Dodaj do ulubionych

Zapomniane karty historii - przed Marcem ‘68 było

10.04.08, 12:45
Zakończyły się obchody 40 rocznicy Marca ‘68. Z tej też okazji
Warszawski Klub Gazety Polskiej w siedzibie Stowarzyszenia Wolnego
Słowa zorganizował spotkanie z Ireną Lasotą, Józefem Dajczgewandem i
Antonim Zambrowskim. Przy okazji dyskusji na tematy marcowe Antoni
Zambrowski przypomniał wcześniejsze o dwa lata obchody Milenium
Chrześcijaństwa w Polsce w których brał udział.

Antoni Zambrowski zadał pytanie czy Marzec mógłby wyglądać tak jak
wyglądał, gdyby nie było wcześniej obchodów milenijnych? W Sejmowej
uchwale z okazji 40 rocznicy marca można znaleźć takie
zdania: „Symbolami sprzeciwu wobec zniewolenia były zbrojny i
cywilny opór w okresie powojennym, Poznański czerwiec '56,
Marzec '68, Grudzień ‘70, Czerwiec '76 oraz strajki 1980 roku, które
zapoczątkowały związkowy i niepodległościowy zryw „Solidarności"".
Nieco dalej znajdują się słowa uznania dla Kościoła Katolickiego,
lecz w tej wyliczance buntów społecznych zabrakło roku ‘66. Rok ‘66
był zaś chyba największym i najbardziej masowym ruchem religijnym,
ale też politycznym (ze względu na konfrontacyjną postawę władz PRL)
od roku 1956 aż po rok 1980. W dodatku w przeciwieństwie np. do
Marca ‘68, który zakończył się porażką niemal wszystkich biorących w
marcowych wydarzeniach stron, był sukcesem i to zarówno Kościoła,
jak też i społeczeństwa.

Przygotowania do obchodów Milenium

Przygotowania do obchodów Milenium Chrześcijaństwa w Polsce
rozpoczęły się jeszcze w czasie aresztowania kardynała Wyszyńskiego,
który opracował plan przygotowania do obchodów - była to tzw.
dziewięcioletnia nowenna z tematami modlitw i rozważań na każdy rok.
Działania te miały zarówno cele religijne w wymiarze osobistym, czy
parafialnym - odnowę religijną i moralną Polaków, jak też w wymiarze
szerszym, możne by rzec społecznym - wzmocnienie i odnowienie
Kościoła Katolickiego po latach stalinizmu i „policzenie" się
katolików w Polsce.

Przygotowania do obchodów Tysiąclecia

Kościelne plany wzbudziły oczywiście niepokój partii komunistycznej.
Władze postanowiły przygotować świeckie obchody 1000lecia państwa
polskiego, akcentując szczególnie elementy antyniemieckie w historii
Polski. Włożono sporo wysiłku i środków w badania historyczne i
archeologiczne średniowiecza, badano początki polskiej państwowości.
Jednocześnie przygotowywano się do konfrontacji z Kościołem i
neutralizacji kościelnych obchodów.

Naciski na Kościół

Po odwilży roku 56, gdy Gomułka i komunistyczna władza okrzepły i
złapały oddech, partia zaczęła odchodzić od poczynionych wcześniej
ustępstw i przestawiła się na konfrontację. Likwidowano nauczanie
religii w szkołach, przeprowadzono akcję zdejmowania krzyży. Nie
wydawano zgód na budowanie kościołów i kaplic czy przeprowadzania
remontów. W związku z tym miały miejsce samowole budowlane,
dochodziło do odprawiania nabożeństw w domach prywatnych i na
świeżym powietrzu. Wszystkie te działania władz wywołały opór
społeczeństwa i doszło do niepokojów, a nawet zamieszek. Wiele osób
zostało ukaranych przez kolegia, a także sądy - zapadały wyroki
bezwzględnego więzienia. Władze odmawiały też uregulowania spraw
własności kościelnej na Ziemiach Północnych i Zachodnich. Nałożono
wysokie podatki, próbowano kontrolować seminaria duchowne i
nauczanie katechezy w salach przykościelnych, wcielano kleryków do
wojska. Państwo prowadziło też działania dezintegracyjne wewnątrz
kleru - animowano ruch księży „postępowych" - Caritas, czy też
księży związanych z PAXem, próbowano rozbić i poróżnić episkopat.
Jak dzisiaj wiadomo werbowano księży i zakonników na tajnych
współpracowników służb specjalnych PRL.

Przebaczamy i prosimy o przebaczenie

W 1965 roku doszło do wydarzenia, które dało amunicję gomułkowskiej
propagandzie. Biskupi polscy skierowali list do biskupów niemieckich
ze słynnym zdaniem „przebaczamy i prosimy o przebaczenie". Z
dzisiejszej perspektywy list ten wydaje się pierwszym krokiem na
drodze pojednania niemiecko-polskiego, a może również pierwszym
krokiem torującym drogę Karolowi Wojtyle do Watykanu. Wówczas jednak
granice Polski nie były jeszcze uznane, a wspomnienie wojny wciąż
jeszcze świeże. Pewną rolę odgrywała też antyniemiecka propaganda
PRLowska. Patrząc ze strony politycznej list ten był dość
niefortunny i w krótkiej perspektywie przyniósł pewne szkody. Błąd
polegał jednak nie tyle na treści listu, co na braku spodziewanej
reakcji biskupów niemieckich. List polskich biskupów przyjęty został
przez episkopat niemiecki dość chłodno i w odpowiedzi zabrakło np.
jasnych deklaracji niemieckich biskupów co do granic Polski, a pewne
stwierdzenia można było odczytywać wręcz jako nadzieję na zmianę
status quo w przyszłości. Świadczyć to może o braku dostatecznego
uzgodnienia działań polskich biskupów z biskupami niemieckimi. Nawet
Karol Wojtyła, który miał swój udział w przygotowaniu tego listu,
delikatnie się od niego dystansował.

Gomułka oczywiście chciał wykorzystać list i partyjna propaganda
przypuściła atak na Kościół Katolicki i prymasa Wyszyńskiego. Jednak
partia „przedobrzyła", a szczególnie gdy Gomułka zarzucił
antyradzieckość prymasowi Wyszyńskiemu. Antyradzieckość nigdy w
Polsce nie mogła być skutecznym orężem propagandowym, no chyba że
wśród członków KC.

Działania antymilenijne

Władze przygotowały huczne obchody 1000lecia państwa polskiego.
Często odbywało się to w tym samym czasie i podczas mszy wierni
musieli wysłuchiwać armatnich salw. Organizowano bezpłatne koncerty
(np. występ Czerwonych Gitar), mecze (Chorzów), spotkania z aktorami
(„Czterej Pancerni"), oraz wiele innych tego typu imprez które za
zadanie miały odciągnąć ludzi od uroczystości kościelnych.

Wśród innych szykan można wymienić przygotowywanie dla uczniów i
studentów dodatkowych obowiązkowych zajęć. Zmniejszano składy
pociągów jadących do miast w których odbywały się uroczystości,
zakazywano wykorzystywania zakładowych autobusów do transportowania
pielgrzymów, plakatowano miasta antykościelnymi hasłami,
organizowano kontrmanifestacje z antykościelnymi okrzykami,
blokowano ciężarówkami place spotkań, wzywano księży na rozmowy
ostrzegawcze.

Szczególnych echem odbiła się „wojna" o kopię obrazu jasnogórskiego.
Peregrynujący po kraju obraz zatrzymywano, zmieniano trasy
przejazdu, zmieniano miejsca przeznaczenia. W końcu doszło też do
użycia przemocy - miały miejsca zamieszki z użyciem ZOMO i tzw.
aktywu - metody te wykorzystano dwa lata później podczas marcowego
pałowania. Zamieszki i starcia z ZOMO miały miejsce m. in. w
Krakowie, Gdańsku, Warszawie. Szczególnie nerwowa sytuacja panowała
w Sosnowcu - stolicy „Czerwonego Zagłębia" w którym zmobilizowano
wielu partyjnych aktywistów do antykościelnych manifestacji, a
ciężarówkami próbowano zablokować przebieg milenijnych uroczystości.
W przypadku Warszawy zajścia miały miejsce m. in. na Krakowskim
Przedmieściu w okolicach Uniwersytetu mniej więcej w tym samym
miejscu w którym będzie miało miejsce wielkie pałowanie dwa lata
później. Tam właśnie demonstranci wznosili okrzyki „przebaczamy", a
jak relacjonował Antoni Zambrowski również „katolicy łączcie się"
i „łączcie się Polacy".

Skutki

Chociaż w niektórych miejscach władzom udało się obniżyć frekwencję
to całość obchodów Milenium Chrześcijaństwa w Polsce okazało się
wielkim sukcesem. Kościelne uroczystości miały miejsce w całej
Polsce, uczestniczyły w nich setki tysięcy ludzi.
Katolicy „policzyli się" i wyszli ze świadomością swej siły. Kościół
wzmocnił swój autorytet i wyszedł obronną ręką z narzuconej przez
państwo konfrontacji.

Ważniejsze miejsca kościelnych uroczystości

Gniezno, Poznań, Jasna Góra, Kraków, Piekary Śląskie, Gdańsk,
Bydgoszcz, Lublin, Olsztyn, Frombork, War
Obserwuj wątek
    • bernardo Zapomniane karty historii - przed Marcem 10.04.08, 12:49
      tytuł powinien brzmieć:
      Zapomniane karty historii - przed Marcem ‘68 było Milenium ‘66

      Ważniejsze miejsca kościelnych uroczystości

      Gniezno, Poznań, Jasna Góra, Kraków, Piekary Śląskie, Gdańsk,
      Bydgoszcz, Lublin, Olsztyn, Frombork, Warszawa, Kruszwica,
      Sandomierz, Kielce, Wiślica, Tarnów, Stary Sącz, Łomża, Opole,
      Kamień Śląski, Przemyśl, Ostrów Wielkopolski, Skalmierzyce,
      Tarnobrzeg, Toruń, Chełmża, Siedlce, Drohiczyn, Włocławek, Wrocław,
      Trzebnica, Lubaczów, Inowrocław, Szczecin, Gorzów Wielkopolski,
      Płock, Białystok.

      Źródła
      Millenium czy Tysiąclecie (red Bartłomiej Noszczak)
      Komuniści i Kościół w Polsce (1945 - 1989) Antoni Dudek, Ryszard Gryz
      Biuletyn IPN 5/2006

      bernardo.salon24.pl/69505,index.html
    • man_sapiens Re: Zapomniane karty historii - przed Marcem R 10.04.08, 13:03
      Kiedy znowu kierunek polskiemu kościołowi będą nadawać tacy ludzie jak prymas
      Wyszyński czy papież (w Polsce arcybiskup) Wojtyła?
      Kogo mamy teraz? Rydzyk, Głódź, Glemp...
      • swantevit Re: Zapomniane karty historii - przed Marcem R 10.04.08, 13:16

        Oby juz nigdy; Wyszynski umiejetnie lawirowal miedzy Partia a
        spoleczenstwem, przez co Kosciol kat z komunizmu wyszedl wzmocniony,
        czego nie da sie powiedziec o spoleczenstwie.
        • jk-24 Re: Zapomniane karty historii - przed Marcem R 10.04.08, 13:57
          swantevit uważa ,że Wyszyński doprowadził do osłabienia
          społeczeństwa polskiego.
          No cóż , po wumlu nie takie rzeczy można pisać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka