Gość: k
IP: 212.244.77.*
08.01.02, 14:21
Uczyłem sie pilnie historii przez 8 lat, zdawałem z niej maturkę( na piataka
zresztą). Zawsze dziwiło mnie,że Polacy byli przedstawiani jako nieskazitelni
bohaterie, prowadzący wyłacznie sprawiedliwe, obronne wojny, nie krzywdzące
nikogo. Polacy jako wieczni chłopcy do bicia. Wiecznie traktowani
niesprawiedliwie, wszynajacy wyłacznie bohaterskie rewolucje. Tak samo
kształceni sa młodzi Niemcy, którym ledwie wspomina się o obozach
koncentracyjnych okropnie zaniżając liczbe pomordowanych.
Uwazacie ,że jest to dopbry sposób na pokazywanie "prawdy" dawnych lat?
Myslę ,że tak kształceni ludzie w obliczu odkrycia jakichś mniej chlubnych
wydarzeń (chociażby Jedwabne) zwalaja szybko na innych (Niemców zazwyczaj, bo Z
nimi ciągle sie praliśmy o miedzę).Czy Was tez tak kształcono???