Dodaj do ulubionych

Jaki wyrok dostałby Zb.Herbert za swoje słowa o AM

17.12.07, 20:51
"Michnik jest manipulatorem.
To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny.
Ideologia tych panów, to jest to, żeby w Polsce zapanował "socjalizm z ludzką
twarzą".

"Te ostre słowa uzmysławiają nam, jak bolesny zawód musiał odczuwać Zbigniew
Herbert, największy bodaj polski poeta, człowiek kryształowy i wrażliwy, kiedy
wypowiadał je w połowie lat 90-tych. Ale nie tylko ładunek emocjonalny
przebija z tych słów. Poeta zdaje się przestrzegać nas przed człowiekiem
sprawującym niepodzielnie od początku III-ej Rzeczpospolitej rządy dusz,
zwłaszcza wśród szeroko rozumianych warstw inteligencji. Herbert bije pięścią
w stół – pragnie by usłyszano Jego demaskujący głos."

"Wydaje się, że pochłonęła go całkowicie idea zasypywania historycznych
podziałów. Bo któż miałby większe moralne prawo do idei pojednania z aparatem
jak nie on - pierwszy rycerz Wolnej Rzeczpospolitej. Michnik-idealista mógł,
zatem raz jeszcze rozwinąć skrzydła w walce o szlachetny cel. To nic, że
wykrzywiona szyderstwem twarz SLD. To nic, że ofiary PRL-u dalej płacą za swój
brak pokory. To nic, że dawne przywileje aparatczyków zamienione zostały na
grube portfele. To nic, że do czterdziestu lat zamrożenia rozwoju
„biesiadnicy” dołączyli już w wolnej Polsce cztery następne lata stagnacji
legitymizując się tym razem demokratycznym mandatem... itd. Ważne, że jest
idea pojednania.
Jeśli fakty mówią, że SLD nijak nie pasuje do tej pięknej idei to tym gorzej
dla faktów. Wiatrakami Michnika - Don Kichota są teraz szeregi dawnych
współtowarzyszy sceptycznie odnoszących się do idei. To w nich Michnik
zobaczył potworów, których trzeba zwalczać wszelkimi możliwymi środkami,
łamiąc po drodze zasady etyki, na których straży sam w najtrudniejszych
czasach wytrwale stał."
free.polbox.pl/a/amplimar/kijem.htm#_Toc3619939
--->
Sąd uznał, że Michnik nigdy nie powiedział tego co Zybertowicz sugerował. Ja
pójdę dalej niż sąd i powiem, że AM nigdy niczego nie powiedział ... na żaden
z interesujących nas tematów. Np. czy ktoś może wie, co AM powiedział na temat
swojej wizyty w tajnych archiwach? Powtórzę, czy ktoś zna jakąś jego pełną i
logiczną wypowiedź na ten temat a nie jakieś zbywanie półsłówkami?
Obserwuj wątek
    • czwarta.rzeczpispolita Re: Mickiewicz na starośc sfiksował 17.12.07, 22:27
      Wiec niekoniecznie trzeba sie przejmowac tym, co mówia wieszczowie u schyłku zycia.
      • frank_drebin Przed toba juz metode Herbert sfiksowal 17.12.07, 22:38
        bo smial sie zle wyrazac o Nadredaktorze wyprobowalo wasate sumienie polskiego
        dziennikarstwa. No, ale widze czerpiesz z dobrych wzorcow kwiatu polskiego
        "dziennikarstwa". I tak trzymac moze zostaniesz nagrodzony wycieczka po
        korytarzach pionowych i poziomych na Czerskiej ;)
      • aaki a fiki miki? 17.12.07, 22:56
        też?
        • czwarta.rzeczpispolita Re: Ja sie znam na poetach. 18.12.07, 10:59
          Fiki Miki pisze prozą. Prosze zapytać literaturoznawców od prozy.
    • doc.holliday Herbert? Ten kapus co w Monopolu przy kawie 17.12.07, 22:32
      i koniaku informował UBEków?
      • 1normalnyczlowiek A tamten za papierosa? 17.12.07, 22:48
        doc.holliday napisał: Herbert? Ten kapus co w Monopolu przy kawie i koniaku informował UBEków?

        "W latach 80. mieszkanie Kuronia na warszawskim Żoliborzu zamieniło się w centralę telefoniczną i właśnie tam dzwonili wszyscy dysydenci. Z mieszkania Kuronia dzwonili także opozycjoniści, aby siać propagandę antyreżimową. Edward Gierek dziwił się później w książce „Przerwana dekada" z 1990 roku, iż telefon Kuronia działał tak sprawnie: „Jakimś dziwnym trafem telefon Kuronia działał bez usterek, nie było żadnych awarii. Sądzę, że odpowiedni funkcjonariusze pilnowali, aby nic się w tej bezcennej dla Stanisława Kani (pierwszy sekretarz KC PZPR od września 1980 do października 1981 – przyp. autora) aparaturze nie zepsuło.” Trudno więc się w tym wypadku dziwić, iż prawicowa część „Solidarności" mówiła potem o koncesjonowanej opozycji. W latach 80. Kuroń spytany przez Władysława Lenkiewicza czy wyleczył się z komunizmu odpowiedział: „Jestem i pozostanę marksistą!”."
        www.mlodarp.net/tekst/id/26/1
        • doc.holliday "wierzycie tylko Bogu i Gierkowi" he! he! 17.12.07, 23:02

          Kurtyka, Kaczyński, Girzyński, Mularczuk, Dorn i inne Pisory
          pownni ślubowac: "Tak mi dopomóż SB"
    • wariant_b Re: Jaki wyrok dostałby Zb.Herbert za swoje słowa 17.12.07, 22:55
      Nie sądzę, żeby dostał jakikolwiek wyrok. Nie sądzę, żeby Michnik
      wnosił sprawę do sądu. Nie sądzę, żeby opinię Herberta potraktował
      jako zniewagę. Raczej jako temat do przemyśleń.

      Nie sądzę, żeby z opiniami prof. Zybertowicza Michnik miał ochotę
      polemizować inaczej, niż drogą sądową.
      • paczula8 ze słowami Michnik moze polemizować drogą, 17.12.07, 23:06
        która sobie sam wybierze ... wybrał droge sadową i proces wygrał.
        Proces o słowa, ale to nie zmienia faktu, że myśl zawarta w słowach
        Zybertowicza (a wczesniej Ziemkiewicza) jest prawdziwa.
        • woda.woda Jeśli ktoś w miejsce polemiki 17.12.07, 23:09
          używa kłamstwa, nie zasługujena żadną polemikę.

          Tak, jak Zybertowicz.

          • 1normalnyczlowiek Ani ty ani AM nie wiecie nawet co to jest polemika 17.12.07, 23:20
            woda.woda napisała: Jeśli ktoś w miejsce polemiki
            używa kłamstwa, nie zasługuje na żadną polemikę.

            ---> Wskaż mi (zacytuj) choć jedno miejsce, gdzie AM polemizuje. On, albo robi unik, albo zmienia temat, albo mówi o czymś podobnym nie związanym z tematem, albo wyciąga nieadekwatne przykłady z prehistorii, albo odwraca kota ogonem, albo ... pozywa do sądu!
            A najczęściej ... obraża. Taki z niego autorytet (hi hi!) moralny...
            • woda.woda [...] 17.12.07, 23:24
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • paczula8 łatwo łapać za słowa, 17.12.07, 23:24
            polemizowac z myślą jest duzo trudniej.

            Zresztą obecnie Michnik nie musi juz nic mówić, zrobia to za niego
            jego wyznawcy ...
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=73427376&a=73433734
            • woda.woda Słów trzeba uzywać świadomie 17.12.07, 23:26
              i za nie odpowiadać.

              Myśli nikt nie przed sądem nie stawia, tylko słowa.

        • 1normalnyczlowiek Bazując na tej interpretacji sądu,możnaby od AM 17.12.07, 23:12
          paczula8 napisała: ze słowami Michnik moze polemizować drogą,
          > która sobie sam wybierze ... wybrał droge sadową i proces wygrał.
          > Proces o słowa, ale to nie zmienia faktu, że myśl zawarta w słowach
          > Zybertowicza (a wczesniej Ziemkiewicza) jest prawdziwa.

          ---> ... żądać sporych kwot nie tylko za jaskiniowców, nieudaczników, przegrańców, oszołomów ...
          • woda.woda Odpowiedzialność za słowo 17.12.07, 23:14
            na tym polega,że mówiący jest gotów za swoje słowa odpowiadać.
            Jeśli trzeba, to przed sądem.

            • 1normalnyczlowiek Jeśli trzeba-a nie jak brakuje argumentów... :))) 17.12.07, 23:24
              woda.woda napisała: Odpowiedzialność za słowo
              > na tym polega,że mówiący jest gotów za swoje słowa odpowiadać.
              > Jeśli trzeba, to przed sądem.
              • woda.woda Jakich argumentów? 17.12.07, 23:26
                Niech Zybertowicz udowodni to, co napisał.

                • 1normalnyczlowiek Niech AM przekona nas,że AZ się myli:))) 17.12.07, 23:34
                  woda.woda napisała: Niech Zybertowicz udowodni to, co napisał.

                  ---> Wyrok niczego nie zmienia. I tak prawie wszyscy będą uważali, że to
                  Zybertowicz ma rację ... bo nie wyrok sądu a argumenty decydują.
                  • woda.woda To nie komuna, 17.12.07, 23:35
                    gdy trzeba było udowadniać niewinność.
                    • 1normalnyczlowiek Dlatego chodzi o racje a nie o winę :))) 18.12.07, 00:02
                      woda.woda napisała: To nie komuna, gdy trzeba było udowadniać niewinność.

                      ---> Niech (choć raz) coś powie, tak od początku do końca - bez niedomówień.
                      • woda.woda Bez niedomówień 18.12.07, 00:20
                        to "Poczytaj mi mamo".
                        • 1normalnyczlowiek Ależ czytałem i czytam! :))) 18.12.07, 00:44
                          woda.woda napisała: to "Poczytaj mi mamo".

                          ---> Najlepszym dowodem i potwierdzeniem moich racji jest to, co AM mówił na ostatnim spotkaniu we Wrocławiu.
                          • woda.woda Re: Ależ czytałem i czytam! :))) 18.12.07, 00:45
                            a co mówił?
                            • 1normalnyczlowiek Re: Ależ czytałem i czytam! :))) 18.12.07, 01:04
                              woda.woda napisała: a co mówił?

                              ---> Jest, gdzieś tam, cały mój wątek na ten temat. :)
                              • woda.woda Re: Ależ czytałem i czytam! :))) 18.12.07, 01:08
                                Byłeś tam?

                                czy chodzi o to:
                                "Niesympatycznie zrobiło się na tym wczorajszym spotkaniu. W czasie
                                poprzedniej wizyty Michnika zaskoczyło mnie, że nie dało się
                                zobaczyć wśród ludzi śladu chamstwa i jadu, jakim naczelny
                                Wyborczej obrzucany jest codziennie w części mediów czy
                                blogosferze. Teraz zaskoczyło mnie, jak bardzo były one widoczne.
                                Najpierw młodzieżówka PiS-u wyskoczyła z rozdawaniem łże-
                                sarkastycznego/szczerze-obraźliwego listu, w którym standardowo
                                przelecieli się po Maleszce, człowieku honoru, chronieniu agentów
                                itp., zarzuty które Michnik po raz zylionowy zgrabnie odparł.
                                Później rozkręciła się dyskusja, w której co chwila pytał ktoś o
                                Maleszkę, człowieka honoru, chronienie agentów itp., zarzuty które
                                Michnik po raz zylionowy pierwszy zgrabnie odpierał ku co raz
                                większej irytacji i głośniejszemu wrzaskowi pytających.

                                Zdecydowana większość ludzi sprzyjała temu uosobieniu wszelkich
                                nieszczęść ostatnich osiemnastu lat, oklaskując jego trafne riposty
                                czy ostro protestując przeciw nasilającym się krzykom i zwyczajnie
                                nudnym pretensjom. Tyle że ta sama zdecydowana większość nie miała
                                ochoty rywalizować w pyskówkach. I tak niewielka grupka frustratów
                                napsuła krwi całej sali spokojnych ludzi. Czy to pomieszczenie to
                                nie miniatura Polski w 2007?

                                piątek, 18 maja 2007, bdudar"
                                bdudar.blox.pl/2007/05/Michnik-we-Wroclawiu.html
        • wariant_b Re: ze słowami Michnik moze polemizować drogą, 17.12.07, 23:35
          paczula8 napisała:
          > która sobie sam wybierze ...

          Tylko połowa prawdy. Widocznie dla Michnika prof. Zybertowicz nie
          jest równorzędnym partnerem, więc i polemika ma ograniczony sens.
          To coś takiego, jak polemizować z poglądami prof. Giertycha na temat
          smoków. Michnikowi nie tyle chodzi o to, że opinie mają różne, tylko
          o to, żeby prof. Zybertowicz znalazł sobie inny temat do wypowiedzi.
          • paczula8 Re: ze słowami Michnik moze polemizować drogą, 17.12.07, 23:50
            wariant_b napisał:

            > paczula8 napisała:
            > > która sobie sam wybierze ...
            >
            > Tylko połowa prawdy. Widocznie dla Michnika prof. Zybertowicz nie
            > jest równorzędnym partnerem, więc i polemika ma ograniczony sens.

            O! zaczynam rozumiec prezydenta mówiacego 'spieprzaj dziadu' do
            jakiegoś menela ...
            a mówiąc powaznie Michnik ma wszelkie narzedzia (pióro, gazetę),
            zeby 'zachować się' tak jak na rasowego dziennikarza przystało.
            • wariant_b Re: ze słowami Michnik moze polemizować drogą, 17.12.07, 23:59
              paczula8 napisała:

              > O! zaczynam rozumiec prezydenta mówiacego 'spieprzaj dziadu' do
              > jakiegoś menela ...

              Rzeczywiście, da się to zrozumieć, ale nie da się tego obronić.
              Po prostu arogancja i chamstwo. To była anonimowa osoba, a w stosunku
              do anonimowych osób stosuje się zasady ogólne.

              > a mówiąc powaznie Michnik ma wszelkie narzedzia (pióro, gazetę),
              > zeby 'zachować się' tak jak na rasowego dziennikarza przystało.

              Michnik też powiedział "spieprzaj dziadu", ale językiem właściwym dla
              prawników i w sposób jednak bardziej cywilizowany, niż Prezydent.
              • paczula8 zrozumiałam 18.12.07, 00:05
                > > a mówiąc powaznie Michnik ma wszelkie narzedzia (pióro, gazetę),
                > > zeby 'zachować się' tak jak na rasowego dziennikarza przystało.
                >
                > Michnik też powiedział "spieprzaj dziadu", ale językiem właściwym
                dla
                > prawników i w sposób jednak bardziej cywilizowany, niż Prezydent.

                ale mam pytanie, na jakiej podstawie Michnik uwaza sie za lepszego
                od Zybertowicza? Na pewno ma wiecej pieniędzy, więc stać go na
                lepszych adwokatów ... to jest ta podstawa?
                • wariant_b Re: zrozumiałam 18.12.07, 00:32
                  paczula8 napisała:
                  > ale mam pytanie, na jakiej podstawie Michnik uwaza sie za lepszego
                  > od Zybertowicza?

                  Pisałem wcześniej, że dyskusje z prof. Zybertowiczem o przeszłości
                  maja tyle samo sensu, co dyskusje z prof. Giertychem o genetyce.
                  Nie problem w tym, czy Michnik uważa się za lepszego czy gorszego,
                  ale czy za właściwego partnera dla prof. Zybertowicza.
                  Otóż chyba nie.
                • doc.holliday Re: zrozumiałam 18.12.07, 01:13
                  paczula8 napisała:

                  > ale mam pytanie, na jakiej podstawie Michnik uwaza sie za lepszego
                  > od Zybertowicza?

                  A na jakiej podstawie miałby się uwązać za równego lub gorszego?

                  Twoje pytanie jest zawiera kłamstwo, bo Michnik
                  nie powiedział ze uważa się za lepszego od Zybertowicza.



        • doc.holliday Re: ze słowami Michnik moze polemizować drogą, 18.12.07, 00:10
          paczula8 napisała:

          > która sobie sam wybierze ... wybrał droge sadową i proces wygrał.
          > Proces o słowa, ale to nie zmienia faktu, że myśl zawarta w słowach
          > Zybertowicza (a wczesniej Ziemkiewicza) jest prawdziwa.

          Zakładają że Zybertowicz myśli, to prawdą jest ze to jego myśl.
          Ale fakty w tej myśli są nieprawdziwe, bo nie potrafił ich
          przed sądem potwierdzić.
          • paczula8 Zybertowicz sądu nie przekonał 18.12.07, 00:26
            mnie tak ...
            www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070410/opinie_a_2.html
            • woda.woda Dziwny ten Zybertowicz. 18.12.07, 00:38
              Pisze:
              "Miast spotkania na sali sądowej proponuję Pańskiemu Klientowi
              wzięcie udziału - na równych prawach - w debacie publicznej (np. na
              temat jakości III RP) i konfrontację na racje, nie zaś na zasoby
              materialne - odpowiada socjolog Andrzej Zybertowicz"

              Przecież adam Michnik napisał wiele tekstów na ten temat.

              Niech Zybertowicz na łamach "Rzeczpospolitej" duskutuje z opiniami
              Michnika. Ktoś mu broni?

              • paczula8 Re: Dziwny ten Zybertowicz. 18.12.07, 00:42
                > Przecież adam Michnik napisał wiele tekstów na ten temat.

                Na jaki temat Michnik napisał wiele tekstów?
                • woda.woda Re: Dziwny ten Zybertowicz. 18.12.07, 00:44
                  Jest w cytacie: na tematIII RP.
                  • paczula8 Re: Dziwny ten Zybertowicz. 18.12.07, 00:57
                    mogłabys jakis przytoczyć, dla przykładu... ?

                    Najlepiej gdyby była to polemika z dziennikarzem o odmiennych od
                    Michnika poglądach np. z Rybińskim, Ziemkiewiczem, Zybertowiczem ...
                    no chociaż z Piotrem Zaremmbą...
                    • woda.woda Re: Dziwny ten Zybertowicz. 18.12.07, 01:00
                      Myślę, że masz google :)

                      • paczula8 Re: Dziwny ten Zybertowicz. 18.12.07, 01:15
                        Mam, ale jestem przekonana, że nie mam czego szukać, bo takiej
                        polemiki (a co dopiero debaty) nie było.
                        Ty twierdzisz inaczej ... czy możesz swoją tezę udowodnić?
                        • woda.woda Re: Dziwny ten Zybertowicz. 18.12.07, 01:18
                          A czy ja mówię o polemice?
                          Z Havlem, owszem, polemizował.

                          Jest wiele ARTYKUŁÓW, jak Zybertowicz chce polemizować, proszę
                          bardzo.

                          Michnik nie wyraża ochoty polemizowania z Zybertowiczem.

                          • paczula8 Re: Dziwny ten Zybertowicz. 18.12.07, 01:41
                            > Michnik nie wyraża ochoty polemizowania z Zybertowiczem.

                            Skąd to wiesz?
                            • woda.woda Re: Dziwny ten Zybertowicz. 18.12.07, 01:43
                              Gdyby chciał, to polemizowałby na łamach GW.

                              • paczula8 Re: Dziwny ten Zybertowicz. 18.12.07, 02:13
                                woda.woda napisała:

                                > Gdyby chciał, to polemizowałby na łamach GW.
                                >

                                niezły dowcip:)
                        • woda.woda Chcesz artykuł? 18.12.07, 01:20
                          Proszę bardzo, dyskutuj
                          www.dialog.org/dialog_pl/michn01.html
                          • paczula8 nie zrozumiałaś ... lub udajesz, ze nie ... :) 18.12.07, 01:39
                            to nie miał byc JAKIS artykuł, z którym ja mam dyskutować. To miała
                            byc polemika z dziennikarzami , których wymieniałam, a o których
                            wiadomo, że sa krytyczni wobec IIIRP. Masz taki tekst?
                            • woda.woda Nie ściemniaj 18.12.07, 01:43
                              Napisałam:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=73434533&a=73444011
                              To ty wyskoczyłaś z jakąś polemiką i nie wkładaj mi dziecka w
                              brzuch.

                              Czy Michnik narzeka na brak polemiki, czy Zybertowicz?

                              Jak Zybertowicz chce dyskutować, niech dyskkutuje.





                              • paczula8 Bładzisz dalej... 18.12.07, 02:10
                                To nie Michnik narzeka na brak polemiki (wystarczyłoby, zeby
                                zechciał) , ani nawet Zybertowicz ... to JA narzekam. Że Michnik
                                zamiast polemizowac z ludzmi o odmiennych pogladach, podaje ich do
                                sądu.

                                No chyba, że sie mylę ... masz ten tekst czy nie?
                                • woda.woda Czyżby? 18.12.07, 10:34
                                  > zamiast polemizowac z ludzmi o odmiennych pogladach,

                                  Ależ polemizuje.
                                  Na przykład ze zwolennikami lustracji:
                                  www.gazetawyborcza.pl/1,75546,3001544.html
                                  www.gazetawyborcza.pl/1,75546,3010963.html
                                  www.gazetawyborcza.pl/1,75546,3021438.html
                                  www.gazetawyborcza.pl/1,75546,3034389.html
                                  Natomiast nie oczekuj, że będzie polemizował z kłamstwami.


                                  • paczula8 Zybertowicz miał rację, sama podałas dowód ... 19.12.07, 11:15
                                    woda.woda napisała:

                                    > > zamiast polemizowac z ludzmi o odmiennych pogladach,
                                    >
                                    > Ależ polemizuje.
                                    > Na przykład ze zwolennikami lustracji:

                                    rozbawiłas mnie:)

                                    Nie mówiąc o tym , że jeden rzut oka na Twoje linki wystarczył, zeby
                                    znaleźc dowód potwierdzający myśl, powtarzam MYŚL, zawartą w słowach
                                    Zybertowicza. Cyt. fragment z "polemiki" Michnika:

                                    "Tam, w więzieniu na Rakowieckiej, "Dziady" - opowieść o studentach
                                    wileńskich uwięzionych za marzenie o wolności - były duchowym
                                    wsparciem, źródłem siły wewnętrznej. [...]

                                    I jeszcze na zawsze zapamiętałem to przeklęte śledztwo, gdzie łamano
                                    ludzi zastraszaniem, oszczerstwem, szantażem, karcerem, prowokacją;
                                    te kabaryny zwane "twardym łożem", te tygrysówki, gdzie budziłem się
                                    w nocy z zimna, śpiąc na gołych deskach, te fałszywe grypsy, to
                                    szczucie jednych na drugich, okrutne szyderstwa, presję psychiczną,
                                    gnilny smród antysemityzmu w tyradach oficerów śledczych, to
                                    wymuszanie zeznań, własną bezsilną wściekłość na ten łajdacki,
                                    okratowany świat, gdzie każda rozmowa była pułapką.
                                    [...]
                                    A przecież wszystko to byli wspaniali ludzie, którzy mieli odwagę
                                    zaangażować się przeciw dyktaturze. Żaden lustrator nie jest wart,
                                    by wiązać tym ludziom sznurowadła".


                                    Widzisz? "Polemizując" z lustratorami znowu powołuje sie na swoją
                                    martyrologiczną przeszłość. I wartościuje!

                                    Jeśli Zybertowicz odwoła się i przegra, gotowa jestem zrzucic sie na
                                    grzywnę, którą będzie musiał zapłacić. Poza tym żaden wyrok sądu nie
                                    faktów, czyt. tekstu Michnika, który masz w tej chwili przed oczami.


                                    > Natomiast nie oczekuj, że będzie polemizował z kłamstwami.

                                    A kto w polemice decyduje co jest kłamstwem? Jeden z adwersarzy? Czy
                                    Ty w ogóle wiesz, na czym polega istota polemiki?
                                    • woda.woda Jeszcze raz. 19.12.07, 12:00
                                      1. Wykaż, że Michnik mówi tu: "ja tyle lat siedziałem w więzieniu,
                                      to teraz mam rację". Myśli Zybertowicza nie są tu istotne, tylko
                                      jego SŁOWA. Myśli nikt nie osądza. Gdzie Michnik mówi, że MA RACJĘ?

                                      2. Przykro mi, ale Michnik siedział na Rakowieckiej i ma pełne
                                      prawo powoływać się na ten fragment swojej biografii w swojej
                                      publicystyce, tak, jak inni powołują się na swój udział w Powstaniu
                                      Warszawskim wówczas, gdy o Powstaniu jest mowa.

                                      W tym eseju zaś kwestia więzienia jest jego istotą. Wiadomo, co
                                      Michnik chciał w nim powiedzieć - chciał pokazać nam złożoność
                                      problemu, który dotyka ludzi więzionych i niewolonych przez reżim
                                      tak, jak widzi go on sam. On, który był tego reżimu ofiarą.
                                      Jest to jego odpowiedź na postawy tzw lustratorów - czyli polemika
                                      z nimi.

                                      3. Wartościuje. A co? Nie wolno mu pisać o ludzich, których ceni,
                                      że ich ceni?

                                      4. To, czy się zrzucisz to twoja prywatna sprawa.

                                      5. > A kto w polemice decyduje co jest kłamstwem?
                                      W tym wypadku zdecydował sąd, jako że Zybertowicz nie potrafił
                                      udowodnić swoich słów. Adam Michnik nigdy nie mówił, że MA RACJĘ,
                                      ponieważ siedział w więzieniu.

                                      6. > Ty w ogóle wiesz, na czym polega istota polemiki?
                                      W ogóle wiem. Dlatego ciekawa jestem, czy istnieje jakaś polemika
                                      Zybertowicza z Michnikiem.

                                      • paczula8 Re: Jeszcze raz. 19.12.07, 12:29
                                        woda.woda napisała:

                                        > 1. Wykaż, że Michnik mówi tu: "ja tyle lat siedziałem w więzieniu,
                                        > to teraz mam rację". Myśli Zybertowicza nie są tu istotne, tylko
                                        > jego SŁOWA. Myśli nikt nie osądza. Gdzie Michnik mówi, że MA RACJĘ?
                                        >

                                        To straszne co piszesz. Michnik uczepił sie słów i za słowa podał
                                        Zybertowicza do sądu. Michnik (sąd równiez) nie uwzglednił istnienia
                                        tzw. skrótu myslowego.

                                        Ten wyrok jest niebezpieczny, gdyż myślom zakłada kajdany. Polemiści
                                        dla własnego bezpieczeństwa zostaną zuszeni do posługiwania sie
                                        tylko cytatami. O ile w ogóle znajdą sie jeszcze odważni do polemiki
                                        z Michnikiem.
                                        • woda.woda Przykro mi, ale 19.12.07, 12:34
                                          wolność słowa polega również na braniu odpowiedzialności za nie.
                                          Jeśli ktoś nie potrafi ubrać swoich myśli w słowa, które rzetelnie
                                          oddają prawdę a ktoś inny poczuje się tym zniesławiony - trzeba co
                                          najmniej za tę nieumiejętność przeprosić.

                                          I tak być powinno.

                                          > Ten wyrok jest niebezpieczny, gdyż myślom zakłada kajdany

                                          Myślom? Ależ skąd. To wyrok, który mówi, że polemika kończy się
                                          tam, gdzie zaczyna się kłamstwo lub wypowiedź nierzetelna.

                                          O ile w ogóle znajdą sie jeszcze odważni do polemiki
                                          > z Michnikiem.

                                          A to już nie Michnika problem, że ludzie nie umieją rzetelnie z nim
                                          polemizować.

                                          • paczula8 Zybertowicz nie skłamał, 19.12.07, 12:49
                                            użył skrótu myślowego ... mam nadzieję, że wiesz co znaczy
                                            okreslenie 'skrót myślowy'.
                                            • woda.woda Tak? 19.12.07, 12:52
                                              Użył takiego skrótu, na jaki go stać - czyli kłamliwego :)

                                              Może nauczy się używać skrótów rzetelnych.





                                              • 1normalnyczlowiek Skróty myślowe AM są niedorzeczne i kłamliwe 19.12.07, 18:22
                                                woda.woda napisała:
                                                > Użył takiego skrótu, na jaki go stać - czyli kłamliwego :)
                                                > Może nauczy się używać skrótów rzetelnych.

                                                ---> "Kłamstwem jest, że jestem ciemnym jaskiniowym oszołomem, nieudacznikiem mszczącym się za odsunięcie na bok w czasach transformacji, zazdroszczącym tym, którzy zyskali na uwłaszczeniu nomenklatury ...
                                                Odpowiednie wywody Nadredaktora sama możesz poszukać - przecież znasz bardzo dobrze.
                                                Dodam tylko, że wszelkiego rodzaju konfabulacje są również kłamstwami.
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=66709466&v=2&s=1
                                                Ale, jak dotąd, nikomu nawet do głowy nie przyszło, by ciągać go po sądach. Bo i po co, skoro wszyscy (no, prawie wszyscy) widzą, że to kłamstwa i konfabulacje człowieka, który boi się polemiki twarzą w twarz z prawdziwym adwersarzem - za to uwielbia spotkania z potakiewiczami.
                                                • 1normalnyczlowiek Cytaty z AM na spotkaniu we Wroclawiu 19.12.07, 18:32
                                                  A.Michnik na spotkaniu we Wrocławiu:
                                                  ... "nieporadni intelektualnie"...
                                                  ... "barbarzyńcy nie znający tamtych realiów"...
                                                  ... "frustraci"...
                                                  ... "przegrani i reprezentanci przegranych"...
                                                  o dawniejszych "zoologicznych oszołomach" nie wspomnę :)

                                                  ---> Ile za te "skróty myślowe" sąd zasądzi od niego na rzecz normalnych ludzi?
                                      • paczula8 wyjasnienie. 19.12.07, 12:32
                                        > 2. Przykro mi, ale Michnik siedział na Rakowieckiej i ma pełne
                                        > prawo powoływać się

                                        Do tego się nie odniosłam, gdyz martyrologia Michnika nie jest
                                        tematem naszej rozmowy.
                                        • woda.woda Re: wyjasnienie. 19.12.07, 12:39
                                          martyrologia Michnika nie jest
                                          > tematem naszej rozmowy.

                                          Słusznie. Istotą sporu są kłamliwe słowa Zybertowicza "ma rację".

            • doc.holliday Re: Zybertowicz sądu nie przekonał 18.12.07, 00:50
              paczula8 napisała:

              > mnie tak ...

              Bo ty jestes kłamczucha.
              Wielokrotnie ci to udowadniałem.
              • paczula8 Widzisz Holliday, raz odezwałes sie grzecznie ... 18.12.07, 01:01
                dlatego złamałam swoja zasadę i Ci odpowiedziałam... to było po raz
                ostatni.

                EOT
                • doc.holliday Ty paczul ani razu! 18.12.07, 01:07
                  paczula8 napisała:

                  > dlatego złamałam swoja zasadę i Ci odpowiedziałam... to było po raz
                  > ostatni.

                  Nie szkodzi paczula8.
                  I tak będę dalej demaskował twoje kłamstwa.
    • apoplaws A ja myślę, że Herberta by Michnik nie skarżył. 17.12.07, 22:57
      A Zybertowicz - kto to kurka wodna jest Zybertowicz? Człowiek, który paranoję, z
      przedmiotu - jako zjawisko chorobowe - zainteresowania psychiatrii, usiłuje
      podnieść do rangi metody w socjologii. Podpora wukluwających się reżimków,
      głaskacz ego aspirantów (całe szczęście niedudolnych) na dyktatorów.
      Szczerze mówiąc, nie bardzo podoba mi się ta sądomania ostatnich lat, i Michnik
      trochę nadużywa, z drugiej strony, może warto dać szansę wykazać się
      odpowiedzialnością za swoje słowa takim ludziom jak Zybertowicz?
    • irma223 Re: Jaki wyrok dostałby Zb.Herbert za swoje słowa 17.12.07, 23:25
      1normalnyczlowiek11 napisał:

      > Np. czy ktoś może wie, co AM powiedział na temat
      > swojej wizyty w tajnych archiwach? Powtórzę, czy ktoś zna jakąś
      > jego pełną i logiczną wypowiedź na ten temat a nie jakieś zbywanie
      > półsłówkami?


      Jeśli zobaczył wtedy to, czym przez lata wymachiwał i do dziś na
      zamówienie wymachuje IPN - to myślę, że uznał to za nieprawdziwą
      twórczość SBków. I wiedząc, że żądnemu rozliczania tłumowi się tego
      juz nie wytłumaczy - wolał milczeć. Przypominają mi się dwie sceny z
      filmu "Nocna zmiana":
      1. Kuroń, który dostał listę Macierewicza krzyczy do kamery: "nie
      wierzę, nieprawda, ja tych ludzi znam i nikt mi nie wmówi, że oni
      byli agentami!"

      2. Krzysztof Król z KPNu pytany przez dziennikarzy o to, czy w ich
      partii są byli agenci: "Według mojej wiedzy - a znam tych ludzi -
      nie ma" "Ale czytał pan listę?" "Czytałem" "To są tam osoby z pana
      partii?" "Zostałem pouczony o odpowiedzialności, jeżeli ujawnię
      dokument niejawny - groziłaby mi kara do 10 lat więzienia, więc nie
      mogę odnieść się do tej listy" "Ale są w pana partii
      agenci?" "Według mojej wiedzy - a znam tych ludzi - nie ma" "Ale
      czytał pan listę" "Czytałem" - i tak kilka razy. Wyszło w końcu na
      to, że może nazwiska na liście są (tego Król nie powiedział), ale
      on - znając tych ludzi - w to po prostu nie wierzy.

      Więc czego chcesz od Michnika?

      SB sfałszowało lojalkę Kaczora, sfałszowało całą dokumentację Zyty,
      ale innych - Twoim zdaniem - sfałszować nie mogło?
      • 1normalnyczlowiek Więc czego chcesz od Michnika??? 17.12.07, 23:49
        irma223 napisała: Więc czego chcesz od Michnika?

        > SB sfałszowało lojalkę Kaczora, sfałszowało całą dokumentację Zyty,
        > ale innych - Twoim zdaniem - sfałszować nie mogło?
        ---> Żadnego takiego tematu nie uważam za całkowicie zamknięty. Nie widzę nic złego, ani nic dziwnego w tym, że któreś fakty po pewnym czasie będą wyglądały zupełnie inaczej niż w tej chwili. Fakty to fakty. Tylko że na tej samej zasadzie, daję prawo, by fakty dotyczące np. Kuronia czy Michnika też mogły zabrzmieć inaczej. A więc, tak jak nie do końca mogę wierzyć nawróconemu przestępcy, że chce z całą konsekwencją ścigać swoich niedawnych kolegów lub wychowywać młodzież, tak nie do końca wierzę antylustratorom, którzy nie tak dawno temu sami byli na pierwszej linii lustracji - choćby wchodząc do tajnych archiwów bezpieki i odmawiając tego prawa innym - bo nie dorośli do prawdy!!!???
        • irma223 Re: Więc czego chcesz od Michnika??? 18.12.07, 00:00
          Nie wiem, czy szarzy ludkowie nie działający intensywnie w opozycji
          czytając tamte "akta" byliby w stanie w ogóle odróżnić prawdę od
          nieprawdy.

          Jedno czy drugie nazwisko nic przecież by dla nich nie znaczyło
          (świetnie to widać teraz po latach przy "młodych gniewnych" w
          IPNie), natomiast działacze kojarzyli tamtych ludzi personalnie,
          wiedzieli też (choćby po opisywanych faktach - porównując je ze
          swoją pamięcią i stane świadomości i stopnia prawdopobobieństwa),
          czy mogą te zapisy być prawdziwe, czy nie.

          Poszli pewnie tam szukać prawdy - a zobaczyli stek bzdur, kłamstw i
          pomówień wyprodukowanych o ludziach, co do których świetnie
          wiedzieli, że mogli mieć do nich zaufanie.

          Ty byś lepiej wiedział, jak ten szajs czytać?
          • 1normalnyczlowiek Więc czego chcesz od Michnika??? 18.12.07, 00:13
            irma223 napisała:
            > Jedno czy drugie nazwisko nic przecież by dla nich nie znaczyło
            > (świetnie to widać teraz po latach przy "młodych gniewnych" w
            > IPNie),

            ---> Odbierasz historykom prawo oceny Bitwy pod Grunwaldem albo Rewolucji
            Francuskiej???
            Wszak ... nie przeżyli, więc co mogą wiedzieć ... :)))

            > natomiast działacze kojarzyli tamtych ludzi personalnie,
            > wiedzieli też (choćby po opisywanych faktach - porównując je ze
            > swoją pamięcią i stane świadomości i stopnia prawdopobobieństwa),
            > czy mogą te zapisy być prawdziwe, czy nie.

            ---> No widzisz i o to chodzi. Czy ktoś przekonany, że ma czyste sumienie
            ukrywałby fakty z przeszłości???
            Mi o nic innego nie chodzi tylko o odpowiedź na jedno pytanie: Dlaczego w rok,
            dwa lub trzy po 89 roku nie znalazł się ani jeden odważny, który powiedział, że
            poszedł na współpracę z bezpieką, bo szantażowano jego lub rodzinę, albo dlatego
            że uważał to za dobry sposób pomagania opozycji??? Przecież gdyby wtedy to
            powiedział, to i ja i inni nosiliby go na rękach, że tak się poświęcił dla nas.
            A skoro milczał i skrzętnie ukrywał, to oznacza, że nie miał czystych intencji.
            Prawda? :)))

            > Poszli pewnie tam szukać prawdy - a zobaczyli stek bzdur, kłamstw i
            > pomówień wyprodukowanych o ludziach, co do których świetnie
            > wiedzieli, że mogli mieć do nich zaufanie.

            > Ty byś lepiej wiedział, jak ten szajs czytać?
            ---> Może tak, może nie... :)
            • irma223 Re: Więc czego chcesz od Michnika??? 18.12.07, 00:22
              1normalnyczlowiek napisał:

              > ---> Odbierasz historykom prawo oceny Bitwy pod Grunwaldem albo
              > Rewolucji Francuskiej???

              W żadnym wypadku!

              > Wszak ... nie przeżyli, więc co mogą wiedzieć ... :)))

              Mogą mieć słuszne oceny lub się w nich mylić. Ale ich pomyłki nie
              oznaczają ludzkiej tragedii i nieszczęścia życia w niezasłużonej
              niesławie - ludzie z tamtych czasów dawno już nie żyją, więc ich ani
              ziębi ani grzeje czy historyk ich właściwie ocenił czy się pomylił.

              A ja pamiętam łzy Niezabitowskiej, Gilowskiej, Malińskiego.
              I roztrzęsienie nerwowe Wałęsy.



              > ---> No widzisz i o to chodzi. Czy ktoś przekonany, że ma czyste
              > sumienie ukrywałby fakty z przeszłości???


              Zarzucasz Michnikowi, że czytał, a nie powiedział, co wyczytał: czy
              mam rozumieć, że zarzucasz mu, że ma nieczyste sumienie z
              przeszłości?

              > > Ty byś lepiej wiedział, jak ten szajs czytać?
              > ---> Może tak, może nie... :)

              No właśnie: może.
              • 1normalnyczlowiek Re: Więc czego chcesz od Michnika??? 18.12.07, 00:42
                irma223 napisała:
                > ludzie z tamtych czasów dawno już nie żyją, więc ich ani
                > ziębi ani grzeje czy historyk ich właściwie ocenił czy się pomylił.

                ---> Absolutnie nie masz racji. Oceny historyków ich bardzo "obchodzą". Obchodzą
                ich, ich potomków, ich rodaków, ich wrogów, ich przyjaciół ...

                > A ja pamiętam łzy Niezabitowskiej, Gilowskiej, Malińskiego.
                > I roztrzęsienie nerwowe Wałęsy.

                ---> "Nie żałuj róż gdy płoną lasy". Nie dlatego, że nie moje (łzy), ale nie
                będę żałował ich łez, bo skoro naprawdę kiedyś walczyli i poświęcali się dla
                Ojczyzny (dla nas), to te łzy też dla nas poświęcą w imię prawdy. Prawda nas
                (ich) wyzwoli. Prawda? :)))

                > > ---> No widzisz i o to chodzi. Czy ktoś przekonany, że ma czyste
                > > sumienie ukrywałby fakty z przeszłości???
                > Zarzucasz Michnikowi, że czytał, a nie powiedział, co wyczytał: czy
                > mam rozumieć, że zarzucasz mu, że ma nieczyste sumienie z przeszłości?

                ---> Udajesz? Przecież ten fragment mojej wypowiedzi nie odnosił się do "wizyty"
                Michnika w tajnych archiwach. Odnosił się do każdego kto mając czyste intencje
                mógł - w oczach innych - "zbłądzić".

                > > ---> Może tak, może nie... :)
                > No właśnie: może.

                ---> No dobrze: Na pewno! :)
                • irma223 Re: Więc czego chcesz od Michnika??? 18.12.07, 04:15
                  1normalnyczlowiek napisał:


                  > ---> "Nie żałuj róż gdy płoną lasy". Nie dlatego, że nie moje
                  > (łzy), ale nie będę żałował ich łez, bo skoro naprawdę kiedyś
                  > walczyli i poświęcali się dla Ojczyzny (dla nas), to te łzy też
                  > dla nas poświęcą w imię prawdy. Prawda nas (ich) wyzwoli.
                  > Prawda? :)))


                  "Klasowa walka znów zaostrza się"?
                  "Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą"?

                  "Ale to już było - i nie wróci więcej"...

                  Wątpię, by ktoś z nich chciał sobie jeszcze popłakać dla
                  zaspokojenia Twojej ciekawości poznawczej.
    • polobolo1 [...] 18.12.07, 00:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka