Przestroga:)))) 07.12.07, 20:40
              A gdyby w Sejmie, czyli wśród tych, którzy uchwalają prawo, było więcej
              prawników - może to prawo byłoby bardziej spójne i mniej niechlujne.
              • 1normalnyczlowiek Re: "Zawód wyjęty spod prawa"-Przestroga:)))) 07.12.07, 21:19
                yoma napisała: A gdyby w Sejmie, czyli wśród tych, którzy uchwalają prawo,
                było więcej prawników - może to prawo byłoby bardziej spójne i mniej niechlujne.

                ---> Już kiedyś mówiłem jak powinno się uchwalać prawo, by ustrzec się błędów:
                Parlamentarzyści, to powinny być osoby znające się na sprawach politycznych,
                gospodarczych i społecznych, ale niekoniecznie musieliby oni znać się na prawie.
                Do nich należałoby tworzenie ducha prawa. Natomiast literę prawa powinien
                tworzyć jakiś departament prawny Parlamentu, który odpowiadałby za zgodność i
                ciągłość nowo tworzonego prawa z obowiązującymi przepisami. Oprócz tego równie
                ważna byłaby odpowiedzialność (także karna i finansowa) tego departamentu za
                zgodność intencji danej ustawy z praktycznym jej wykonywaniem. Czyli, jeśli
                znalazłby się kruczek prawny pozwalający ominąć dany, nowopowstały przepis, to
                byłby to minus dla tego departamentu. Oczywiście prawnicy tam zasiadający
                powinni zarabiać maksymalnie dużo ...
            • chateau Re: "Zawód wyjęty spod prawa"-Przestroga:)))) 07.12.07, 20:41
              Ćwiąkalskiego odpuścili, bo nie do ugryzienia to wzięli Bondaryka na tapetę. I
              tak ad morte usrandum.
            • 1normalnyczlowiek Re: "Zawód wyjęty spod prawa"-Przestroga:)))) 07.12.07, 20:42
              jdbad napisała:
              > Bondaryk nie jest prawnikiem.

              ---> A Brochwicz, Kaczmarek ...?
              Skąd to upodobanie niektórych do sugerowania, że wszystko się dzieje przypadkowo
              a wzajemne powiązania nie mają znaczenia?
              • yoma Re: "Zawód wyjęty spod prawa"-Przestroga:)))) 07.12.07, 20:45
                Rzucasz się na post o tekście, w którym jest wzmiankowany Ćwiąkalski, i
                wyciągasz Bondaryka. To nie może być przypadek. To UKŁAD.
                • chateau Re: "Zawód wyjęty spod prawa"-Przestroga:)))) 07.12.07, 20:46
                  Esemes z instrukcją to jeszcze nie Układ ;-)
          • trzymilionowy.post Re: "Zawód wyjęty spod prawa"-Przestroga:)))) 07.12.07, 20:41
            wiadomosci.wp.pl/kat,9916,wid,8369595,prasaWiadomosc.html?ticaid=14f4d&_ticrsn=5

            Z wykształcenia kim są Kaczyńscy?
            A to ich kolega przytulony zresztą zaraz po odsiadce.
            • 1normalnyczlowiek Nieodbieram prawnikom prawa do kariery politycznej 07.12.07, 21:03
              trzymilionowy.post napisał:
              > Z wykształcenia kim są Kaczyńscy?

              ---> Nie tylko ty, chcecie wmówić mi, że twierdzę coś innego. Wyraźnie
              napisałem, że jeśli się marzy o karierze, to trzeba uważać na to co się robi i
              jeśli np. chcę wykupić PZU, to nie mogę najpierw pchać się tam gdzie powstają
              przepisy regulujące procesy sprzedaży.
              Jak chcę być ministrem sprawiedliwości, to nie piszę najpierw ekspertyz, które
              suchej nitki nie zostawiają na systemie prawnym i nie podpowiadam kruczków
              prawnych i furtek, które mogą pomagać wykręcić się przestępcom od
              odpowiedzialności ...

              Z niego też nie należy brać przykładu:
              > A to ich kolega przytulony zresztą zaraz po odsiadce.
              • trzymilionowy.post Odnoszę się tylko do Ćwiąkalskiego 07.12.07, 21:10
                1normalnyczlowiek napisał:

                > Jak chcę być ministrem sprawiedliwości, to nie piszę najpierw
                ekspertyz, które
                > suchej nitki nie zostawiają na systemie prawnym i nie podpowiadam
                kruczków
                > prawnych i furtek, które mogą pomagać wykręcić się przestępcom od
                > odpowiedzialności ...

                Odnoszę się tylko do Ćwiąkalskiego.
                Pokaż te ekspertyzy które niby "suchej nitki nie zostawiają na
                systemie prawnym" bo ja uważam, że napisałeś kompletną bzdurę
                ocierającą się zresztą o kłamstwo.
                A jeżeli już o tzw. "kruczkach
                prawnych i furtkach", to prokuratorzy powinni mu być wdzięczni
                za wskazywanie takowych ponieważ może to usprawniać ich pracę
                ale i tak proszę o konkretne przykłady dotyczące Pana Ćwiąkalskiego.
                • 1normalnyczlowiek A ja nie. 07.12.07, 21:30
                  trzymilionowy.post napisał: Odnoszę się tylko do Ćwiąkalskiego.

                  ---> Kompletnie o nim w tym momencie nie myślałem - podając przykład z ministrem
                  sprawiedliwości.
                  Ale jeśli już, to wystarczy pomyśleć, że obrońca nie powoła się na ekspertyzę,
                  która może zaszkodzić temu kogo broni i kto mu płaci. Z kolei ekspert nie pisząc
                  o konkretnym przypadku musi "wynaleźć" furtki prawne, czyli miejsca, w których
                  prawo jest albo niejednoznaczne albo może być nagięte na korzyść oskarżonego.
                  Dodałbym tylko, że w takim momencie niektórzy "znani eksperci i
                  konstytucjonaliści"(którzy w tej chwili znowu podnoszą głowy) powinni schować
                  się ze wstydu, że takie bzdety potrafili wypuścić spod swoich piór.
                  • trzymilionowy.post „Wszelkie wątpliwości muszą być rozpatrywane na ko 07.12.07, 21:37
                    „Wszelkie wątpliwości muszą być rozpatrywane na korzyść oskarżonego”
                    • krwawy.zenek Re: „Wszelkie wątpliwości muszą być rozpatr 07.12.07, 21:47
                      Nic podobnego. Wszelkie NIEDAJĄCE SIĘ ROZSTRZYGNĄĆ wątpliwości. A to
                      fundamentalna róznica.
    • frank_drebin No to raczej normalka, ze opozycja bedzie sie cze- 07.12.07, 21:50
      piac czego moze. Jej wilcze jak to sie mowi prawo.
      • krwawy.zenek Re: No to raczej normalka, ze opozycja bedzie sie 07.12.07, 21:55
        Między czepianiem się a tym co wyprawiają w sprawie, o której tu
        mowa jest przepaść.
        • frank_drebin Nie rozsmieszaj mnie :) Tak to mozna wszystko na- 07.12.07, 22:25
          zwac, ze to przepasc. Nie mowie juz o tym, ze PO trabi o jawnosciach,
          przejrzystosciach, zaufaniach itp. a Cwiakalski mowi, ze nie ujawni spraw ktore
          prowadzil jak adwokat - bo nie ;) Sam daje amunicje PiS-owi.
          krwawy.zenek napisał:

          > Między czepianiem się a tym co wyprawiają w sprawie, o której tu
          > mowa jest przepaść.
          • krwawy.zenek kpisz? 07.12.07, 22:37
            frank_drebin napisał:

            > zwac, ze to przepasc.

            Między charakteruystycznym dla opozycji czepianiem się a bezczelną
            demagogią polegającą na podnoszeniu absurdalnych zarzutów w złej
            wierze przemieszanych z obrzydliwymi kłamstwami jest przepaść,
            niezależnie od tego, co Tobie sie na ten temat wydaje.

            Nie mowie juz o tym, ze PO trabi o jawnosciach,
            > przejrzystosciach, zaufaniach itp. a Cwiakalski mowi, ze nie
            ujawni spraw ktore
            > prowadzil jak adwokat - bo nie ;)

            Naprawdę nie zdajesz sobie sprawy z haniebnej skandalicznosci tego
            żadania, czy tylko tak udajesz, bo taką masz instrukcję?
            Naprawdę Ci sie wydaje, że uzasadnienie brzmiało "nie bo nie"????
            • frank_drebin Ty no patrz nie poznaje kolegi ;) Jakos cicho by- 07.12.07, 22:51
              les jak choralny front grzmial przez ostatnie 2 lata o faszyzmie, grozacym
              codziennie stanie wojennym itp. ;)
              krwawy.zenek napisał:
              > Między charakteruystycznym dla opozycji czepianiem się a bezczelną
              > demagogią polegającą na podnoszeniu absurdalnych zarzutów w złej
              > wierze przemieszanych z obrzydliwymi kłamstwami jest przepaść,
              > niezależnie od tego, co Tobie sie na ten temat wydaje.
              Rozumiem, ze jak PiS sie czepia to jest to jw. A jak przez ostatnie 2 lata PO
              sie czepiala np. to byla rzeczowa krytyka ;)
              >
              > Nie mowie juz o tym, ze PO trabi o jawnosciach,
              > > przejrzystosciach, zaufaniach itp. a Cwiakalski mowi, ze nie
              > ujawni spraw ktore
              > > prowadzil jak adwokat - bo nie ;)
              >
              > Naprawdę nie zdajesz sobie sprawy z haniebnej skandalicznosci tego
              > żadania, czy tylko tak udajesz, bo taką masz instrukcję?
              > Naprawdę Ci sie wydaje, że uzasadnienie brzmiało "nie bo nie"????
              A co w tym haniebnego, ze minister sprawiedliwosci ujawnilby kogo reprezentowal
              ? Byloby czysciej a usluzni prokuratorzy moze byliby mniej usluzni. Bo, ze sa
              usluzni mozna bylo zauwazyc juz w trakcie ich "buntu" zaraz po wyborach ;)
              P.S.
              A jak motywowal Cwiakalski, ze nie ujawni ? Ja nic innego nie slyszalem poza nie
              ujawnie bo nie ujawnie ;)
              • krwawy.zenek Re: Ty no patrz nie poznaje kolegi ;) Jakos cicho 07.12.07, 22:56
                frank_drebin napisał:

                > A jak motywowal Cwiakalski, ze nie ujawni ? Ja nic innego nie
                slyszalem poza ni
                > e
                > ujawnie bo nie ujawnie ;)

                A o czymś takim, jak tajemnica adwokacka i tajemnica obrończa (to
                nie to samo) naprawdę nie słyszałeś? To z czym do ludzi?

                • frank_drebin Tta tajemnica dotyczy szczegolow sprawy a nie 07.12.07, 23:17
                  tego kto kogo reprezentuje w sadzie, czy w jakiejs innej sytuacji.
                  Przeciez nie jest tajemnica, ze przykladowo:
                  Piotrowski reprezentuje rodzine Blidow:
                  serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,4107020.html
                  a Kalinska-Moc reprezentuje Anete Krawczyk:
                  miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,4015595.html
                  To z czym do ludzi ? ;))))))


                  krwawy.zenek napisał:

                  > frank_drebin napisał:
                  >
                  > > A jak motywowal Cwiakalski, ze nie ujawni ? Ja nic innego nie
                  > slyszalem poza ni
                  > > e
                  > > ujawnie bo nie ujawnie ;)
                  >
                  > A o czymś takim, jak tajemnica adwokacka i tajemnica obrończa (to
                  > nie to samo) naprawdę nie słyszałeś? To z czym do ludzi?
                  >
            • 1normalnyczlowiek Kpisz? 07.12.07, 22:52
              krwawy.zenek napisał:
              > Naprawdę Ci sie wydaje, że uzasadnienie brzmiało "nie bo nie"????

              ---> Wolisz: "... obowiązuje mnie tajemnica zawodowa ..."?
              Tylko że te informacje są jawne. Tajemnicą są niektóre treści a nie kto kogo
              bronił. Pierwszy lepszy dziennikarz, jak się uprze, to w ciągu tygodnia zbierze
              pełne informacje.
              • krwawy.zenek Re: Kpisz? 07.12.07, 22:58
                To niech sobie zbiera. Ćwiąkalski na takie pytanie odpowiedzieć nie
                mógł i to jest poza sporem. Tak jak poza sporem jest skandalicznosć
                samego żądania "ujawniania" sugerującego, że chodzi o coś
                wstydliwego lub kompromitującego. Tak jest wśró ludzi
                cywilizowanych. Im prędzej to pojmiesz, tym prędzej staniesz się
                rzeczywiscie normalny.


                • 1normalnyczlowiek Kpisz? 07.12.07, 23:04
                  krwawy.zenek napisał:
                  > Tak jest wśród ludzi cywilizowanych.
                  ---> Zależy kto co uważa za cywilizowane zachowanie.

                  > Im prędzej to pojmiesz, tym prędzej staniesz się rzeczywiscie normalny.

                  ---> Normalny człowiek na takie zapytanie (tym bardziej w sytuacji wskazującej
                  na możliwość podjęcia pracy w sektorze publicznym) bez wahania wymieniłby
                  kilkunastu lub kilkudziesięciu i odesłał, by poszukano sobie resztę.
                  • krwawy.zenek Re: Kpisz? 07.12.07, 23:05
                    Nadal do ciebie nie dociera, że istnieją przepisy, które wykluczały
                    coś takiego?
                    A może dociera, ale uważasz - jak cały PiS - że prawo jest od tego,
                    żeby je bezczelnie łamać i chełpić się tym?
              • trzymilionowy.post Re: Kpisz? 07.12.07, 22:59
                1normalnyczlowiek napisał:

                Tajemnicą są niektóre treści a nie kto kogo
                > bronił. Pierwszy lepszy dziennikarz, jak się uprze, to w ciągu
                tygodnia zbierze
                > pełne informacje.

                To po co szczekacze z PiSu poza zasianiem niesmaku i klimatu
                insynuacji apelują o to do ministra na specjalnie w tym celu
                zorganizowanej konferencji?
                • krwawy.zenek Re: Kpisz? 07.12.07, 23:01
                  Dlatego, że obok ludzi przyzwotych, wśród słuchaczy jest też
                  bezmózgie chamstwo, które tyle tego zrozumie, że z Ćwiąkalskim jest
                  cos nie tak i że powinien się z czegoś tam tłumaczyć.
                  • 1normalnyczlowiek Kpisz? 07.12.07, 23:07
                    krwawy.zenek napisał:
                    > Dlatego, że obok ludzi przyzwotych, wśród słuchaczy jest też
                    > bezmózgie chamstwo, które tyle tego zrozumie

                    ---> I na to liczył Tusk i Nowak epatując cudami i chamstwem ...
                    • krwawy.zenek Re: Kpisz? 07.12.07, 23:08
                      Szybko ci się skończyły te namiastki argumentów...
                      • 1normalnyczlowiek Kpisz? 07.12.07, 23:15
                        krwawy.zenek napisał:
                        > Szybko ci się skończyły te namiastki argumentów...

                        ---> Nie rozumiem ciebie. Gdyby to jeszcze było w odległych wątkach. Ale ty
                        wmawiasz "namiastki argumentów", które to namiastki ja przed chwilą zacytowałem
                        a są twojego autorstwa. :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka