stan.borys
11.01.08, 15:51
Czy skoro Gross opowiada o kawałku polskiej hańby domowej i winy w
stosunku do Żydów, to czy Chodakiewicz udowadnia na kartach swojej
książki, że wszyscy Polacy byli za okupacji ponad śnieg bielsi i jak
jeden mąż bezinteresownie rzucili się im z pomocą?
A może powtarza starą, obrzydliwą śpiewkę, że niewinni i naiwni
Polacy z Kielc 1946 dali się omamić „siepaczom ubeckim żydowskiego
pochodzenia” i podpuszczeni, przez pomyłkę, prawie o tym nie
wiedząc, zgładzili kilkudziesięciu Żydów? Jeśli takich treści nie ma
w książce Chodakiewicza, to można podjąć z nim rzeczową polemikę.
Tylko czy IPN powołano po to, by inspirował rzeczową dyskusję o
najnowszej historii Polski, czy też po to, żeby jej obraz
deformował?