bratek4
05.10.03, 19:57
1) Odczytano list Rymkiewicza o tym, że literatura nie potrzebuje sponsorów,
polityków, łapówek. Niczego, poza czytelnikami.
2) Kwaśniewski Aleksander (tak tak, ten sam, co się wychował na
paryskiej "Kulturze") zaapelował do "polskich poetów, których dzieła są
tłumaczone na całym świecie" o to, żeby nie poddawali się chwilowym
zwątpieniom i trudnościom, bo Polska coraz lepiej wypada na arenie
międzynarodowej czy jakoś tak. Być może wspomniał też (nie chciało mi się
słuchac do końca) o rosnących wskaźnikach polskiej gospodarki, co przecież
szczególnie miło musi zabrzmieć dla polskich poetów. Z tego wszystkiego
zapomnial powiedziec, co sadzi o wierszach laureata.
Tak to jest, gdy ciemniaka wpuścić na salony. Bunt mas.