Dodaj do ulubionych

Górnicy, lekarze, nauczyciele....kontra....

16.01.08, 23:23
Myślicie, że tego typ grupy zawodowe mogą liczyć na szerokie poparcie
społeczne dla swoich racji czy może wbrew temu, co się utrwaliło w powszechnej
świadomości(przede wszystkim u przestraszonych polityków), jest wręcz przeciwnie?
Przez ostatnie kilkanaście lat zmieniła się struktura zatrudnienia, coraz
więcej osób pracuje w prywatnych firmach, bez opieki związków zawodowych i to
wcale niekoniecznie za jakieś ogromne pieniądze, a bardzo często za takie jak
ww grupy albo i mniejsze. Jest też całe młode pokolenie, które wchodzi bądź
dopiero co weszło na rynek pracy. To pokolenie także nie zarabia kokosów, ale
jednocześnie zachowanie typowe dla górników czy lekarzy jest dla nich
całkowicie obce. To są już ludzie całkiem innego typu i o całkiem innej
mentalności.
Jednym słowem czy utrwalenie się w powszechnej świadomości przekonania, że
każdy rząd, który nie postawi się silnym związkom zawodowym, pamiętającym
jeszcze inną epokę, nie jest przypadkiem nieco błędne? Oczywiście można się o
tym przekonać jedynie w praktyce...
Obserwuj wątek
    • douglasmclloyd Re: Górnicy, lekarze, nauczyciele....kontra.... 17.01.08, 04:27
      goniacy.pielegniarz napisał:

      > Myślicie, że tego typ grupy zawodowe mogą liczyć na szerokie poparcie
      > społeczne dla swoich racji czy może wbrew temu, co się utrwaliło w powszechnej
      > świadomości(przede wszystkim u przestraszonych polityków), jest wręcz przeciwni
      > e?
      > Przez ostatnie kilkanaście lat zmieniła się struktura zatrudnienia, coraz
      > więcej osób pracuje w prywatnych firmach, bez opieki związków zawodowych

      Albo w Anglii, Irlandii i kto wie, gdzie jeszcze.

      > i to
      > wcale niekoniecznie za jakieś ogromne pieniądze, a bardzo często za takie jak
      > ww grupy albo i mniejsze. Jest też całe młode pokolenie, które wchodzi bądź
      > dopiero co weszło na rynek pracy. To pokolenie także nie zarabia kokosów, ale
      > jednocześnie zachowanie typowe dla górników czy lekarzy jest dla nich
      > całkowicie obce. To są już ludzie całkiem innego typu i o całkiem innej
      > mentalności.
      > Jednym słowem czy utrwalenie się w powszechnej świadomości przekonania, że
      > każdy rząd, który nie postawi się silnym związkom zawodowym, pamiętającym
      > jeszcze inną epokę, nie jest przypadkiem nieco błędne? Oczywiście można się o
      > tym przekonać jedynie w praktyce...

      Niestety, w Polsce nadal panuje przekonanie, że się należy. Mój teść, zamiast
      iść na prywatne badania natychmiast, twierdził, że nie pójdzie, bo jemu się
      należy, ponieważ pracował w PRLu tyle lat i teraz, za nic nie będzie płacił.
      Skończyło się zawałem.

    • opornik4 Re: Górnicy, lekarze, nauczyciele....kontra.... 17.01.08, 05:09
      O ile protesty gornikow (tym razem sluszne) i nauczycieli sa niezbyt
      grozne - to juz lekarze wyraznie przeginaja.
      Zachowuja sie jak terrorysci,jako zakladnikow biorac pacjentow.
      Ich postulaty sa absurdalne,aby je spelnic potrzeba 100mld.zl
      i to przy zachowaniu dotychczasowego poziomu standardu leczenia.
    • goniacy.pielegniarz A wystarczyłoby, żeby.... 17.01.08, 14:55
      ...media zaczęły podkreślać przy okazji relacji z tego typu awantur, ile
      zarabiają górnicy, a z miejsca pewnie resztki współczucia w społeczeństwie by
      się dla nich skończyły. Tylko jakoś dziwnym trafem przy okazji lekarzy,
      nauczycieli czy pielęgniarek takie informacje podaje się na każdym kroku, a
      wokół górników jakaś dziwna "niemoc" panuje.
      • mietowe_loczki Re: A wystarczyłoby, żeby.... 17.01.08, 15:12
        To jest niepojęte. Co do nauczycieli - szkoda, że nie podaje się do
        publicznej wiadomości, jak są wynagradzani nauczyciele akademiccy
        uczelni państwowych, z 4 (sic!) miesiącami wakacji i innymi
        przywilejami. Podejrzewam, że też społeczeństwo straciłoby resztki
        sympatii. Zupełnie inna bajka to wypłaty nauczycieli nauczania
        początkowego i gimnazjum - to są naprawdę pensje głodowe.
        • humbak Re: A wystarczyłoby, żeby.... 17.01.08, 15:14
          Ciekawe spostrzeżenie. Kadra naukowa twoim zdaniem zarazbia za dużo?
          • mietowe_loczki Re: A wystarczyłoby, żeby.... 17.01.08, 15:18
            humbak napisał:

            > Ciekawe spostrzeżenie.

            > Kadra naukowa twoim zdaniem zarazbia za dużo?

            Szkoda mojego czasu na komentowanie tego. Odsyłam do mojego
            pierwszego wpisu w tym wątku.


            • humbak Re: A wystarczyłoby, żeby.... 17.01.08, 15:22
              szkoda, że nie podaje się do
              publicznej wiadomości, jak są wynagradzani nauczyciele akademiccy
              uczelni państwowych, z 4 (sic!) miesiącami wakacji i innymi
              przywilejami. Podejrzewam, że też społeczeństwo straciłoby resztki
              sympatii.

              No to jest z pierwszego postu. Czy źle zrozumiałem jego treść?
              • mietowe_loczki Re: A wystarczyłoby, żeby.... 17.01.08, 21:51
                Tak, źle zrozumiałeś treść.

                Wyjaśnienie: gdyby do publicznej wiadomości podano kwoty zarabiane
                przez nauczycieli akademickich w państwowych uczelniach, ludzie
                przestaliby z nimi sympatyzować. Z tego zdania nie wynika, że
                nauczyciele zarabiają za dużo, ale na przykład to, że zarabiają
                adekwatnie i ich roszczenia w dużej mierze są bezzasadne.
                • humbak Re: A wystarczyłoby, żeby.... 18.01.08, 13:20
                  No więc przepraszam za przeinaczenie. Sprawa chyba jednak nie do końca tak wygląda. W końcu nauczyciele akademiccy to nie są po prostu nauczyciele- ich działalność zawodowa wykracza poza dydaktykę i wpomniana ilość czasu wolnego jest chyba jednak przeszacowana.
        • mietowe_loczki Pomyłka 17.01.08, 15:17
          Do tych 4 miesięcy trzeba jeszcze dorzucić jakieś 14 dni - przerwa
          między BN a Sylwestrem, etc etc.
          • hummer Sama się mylisz. 17.01.08, 15:36
            mietowe_loczki napisała:

            > Do tych 4 miesięcy trzeba jeszcze dorzucić jakieś 14 dni - przerwa
            > między BN a Sylwestrem, etc etc.

            Nie wiem czy wiesz, ale nauczyciel akademicki również pracuje naukowo, dydaktyka
            to jeden z obowiązków. Urlop owszem wysoki 36 dni a nie jak sugerujesz 1/4 roku
            około 80 dni roboczych.
            • mietowe_loczki Re: Sama się mylisz. 17.01.08, 21:47
              Hummer, sorewicz. Tu naprawdę wiem lepiej.
              • hummer Re: Sama się mylisz. 18.01.08, 11:31
                mietowe_loczki napisała:

                > Hummer, sorewicz. Tu naprawdę wiem lepiej.

                Nauczyciele akademiccy mają łącznie 36 dni urlopu w roku. Urlop liczy się tak
                jak wszędzie jako dni ustawowo wolne od pracy.
                To, że między świętami ktoś nie ma zajęć ze studentami, nie oznacza, że jest na
                urlopie o ile nie wykorzysta tych dni z przysługującej mu puli 36 dni urlopu
                wypoczynkowego. To co piszesz 4 miesiące w roku czyli jakieś 80 dni roboczych
                jest łagodnie mówiąc mijaniem się z prawdą. Resumując, nauczycielowi
                akademickiemu przysługuje o 10 dni wolnych więcej urlopu niż np. sprzątaczce po
                10 latach pracy - 26 dni na rok.
                Precyzuje to poniższa Ustawa:

                Ustawa z 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym (DzU nr 164, poz. 1365 ze
                zm.) w art. 133 w sposób szczególny reguluje problematykę urlopów wypoczynkowych
                nauczycieli akademickich.

                Zgodnie z art. 108 ww. ustawy, nauczycielami akademickimi są:

                1) pracownicy naukowo-dydaktyczni,

                2) pracownicy dydaktyczni,

                3) pracownicy naukowi,

                4) dyplomowani bibliotekarze oraz dyplomowani pracownicy dokumentacji i
                informacji naukowej.

                Ww. nauczycielom akademickim, w myśl art. 133 wymienionej ustawy, przysługuje
                prawo do urlopu wypoczynkowego w wymiarze trzydziestu sześciu dni roboczych w
                ciągu roku.
                • mietowe_loczki Re: Sama się mylisz. 18.01.08, 12:01
                  Hummer, dlaczego wprowadzasz ludzi w błąd. Owszem, jest ustawowych
                  36 dni urlopu, ale poza tym są wakacje, gdzie należy się stawiać
                  tylko i wyłącznie na dyżury (2-3 godziny zegarowe tygodniowo max!).
                  Oprócz tego są ferie, długaśne wakacje i wszelkiego rodzaju święta
                  państwowe. Ponad 4 miesiące wolnego od zajęć dydaktycznych
                  (maksymalnie 18 godzin, bo każda ponad to jest liczona jako
                  nadgodzina, osobno wynagradzana; są tacy, którzy pracują ustawowo 12
                  i 8 godzin tygodniowo).
                  • hummer Re: Sama się mylisz. 18.01.08, 13:03
                    mietowe_loczki napisała:

                    > Hummer, dlaczego wprowadzasz ludzi w błąd. Owszem, jest ustawowych
                    > 36 dni urlopu, ale poza tym są wakacje, gdzie należy się stawiać
                    > tylko i wyłącznie na dyżury (2-3 godziny zegarowe tygodniowo max!).
                    > Oprócz tego są ferie, długaśne wakacje i wszelkiego rodzaju święta
                    > państwowe. Ponad 4 miesiące wolnego od zajęć dydaktycznych
                    > (maksymalnie 18 godzin, bo każda ponad to jest liczona jako
                    > nadgodzina, osobno wynagradzana; są tacy, którzy pracują ustawowo 12
                    > i 8 godzin tygodniowo).

                    Nie wprowadzam. Dobrze byłoby jakbyś rozróżniła nauki doświadczalne od
                    teoretycznych i humanistycznych. Kiedyś widziałem zdjęcie matematyka w pracy,
                    przedstawiało ono faceta leżącego na kozetce. Ale matematyk jest rozliczany z
                    tego co wymyśli, a nie z tego czy będzie stał w pozycji na baczność. Taki Banach
                    miał zwyczaj pracować w restauracji Szkockiej we Lwowie :) W naukach
                    doświadczalnych niczego nie osiągniesz przez 3 godziny dziennie. Chyba, że
                    mylisz konsultacje ze studentami z pracą, z której Cię rozliczają.

                    Jeśli takie rzeczy, o których piszesz miały gdzieś miejsce, to ktoś Cię
                    skrzywdził i tyle. Np. praca promotora pracy magisterskiej wyliczona jest na 15
                    godzin w semestrze. A jakby tak się przyjrzeć, dobry promotor poświęca tyle
                    czasu w kilka dni. :)
                • mietowe_loczki Re: Sama się mylisz. 18.01.08, 12:25
                  Wynagrodzenie miesięczne adiunkta: 5000 zł brutto + wysługa lat,
                  która nie jest ujęta w umowie. Trzynasta pensja, wynagrodzenie za
                  nadgodziny, dodatek urlopowy (ok. 1000 zł), nagroda w grudniu (ok.
                  1500 zł), pieniądze pod choinkę (ok. 1000 zł), pieniądze z okazji
                  świąt wielkanocnych (ok. 500 zł), umowa na czas nieokreślony
                  oznaczająca, że jest praktycznie nieusuwalny z uczelni, bezstresowa
                  praca (z dorosłymi ludźmi, zero wywiadówek i użerania się z
                  rodzicami i bachorami, zero rozkładów zajęć). + 4,5 miesiąca wolnego
                  od zajęć dydaktycznych.

                  Faktycznie - wyzysk.
                  • mietowe_loczki Cholercia 18.01.08, 12:29
                    Zapomniałam o śmiesznie oprocentowanej pożyczce mieszkaniowej,
                    bezzwrotnych pożyczkach, o które można się ubiegać, i kasie na
                    dzieci.
                    • mietowe_loczki motyla noga 18.01.08, 12:30
                      Zapomniałam o legitymacjach kolejowych i w niektórych przypadkach
                      biletach miesięcznych MPK - 50% zniżki.
                      • hummer Re: motyla noga 18.01.08, 12:54
                        mietowe_loczki napisała:

                        > Zapomniałam o legitymacjach kolejowych i w niektórych przypadkach
                        > biletach miesięcznych MPK - 50% zniżki.

                        Legitymacje na PKP są odpłatne. Zniżek na MPK nie ma. Jeśli już gdzieś są to
                        decyduje o tym samorząd miejscowości. A nie instytucja zatrudniająca adiunkta.
                    • hummer Re: Cholercia 18.01.08, 12:55
                      mietowe_loczki napisała:

                      > Zapomniałam o śmiesznie oprocentowanej pożyczce mieszkaniowej,
                      > bezzwrotnych pożyczkach, o które można się ubiegać, i kasie na
                      > dzieci.

                      Każdy Zakład Pracy może prowadzić Kasę Zapomogowo Pożyczkową. Kasa dysponuje
                      środkami wpłaconymi przez pracowników.
                  • hummer Dalej się mylisz 18.01.08, 12:52
                    mietowe_loczki napisała:

                    > Wynagrodzenie miesięczne adiunkta: 5000 zł brutto + wysługa lat,
                    > która nie jest ujęta w umowie. Trzynasta pensja, wynagrodzenie za
                    > nadgodziny, dodatek urlopowy (ok. 1000 zł), nagroda w grudniu (ok.
                    > 1500 zł), pieniądze pod choinkę (ok. 1000 zł), pieniądze z okazji
                    > świąt wielkanocnych (ok. 500 zł), umowa na czas nieokreślony
                    > oznaczająca, że jest praktycznie nieusuwalny z uczelni, bezstresowa
                    > praca (z dorosłymi ludźmi, zero wywiadówek i użerania się z
                    > rodzicami i bachorami, zero rozkładów zajęć). + 4,5 miesiąca wolnego
                    > od zajęć dydaktycznych.
                    >
                    > Faktycznie - wyzysk.

                    Nie ma wyzysku. Z tą nieusuwalnością adiunktów bym nie przesadzał. Adiunkt
                    podejmuje się zrobienia habilitacji w z góry ustalonym ustawowo czasie. Oznacza
                    to, że albo będzie prowadził badania naukowe albo pożegna się z pracodawcą. Nie
                    usuwalni są tylko profesorowie ale to już inna bajka. Ty cały czas starasz się
                    nam imputować, że obowiązki adiunkta to li tylko te parę godzin dydaktyki. Jeśli
                    weźmiemy pod uwagę, że tematyka zajęć dydaktycznych adiunktów jest bardzo
                    różnorodna i zmienna, a na przygotowanie wykładu potrzeba około 15 minut pracy
                    na minutę wykładu (skromnie licząc), to okaże się, że z tych 18 godzin robi się
                    288 godzin. Profesorowie mają łatwiej bo to oni sobie wybierają tematykę wykładu
                    i ewentualnie z roku na rok go aktualizują, adiunkt takiego wyboru nie ma, jest
                    rzucany tam gdzie jest potrzeba. Dobra pensja netto adiunkta oscyluje koło 3000
                    zł ale wraz z dodatkami. By dostać ów dodatek należy być powyżej średniej w
                    danej instytucji jeśli chodzi o pracowników naukowych. Czyli znowu potrzeba
                    dodatkowego czasu na badania, na opracowanie wyników, publikacje i patenty.
                    Adiunkci to najbardziej robotna grupa pracowników naukowych. Fakt, że mają
                    nienormowany czas pracy ale rozliczani są z wyników. W naukach doświadczalnych
                    oznacza to, że muszą pracować często i po 10 godzin dziennie.
                    Co do nagród i 13 pensji ma je cała budżetówka. To, że dzieciaki dostają paczkę
                    pod choinkę wynika też z Ustawy.

                    Ja wszędzie w budżetówce są tzw. przechowalnie jak i zakłady w których ostro się
                    pracuje. W przechowalniach adiunkt ma poniżej 2000 zł przez 3 lata, potem
                    weryfikacja i out.
        • goniacy.pielegniarz Re: A wystarczyłoby, żeby.... 17.01.08, 15:31
          Akurat nauczyciele to trochę inna bajka. W końcu do nauczania potrzebne są
          kwalifikacje, ukończone studia. O ogólnospołecznym pożytku płynącym z pracy
          nauczycieli nawet nie wspominam. Mówię oczywiście o sytuacji modelowej i trochę
          uogólniam, bo wiadomo, że z tymi kwalifikacjami, to różnie bywa, jak w każdej
          grupie zawodowej.
          Natomiast hołubienie górników jest dosyć przerażające.
          • humbak Re: A wystarczyłoby, żeby.... 17.01.08, 15:33
            Hmmmm... górnicy to nie tylko ludzie po zawodówkach i technikach górniczych. Poza tym tacy ludzie też mają kwalifikacje, nie tylko ci po studiach.
      • 440417mz Re: A wystarczyłoby, żeby.... 17.01.08, 15:23
        To jest wyrachowana;niemoc;mediów które epatują społeczeństwo 4500 przeciętną
        płacą w górnictwie.Te 4,5 tys płace przeciętne to chyba widzi ślepy Łysek(koń)z
        pokładu Idy(G Morcinek).Przeciętna,co to jest:np sąsiada żona zdradza go 2 razy
        w tygodniu,czyli na nas dwóch wypada po jednym rogu na łeb tygodniowo.Zaznaczam
        że moja ma 66 lat.
    • tornson Równać w dół, ot typowe myślenie kapitalistycznych 17.01.08, 15:24
      paranoików!
      Większość grup zawodowych ma prawe takie warunki pracy jak pół-niewolnicza siła
      robocza w bantustanach trzeciego świata, więc te nieliczne którym jeszcze
      przysługują jakieś prawa zrównać z resztą. Otóż nie!! Mamy XXI a nie XIX wiek,
      jakby większość kapitalistycznych niedorobów o tym zapomniała. Jesteśmy w UE i
      już niedługo państwa unijne będą tak samo zobligowane do przestrzegania praw
      pracy i praw socjalnych, jak dziś są zobligowanie do przestrzegania norm demokracji!
      Więc jeśli nawet polskie społeczeństwo, któremu lata kapitalizmu przetrąciły
      kręgosłup i wpoiły mentalność niewolników, nie poradzi sobie z dzikim
      kapitalizmem, zwalczy go u nas Unia Europejska!
      • humbak Re: Równać w dół, ot typowe myślenie kapitalistyc 17.01.08, 15:26
        Nie zapominaj że niskie PKB=małe pensje. Polska należy do UE, ale Polska to tak naprawdę jeszcze nie UE.
        • hummer Re: Równać w dół, ot typowe myślenie kapitalistyc 18.01.08, 13:19
          humbak napisał:

          > Nie zapominaj że niskie PKB=małe pensje. Polska należy do UE, ale Polska to tak
          > naprawdę jeszcze nie UE.

          27 miejsce na 27 państw. Ale wyprzedzamy Bułgarię i ostatnią Rumunię. :)
          • hummer Pomyłka 18.01.08, 13:20
            hummer napisał:

            > humbak napisał:
            >
            > > Nie zapominaj że niskie PKB=małe pensje. Polska należy do UE, ale Polska
            > to tak
            > > naprawdę jeszcze nie UE.
            >
            > 27 miejsce na 27 państw. Ale wyprzedzamy Bułgarię i ostatnią Rumunię. :)

            25 miejsce.
      • opornik4 Re: Równać w dół, ot typowe myślenie kapitalistyc 18.01.08, 03:13
        tornson napisał:
        > Więc jeśli nawet polskie społeczeństwo, któremu lata kapitalizmu
        przetrąciły
        > kręgosłup i wpoiły mentalność niewolników, nie poradzi sobie z
        dzikim
        > kapitalizmem, zwalczy go u nas Unia Europejska!

        Tego juz bym taka pewna nie byla.U nas,w Niemczech ludzie godza sie
        pracowac za 5 €/godz,brutto - czyli ponizej minimum socjalnego.
    • reakcjonista1 Sprywatyzować wszystkich po kolei 17.01.08, 16:07
      i problem sam się rozwiąże.
      • palnick Zacznijmy od policji i sądów :-) 18.01.08, 22:47

        Kretyn.
    • frank_drebin Oj chlopie chlopie. Nie bierzesz podstawowej rze- 17.01.08, 22:02
      czy pod uwage. Zyjemy w miediokracji. Tak z 95% spoleczenstwa w ogolne nie ma
      pojecia o podstawowych prawidlach ekonomicznych, o tym do kogo faktycznie
      powinni sie udawac gornicy, lekarze, pielegniarki i nauczyciele w sprawie swych
      podwyzek itp. itd. Natomiast jak im w tiwi pokaza "brutalnie" spalowane piguly
      jak w zeszlym roku to spoleczenstwo jest po ich stronie. Idz wiec z pretensjami
      do tego stada usluznych merdialnych matolow, ktore przez 2 lata robilo z
      lekarzy, pigul, gornikow, itp., itd. "herosow" walki o wolnosc tylko dlatego, ze
      akurat te grupy domagaly sie czegos od straszliwych siepaczy nielubianych przez
      merdialnych matolow.
      W skrocie poparcie bedzie dla takich grup bedzie lub nie w zaleznosci od tego
      jakie rozkazy w tej dziedzinie otrzymaja "dziennikarze" od swych oficerow
      prowadzacych.
      • 440417mz Re: Oj chlopie chlopie. Nie bierzesz podstawowej 17.01.08, 22:19
        Dzisiaj w TVN przedstawiono Pawlakowi jego słowa jak mówił gdy J Kaczyński nie
        chciał spotkać się z paniami pielęgniarkami.Ten chłopek roztropek który nawet
        jak mówi to nic nie powie,tym razem całkowicie bełkotał niezrozumiale w
        groteskowym tłumaczeniu się.Mały chłopski Kali.
    • mietowe_loczki masz rację 18.01.08, 10:57
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4848523.html
      Dowiadujemy się, ile zarabia szef związku. Nigdzie nie ma ani słowa,
      ile zarabiają prezesi spółek węglowych.
      • zoro_wieczorowo_poro Re: masz rację 18.01.08, 11:37
        to ten co najgłośniej krzyczy :) o podwyżki
        • mietowe_loczki Re: masz rację 18.01.08, 11:41
          Tak, zgadzam się, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że media bardzo
          niechętnie, jeśli w ogóle, podają informację na temat zarobków
          górników i prezesów spółek węglowych, natomiast bardzo chętnie
          podają do wiadomości zarobki nauczycieli, najczęściej brutto, a w
          tym przypadku prezesa związków zawodowych (prezesa - sztuk jeden),
          zatem potwierdza się to, co napisał g_p w pierwszym poście.
    • palnick Problem w tym,że Tusk rozhuśtał nadzieje tych grup 18.01.08, 11:52
      zawodowych, a właściwie całej budżetówki obiecując w swojej
      populistycznej kampanii znaczące wzrosty płac wszystkim budżetowcom.
      Nauczycielom obiecał 10%. Lekarzom powiedział, że dostaną więcej i
      szybciej niż od faszystowskich kaczorów. I co?

      Nic :-)))) Teraz mówi wszystkim, że to nie rząd jest w tych sprawach
      stroną! Paradne.

      Donek dostanie w ryży łeb, między wytrzeszczone gały bumerangiem,
      który ot tak sobie wyrzucił. Bezmózgowiec.
      • mietowe_loczki Re: Problem w tym,że Tusk rozhuśtał nadzieje tych 18.01.08, 11:57
        200 zł to właśnie te 10%.
        • hummer Re: Problem w tym,że Tusk rozhuśtał nadzieje tych 18.01.08, 11:58
          mietowe_loczki napisała:

          > 200 zł to właśnie te 10%.

          Wątek
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=74497862&a=74556358
          dalej czeka na Twoją odpowiedź. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka