scoutek
12.06.08, 09:24
po raz pierwszy w zyciu zgadzam sie z Tomaszem Lisem w 100%
w dzisiejszej GW w komentarzu T. Lisa czytamy m.in.:
"...Rycerzpm rewolucji moralnej i walki o prawde nigdy nie chodzilo o nic innego.
O prawde szlo, gdy 15 lat temu demonstranci z Jaroslawem Kaczynskim na czele
palili kukle Lecha Walesy. Gdy skandowali: "Bolek do Tworek". [...]
Wylacznie o prawde szlo, gdy powolywano sejmowa komisje sledcza ds. zgnojenia
Leszka Balcerowicza[...]
O prawde i wolosc szlo, gdy PiS z Samoobrona i LPR ukradlo publicznosci
publiczna telewizje.[...]
O prawde szlo, gdy zagluszano w kancelarii premiera pielegniarki i gdy premier
ujawnil, ze sa one inspirowane przez szatanow.[...]
O prawde i jawnosc szlo, gdy wypuszczono w Polske liste kilkuset tysiecy
ludzi, na ktorej byly nazwiska agentow i nieagentow. O prawde szlo, gdy
forsowano ustawe zmuszajaca do lustracji 700 tys. Polakow.[..]
W zadnej z tych spraw nie szlo o rewizje historii tak, by udowodnic, ze ludzie
uznani przez wiekszosc Polski i caly swiat za bohaterow walki o wolnosc to
sprzedajni szmaciarze. Ani o pomniejszenie zaslug tych, ktorzy naprawde oddali
wielkie zaslugi w walce o wolnosc. Ani o odreagowanie kompleksow przez tych,
ktorzy stali w drugim szeregu albo z boku.
Walka o prawde jest wartoscia samoistna, dlatego mezni PiS-torycy w celu
ujawnienia prawdy zdecydowali sie wspolpracowac z SB, opierajac sie na jej
dokumentach bedacych prawdy krybica. Bo teczki wrogow walki o prawde mowia
prawde. Zmanipulowana zas zostala jedynie teczka naczelnego bojownika o
prawde...."
wielbiciele PiS, prawda WAS wyzwoli