kejdzi7
10.01.08, 11:19
"Był chowany pod kloszem, teraz traci cierpliwość"
AFPCzwartek, 10 stycznia (06:36)
"To żenujące pytanie!", "Nie odpowiem na takie pytanie", "Pytanie
fałszuje rzeczywistość" - tak strofował wczoraj dziennikarzy nie
Jarosław Kaczyński, nie Ludwik Dorn, lecz sam Donald Tusk -
odnotowuje "Trybuna".
Chowany przez 18 lat pod kloszem ulubieniec dużej części mediów
zaczął tracić cierpliwość. I to już w obliczu pierwszego -
poważnego, ale spodziewanego - kryzysu w służbie zdrowia. Jeszcze
kilka podobnych zgrzytów, a wizerunek opanowanego i sympatycznego
polityka zastąpi twarz spanikowanego gbura, przy którym określający
fotoreporterów mianem "ścierwojady" Dorn okaże się wzorem
kindersztuby - pisze Piotr Skura.
A potem - przewiduje publicysta - usłyszymy, że Polska byłaby już
drugą Irlandią, gdyby nie złośliwi związkowcy domagający się Bóg wie
czego, że reforma służby zdrowia nie wypaliła przez "socjalistyczne
przyzwyczajenia", a protesty nauczycieli są spiskiem mającym
storpedować misję "uwalniania energii Polaków".
fakty.interia.pl/kraj/news/byl-chowany-pod-kloszem-teraz-traci-cierpliwosc,1039361
Jeszcze kilka miesiecy strajkow (nie tylko tych niedobrych lekarzy)
a premier wpadnie w depresję. Nie róbcie mu tego! On tak marzył o
byciu premierem.