dr.krisk
25.08.08, 23:28
Tak mi się przypomniało....
Na forum co i raz ktoś gromko ogłasza, że chce wiedzieć o politykach
wszystko: ich pochodzenie, kim byli rodzice, drzewo genealogiczne do
10 pokoleń wstecz, wyznanie, preferencje seksualne, itp.... I że
taka wiedza należy nam się i już.
I tak sobie przyminam, że to za PRL-u w formularzach osobowych były
pytania o pochodzenie, krewnych za granicą, jak się nazywają,
adresy, kontakty.... Dopiero upadek PRL-u spowodował, że są rzeczy,
o które po prostu pytać nie wolno, bo należą do sfery prywatności.
Najwyraźniej jednak sieroty po PRL-u, nasi Wolacy kochani, tęskną za
dawnymi czasami (przy okazji mając gęby pełne frazesów przeciwko
komunie :). Ot - śmieszne....