Gość: pierwszy sekretarz
IP: *.acn.waw.pl
14.08.03, 11:15
Widzieliście toto w telewizji? Jakie było zaperzone, jakie oburzone. Od
zwykłego wójta wymaga się, żeby prawidłowo wypełniał druki, rozumiał, co się
z rubryk do niego mówi. Profesora prawa to nie dotyczy? Okienko było zbyt
krótkie, formularz sformułowany mylnie... same egipskie plagi. No i
oczywiście spisek SLD. Widzieliście toto w telewizji? Gejzer nienawiści,
ocean pogardy dla nieswoich, cysterna żółci zalewającej oczka. Dajcie mu
jeszcze więcej władzy, to wszystkich usadzi. Tylko żeby potem nie było, że
nie uprzedzaliśmy.
------------------------------------------------------------------------------
--
MAREK BARAŃSKI
Na łamach Trybuny Ludu Marek Barański przypomina o sobie. Abstrahując już
zupełnie od sprawy o jaką chodzi, jej kalibru, warto zwrócić uwagę na
komentarz Wielkiego Mistrza. Jakby drugą młodość przeżywał, ten sam wigor,
ten sam zapał jak przeszło dwadzieścia lat temu. Nadal świetnie pamięta
regułki jakich go wtedy wyuczono-te "gejzery pogardy", ta "żółć zalewająca
oczka". W wielkim stylu powraca na front walki z wrogim elementem i
antysocjalistyczną działalnością dywersyjną.
To ten sam Barański z Dziennika Telewizyjnego. Nic nie stracił ze swej
waleczności.
Dobrze wiedzieć, że pewne rzeczy, pewni ludzie się nie zmieniają.