Dodaj do ulubionych

W sprawie Agaty szansa na cywilizowane zakończenie

16.06.08, 09:01
Dziewczynka oddana rodzicom, szukają szpitala wolnego od czarnej zarazy i
porządnie zdefanatyzowanego. W razie czego partia Millera sfinansuje zabieg za
granicą.
Pięknie!
Obserwuj wątek
    • xkx2 Re: W sprawie Agaty szansa na cywilizowane zakońc 16.06.08, 09:33
      Wobec tego powinienteraz sąd rodzinny w środe zabrać matce prawa
      rodzicielskie i skierować Agate do placówki wychowaczej prowadzonej
      przez zgromadzenei zakonne gdzie by pozostała do chwili urodzoenia
      potem dzicko nalezy oddać do adopcji do dobrej katolickiej rodziny a
      samą dziwczynke poddać reedukacji w odpowiedniej placwce
      wychowawczo - opiekuńczej. Dawniej takimi osobami zajmował się zakon
      sióstr Magdalenek niewiem jak jest teraz nie mniej zapewne sa
      odpowiednie osrodki prowadzone przez zgromadzeni zakonne gdzie mozna
      by taką osobe umiescić. A matkę która namawia do aborcji oczywiscie
      przykładnei ukarać.
      Cała nadzija a sądzie.
      • woda.woda :))) 16.06.08, 09:36
        A matkę która namawia do aborcji oczywiscie
        > przykładnei ukarać.

        Obciąć jej głowę!

        :)
      • c.k.dezerter Re: W sprawie Agaty szansa na cywilizowane zakońc 16.06.08, 09:42
        xkx2 napisał:

        Dawniej takimi osobami zajmował się zakon
        sióstr Magdalenek niewiem jak jest teraz nie mniej zapewne sa
        odpowiednie osrodki prowadzone przez zgromadzeni zakonne gdzie mozna
        by taką osobe umiescić. A matkę która namawia do aborcji oczywiscie
        przykładnei ukarać.
        Cała nadzija a sądzie.


        Dawniej takimi osobami zajmowała się św.inkwizycja.
        Matka jest prawnym opiekunem dziecka pomimo starań katolickich
        hunwejbinów i zgodnie z prawem może podjąć decyzję.
        Przeczytaj najpierw ustawę aborcyjną.
      • l.george.l Re: W sprawie Agaty szansa na cywilizowane zakońc 16.06.08, 14:26
        xkx2 napisał:

        [...] >a samą dziwczynke poddać reedukacji w odpowiedniej placwce
        > wychowawczo - opiekuńczej. Dawniej takimi osobami zajmował się zakon sióstr
        Magdalenek niewiem jak jest teraz nie mniej zapewne sa
        odpowiednie osrodki prowadzone przez zgromadzeni zakonne gdzie mozna
        by taką osobe umiescić. [...]

        Jak wygląda opieka w takich ośrodkach opowiada często w wywiadach Kora
        Jackowska. W ostatnich miesiącach mogliśmy też dowiedzieć się o zwyrodnialcu
        księdzu Andrzeju z ośrodka w Szczecinie. Trudno sobie wyobrazić coś gorszego niż
        skazać dziecko na obcowanie z duchownymi.
    • prawie_magister Re: W sprawie Agaty szansa na cywilizowane zakońc 16.06.08, 09:35
      znaczy się że hitler ze stalinem też w cywilizowany sposó rozwiazywali problemy,
      znaczy zamordowali i to była cywilizacja?
      • lumpior Moze "stosik" dla :katechetow,wychowawcow.. 16.06.08, 09:45
        Proboszcza,wikarego,rodzicow chrzestnych,rodziny,sasiadow?
        Swirokatoli nalezy wpedzic do zakonow scislych otoczonych fosa.
        • prawie_magister Re: Moze "stosik" dla :katechetow,wychowawcow.. 16.06.08, 11:39
          a idiotów , takich jak Ty, pozamykać w sanatoriach dla umysłowo chorych
          • lumpior Re: Moze "stosik" dla :katechetow,wychowawcow.. 16.06.08, 12:04
            prawie_magister napisał:

            > a idiotów , takich jak Ty, pozamykać w sanatoriach dla umysłowo
            chorych
            Wal sie swirokatolu,spermoobronco zboczonych,gwalcicieli,niedorozwi-
            nietych seksoholikow.Oby taka sytuacja nigdy nie spotkala Twojej
            rodziny lub znajomych.
            • prawie_magister Re: Moze "stosik" dla :katechetow,wychowawcow.. 16.06.08, 13:34
              no iświr cóś napisał....
              wyrazy wspólczucia..
      • tornson Twój idol Hitler walczył z aborcję jeszcze ostrzej 16.06.08, 10:21
        niż robią to dziś w Polsce kato-debile.
        • c.k.dezerter Re: Twój idol Hitler walczył z aborcję jeszcze os 16.06.08, 10:27
          tornson napisał:

          > niż robią to dziś w Polsce kato-debile.


          Do kogo kierujesz ten post?
          • taziuta Re: Twój idol Hitler walczył z aborcję jeszcze os 16.06.08, 10:43
            c.k.dezerter napisał:

            > tornson napisał:
            >
            > > niż robią to dziś w Polsce kato-debile.
            >
            >
            > Do kogo kierujesz ten post?

            Do kato-magistra, chyba...
          • tornson Przecież widać że do tego osła co magisterki 16.06.08, 13:09
            nie obronił.

            c.k.dezerter napisał:

            > Do kogo kierujesz ten post?
        • prawie_magister Re: Twój idol Hitler walczył z aborcję jeszcze os 16.06.08, 11:41
          no i mamcie przygłupa, napisał ze Hitler w Polsce walczył z aborcją...
          • tornson Gdzie ja napisałem że w Polsce? 16.06.08, 13:10
            Ale to że z aborcją walczył to fakt któremu nawet ty nie możesz zaprzeczyć.
            • prawie_magister Re: Gdzie ja napisałem że w Polsce? 16.06.08, 13:33
              acha, Agata natomiast żyje w Cinach i tam chcetej aborcji...
              Lecz si e na nogi ...
              wyrazy wspólczucia
            • prawie_magister Re: Gdzie ja napisałem że w Polsce? 16.06.08, 13:38
              Owszem walczył w swoim kraju, bo chciał aby Niemców nie ubywało. natomiast w
              Polsce dozwolił, a wręcz zalecał aborcję. I teraz mamy wiernych wykonawców jego
              prawa.
    • qqazz Wytłumacz mi jedną rzecz 16.06.08, 09:47
      Dlaczego aborcjoniści uważają mordowanie bezbronnych nienarodzonych dzieci za
      cywilizowane rozwiązanie a wymierzanie kary smierci zwyrodniałym mordercom za
      barbarzyństwo?


      pozdrawiam
      • woda.woda :))) 16.06.08, 09:53
        Co to znaczy "aborcjoności"???
        • qqazz Re: :))) 16.06.08, 10:01
          woda.woda napisała:
          > Co to znaczy "aborcjoności"???

          Napisałem aborcjoniści jak byś nie zauważyła a kontekst znaczeniowy tego terminu
          jest w świetle całego postu tak oczywisty że jego tłumaczenie byłoby obrazą dla
          inteligencji moich adwersarzy.



          pozdrawiam:)
          • woda.woda Re: :))) 16.06.08, 10:09
            byłoby obrazą dla
            > inteligencji moich adwersarzy.

            E tam, moja inteligencja o takie byleco się nie obraża :)

            Jestem trochę staroświecka i nie opanowałam nowomowy... dlatego
            proszę, wytłumacz!

            • qqazz No skoro tak się upierasz 16.06.08, 10:14
              Chodzi mi o zwolenników aborcji a konkretniej o aktywistów proaborcyjnych.



              pozdrawiam
              • woda.woda Dzięki. 16.06.08, 10:15
                > konkretniej o aktywistów proaborcyjnych.

                A to nie wiem. Nie znam nikogo, kto aktywnie chodziłby po
                ciężarnych kobietach i takoż aktywnie namwiał je na aborcję...

                Ty znasz?

                • qqazz Re: Dzięki. 16.06.08, 10:27
                  Tez nie znam osobiscie ale za to czasem zdarza mi się ich słuchać w TV albo
                  czytac w sieci czy prasie, póki co nie trafiłem na zadna opinię odbiegającą od
                  schematu który przedstawiłem.
                  A co do tego namawiania to zdaje się że w omawianej sprawie miało ono miejsce,
                  tutaj też polecam ciekawy wątek z opiniami ludzi o róznych pogladach na ten temat:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=80831153


                  pozdrawiam
                  • woda.woda HMmmmm... 16.06.08, 10:31
                    > w omawianej sprawie miało ono miejsce,

                    W omawianej sprawie chodziło wyłącznie o przestrzeganie polskiego
                    prawa.

                    > tutaj też polecam ciekawy wątek

                    Nie, dziękuję. Chyba nie interesują mnie opinie ludzi, którzy nie
                    chcą prawa przestrzegać... To chuligani jacyś.


                    • qqazz Re: HMmmmm... 16.06.08, 10:42
                      Namawianie do aborcji to przestrzeganie prawa? Słusznie uważał p. Kochanowski ze
                      ustawę aborcyjną trzeba doprecyzować, jej dopuszczalność w związku z
                      popełnieniem czynu zabronionego wprowadzona z myślą o gwałcie, bywa teraz
                      wskutek literalnej interpretacji prawa (która ma w naszym systemie
                      pierwszeństwo, na szczęście nie bezwzględne jak to pokazała sprawa HGW)
                      interpretowana rozszerzająco jako prawo do dokonywania aborcji na życzenie dla
                      puszczalskich małolat, jak na to pozwolimy to zaraz odezwą się głosy ze skoro 14
                      latka może usunąć ciążę w która zaszła z własnej nieprzymuszonej woli to nie
                      zezwalanie na nią 15, 16 czy 30latce jest jawną dyskryminacją, tak naprawdę o to
                      własnie chodzi w tym sporze, nie o dobro 14 latki a o próbę stworzenia
                      precedensu wprowadzenia dopuszczalności aborcji tylnymi drzwiami, do czego
                      doprowadza tępa, literalna wykładnia prawa przez prokuraturę wprowadzonego przez
                      ustawodawcę w konkretnym celu.



                      pozdrawiam
                      • taziuta Re: HMmmmm... 16.06.08, 10:47
                        qqazz napisał:

                        > Namawianie do aborcji to przestrzeganie prawa? ...

                        Prawo mówi, że w wypadku nieletniej, gdy ciąża jest efektem czynu
                        zabronionego, to dziewczynka wraz z jej prawnym opiekunem, w tym
                        przypadku matką, decyduje czy ma urodzić dziecko, czy nie.
                        Może pozwól im podjąć tę decyzję, zamiast nazywac aborcjonistami
                        tych, którzy im ją chcą pozostawić...
                        • qqazz Re: HMmmmm... 16.06.08, 14:10
                          taziuta napisał:

                          > qqazz napisał:
                          >
                          > > Namawianie do aborcji to przestrzeganie prawa? ...
                          >
                          > Prawo mówi, że w wypadku nieletniej, gdy ciąża jest efektem czynu
                          > zabronionego, to dziewczynka wraz z jej prawnym opiekunem, w tym
                          > przypadku matką, decyduje czy ma urodzić dziecko, czy nie.
                          > Może pozwól im podjąć tę decyzję, zamiast nazywac aborcjonistami
                          > tych, którzy im ją chcą pozostawić...

                          A czym się moja droga różni 15 latka dzień po urodzinach od 14 latki dzień przed
                          15 urodzinami? Ano tym ze z jedna mozna się bzykac legalnie i musi urodzić a
                          bzykanie z drugą jest nielegalne i zgodnie z postulatami aborcjonistów może
                          usunać ciążę, właśnie dlatego należy doprecyzować brzmienie ustawy, bo skoro 14
                          latka była na tyle dorosła żeby dziecko zrobić powinna być na tyle dorosła zeby
                          je wychować, pojecie czynu zabronionego jest w tym wypadku zbyt szeroko (choc
                          zgodnie z obowiazujacym prawem) interpretowane i wymaga doprecyzoania, inaczej
                          niejedna małolata bedzie tylko szukała okazji żeby się puscić przed 15stką, bo
                          skoro mozna to robic bez zadnych konsekwencji póki sie nie ukończy 15 roku zycia...



                          pozdrawiam
                          • taziuta Re: HMmmmm... 16.06.08, 14:31
                            qqazz napisał:

                            > A czym się moja droga różni 15 latka dzień po urodzinach od 14
                            > latki dzień przed 15 urodzinami? Ano tym ze z jedna mozna się
                            > bzykac legalnie i musi urodzić a bzykanie z drugą jest nielegalne
                            > i zgodnie z postulatami aborcjonistów może usunać ciążę, właśnie
                            > dlatego należy doprecyzować brzmienie ustawy, bo skoro 14
                            > latka była na tyle dorosła żeby dziecko zrobić powinna być na tyle
                            > dorosła zeby je wychować, pojecie czynu zabronionego jest w tym
                            > wypadku zbyt szeroko (choc zgodnie z obowiazujacym prawem)
                            > interpretowane i wymaga doprecyzoania, ...

                            Póki co, 14-latka jest nieletnią i prawo mówi jasno, że w omawianym
                            przypadku ma prawo (wraz z matką) podjąć decyzję samodzielnie.
                            I tyle!
                            • qqazz Re: HMmmmm... 16.06.08, 15:32
                              taziuta napisał:
                              > Póki co, 14-latka jest nieletnią i prawo mówi jasno, że w omawianym
                              > przypadku ma prawo (wraz z matką) podjąć decyzję samodzielnie.
                              > I tyle!

                              Tak samo jasno prawo mówiło ze HGW nie może być prezydentem stolicy a nim jest,
                              i dlaczego 14 latka może a 15latka już nie? Zakładając racjonalność prawodawcy
                              (a to się zakłada zawsze z urzędu) to nie chodziło mu o prawo wyboru dla
                              puszczalskich małolat (bo dlaczego 14 latka ma miec akurat prawo wyboru w tej
                              sprawie skoro w innych jest go pozbawiona i soro starsze dziewczyny go nie
                              mają?) tylko o ochronę skrzywdzonych przez starszych męzczyzn nastolatek (czyli
                              o zgwałcone dziewczyny a nie o takie które się zapomniały przed 15 urodzinami)



                              pozdrawiam
                              • gat45 Zazdroszczę Ci, że zakładasz jako aksjomat 16.06.08, 15:39
                                qqazz napisał:

                                > taziuta napisał:
                                > > Póki co, 14-latka jest nieletnią i prawo mówi jasno, że w
                                omawianym
                                > > przypadku ma prawo (wraz z matką) podjąć decyzję samodzielnie.
                                > > I tyle!
                                >
                                > Tak samo jasno prawo mówiło ze HGW nie może być prezydentem
                                stolicy a nim jest,
                                > i dlaczego 14 latka może a 15latka już nie? Zakładając
                                racjonalność prawodawcy
                                > (a to się zakłada zawsze z urzędu) to nie chodziło mu o prawo
                                wyboru dla
                                > puszczalskich małolat (bo dlaczego 14 latka ma miec akurat prawo
                                wyboru w tej
                                > sprawie skoro w innych jest go pozbawiona i soro starsze
                                dziewczyny go nie
                                > mają?) tylko o ochronę skrzywdzonych przez starszych męzczyzn
                                nastolatek (czyli
                                > o zgwałcone dziewczyny a nie o takie które się zapomniały przed 15
                                urodzinami)
                                >


                                dobrą wolę i logikę ustawodawcy III RP. Też bym tak chciała, ale co
                                kadencja, to Państwo Posłowie coraz bardziej mi na to nie pozwalają.

                                Wracając do litery i ducha prawa : różnica jest taka sama, jak w
                                sprawie głosowania w przypadku osoby, która kończy 18 lat w dzień
                                nazajutrz po wyborach.

                                Oczywiście można założyć, że logika prawodawcy chciała powiedzieć,
                                że taki osiemnastolatek-bez-jednego-dnia ma prawo głosować, o ile
                                głosuje na właściwe ugrupowanie polityczne. Tylko że tego nijak się
                                w ustawie zapisać nie da, rozumiesz ?
                                • qqazz Re: Zazdroszczę Ci, że zakładasz jako aksjomat 16.06.08, 16:18
                                  gat45 napisała:
                                  > dobrą wolę i logikę ustawodawcy III RP. Też bym tak chciała, ale co
                                  > kadencja, to Państwo Posłowie coraz bardziej mi na to nie pozwalają.
                                  >
                                  > Wracając do litery i ducha prawa : różnica jest taka sama, jak w
                                  > sprawie głosowania w przypadku osoby, która kończy 18 lat w dzień
                                  > nazajutrz po wyborach.
                                  >
                                  > Oczywiście można założyć, że logika prawodawcy chciała powiedzieć,
                                  > że taki osiemnastolatek-bez-jednego-dnia ma prawo głosować, o ile
                                  > głosuje na właściwe ugrupowanie polityczne. Tylko że tego nijak się
                                  > w ustawie zapisać nie da, rozumiesz ?

                                  Racjonalność prawodawcy to nadrzędna zasada którą się stosuje dokonując wykładni
                                  prawa, nawet jak Sejm uchwali jakąś głupotę to zawsze trzeba ją interpretowac w
                                  odniesieniu do istniejącego stanu prawnego i w oparciu o już istniejące przepisy
                                  i orzeczenia SN i TK a nie jak się chce i zgodnie tylko z jej literalnym
                                  brzmieniem, co do reszty to widzę że za bardzo nie połapałaś się o co w tym
                                  wszystkim chodzi.

                                  pozdrawiam
                                  • gat45 Najwyraźniej nie korzystaliśmy ztych samych lektur 16.06.08, 16:23
                                    qqazz napisał:

                                    >
                                    > Racjonalność prawodawcy to nadrzędna zasada którą się stosuje
                                    dokonując wykładn
                                    > i
                                    > prawa, nawet jak Sejm uchwali jakąś głupotę to zawsze trzeba ją
                                    interpretowac w
                                    > odniesieniu do istniejącego stanu prawnego i w oparciu o już
                                    istniejące przepis
                                    > y
                                    > i orzeczenia SN i TK a nie jak się chce i zgodnie tylko z jej
                                    literalnym
                                    > brzmieniem, co do reszty to widzę że za bardzo nie połapałaś się o
                                    co w tym
                                    > wszystkim chodzi.
                                    >


                                    Skoro Ty nie rozumiesz, co ja myślę o duchu i literze prawa. I na
                                    dodatek nie wiem, gdzie jest zapisana ta "nadrzędność założenia
                                    racjonalności".
                                    • qqazz Re: Najwyraźniej nie korzystaliśmy ztych samych l 16.06.08, 16:44
                                      Nie wiesz i się nie dziwię, widocznie sie na tym nie znasz, podobnie jak nasi
                                      rodacy domagajacy się głowy sędziego Webba którzy nie maja pojecia o przepisach
                                      gry w piłkę kopaną i realiach sędziowania.
                                      To co ty myslisz nie ma nic do rzeczy skoro nie rozumiesz ze zasada racjonalnego
                                      prawodawcy to podstawowa zasada przy dokonywaniu wykładni prawa i oznacza ona ze
                                      prawodawca stanowiąc nowe prawo nie zamierza wchodzić w kolizje z prawami bądź
                                      obyczajami już istniejącymi a jedynie je uzupełnia, bo gdyby chciał to by to
                                      wyraził w akcie prawnym.


                                      pozdrawiam
                      • woda.woda Re: HMmmmm... 16.06.08, 10:48
                        > w która zaszła z własnej nieprzymuszonej woli

                        Skąd wiesz? Zainteresowana twierdzi inaczej.

                        14-letnie dziecko jest pod prawną opieką rodziców i to oni są od
                        tego, aby owo dziecko z nimi rozmawiało. Nie osoby z zewnątrz -
                        chyba, że jesteś zdania, iż to osby z zewnątrz powinny mieć większy
                        wpływ na dziecko, niż rodzice.

                        Pomijam juz takie drobiazgi, jak złamanie tajemnicy lekarskiej - bo
                        to chyba ci nie przeszkadza.



                        • qqazz Re: HMmmmm... 16.06.08, 14:14
                          woda.woda napisała:
                          > Skąd wiesz? Zainteresowana twierdzi inaczej.

                          To zalezy skad czerpiesz wiedzę na ten temat, wirtualna teza o gwałcie juz dawno
                          upadła wiec brak woli odpada choć co po niektórzy uparcie trzymają się tej wersji.

                          14-letnie dziecko jest pod prawną opieką rodziców i to oni są od
                          > tego, aby owo dziecko z nimi rozmawiało. Nie osoby z zewnątrz -
                          > chyba, że jesteś zdania, iż to osby z zewnątrz powinny mieć większy
                          > wpływ na dziecko, niż rodzice.

                          Tutaj to sie akurat z toba zgodzę.

                          > Pomijam juz takie drobiazgi, jak złamanie tajemnicy lekarskiej - bo
                          > to chyba ci nie przeszkadza.

                          Tylko kto ją złamał i kto nagłośnił sprawę prezentując nieprawdziwą wersję wydarzeń?



                          pozdrawiam
                      • jack20 Re: HMmmmm... 16.06.08, 10:56
                        Tu nie ma nic do poprawienia w tej ustawie i nie jest to zadny
                        kompromis. To smiec dajacy powody tylko konfliktom miedzy pro i za.
                        Sprawe nalezy zostawic delikwentkom. I tak zrobia jak zechca, nie tu
                        to w innych panstwach uni a nfoz i tak za to zaplaci.
                        Bardziej chodzi o to by zapobiegac skutkom u malolatow.
                        A porady wahajacym nalezy zostawic lekarzom jedynymi mogacymi
                        uswiadomic je co do skutkow dla orgnizmu i psyche.
                        • gat45 Re: HMmmmm... 16.06.08, 11:12
                          jack20 napisał:

                          > Tu nie ma nic do poprawienia w tej ustawie i nie jest to zadny
                          > kompromis. To smiec dajacy powody tylko konfliktom miedzy pro i za.
                          > Sprawe nalezy zostawic delikwentkom. I tak zrobia jak zechca, nie
                          tu
                          > to w innych panstwach uni a nfoz i tak za to zaplaci.
                          > Bardziej chodzi o to by zapobiegac skutkom u malolatow.
                          > A porady wahajacym nalezy zostawic lekarzom jedynymi mogacymi
                          > uswiadomic je co do skutkow dla orgnizmu i psyche.


                          Za szybko myślisz. Bo zgadzam się z Tobą co do sedna wypowiedzi, ale
                          jeszcze lepiej byłoby, gdyby - jak piszesz na początku - spory
                          przeniosły się na płaszczyznę taką, że pro spierają się z za, a
                          contra z przeciw... Spokojniej by było.
              • gat45 Aktywiści pro i contra 16.06.08, 11:09
                Bardzo ładnie podsumował to pewien rysownik, niestety nie mogę
                odnaleźć tego linku :

                Dwie damy udzielają wywiadu "w sprawie"

                Dama pro choice (czyli chyba Twoja aborcjonistka ?) : Jestem za tym,
                żeby każda kobieta miała prawo wyboru, chociaż sama nigdy bym ciąży
                nie przerwała

                Dama pro life : A ja wprost przeciwnie !
        • tornson Re: :))) 16.06.08, 10:18
          woda.woda napisała:

          > Co to znaczy "aborcjoności"???
          Chodzi o skojarzenia z "abolicjonistami" których prawicowa konserwa swego czasu
          też nienawidziła.
      • c.k.dezerter Re: Wytłumacz mi jedną rzecz 16.06.08, 10:07
        qqazz napisał:

        > Dlaczego aborcjoniści uważają mordowanie bezbronnych nienarodzonych dzieci za
        > cywilizowane rozwiązanie a wymierzanie kary smierci zwyrodniałym mordercom za
        > barbarzyństwo?


        Dla katolickich hunwejbinów 14-latka jest tylko maszyną reprodukcyjną
        inkubatorem do rodzenia dzieci,jej wiek,jej psychika niedojrzała
        się nie liczy.Wiem,że pod innymi szerokościami geograficznymi 14-latki są
        bardziej dojrzałe.Ale nie u nas w naszym klimacie i pod
        tą szerokością geograficzną.

        Należałoby również zadać pytanie dlaczego katolicy narzucają swoje
        restrykcyjne prawo aborcyjne wszystkim żyjącym w tym państwie.
        Dlaczego mnie niewierzącego mają dotykać wasze prawa,nie życzycie
        sobie żeby ktoś was pouczał a nieustannie pouczacie innych jak żyć.

        Kościół przez wieki nie zajmował się niczym innym jak mordowaniem
        ludzi w tym i dzieci,dzisiaj zajmuje się nienarodzonymi.Czyż to nie
        hipokryzja?

        Każdy wierzący wierzy,że odpowie za swoje grzechy przed Bogiem
        dlaczego wymyśla się tak restrykcyjne ustawy? Przecież każda matka
        ma swoją wolę i to ona odpowie za podjęcie takiej decyzji a nie
        proboszcz czy banda sfanatyzowanych hunwejbinów.

        Do dziś mam w pamięci jak JPII,namawiał zgwałcone Chorwatki przez
        Serbów do urodzenia dzieci.Cały postępowy świat był tym oburzony.
        Co za hipokryzja.





      • tornson Wytłumacz mi jedno 16.06.08, 10:17
        Dlaczego debile którzy zygotę nie mającą jeszcze wykształconego mózgu nazywają
        dzieckiem a plemnika nie. Martwisz się o zygotę, pomyśl ile plemników ginie
        podczas zapłodnienia...
    • jack20 Re: W sprawie Agaty szansa na cywilizowane zakońc 16.06.08, 10:00
      Dwoch malolotow sie bzykalo bez zrozumienia konsekwencji bzykania i
      wyszlo to co wyszlo. I to jest powod by rozdzierac szaty?
      Powod tego co wyszlo to debilizm i zaklamanie tych co nie pozwalaja
      uczyc o wychowaniu seksualnym, srodkach antykoncepcyjnych, sensu
      samego bzakani et cetera.
      • 2berber Re: W sprawie Agaty szansa na cywilizowane zakońc 16.06.08, 12:50
        Sprawca ponoć nie osiągnął wieku 17 lat.
        Jenak i tak ma dużo szczęścia że nie nazywa się
        Łyżwiński czy Lepper. Wtedy przy poparciu
        kościoła w sławetnym szpitalu lubelskim
        podmieniono by chłopcu metrykę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka