czeslawes
26.06.08, 18:06
To jest oczywiste, że jak rączki i nóżki są króciutkie, to i
wyobraźnia nie może być zbyt wielka. Normalnemu człowiekowi do głowy
by nie przyszło, aby w celu uzgodnienia stanowiska Polski w
jakiejkolwiek sprawie trzeba było wysyłać swoją urzędniczkę za
ocean, zamiast porozmawiać w ciszy gabinetu w Warszawie. Tego bez
badania lekarskiego nie rozwiążemy. Palikot, poseł i filozof, dawno
do takiego wniosku doszedł. Teraz jego zdanie potwierdzi Bush,