Gość: Pouch
IP: *.joensuu.fi
01.08.01, 09:50
No coz, moja (juz druga) wiadomosc - pomimo prosb o wolnosc slowa -
zostala "wycieta". Chcialbym jednak, aby poruszono temat papieza, bo praeciez
jego wizyty rujnuja nasz kraj. Powiedzmy sobie otwarcie - Polska jest finansowo
i gospodarczo w bardzo zlej kondycji, lecz papiez przyjezdza do nas (nie mozna
juz tego nazwac pielgrzymka) coraz czesciej i to kosztuje nas miliony (chociaz
jest deficyt i nie ma pieniedzy na nic), tylko na papieza sa pieniadze. W kraju
szaleja powodzie, a mimo to nasz "kochany" papiez nawet o tym nie wspomni,
chociaz powinien (jako rodak) siegnac gleboko do watykanskiego skarbca i troche
pomoc potrzebujacym. U nas nie ma pieniedzy na powodzian, na nic nie ma, ALE NA
WIZYTY PAPIESKIE PIENIADZE SIE ZAWSZE ZNAJDA, CHOCBY TO BYLY MILIARDY! Wiec nie
narzekajmy, ze nie mamy pieniedzy. Papieza i tak codziennie widzimy w telewizji
i tak wiekszosc nie widzi go na zywo, ale wszyscy musza za niego placic...