Dodaj do ulubionych

Z teki Andrzeja Barcikowskiego

02.09.03, 19:58
"Prace Lenina o inteligencji mają to do siebie, że choć obecnie w większości
posiadają charakter historyczny, zastanawia świeżość płynących z nich
inspiracji, wyrażanych często nie wprost, ale skutecznie reprodukujących
naszą zdolność do rozumienia problematyki współczesnej inteligencji polskiej
w kategoriach materializmu historycznego".

Wenderlich, będzie jakaś odpowiedź?


Andrzej Barcikowski przemówił:

www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1648271.html
Obserwuj wątek
    • douglasmclloyd Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego 02.09.03, 20:24
      kataryna.kataryna napisała:

      > "Prace Lenina o inteligencji mają to do siebie, że choć obecnie w większości
      > posiadają charakter historyczny, zastanawia świeżość płynących z nich
      > inspiracji, wyrażanych często nie wprost, ale skutecznie reprodukujących
      > naszą zdolność do rozumienia problematyki współczesnej inteligencji polskiej
      > w kategoriach materializmu historycznego".

      > Andrzej Barcikowski

      "Tak zwani przyjaciele ludu z partii socjaldemokratycznych to zwykłe gnidy i
      tchórze, które swoją postępową retoryką próbują zakryć łajdactwa i zdrady
      wobec klasy robotniczej. To polityczne zera"

      Włodzimierz Lenin
    • Gość: bratek Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego IP: *.biaman.pl 02.09.03, 20:26
      kataryna.kataryna napisała:

      > "Prace Lenina o inteligencji mają to do siebie, że choć obecnie w większości
      > posiadają charakter historyczny, zastanawia świeżość płynących z nich
      > inspiracji, wyrażanych często nie wprost, ale skutecznie reprodukujących
      > naszą zdolność do rozumienia problematyki współczesnej inteligencji polskiej
      > w kategoriach materializmu historycznego".
      >
      > Wenderlich, będzie jakaś odpowiedź?
      >
      >
      > Andrzej Barcikowski przemówił:
      >
      > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1648271.html

      Czy niniejszym zgłaszasz tę myśl tow. Barcikowskiego do naszego konkursu? Nie
      wiem, czy regulamin pozwala, bo jednak jest to myśl świeża, ale nie bardzo
      świeża.
      • kataryna.kataryna Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego 02.09.03, 20:38
        Gość portalu: bratek napisał(a):

        > Czy niniejszym zgłaszasz tę myśl tow. Barcikowskiego do naszego konkursu? Nie
        > wiem, czy regulamin pozwala, bo jednak jest to myśl świeża, ale nie bardzo
        > świeża.


        Na szczęście świeżych myśli towarzysz Barcikowski rzucił całe mnóstwo i w
        naszym konkursie jego akcje systematycznie zwyżkują:

        "Uważam, że zaistnienie układu korupcyjnego angażującego osoby publiczne jest
        pozbawione cech prawdopodobieństwa. Zresztą prokuratura to potwierdziła, nie
        stawiając zarzutów nikomu poza Rywinem."


        • Gość: bratek próba IP: *.biaman.pl 02.09.03, 20:41
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: bratek napisał(a):
          >
          > > Czy niniejszym zgłaszasz tę myśl tow. Barcikowskiego do naszego konkursu?
          > Nie
          > > wiem, czy regulamin pozwala, bo jednak jest to myśl świeża, ale nie bardzo
          >
          > > świeża.
          >
          >
          > Na szczęście świeżych myśli towarzysz Barcikowski rzucił całe mnóstwo i w
          > naszym konkursie jego akcje systematycznie zwyżkują:
          >
          > "Uważam, że zaistnienie układu korupcyjnego angażującego osoby publiczne jest
          > pozbawione cech prawdopodobieństwa. Zresztą prokuratura to potwierdziła, nie
          > stawiając zarzutów nikomu poza Rywinem."


          "Poza tym regulamin zabrania przestępstw, zwłaszcza o charakterze korupcyjnym i
          innym"
        • kataryna.kataryna Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego 02.09.03, 20:47
          kataryna.kataryna napisała:


          > "Uważam, że zaistnienie układu korupcyjnego angażującego osoby publiczne jest
          > pozbawione cech prawdopodobieństwa."


          ale:

          "Co innego przekupywać konkretne osoby, co się zdarza, ale nie znam przypadku,
          aby cała partia dała się przekupić, albo kierownictwo partii."


          to jak, panie Andrzeju, zdarza się czy nie?

          • Gość: bratek diagnosta :) IP: *.biaman.pl 02.09.03, 20:50
            kataryna.kataryna napisała:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            >
            > > "Uważam, że zaistnienie układu korupcyjnego angażującego osoby publiczne j
            > est
            > > pozbawione cech prawdopodobieństwa."
            >
            >
            > ale:
            >
            > "Co innego przekupywać konkretne osoby, co się zdarza, ale nie znam
            przypadku,
            > aby cała partia dała się przekupić, albo kierownictwo partii."
            >
            >
            > to jak, panie Andrzeju, zdarza się czy nie?

            Zdarza się, ale jest pozbawione cech prawdopodobieństwa.
          • kataryna.kataryna Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego 02.09.03, 20:52
            kataryna.kataryna napisała:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            >
            > > "Uważam, że zaistnienie układu korupcyjnego angażującego osoby publiczne j
            > est
            > > pozbawione cech prawdopodobieństwa."
            >
            >
            > ale:
            >
            > "Co innego przekupywać konkretne osoby, co się zdarza, ale nie znam
            przypadku,
            > aby cała partia dała się przekupić, albo kierownictwo partii."


            oraz:

            "Ale sama sprawa Rywina jest sprawą bardzo poważną, jest wstrząsem dla życia
            publicznego."


            Czegoś nie rozumiem. Jeśli sprawa Rywina to według Barcikowskiego "bzdet" (jego
            słowa), do tego nieprawdopodobny a Rywin był sam (znaczy, szaleniec) to
            dlaczego jest to "bardzo poważna sprawa"?
            • Gość: bratek Re: Z teki Barcikowskiego Andrzeja IP: *.biaman.pl 02.09.03, 20:54
              kataryna.kataryna napisała:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > kataryna.kataryna napisała:
              > >
              > >
              > > > "Uważam, że zaistnienie układu korupcyjnego angażującego osoby public
              > zne j
              > > est
              > > > pozbawione cech prawdopodobieństwa."
              > >
              > >
              > > ale:
              > >
              > > "Co innego przekupywać konkretne osoby, co się zdarza, ale nie znam
              > przypadku,
              > > aby cała partia dała się przekupić, albo kierownictwo partii."
              >
              >
              > oraz:
              >
              > "Ale sama sprawa Rywina jest sprawą bardzo poważną, jest wstrząsem dla życia
              > publicznego."
              >
              >
              > Czegoś nie rozumiem. Jeśli sprawa Rywina to według Barcikowskiego "bzdet"
              (jego
              >
              > słowa), do tego nieprawdopodobny a Rywin był sam (znaczy, szaleniec) to
              > dlaczego jest to "bardzo poważna sprawa"?

              Jest to konsekwentne zastosowanie dialektyki maksistowskiej, niesłusznie
              odrzucanej przez współczesnych (bo przecież tow. Barcikowski współczesny nie
              jest).
              Jak z tymi podpisami?
        • Gość: bratek wywiad z Trenerem IP: *.biaman.pl 02.09.03, 20:49
          - Nie martwi pana, że kapitan zespołu Maciej Żurawski chce opuścić Wisłę? - nie
          daliśmy za wygraną.

          - To jego się pytajcie, dlaczego chce od nas odejść - zakończył rozmowę
          Kasperczak.


          Można dorzucić do konkursu, w specjalnej kategorii: "stopień przyswojenia
          treści pytania".
          • kataryna.kataryna Barcikowski gasi Kasperczaka 02.09.03, 21:16
            Gość portalu: bratek napisał(a):

            > - Nie martwi pana, że kapitan zespołu Maciej Żurawski chce opuścić Wisłę? -
            nie
            >
            > daliśmy za wygraną.
            >
            > - To jego się pytajcie, dlaczego chce od nas odejść - zakończył rozmowę
            > Kasperczak.
            >
            >
            > Można dorzucić do konkursu, w specjalnej kategorii: "stopień przyswojenia
            > treści pytania".


            Nawet w tej kategorii Barcikowski i tak jest lepszy:

            Pytanie: I wciąż nie wiecie, dla kogo i po co Kalas zbierał informacje?
            Barcikowski: Ależ dowiedzieliśmy się, że istnieje struktura polegająca na tym,
            że jeden funkcjonariusz w sposób zorganizowany pozyskuje informacje i
            przekazuje je na zewnątrz. I dowiedzieliśmy się, że są wśród nich informacje
            chronione ustawą o ochronie informacji niejawnych.



            Poza tym Kasperczak ma przynajmniej jakieś sukcesy.



            • Gość: bratek Re: Barcikowski gasi Kasperczaka IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:21
              kataryna.kataryna napisała:

              > Nawet w tej kategorii Barcikowski i tak jest lepszy:
              >
              > Pytanie: I wciąż nie wiecie, dla kogo i po co Kalas zbierał informacje?
              > Barcikowski: Ależ dowiedzieliśmy się, że istnieje struktura polegająca na
              tym,
              > że jeden funkcjonariusz w sposób zorganizowany pozyskuje informacje i
              > przekazuje je na zewnątrz. I dowiedzieliśmy się, że są wśród nich informacje
              > chronione ustawą o ochronie informacji niejawnych.

              Czy ta "struktura" to jest układ korupcyjny? Myślę, że tak. Układ może być
              jedno lub dwuosobowy - ważne, że zawarły ze sobą (lub zawarł ze sobą) jakieś
              przymierze w celu ... no własnie, tego się nie dowiedzieliśmy.

              Oczywiście, jest lepszy. Kasperczak to zupełnie inna bajka, znalazł się tu
              trochę przez przypadek, a poza tym trenuje najlepszy klub piłkarski w Polsce.
              No nie?

              • Gość: bratek ta sama kategoria IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:23
                Kto hasał?

                - Hasali, czyli dbali o swoje interesy.


                Aż nie chce mi się wierzyć, że on to autoryzował. On naprawdę musi być tępy
                docent.
              • Gość: b o strukturze IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:31
                Gość portalu: bratek napisał(a):

                > Czy ta "struktura" to jest układ korupcyjny? Myślę, że tak. Układ może być
                > jedno lub dwuosobowy - ważne, że zawarły ze sobą (lub zawarł ze sobą) jakieś
                > przymierze w celu ... no własnie, tego się nie dowiedzieliśmy.
                >


                Cholera, tro mi umknęło!:

                - Nie. Socjologowie twierdzą, że trzy osoby to już jest grupa, można więc to
                nazwać strukturą agenturalną.

                Wiem nawet, od któych socjologów się dowiedział. Być może zasięgnął też opinii
                pani prawnik-etyk-filozof.
                • kataryna.kataryna Re: o strukturze 02.09.03, 21:36
                  Gość portalu: b napisał(a):

                  > Gość portalu: bratek napisał(a):
                  >
                  > > Czy ta "struktura" to jest układ korupcyjny? Myślę, że tak. Układ może być
                  >
                  > > jedno lub dwuosobowy - ważne, że zawarły ze sobą (lub zawarł ze sobą) jaki
                  > eś
                  > > przymierze w celu ... no własnie, tego się nie dowiedzieliśmy.
                  > >
                  >
                  >
                  > Cholera, tro mi umknęło!:
                  >
                  > - Nie. Socjologowie twierdzą, że trzy osoby to już jest grupa, można więc to
                  > nazwać strukturą agenturalną.



                  Bratek i Minderbinder, musimy się rozdzielić!
                  • Gość: bratek silna struktura pod wezwaniem IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:43
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > Gość portalu: b napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: bratek napisał(a):
                    > >
                    > > > Czy ta "struktura" to jest układ korupcyjny? Myślę, że tak. Układ moż
                    > e być
                    > >
                    > > > jedno lub dwuosobowy - ważne, że zawarły ze sobą (lub zawarł ze sobą)
                    > jaki
                    > > eś
                    > > > przymierze w celu ... no własnie, tego się nie dowiedzieliśmy.
                    > > >
                    > >
                    > >
                    > > Cholera, tro mi umknęło!:
                    > >
                    > > - Nie. Socjologowie twierdzą, że trzy osoby to już jest grupa, można więc
                    > to
                    > > nazwać strukturą agenturalną.
                    >
                    >
                    >
                    > Bratek i Minderbinder, musimy się rozdzielić!

                    OK. ja pójdę dołem, Ty pójdziesz górą, ale którędy podąży minderbinder1?
            • Gość: MACIEJ Re: Barcikowski gasi Kasperczaka IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 02:09
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: bratek napisał(a):
              >
              > > - Nie martwi pana, że kapitan zespołu Maciej Żurawski chce opuścić Wisłę?
              > -
              > nie
              > >
              > > daliśmy za wygraną.
              > >
              > > - To jego się pytajcie, dlaczego chce od nas odejść - zakończył rozmowę
              > > Kasperczak.
              > >
              > >
              > > Można dorzucić do konkursu, w specjalnej kategorii: "stopień przyswojenia
              > > treści pytania".
              >
              >
              > Nawet w tej kategorii Barcikowski i tak jest lepszy:
              >
              > Pytanie: I wciąż nie wiecie, dla kogo i po co Kalas zbierał informacje?
              > Barcikowski: Ależ dowiedzieliśmy się, że istnieje struktura polegająca na
              tym,
              > że jeden funkcjonariusz w sposób zorganizowany pozyskuje informacje i
              > przekazuje je na zewnątrz. I dowiedzieliśmy się, że są wśród nich informacje
              > chronione ustawą o ochronie informacji niejawnych.
              >
              >
              >
              > Poza tym Kasperczak ma przynajmniej jakieś sukcesy.

              Tez uwazam,ze jest lepszy od Deyny.
        • douglasmclloyd Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego 02.09.03, 20:54
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: bratek napisał(a):
          >
          > > Czy niniejszym zgłaszasz tę myśl tow. Barcikowskiego do naszego konkursu?
          > Nie
          > > wiem, czy regulamin pozwala, bo jednak jest to myśl świeża, ale nie bardzo
          >
          > > świeża.
          >
          >
          > Na szczęście świeżych myśli towarzysz Barcikowski rzucił całe mnóstwo i w
          > naszym konkursie jego akcje systematycznie zwyżkują:

          > "Uważam, że zaistnienie układu korupcyjnego angażującego osoby publiczne jest
          > pozbawione cech prawdopodobieństwa."

          Ale może układ ma inne cechy, o których chcielibyśmy usłyszeć.
    • Gość: analizator Nie wprost. Ale skutecznie? Sztuczne zapłodnienie IP: *.biaman.pl 02.09.03, 20:30
      Prace Lenina o inteligencji mają to do siebie, że choć obecnie w większości
      posiadają charakter historyczny, zastanawia świeżość płynących z nich
      inspiracji, wyrażanych często nie wprost, ale skutecznie reprodukujących naszą
      zdolność do rozumienia problematyki współczesnej inteligencji polskiej w
      kategoriach materializmu historycznego".

      Czytam, kurwa, czytam i nic nie kapuję. Skutecznie reprodukujących zdolność? To
      tow. Barcikowski oraz ONI zdolność zatracili uprzednio? A dlaczego zatracili?
      Swieżość płynących inspiracji, choć o charakterze historycznym? Nie wprost? Ale
      skutecznie? Bo skutecznie to zazwyczaj tylko wprost? Ale jak można reprodukować
      niewprost?? Przez sztuczne zapłodnienie?
      Poddaję się.
      • Gość: bratek prośba IP: *.biaman.pl 02.09.03, 20:36
        Gość portalu: analizator napisał(a):

        > Prace Lenina o inteligencji mają to do siebie, że choć obecnie w większości
        > posiadają charakter historyczny, zastanawia świeżość płynących z nich
        > inspiracji, wyrażanych często nie wprost, ale skutecznie reprodukujących
        naszą
        > zdolność do rozumienia problematyki współczesnej inteligencji polskiej w
        > kategoriach materializmu historycznego".
        >
        > Czytam, kurwa, czytam i nic nie kapuję. Skutecznie reprodukujących zdolność?
        To
        >
        > tow. Barcikowski oraz ONI zdolność zatracili uprzednio? A dlaczego zatracili?
        > Swieżość płynących inspiracji, choć o charakterze historycznym? Nie wprost?
        Ale
        >
        > skutecznie? Bo skutecznie to zazwyczaj tylko wprost? Ale jak można
        reprodukować
        >
        > niewprost?? Przez sztuczne zapłodnienie?
        > Poddaję się.

        Kataryna, proszę o subtitles.
    • Gość: papa Smerf Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 20:31
      > "Prace Lenina o inteligencji mają to do siebie, że choć obecnie w większości
      > posiadają charakter historyczny, zastanawia świeżość płynących z nich
      > inspiracji, wyrażanych często nie wprost, ale skutecznie reprodukujących
      > naszą zdolność do rozumienia problematyki współczesnej inteligencji polskiej
      > w kategoriach materializmu historycznego".

      Ciekaw jestem z jakiego okresu pochodzą te cytaty i skąd ich tak dobrze znają
      nasze lwice dziennikarstwa? Uczyły się na nich czy co?

      A odnośnie samego wywiadu... już dawno doszedłem do wnisoku że ta panie się
      marnują w dziennikarstwie. Jasność spojrzenia, precyzyjna analiza i głęboka
      wiedza w sprawie stosowania odpowiednich technik operacyjnych, zawsze mnie
      powałaly na kolana.
      • kataryna.kataryna Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego 02.09.03, 20:42
        Gość portalu: papa Smerf napisał(a):

        > > "Prace Lenina o inteligencji mają to do siebie, że choć obecnie w większoś
        > ci
        > > posiadają charakter historyczny, zastanawia świeżość płynących z nich
        > > inspiracji, wyrażanych często nie wprost, ale skutecznie reprodukujących
        > > naszą zdolność do rozumienia problematyki współczesnej inteligencji polski
        > ej
        > > w kategoriach materializmu historycznego".
        >
        > Ciekaw jestem z jakiego okresu pochodzą te cytaty i skąd ich tak dobrze znają
        > nasze lwice dziennikarstwa? Uczyły się na nich czy co?


        To cytaty z Barcikowskiego, nie sądzisz chyba, że gdziekolwiek na nich uczono.


        > A odnośnie samego wywiadu... już dawno doszedłem do wnisoku że ta panie się
        > marnują w dziennikarstwie. Jasność spojrzenia, precyzyjna analiza i głęboka
        > wiedza w sprawie stosowania odpowiednich technik operacyjnych, zawsze mnie
        > powałaly na kolana.


        Powaliły też Barcikowskiego, kiepsko sobie radził.
        • Gość: papa Smerf Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 20:51
          > To cytaty z Barcikowskiego, nie sądzisz chyba, że gdziekolwiek na nich
          uczono.

          No zgoda. Ale przecież chyba się gdzieś kiedyś ukazały. Przecież nie szeptał im
          ich do poduszki?
          Ja po prostu wyrażam żal, że jako stary komuch nigdzie na nie nie wpadłem. A
          one i owszem. Po prostu żre mnie zazdrość.

          > Powaliły też Barcikowskiego, kiepsko sobie radził.

          No właśnie. To może byłoby lepiej żeby się tym zajęły zawodowo?? Z pożytkiem
          dla kraju.
          • Gość: bratek o zawodach IP: *.biaman.pl 02.09.03, 20:56
            Gość portalu: papa Smerf napisał(a):

            > > To cytaty z Barcikowskiego, nie sądzisz chyba, że gdziekolwiek na nich
            > uczono.
            >
            > No zgoda. Ale przecież chyba się gdzieś kiedyś ukazały. Przecież nie szeptał
            im
            >
            > ich do poduszki?
            > Ja po prostu wyrażam żal, że jako stary komuch nigdzie na nie nie wpadłem. A
            > one i owszem. Po prostu żre mnie zazdrość.
            >
            > > Powaliły też Barcikowskiego, kiepsko sobie radził.
            >
            > No właśnie. To może byłoby lepiej żeby się tym zajęły zawodowo?? Z pożytkiem
            > dla kraju.

            One już powalają zawodowo, trzeba to umieć dostrzec.
          • kataryna.kataryna Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego 02.09.03, 20:56
            Gość portalu: papa Smerf napisał(a):

            > > To cytaty z Barcikowskiego, nie sądzisz chyba, że gdziekolwiek na nich
            > uczono.
            >
            > No zgoda. Ale przecież chyba się gdzieś kiedyś ukazały. Przecież nie szeptał
            im
            >
            > ich do poduszki?
            > Ja po prostu wyrażam żal, że jako stary komuch nigdzie na nie nie wpadłem. A
            > one i owszem. Po prostu żre mnie zazdrość.


            Bo nie szukałeś, ale to nic straconego, jeśli pisał to na normalnej uczelni a
            nie jakimś WUML-u to wszystko jest do nadrobienia. A dziennikarki się po prostu
            przygotowały do wywiadu, bo chyba nie sądzisz, że ktokolwiek mógł te
            przemyślenia Barcikowskiego czytać dla przyjemności.


            > > Powaliły też Barcikowskiego, kiepsko sobie radził.
            >
            > No właśnie. To może byłoby lepiej żeby się tym zajęły zawodowo?? Z pożytkiem
            > dla kraju.


            Niestety, chwilowo wszystko jest obsadzone i siepaczom wstęp wzbroniony, nawet
            jeśli mają wyrok NSA.
            • Gość: papa Smerf Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 21:08
              > A dziennikarki się po prostu
              > przygotowały do wywiadu, bo chyba nie sądzisz, że ktokolwiek mógł te
              > przemyślenia Barcikowskiego czytać dla przyjemności.

              Chwała dziennikarkom! Ale ja jednak pozostanę przy czytaniu dla przyjemności.
              Bo niby co ma Lenin do Kalwasa? No... chyba że jestem na to po prostu za tępy.
              • kataryna.kataryna Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego 02.09.03, 21:21
                Gość portalu: papa Smerf napisał(a):

                > > A dziennikarki się po prostu
                > > przygotowały do wywiadu, bo chyba nie sądzisz, że ktokolwiek mógł te
                > > przemyślenia Barcikowskiego czytać dla przyjemności.
                >
                > Chwała dziennikarkom! Ale ja jednak pozostanę przy czytaniu dla przyjemności.
                > Bo niby co ma Lenin do Kalwasa? No... chyba że jestem na to po prostu za
                tępy.



                Dziennikarki chciały podreperować image Barcikowskiego dając publice do
                zrozumienia, że w młodości miał kontakt z myślą, którą na dodatek analizował a
                nawet coś tam napisał. To nie było złośliwe, to było miłosierne. Barcikowski to
                docenił i zrobił wszystko, żeby wywiad czytało się z wypiekami na twarzy.
                Chociaż może zamiast w dziale "Opinie" powinien być w "Gazecie na plażę".
                • Gość: MACIEJ Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 02:15
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Gość portalu: papa Smerf napisał(a):
                  >
                  > > > A dziennikarki się po prostu
                  > > > przygotowały do wywiadu, bo chyba nie sądzisz, że ktokolwiek mógł te
                  > > > przemyślenia Barcikowskiego czytać dla przyjemności.
                  > >
                  > > Chwała dziennikarkom! Ale ja jednak pozostanę przy czytaniu dla przyjemnoś
                  > ci.
                  > > Bo niby co ma Lenin do Kalwasa? No... chyba że jestem na to po prostu za
                  > tępy.
                  >
                  >
                  >
                  > Dziennikarki chciały podreperować image Barcikowskiego dając publice do
                  > zrozumienia, że w młodości miał kontakt z myślą, którą na dodatek analizował
                  a
                  > nawet coś tam napisał. To nie było złośliwe, to było miłosierne. Barcikowski
                  to
                  >
                  > docenił i zrobił wszystko, żeby wywiad czytało się z wypiekami na twarzy.
                  > Chociaż może zamiast w dziale "Opinie" powinien być w "Gazecie na plażę".

                  Obok artykulu sprzed roku w ktorym facet usilowal spuscic na linie cegly w
                  kuble z dachu i w wyniku calej operacji poszedl na dlugie chorobowe.
          • kataryna.kataryna Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego 02.09.03, 20:58
            Barcikowski: Ale sama sprawa Rywina jest sprawą bardzo poważną, jest wstrząsem
            dla życia publicznego.
            Pytanie: Co jest wstrząsem?
            Barcikowski: Na przykład to, że nie można sobie dowolnie hasać przy uchwalaniu
            ustaw. Uchwalanie każdej ustawy musi podlegać regułom.


            Panie Andrzeju, pełna zgoda, też mi się wydaje, że odkrycie ograniczeń hasania
            było dla GTW wstrząsem.
            • Gość: bratek p.s. IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:02
              kataryna.kataryna napisała:

              > Barcikowski: Ale sama sprawa Rywina jest sprawą bardzo poważną, jest
              wstrząsem
              > dla życia publicznego.
              > Pytanie: Co jest wstrząsem?
              > Barcikowski: Na przykład to, że nie można sobie dowolnie hasać przy
              uchwalaniu
              > ustaw. Uchwalanie każdej ustawy musi podlegać regułom.
              >

              Że się przyłączę: koniec świata, jeśli już pohasać sobie nie można przy
              ustawie. Ani partia, ani kierownictwo, ani pojedynczy posłowie. Dla kogo u
              diabła w takim razie pisze się te ustawy??
          • kataryna.kataryna Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego 02.09.03, 21:07
            A tu jest naprawdę ciekawy kawałek, przydługi nieco:

            Pytanie: Po co był u Pana Czarzasty?

            Barcikowski: Mogę tylko powiedzieć to, co powiedziałem publicznie komisji
            śledczej: spotykałem się z panem Czarzastym, dlatego że weryfikowałem to, co
            napisał Urban. [artykuł "Rywinówek" ze stycznia 2003 r.: "Rywin musiał wiedzieć
            tyle różnych rzeczy o premierze lub bliskich mu ludziach, że przypuszczał, iż
            premier nie odważy się zaprzeczyć jego wiarygodności, gdy on pojawił się u
            Michnika, proponując wielką łapówę. Logicznie rozumując, podejrzewać trzeba, że
            idąc z propozycją łapówki, Rywin miał powody, by w ogóle nie bać się premiera.
            Mógł bowiem przewidzieć, że Michnik jednym telefonem do Millera sprawdzi
            pełnomocnictwa wysłannika, i wyjdzie na oszusta. Albo więc ktoś Rywina upewnił,
            że żądając forsy, wystąpi po myśli premiera. Albo Rywin był Millerowi służebny
            w innych dyskrecjonalnych sprawach, więc uważał, że w każdej sytuacji będzie
            kryty".]

            Pytanie: Co Urban tam napisał o Czarzastym?

            Barcikowski: Urban napisał, że Rywin coś wiedział o otoczeniu premiera, dlatego
            był pewien, że premier nie poinformuje o sprawie Rywina. To pachniało
            informacją na temat szantażowania premiera i jego otoczenia. Ja się nie mogłem
            tym nie zainteresować. Przeprowadziłem rozmowę z Urbanem, Kwiatkowskim i
            Czarzastym.

            Pytanie: Tam nie pada jego nazwisko. Dlaczego Pan podejrzewał, że Czarzasty
            może coś wiedzieć?

            Barcikowski: Z Czarzastym rozmawialiśmy zasadniczo o innych kwestiach. Nie
            muszę mówić, o jakich. (potem Barcikowski mówi o billingach).




            Ten fragment jest naprawdę ciekawy i wielka szkoda, że go nie podrążyły, bo
            Barcikowski całkiem się zaplątał i na koniec zaprzeczył temu od czego zaczął,
            wszystko po to, żeby nie odpowiedzieć na pytanie dlaczego informację o
            możliwości szantażowania premiera sprawdzał akurat z Czarzastym i
            Kwiatkowskim.

          • kataryna.kataryna Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego 02.09.03, 21:10
            Barcikowski: trzeba wielkiego przedsięwzięcia, ogromnej liczby osób, żeby
            billingi zmanipulować.



            Barcikowski, nie utrudniaj! Trzymamy się wersji, że billingi są niewiarygodne,
            ot, "kolumna nic nieznaczących cyfr".
          • kataryna.kataryna Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego 02.09.03, 21:12
            Pytanie: Czy my jesteśmy podsłuchiwane?
            Barcikowski: Nie mogę paniom odpowiedzieć, czy jesteście podsłuchiwane, bo
            ujawniłbym konkretne metody i formy pracy operacyjnej, czego mi nie wolno.
            • Gość: bratek Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:14
              kataryna.kataryna napisała:

              > Pytanie: Czy my jesteśmy podsłuchiwane?
              > Barcikowski: Nie mogę paniom odpowiedzieć, czy jesteście podsłuchiwane, bo
              > ujawniłbym konkretne metody i formy pracy operacyjnej, czego mi nie wolno.

              :))) ale to śmiech przez łzy. bezsilności.
    • minderbinder1 Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego 02.09.03, 21:11
      Przepraszam, ale dlaczego się naśmiewacie z pana Andrzeja? Przecież zarówno tym
      wywiadem jak i swoją działalnością w ABW daje wyraz swojego profesjonalizmu.
      Tutaj dodatkowo błysnął wiedzą teoretyczną z zakresu myśli politycznej. Ale Wam
      to przeszkadza, że pan Andrzej jest fachowcem oraz osobą bardzo komunikatywną w
      odróżnieniu od swojego poprzednika w swetrze. Nie możecie mu nic zarzucić, więc
      się pastwicie nad tym Mężem Stanu, który dba o bezpieczeństwo naszego kraju.
      Zachowujecie się jak Rokita i Ziobro. Oni też szukają dziury w całym. Dodatkowo
      wykorzystują swoje pięć minut. Ale ta chwila sławy już długo nie potrwa. Na
      szczęście!


      ps. Sorry, ale musiałem zobaczyć, jakie to uczucie :)
      • Gość: bratek gadaj, gadaj! IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:15
        minderbinder1 napisał:

        > Przepraszam, ale dlaczego się naśmiewacie z pana Andrzeja? Przecież zarówno
        tym
        >
        > wywiadem jak i swoją działalnością w ABW daje wyraz swojego profesjonalizmu.
        > Tutaj dodatkowo błysnął wiedzą teoretyczną z zakresu myśli politycznej. Ale
        Wam
        >
        > to przeszkadza, że pan Andrzej jest fachowcem oraz osobą bardzo komunikatywną
        w
        >
        > odróżnieniu od swojego poprzednika w swetrze. Nie możecie mu nic zarzucić,
        więc
        >
        > się pastwicie nad tym Mężem Stanu, który dba o bezpieczeństwo naszego kraju.
        > Zachowujecie się jak Rokita i Ziobro. Oni też szukają dziury w całym.
        Dodatkowo
        >
        > wykorzystują swoje pięć minut. Ale ta chwila sławy już długo nie potrwa. Na
        > szczęście!
        >
        >
        > ps. Sorry, ale musiałem zobaczyć, jakie to uczucie :)

        chciałeś przez moment poczuć się panną jagnieszką? I jak? Musisz się kąpać?
        • minderbinder1 A jednak zgadłeś! 02.09.03, 21:24
          Gość portalu: bratek napisał(a):


          > chciałeś przez moment poczuć się panną jagnieszką? I jak? Musisz się kąpać?

          Brawo!
          Mój tekst był właśnie silnie inspirowany wczorajszym esejem panny jagnieszki na
          temat pana Włodzimierza (tfu, muszę z tym skończyć)
          • Gość: bratek Re: A jednak zgadłeś! Żadne "jednak" IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:27
            minderbinder1 napisał:

            > Gość portalu: bratek napisał(a):
            >
            >
            > > chciałeś przez moment poczuć się panną jagnieszką? I jak? Musisz się kąpać
            > ?
            >
            > Brawo!
            > Mój tekst był właśnie silnie inspirowany wczorajszym esejem panny jagnieszki
            na
            >
            > temat pana Włodzimierza (tfu, muszę z tym skończyć)

            E tam, mężczyzn rozszyfrowuję w sekundę. A w innym wątku wykazuję się
            znajomością psychiki kobiecej!
            • minderbinder1 Re: A jednak zgadłeś! Żadne 'jednak' 02.09.03, 21:28
              Gość portalu: bratek napisał(a):

              > E tam, mężczyzn rozszyfrowuję w sekundę. A w innym wątku wykazuję się
              > znajomością psychiki kobiecej!

              :)
      • kataryna.kataryna Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego 02.09.03, 21:25
        minderbinder1 napisał:

        > Przepraszam, ale dlaczego się naśmiewacie z pana Andrzeja? Przecież zarówno
        tym
        >
        > wywiadem jak i swoją działalnością w ABW daje wyraz swojego profesjonalizmu.
        > Tutaj dodatkowo błysnął wiedzą teoretyczną z zakresu myśli politycznej. Ale
        Wam
        >
        > to przeszkadza, że pan Andrzej jest fachowcem oraz osobą bardzo komunikatywną
        w
        >
        > odróżnieniu od swojego poprzednika w swetrze. Nie możecie mu nic zarzucić,
        więc
        >
        > się pastwicie nad tym Mężem Stanu, który dba o bezpieczeństwo naszego kraju.
        > Zachowujecie się jak Rokita i Ziobro. Oni też szukają dziury w całym.
        Dodatkowo
        >
        > wykorzystują swoje pięć minut. Ale ta chwila sławy już długo nie potrwa. Na
        > szczęście!
        >
        >
        > ps. Sorry, ale musiałem zobaczyć, jakie to uczucie :)


        A gdzie dziennikarskie hieny, które trzeba wziąć za mordy?
        • Gość: b do karawana IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:28
          kataryna.kataryna napisała:

          > minderbinder1 napisał:
          >
          > > Przepraszam, ale dlaczego się naśmiewacie z pana Andrzeja? Przecież zarówn
          > o
          > tym
          > >
          > > wywiadem jak i swoją działalnością w ABW daje wyraz swojego profesjonalizm
          > u.
          > > Tutaj dodatkowo błysnął wiedzą teoretyczną z zakresu myśli politycznej. Al
          > e
          > Wam
          > >
          > > to przeszkadza, że pan Andrzej jest fachowcem oraz osobą bardzo komunikaty
          > wną
          > w
          > >
          > > odróżnieniu od swojego poprzednika w swetrze. Nie możecie mu nic zarzucić,
          >
          > więc
          > >
          > > się pastwicie nad tym Mężem Stanu, który dba o bezpieczeństwo naszego kraj
          > u.
          > > Zachowujecie się jak Rokita i Ziobro. Oni też szukają dziury w całym.
          > Dodatkowo
          > >
          > > wykorzystują swoje pięć minut. Ale ta chwila sławy już długo nie potrwa. N
          > a
          > > szczęście!
          > >
          > >
          > > ps. Sorry, ale musiałem zobaczyć, jakie to uczucie :)
          >
          >
          > A gdzie dziennikarskie hieny, które trzeba wziąć za mordy?

          oraz wsadzić do karawana, żeby jechał dalej?
          • minderbinder1 Dajcie spokój 02.09.03, 21:32
            Gość portalu: b napisał(a):


            > > A gdzie dziennikarskie hieny, które trzeba wziąć za mordy?
            >
            > oraz wsadzić do karawana, żeby jechał dalej?

            To była czysta amatorszczyzna. Zwykły impuls. A Wy tu wymagacie profesjonalizmu!
            Poczekajcie, może Mistrzyni dzisiaj się pojawi.
          • Gość: bratek To lubię. Oraz post scriptum IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:49
            "- Myślę, że nie udało się uciec od polityki. I tutaj wyjścia są dwa: albo
            zdejmuje się z funkcjonariuszy to ciśnienie polityki poprzez wprowadzenie
            instytucji ministra koordynatora - ministrem koordynatorem był Siemiątkowski,
            był też Pałubicki, albo - tak jak to teraz rozstrzygnięto w ustawie z zeszłego
            roku - wprowadza się osobę w randze cywilnej sekretarza stanu do Agencji
            Wywiadu, do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - i to ciśnienie polityczne
            bierze ona na siebie. Ja uważam, że funkcjonariusze powinni mieć w miarę
            możliwości komfort - chociaż w tej sytuacji komfortu nie mają - ale to
            ciśnienie biorę na siebie."

            Mnie ciśnienie też wzrasta. Zbyt duża dawka.













            Kurwa mać.
    • Gość: bratek swołocze, psiakrew. bezczelne w dodatku IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:18
      Gdyby premier zwrócił się do Pana w sprawie Rywina, też by Pan się tym zajął?

      - Premier 3 września zeszłego roku prosił, żeby monitorować prace nad nowelą
      ustawy o RiTV. Monitorowaliśmy i nie uzyskaliśmy żadnych informacji, że był tam
      układ korupcyjny.


      I tego nie mogę pojąć!! Żaden z podejrzanych (zakładając naiwnie, że tacy byli)
      nie przyznał się, że jest w układzie korupcyjnym? Żaden???

      p.s. ale w innych przypadkach monitoring pasywny jednak zdaje egzaminy, prawda?
      • douglasmclloyd Re: swołocze, psiakrew. bezczelne w dodatku 02.09.03, 21:38
        Gość portalu: bratek napisał(a):

        > Gdyby premier zwrócił się do Pana w sprawie Rywina, też by Pan się tym zajął?
        >
        > - Premier 3 września zeszłego roku prosił, żeby monitorować prace nad nowelą
        > ustawy o RiTV. Monitorowaliśmy i nie uzyskaliśmy żadnych informacji, że był
        tam
        >
        > układ korupcyjny.
        >
        >
        > I tego nie mogę pojąć!! Żaden z podejrzanych (zakładając naiwnie, że tacy
        byli)
        >
        > nie przyznał się, że jest w układzie korupcyjnym? Żaden???

        Barcikowski do monitorowania prac nad ustawą wysłał tępych siepaczy.

        > p.s. ale w innych przypadkach monitoring pasywny jednak zdaje egzaminy,
        prawda?
    • Gość: bratek Chyba nie miazmaty polityki SLD??? IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:25
      Czy szef ABW jest osobą apolityczną?

      - Pochodzę z nadania premiera, który jest liderem partii, ale nie kieruję się
      żadnymi racjami partyjnymi. Jestem tu, by chronić tę instytucję przed
      miazmatami polityki.


      Chodzi, oczywiście, o miazmaty polityki PiS i PO. Za brak precyzji Partia
      powinna towarzysza rozliczyć.
      • kataryna.kataryna Re: Chyba nie miazmaty polityki SLD??? 02.09.03, 21:30
        Gość portalu: bratek napisał(a):

        > Czy szef ABW jest osobą apolityczną?
        >
        > - Pochodzę z nadania premiera, który jest liderem partii, ale nie kieruję się
        > żadnymi racjami partyjnymi. Jestem tu, by chronić tę instytucję przed
        > miazmatami polityki.



        I ja podejrzewałam, że pan Barcikowski się żadnymi racjami nie kieruje. A w
        ogóle to myślałam, że pan Andrzej jest tam po to, żeby chronić nas przed złymi
        ludźmi, a nie swoją instytucję przed politykami. Panie Andrzeju, a jak pan tak
        chroni ABW przed tymi miazmatami polityki, to zostaje panu choć chwila, żeby
        się bezpieczeństwem państwa zająć?
        • Gość: bratek walczyć z miazmatami! IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:34
          Czepialska!
          A myślisz, że miazmaty to taka błaha rzecz?
    • Gość: bratek zafascynowany IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:37
      No cóż, przeczytałem juz wszystkie posty opróćz swoich. Te sobie daruję. I w
      ogóle idę sobie. Może na wódkę? Kto wie? Wywiad był mocny, wódka powinna też.
      • kataryna.kataryna Re: zafascynowany 02.09.03, 21:41
        Gość portalu: bratek napisał(a):

        > No cóż, przeczytałem juz wszystkie posty opróćz swoich. Te sobie daruję. I w
        > ogóle idę sobie. Może na wódkę? Kto wie? Wywiad był mocny, wódka powinna też.


        Tylko nie przesadź z tą wódką bo będziesz bełkotał jak Barcikowski.
        • Gość: b nadzieja IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:45
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: bratek napisał(a):
          >
          > > No cóż, przeczytałem juz wszystkie posty opróćz swoich. Te sobie daruję. I
          > w
          > > ogóle idę sobie. Może na wódkę? Kto wie? Wywiad był mocny, wódka powinna t
          > eż.
          >
          >
          > Tylko nie przesadź z tą wódką bo będziesz bełkotał jak Barcikowski.

          Cóż, wódka na każdego działa inaczej: mnie rozum rozjaśnia. Kto wie, może po
          spożyciu ten wywiad stanie się dla mnie wyrazistszy, mniej dwuznaczny i
          tajemniczy?
        • minderbinder1 Re: zafascynowany 02.09.03, 21:45
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: bratek napisał(a):
          >
          > > No cóż, przeczytałem juz wszystkie posty opróćz swoich. Te sobie daruję. I
          > w
          > > ogóle idę sobie. Może na wódkę? Kto wie? Wywiad był mocny, wódka powinna t
          > eż.
          >
          >
          > Tylko nie przesadź z tą wódką bo będziesz bełkotał jak Barcikowski.

          Nie wierzę, że Bratek, nawet po wódzie, mógłby się powoływać na Lenina. Bo
          Barcikowski w tym pierwszym poście to chyba zrobił. Chociaż już sam nie wiem.
          Niech któs to w końcu przetłumaczy?!
          • Gość: b Re: zafascynowany IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:47
            minderbinder1 napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Gość portalu: bratek napisał(a):
            > >
            > > > No cóż, przeczytałem juz wszystkie posty opróćz swoich. Te sobie daru
            > ję. I
            > > w
            > > > ogóle idę sobie. Może na wódkę? Kto wie? Wywiad był mocny, wódka powi
            > nna t
            > > eż.
            > >
            > >
            > > Tylko nie przesadź z tą wódką bo będziesz bełkotał jak Barcikowski.
            >
            > Nie wierzę, że Bratek, nawet po wódzie, mógłby się powoływać na Lenina. Bo
            > Barcikowski w tym pierwszym poście to chyba zrobił. Chociaż już sam nie wiem.
            > Niech któs to w końcu przetłumaczy?!

            Ja też prosiłem tego "kogoś" o transkrypcję, ale się nie poważyła (Ona, czyli
            ten ktoś).
            • minderbinder1 Nie załamujmy się 02.09.03, 21:53
              Gość portalu: b napisał(a):

              > minderbinder1 napisał:
              >
              > > kataryna.kataryna napisała:
              > >
              > > > Gość portalu: bratek napisał(a):
              > > >
              > > > > No cóż, przeczytałem juz wszystkie posty opróćz swoich. Te sobie
              > daru
              > > ję. I
              > > > w
              > > > > ogóle idę sobie. Może na wódkę? Kto wie? Wywiad był mocny, wódka
              > powi
              > > nna t
              > > > eż.
              > > >
              > > >
              > > > Tylko nie przesadź z tą wódką bo będziesz bełkotał jak Barcikowski.
              > >
              > > Nie wierzę, że Bratek, nawet po wódzie, mógłby się powoływać na Lenina. Bo
              >
              > > Barcikowski w tym pierwszym poście to chyba zrobił. Chociaż już sam nie wi
              > em.
              > > Niech któs to w końcu przetłumaczy?!
              >
              > Ja też prosiłem tego "kogoś" o transkrypcję, ale się nie poważyła (Ona, czyli
              > ten ktoś).


              Paru absolwentów WSNS przy KC by się pewnie na tym forum znalazło. Może tu
              zajrzą i zdołają okiełznać ten fragment.
          • kataryna.kataryna Re: zafascynowany 02.09.03, 21:50
            minderbinder1 napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Gość portalu: bratek napisał(a):
            > >
            > > > No cóż, przeczytałem juz wszystkie posty opróćz swoich. Te sobie daru
            > ję. I
            > > w
            > > > ogóle idę sobie. Może na wódkę? Kto wie? Wywiad był mocny, wódka powi
            > nna t
            > > eż.
            > >
            > >
            > > Tylko nie przesadź z tą wódką bo będziesz bełkotał jak Barcikowski.
            >
            > Nie wierzę, że Bratek, nawet po wódzie, mógłby się powoływać na Lenina. Bo
            > Barcikowski w tym pierwszym poście to chyba zrobił. Chociaż już sam nie wiem.
            > Niech któs to w końcu przetłumaczy?!


            Barcikowskiego przetłumaczyć może tylko Wunderbar.


            • minderbinder1 Re: zafascynowany 02.09.03, 21:55
              kataryna.kataryna napisała:



              > Barcikowskiego przetłumaczyć może tylko Wunderbar.

              A kto przetłumaczy Wunderbara?

              ps. Czy Jaskiernia ma jakąś ksywę?

              • Gość: b Re: zafascynowany IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:56
                minderbinder1 napisał:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                >
                >
                > > Barcikowskiego przetłumaczyć może tylko Wunderbar.
                >
                > A kto przetłumaczy Wunderbara?
                >
                > ps. Czy Jaskiernia ma jakąś ksywę?

                Może by mu zrobić? Jaskracholera?
    • Gość: bratek metody i formy podsłuchu IP: *.biaman.pl 02.09.03, 21:53

      Najbardziej jednak lubię ten pasaż:
      - Nie mogę paniom odpowiedzieć, czy jesteście podsłuchiwane, bo
      ujawniłbym konkretne metody i formy pracy operacyjnej, czego mi nie wolno.


      Zagadka: gdyby przyznał, że są podsłuchiwane, jakie konkretne metody i formy
      pracy operacyjnej by ujawnił?
      Odpowiedź w tytule.
      • minderbinder1 Re: metody i formy podsłuchu 02.09.03, 21:57
        Gość portalu: bratek napisał(a):

        >
        > Najbardziej jednak lubię ten pasaż:
        > - Nie mogę paniom odpowiedzieć, czy jesteście podsłuchiwane, bo
        > ujawniłbym konkretne metody i formy pracy operacyjnej, czego mi nie wolno.
        >
        >
        > Zagadka: gdyby przyznał, że są podsłuchiwane, jakie konkretne metody i formy
        > pracy operacyjnej by ujawnił?
        > Odpowiedź w tytule.

        A może chodziło o to, że przyznałby się, że je podsłuchuje je w tym momencie?
        Osobiście?
        • Gość: bratek metody i formy podsłuchu. Odmiana wyrafinowana IP: *.biaman.pl 02.09.03, 22:00
          minderbinder1 napisał:

          > Gość portalu: bratek napisał(a):
          >
          > >
          > > Najbardziej jednak lubię ten pasaż:
          > > - Nie mogę paniom odpowiedzieć, czy jesteście podsłuchiwane, bo
          > > ujawniłbym konkretne metody i formy pracy operacyjnej, czego mi nie wolno.
          > >
          > >
          > > Zagadka: gdyby przyznał, że są podsłuchiwane, jakie konkretne metody i for
          > my
          > > pracy operacyjnej by ujawnił?
          > > Odpowiedź w tytule.
          >
          > A może chodziło o to, że przyznałby się, że je podsłuchuje je w tym momencie?
          > Osobiście?

          Oczywiście, ale to się mieści w definicji "metód i form podsłuchu. Odmiana
          bardziej wyrafinowana", bo przy użyciu sprzętu należącego do osób
          inwigilowanych, a nawet przez nie obsługiwanego.
          • minderbinder1 Improwizacja 02.09.03, 22:19
            Gość portalu: bratek napisał(a):

            ?
            >
            > Oczywiście, ale to się mieści w definicji "metód i form podsłuchu. Odmiana
            > bardziej wyrafinowana", bo przy użyciu sprzętu należącego do osób
            > inwigilowanych, a nawet przez nie obsługiwanego.

            To muszą być jakieś przodujące techniki podsłuchowe przy użyciu
            niekonwencjolanego sprzętu, stosowane z zaskoczenia. Mówiąc krótko -
            improwizacja. My to mamy jednak te służby specjalne.
            • Gość: KROPKA NAD I j troski IP: *.biaman.pl 02.09.03, 23:39
              minderbinder1 napisał:

              > Gość portalu: bratek napisał(a):
              >
              > ?
              > >
              > > Oczywiście, ale to się mieści w definicji "metód i form podsłuchu. Odmiana
              >
              > > bardziej wyrafinowana", bo przy użyciu sprzętu należącego do osób
              > > inwigilowanych, a nawet przez nie obsługiwanego.
              >
              > To muszą być jakieś przodujące techniki podsłuchowe przy użyciu
              > niekonwencjolanego sprzętu, stosowane z zaskoczenia. Mówiąc krótko -
              > improwizacja. My to mamy jednak te służby specjalne.
        • Gość: b metody i formy podsłuchu. KONSPIRA IP: *.biaman.pl 02.09.03, 22:01
          Kataryna z powodów konspiracyjnych się wycofała. Chroni naszą strukturę.
          Cześć! Przyjaciółka, o której wspominałem, czeka.
      • kataryna.kataryna Re: metody i formy podsłuchu 02.09.03, 22:10
        Gość portalu: bratek napisał(a):

        >
        > Najbardziej jednak lubię ten pasaż:
        > - Nie mogę paniom odpowiedzieć, czy jesteście podsłuchiwane, bo
        > ujawniłbym konkretne metody i formy pracy operacyjnej, czego mi nie wolno.
        >
        >
        > Zagadka: gdyby przyznał, że są podsłuchiwane, jakie konkretne metody i formy
        > pracy operacyjnej by ujawnił?



        Nie, ale gdyby powiedział, że nie są podsłuchiwane zdradziłby wszystko o
        metodach i formach pracy opieracyjnej.


        Na dobrą sprawę, gdyby Barcikowskiego rozbierać logicznie, można mysleć, że są
        podsłuchiwane. Ale kto by się tam u niego logiki doszukiwał.
        • Gość: bratek tylko bez gróźb IP: *.biaman.pl 02.09.03, 22:14
          kataryna.kataryna napisała:

          >
          > Na dobrą sprawę, gdyby Barcikowskiego rozbierać (logicznie),

          Nie gróź.


    • minderbinder1 60 wpisów w 2h 02.09.03, 22:05
      To chyba nieźle?
      • Gość: b Re: 60 wpisów w 2h IP: *.biaman.pl 02.09.03, 22:08
        minderbinder1 napisał:

        > To chyba nieźle?

        Ale ideałem jest 60 minut na godzinę :)
        • sprawiedliwosc_ludowa Re: 60 wpisów w 2h 02.09.03, 23:40

    • Gość: MACIEJ Re: Z teki Andrzeja Barcikowskiego IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 02:25
      kataryna.kataryna napisała:

      > "Prace Lenina o inteligencji mają to do siebie, że choć obecnie w większości
      > posiadają charakter historyczny, zastanawia świeżość płynących z nich
      > inspiracji, wyrażanych często nie wprost, ale skutecznie reprodukujących
      > naszą zdolność do rozumienia problematyki współczesnej inteligencji polskiej
      > w kategoriach materializmu historycznego".


      "Ta swiezosc inspiracji w kategoriach materializmu historycznego" jest
      urzekajaca.
      Ciekawe,ze zauwazyl materializm i ani slowa o swiadomosci,ktora w dalszym ciagu
      w wypadku Andrzeja byt ksztaltuje.


      > Wenderlich, będzie jakaś odpowiedź?
      >
      >
      > Andrzej Barcikowski przemówił:
      >
      > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1648271.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka