goniacy.pielegniarz
16.01.08, 23:23
Myślicie, że tego typ grupy zawodowe mogą liczyć na szerokie poparcie
społeczne dla swoich racji czy może wbrew temu, co się utrwaliło w powszechnej
świadomości(przede wszystkim u przestraszonych polityków), jest wręcz przeciwnie?
Przez ostatnie kilkanaście lat zmieniła się struktura zatrudnienia, coraz
więcej osób pracuje w prywatnych firmach, bez opieki związków zawodowych i to
wcale niekoniecznie za jakieś ogromne pieniądze, a bardzo często za takie jak
ww grupy albo i mniejsze. Jest też całe młode pokolenie, które wchodzi bądź
dopiero co weszło na rynek pracy. To pokolenie także nie zarabia kokosów, ale
jednocześnie zachowanie typowe dla górników czy lekarzy jest dla nich
całkowicie obce. To są już ludzie całkiem innego typu i o całkiem innej
mentalności.
Jednym słowem czy utrwalenie się w powszechnej świadomości przekonania, że
każdy rząd, który nie postawi się silnym związkom zawodowym, pamiętającym
jeszcze inną epokę, nie jest przypadkiem nieco błędne? Oczywiście można się o
tym przekonać jedynie w praktyce...