Dodaj do ulubionych

Wezwać prawników Agory

09.10.03, 22:03
Dokument, który Łuczywo dostała od Jakubowskiej widziało dwóch prawników
Agory, nawet nad nim w nocy ślęczeli. Komisja powinna ich przesłuchać a Anita
i Lew powinni zrobić wszystko, żeby do tego nie dopuścić.
Obserwuj wątek
    • Gość: doradca Sposob na agorowe papugi IP: *.acn.pl / *.acn.pl 09.10.03, 22:05
      Proponuje niech Anita "pionowe korytarze" Błochowiak aby zatrzymać agorowe
      papugi powinna pokazac swoje bimbałki. Lew będzie ją ciągnął za dzyndzymisie,
      jaszczurzył i dawał po rajtuzach.
      • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Sposob na agorowe papugi IP: *.digitalfoundation.com / *.165.218.76.bay.mi.chartermi.net 09.10.03, 22:12
        Trochę skomplikowane to wszystko :)
        Niemniej jednak, ciągnący, jaszczurzący i dawający po rajtuzach Lew, musi
        wyglądać frapująco.
        • Gość: doradca Re: Sposob na agorowe papugi IP: *.acn.pl / *.acn.pl 09.10.03, 22:19
          a tam w Waszym szpitalu to pacjecji nie bawia sie w berka na golasa klaszczac
          w dlonie i krzyczac zrobmy kolo, zrobmy kolo to kazdemu bedzie wesolo.
          • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Sposob na agorowe papugi IP: *.digitalfoundation.com / *.165.218.76.bay.mi.chartermi.net 09.10.03, 22:25
            Tylko ci, którzy nie są przypięci pasami do łóżek. Co do Anity i Lwa, to już
            chyba sam się domyślasz, do której grupy zostaliby zaliczeni.
            • Gość: doradca Re: Sposob na agorowe papugi IP: *.acn.pl / *.acn.pl 09.10.03, 22:40
              Domyslilem się. Jednak spokoju mi nie daje sytuacja w jaki sposob Anita i Lew
              cwiczyliby linie rownolegle gdyby związać i przypiąć ich pasami do łóżek.
              Musze poczytać coś na ten temat.
              • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Sposob na agorowe papugi IP: *.digitalfoundation.com / *.165.218.76.bay.mi.chartermi.net 09.10.03, 22:58
                Można też połączyć obie możliwości. Anita i Lew, przypięci pasami do łóżek i
                krzyczący:
                - zróbmy koło, zróbmy koło, to każdemu będzie wesoło

                Czy to tak trudno sobie wyobrazić? Chyba nie.
                • Gość: doradca Re: Sposob na agorowe papugi IP: *.acn.waw.pl 09.10.03, 23:29
                  Ja juz sobie to wyobrazilem. Chyba wydam z siebie wyrazy dzwiekonasladowcze
                  czyli onomatopeje.
    • Gość: tyfus A po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 22:10
      szansa ze ni potwierdza tego co powiedziala Pani Luczywo jest zadna :(
      • kataryna.kataryna Re: A po co? 09.10.03, 22:11
        Gość portalu: tyfus napisał(a):

        > szansa ze ni potwierdza tego co powiedziala Pani Luczywo jest zadna :(


        Jeśli zaczną kłamać będzie to widać, tak jak było widać kłamstwa trójki
        współpracowników Jakubowskiej w czasie konfrontacji.
        • Gość: tyfus Re: A po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 22:15
          Jeśli zaczną kłamać będzie to widać, tak jak było widać kłamstwa trójki
          > współpracowników Jakubowskiej w czasie konfrontacji.

          nieeeeee
          Luczywo jest nacznie bystrzejsza niz Jakubowska
          nie wkrecila by sie tak sama bez bicia
          mysle ze dokladnie to sprwadzila

          nie wierze ze ta sprawa posunie sie gdziekolwiek
          • kataryna.kataryna Re: A po co? 09.10.03, 22:18
            Gość portalu: tyfus napisał(a):

            > Jeśli zaczną kłamać będzie to widać, tak jak było widać kłamstwa trójki
            > > współpracowników Jakubowskiej w czasie konfrontacji.
            >
            > nieeeeee
            > Luczywo jest nacznie bystrzejsza niz Jakubowska
            > nie wkrecila by sie tak sama bez bicia
            > mysle ze dokladnie to sprwadzila



            Słowem, chcesz powiedzieć, że to Łuczywo dzisiaj kłamała? Przygotowała sobie
            wersję, na wszelki wypadek bardzo szczegółową, z nazwiskami, faktami a
            Jakubowska wiła się jak piskorz wyłącznie dlatego, że była w szoku, że ją,
            uczciwą, ta żmija Łuczywo tak podle wrobiła?
            • Gość: tyfus Re: A po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 22:22
              alez zkad nie mam pojecia ktora jast zmija a ktora nie
              wiem tylko ze prawnicy potwierdza slowa Pani Luczywo
              a wynika to z mojego przekonania o wyzszosci inteligencji Pani L nad ta druga
              pozdrawiam
              • kataryna.kataryna Re: A po co? 09.10.03, 22:29
                Gość portalu: tyfus napisał(a):

                > alez zkad nie mam pojecia ktora jast zmija a ktora nie
                > wiem tylko ze prawnicy potwierdza slowa Pani Luczywo
                > a wynika to z mojego przekonania o wyzszosci inteligencji Pani L nad ta druga
                > pozdrawiam


                Ja też uważam, że Łuczywo jest inteligentniejsza od Jakubowskiej, jest też w
                przeciwieństwie do niej uczciwa, osobiście jestem co do tego przekonana. A
                jeśli nie ma sposobu na złapanie Jakubowskiej za rękę, trzeba próbować szukać
                innych przesłanek do wskazania jej w raporcie. Taką przesłanką mogłoby być
                spójne zeznanie trzech osób - Łuczywo i tej dwójki prawników. I choćby z tego
                powodu potwierdzenie zeznań Łuczywo jest bardzo ważne.
                • Gość: tyfus Re: A po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 11:31
                  ty myslisz jak prawnik ja probuje logicznie, w konurencji Rywingate czy jak
                  kto woli Agoragate ja bym dodal jeszcze Millergate, medale juz sa rozdane,
                  trupy policzone, Pani Jakubowska wiekszej kariery juz nie zrobi, Pani Renata
                  pojedzie do Brukseli, Kwiatkowski zniknie na rok a potem bedzie pracowal np w
                  nafcie.
                  I to generalnie jest ok ale w sumie to wyjasnilo sie cale guwno. Bo zeby dojsc
                  do wnisku za Pani J. to pinda a Pani Ł. jest od niej inteligentniejsza, to nie
                  trzeba bylo tej szopki rkrecac.
                  A na pytania istotne, nawet gdyby Rokita i Ziobro staneli na uszach,
                  odpowiedzi nie poznamy a nawet sie do niej nie zbnlizymy!
                  Jaki jest udzial w calej sprawie prezydenta i premiera?
                  ze jest to chyba nik watpliwosci nie ma!
                  Dlaczego Wielki Naczelny tak zajadle broni Millera?
                  Dlaczego wszedzie z okazji afery slychac ordynacka?

                  ps. bodajze w Portugalii jakis minister podal sie do dymisji bo chcial na lewo
                  wcisnac corke na studia....................
                  • basia.basia Re: A po co? 10.10.03, 13:53
                    No po to to wszystko, cały ten zgiełk!
                    Żeby było jak w Portugalii! Na przykład:)
                    • Gość: tyfus Re: A po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 15:15
                      moze nie glosuj w przyszlych wyborach na Kwasniewskiego!
                      • basia.basia Re: A po co? 10.10.03, 15:42
                        Ja miałabym głosować na Kwacha?!!!!!!!!!
                        • Gość: tyfus Re: A po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 15:45
                          ktos go docholery wybral!
    • basia.basia Re: Wezwać prawników Agory 09.10.03, 22:27
      Po co wzywać prawników? To już, moim zdaniem, jest zupełnie jasne,
      że Łuczywo te dwie kartki dostała, nad nimi potem prawnicy Agory
      pracowali. Na końcu przecież jeszcze Ziobro zadał sobie trochę trudu
      i wykazał, że rano Łuczywo przyniosła Jakubowskiej do ministerstwa
      poprawki do tego właśnie dokumentu a nie żadnego innego.

      Anita jeszcze próbowała ratować sytuację i sugerowała, że Łuczywo
      ten papier dostała od Banasińskiego - zupełnie bez sensu.

      Dla mnie to wszystko jest już jasne i opisałam się przed chwilą na
      ten sam temat w głównym wątku komentującym przesłuchanie.

      ps
      Uważam, że Miller nic nie wiedział o tym w co ona gra!
      • kataryna.kataryna Re: Wezwać prawników Agory 09.10.03, 22:32
        basia.basia napisała:

        > Po co wzywać prawników? To już, moim zdaniem, jest zupełnie jasne,
        > że Łuczywo te dwie kartki dostała, nad nimi potem prawnicy Agory
        > pracowali. Na końcu przecież jeszcze Ziobro zadał sobie trochę trudu
        > i wykazał, że rano Łuczywo przyniosła Jakubowskiej do ministerstwa
        > poprawki do tego właśnie dokumentu a nie żadnego innego.
        >
        > Anita jeszcze próbowała ratować sytuację i sugerowała, że Łuczywo
        > ten papier dostała od Banasińskiego - zupełnie bez sensu.
        >
        > Dla mnie to wszystko jest już jasne i opisałam się przed chwilą na
        > ten sam temat w głównym wątku komentującym przesłuchanie.



        Dla mnie też wszystko jest jasne, boję się tylko, że się rozmydli w
        rozważaniach nad grubością dokumentów. Ja jestem święcie przekonana, że
        Jakubowska łże a Łuczywo mówi prawdę ale mając zeznania 1:1 komisja może
        przegłosować swoją SLD-owską ekipą, że nie jest w stanie rozstrzygnąć. Przecież
        te barany zrobią wszystko, Lew już bredzi, że konfrontacja była niepotrzebna.

        > ps
        > Uważam, że Miller nic nie wiedział o tym w co ona gra!
        • basia.basia Re: Wezwać prawników Agory 09.10.03, 22:43
          Ten ryczący Andowski próbuje zaryczeć prawdę!
          Faktem jest, że to dzisiejsze przesłuchanie
          było szalenie nużące, drobiazgowe i orientację
          w tym co było grane mogą mieć tylko Ci, co byli
          się w stanie maksymalnie skupić. No i wiedzą
          na co zwracać uwagę. Takich jest niewielu
          no i do całej reszty ryczy fasola. Nic to nie
          pomoże, bo będzie stenogram.

          ps
          Ten Jaś Fasola to kapitalne.
          Nawet z wyglądu podobny:)
          • kataryna.kataryna Re: Wezwać prawników Agory 09.10.03, 22:48
            basia.basia napisała:

            > Ten ryczący Andowski próbuje zaryczeć prawdę!
            > Faktem jest, że to dzisiejsze przesłuchanie
            > było szalenie nużące, drobiazgowe i orientację
            > w tym co było grane mogą mieć tylko Ci, co byli
            > się w stanie maksymalnie skupić. No i wiedzą
            > na co zwracać uwagę. Takich jest niewielu
            > no i do całej reszty ryczy fasola. Nic to nie
            > pomoże, bo będzie stenogram.


            Dzisiejsze przesłuchanie i konfrontacja były pasjonujące, powalili ją na deski,
            Rokita, Ziobro i Łuczywo. Dla kogoś kto uważnie śledził i myśli logicznie jest
            jasne, że się Olki z tego wybronić nie da. A trzeba sobie jeszcze przypomnieć
            oszukanie Szumielewicz i tamtą konfrontację. To się pieknie składa do kupy.
            Kłamstwo za kłamstwem. I całkiem możliwe (to do Twojej wypowiedzi z
            poprzedniego wątku), że Miller rzeczywiście o tym nie wiedział wtedy a Michnik
            go tak własną piersią broni bo mu się Świadek po fakcie zwierzył, że został
            zrobiony w wała przez własną kobitę. Prawdopodobnie Michnik dokładnie wie jak
            było, dlatego tak broni Millera i dlatego chciał na jego życzenie spławić
            Jakubowską. Ale dopóki tego wszystkiego nie zezna, nie chcę z nim gadać.


            > ps
            > Ten Jaś Fasola to kapitalne.
            > Nawet z wyglądu podobny:)
            • basia.basia do Kataryny i Strajkera 09.10.03, 23:19
              Myśmy się ze Strajkerem zastanawiali co jest grane - tak ogólnie.
              Wczoraj po nocy napisałam co o tym wszystkim myślę (wszystkich elementach
              propozycji Rywina) ale nie wysłałam, bo to było strasznie długie i się
              obawiałam, że Strajker uzna, że się wymądrzam.
              Ale wkleję to teraz, bo widzę że wiele tu mądrych głów (Iza, następne pół noce
              stracoen:), to może przeczytajcie i skorygujcie lub się wypowiedzcie.


              *******************************************************************************
              Ja nie twierdzę, że wiem wszystko. Wydaje mi się, że bardzo
              ważne jest to czego nie wiemy. Ukrywają to przed nami Michnik,
              Kwaśniewski oraz Olka z kumplami.

              Pisząc o Urbanie miałam na myśli nie jego zeznanie przed Komisją,
              podczas którego pogrążył Millera i Rywina tylko niedawny wywiad
              z Urbanem w gazecie na temat tego co on uważa za gtw. Urban jakby
              zmienił front. Przestał się czepiać Millera a pogrążył do reszty
              Rywina. Twierdził w tym wywiadzie, że Rywin to jest taki typek
              co to wywęszy interes na kilometr. Usłyszał na mieście komu w duszy
              co gra i poszedł do Michnika , żeby spróbować upiec sobie pieczeń
              ale musiał to zrobić tak, żeby reszcie też coś kapnęło.

              Miller miał interes, żeby mieć w Agorze sojusznika jak ta kupi
              Polsat. Rywin mógł być tą gwarancją jako przyszły prezes Polsatu.
              Adwokaci Rywina zadali Michnikowi pytanie jak często obaj się
              spotykali w 2001 i 2002 roku - wiedzą to od Rywina ale chcieli,
              żeby Michnik to powiedział prokuratorowi. Że panowie się kumplują
              i często razem popijają. Podejrzewam, że Michnik obiecał Rywinowi
              tę prezesurę. Być może w pijanym widzie, nie mniej Rywin się tego
              trzymał i tym chwalił, także Millerowi. Że mu Adam obiecał.
              Teraz daje do zrozumienia, że to nie Miller go najbardziej zawiódł.

              Z pieniędzmi wiążę Czarzastego, Muzę i Ordynacką.
              Mataczenie w ustawie (ten kij na Michnika) miałby załatwić Czarzasty
              przy pomocy Olki ale bez wiedzy Millera. Kwiatkowski był duszą tej operacji
              i doradzał jak sprawę przeprowadzić ale on osobiście był zainteresowany
              najbardziej kupnem za tanie pieniądze (jakby się dało) np. trójki na własność.
              Żeby sobie mógł być tym prezesem na zawsze. Czarzasty z Muzą zainteresowany
              był radiem. Tv Kwiatkowskiego, radio Czarzastego,
              Muza z wykupionym WSiP + forsa od Agory - megazaplecze medialne Ordynackiej.
              Z patronem całego przedsięwzięcia Kwaśniewskim.

              Olka z Czarzastym robili tak, żeby były i zapisy umożliwiające wykupienie
              kanału tvp przez Muzę dla prezesa Kwiatkowskiego, i zapisy ograniczające
              Agorę - po co im konkurencja! Czasopisma wypadły, bo Muza wydaje jakieś
              pisemko i wzmocniona przez WSiP i forsę od Agory mogłaby kupić tę trójkę.
              Nie udało się tych czasopism wyrzucić to Muza nie tak dawno wykreśliła ze
              statutu działalność wydawniczą (gdyby były gazety i lub czasopisma to Muza
              też nie mogłaby kupić telewizji, bo wydaje jakieś pisemko). Tylko, że ustawa
              wylądowała w koszu.

              Ani Miller, ani Kwaśniewski nie wiedzieli o forsie.
              Rywin chciał wmówić Agorze, że premier nie będzie się sprzeciwiał kupnie przez
              nią Polsatu, jeśli prezesem zostanie on i Agora obieca, że gazeta nie będzie
              atakowała Millera. Chciał to mieć na piśmie. I to może być sama prawda.
              I tego mógł oczekiwać Miller.

              Druga część to pieniądze, które miały niby być dla sld ale na konto Rywina.
              I tu jest Ordynacka z patronem Kwaśniewskim, który nie miał pojęcia jak
              Ordynacka załatwia interesy. Pieniądze na megakoncern medialny oraz na
              przejęcie władzy przez Ordynacką i wygryzienie Millera.

              Po wizycie Rywina w Agorze za rozwikłanie sprawy zabrał się Michnik.
              Nagrał Rywina i powiadomił Millera. Konfrontacja i wpadka.
              Sądzę, że Michnik był szczery kiedy mówił o swoim zaufaniu do Millera.
              Że on za tym nie stoi. Miller nie chciał upubliczniać sprawy, bo błoto
              musiało obryzgać lewicę na krótko przed wyborami samorządowymi. Poza tym
              negocjacje akcesyjne do Unii wymagały spokoju w kraju. Przekonał Michnika.
              Ale nie do końca. Michnik się zabezpieczył w ten sposób, że włóczył się po
              Warszawie i opowiadał każdemu kto się nawinie. Wysłał wici do kolegów
              redaktorów naczelnych, że temat jest jego i napisze o tym sam w odpowiednim
              czasie. A sam węszył. I wywęszył, że Rywin z Czarzastym i Kwiatkowskim -
              ludzie prezydenta przecież - szykują mu zaplecze swoimi sposobami.
              Pojechał do Juraty naradzić się z Kwachem. Wcześniej mu pewnie o sprawie przez
              telefon opowiedział. Kwachowi też obiecał, że pary nie puści. Znowu z powodu
              tego błota.

              No a komisja śledcza dokopała się tego błota całych ton!!!
              Michnik 27. grudnia napisał bardzo okrojoną relację. Nagranie Rywina
              i marniutkie rezultaty śledztwa. I zaczęło się. Wkrótce dziwne rzeczy zaczęły
              wyłazić podczas przesłuchań. Zdumiewające także dla Michnika.

              Ten głupi Miller bronił Olki, bo mu wmówiła że jest czysta jak łza
              i robiła tylko to co jej kazał i co powinna ze względu na interes Polski.
              On już wie, że go okłamała.
              Miller miał w ogóle nadzieję, że da się ukręcić łeb całej tej aferze.
              I sam ani palcem nie kiwnął - nie spuścił swoich "brytanów" (Kurczuka
              i Barcikowskiego). Powiedział im, że to jakieś bzdury i żeby się bzdurami
              nie zajmowali. To się nie zajmowali.
              Itd.
              • basia.basia Do wszystkich detektywów - dodatek! 09.10.03, 23:32
                Genialne dziecko_we_mgle odnalazło coś w stenogramie
                z przesłuchania Nikolskiego!

                "Z Aleksandrą Jakubowską poszliśmy do mnie do pokoju, wypiliśmy kawę,
                oczekując
                na przyjazd samochodu pani minister. Następnie pani minister wyjechała z
                kancelarii, a ja po uporządkowaniu bieżących dokumentów zakończyłem dzień
                pracy."

                A więc już po spotkaniu Nikolski powiedział jej, że się sprawa rypła.
                I Helena Łuczywo siedziała 2 godz. pod jej gabinetem, bo ona się naradzała!
              • strajker Re: do Kataryny i Strajkera 09.10.03, 23:52
                ... czytam czytam i jak na razie to chyba ze wszystkim się zgadzam.
                Przede wszystkim dziś chyba bardziej prawdopodobne staje się to, że Leszek
                niekoniecznie rzeczywiście musiał o kasie wiedzieć; ale zaraz muszę to jeszcze
                raz ogarnąć
                • wieslaw.rewerski Załóżmy! 10.10.03, 00:55
                  strajker napisał:

                  > dziś chyba bardziej prawdopodobne staje się to, że Leszek
                  > niekoniecznie rzeczywiście musiał o kasie wiedzieć

                  OK, zróbmy takie założenie. Ale w konsekwencji musimy przyjąć, że rację miał
                  Rywin, mówiąc o GTW. Bo przecież premier, obok którego i bez którego wiedzy
                  dzieją się takie rzeczy, jest tylko figurantem i marionetką. A jego zaniechania
                  po dowiedzeniu się o propozycji Rywina świadczyłyby jeszcze o dziecinnej wprost
                  naiwności...

                  Jakoś nie pasuje mi to do wizerunku Leszka Millera jako mocnego człowieka
                  lewicy, żelaznego kanclerza...

                  Wiesław Rewerski
                  pan_bezrobotny
              • strajker Re: do Kataryny i Strajkera 10.10.03, 00:08
                basia.basia napisała:

                > Myśmy się ze Strajkerem zastanawiali co jest grane - tak ogólnie.
                > Wczoraj po nocy napisałam co o tym wszystkim myślę (wszystkich elementach
                > propozycji Rywina) ale nie wysłałam, bo to było strasznie długie i się
                > obawiałam, że Strajker uzna, że się wymądrzam.
                > Ale wkleję to teraz, bo widzę że wiele tu mądrych głów (Iza, następne pół
                noce
                > stracoen:), to może przeczytajcie i skorygujcie lub się wypowiedzcie.
                >
                >
                >
                *******************************************************************************
                > Ja nie twierdzę, że wiem wszystko. Wydaje mi się, że bardzo
                > ważne jest to czego nie wiemy. Ukrywają to przed nami Michnik,
                > Kwaśniewski oraz Olka z kumplami.
                >
                > Pisząc o Urbanie miałam na myśli nie jego zeznanie przed Komisją,
                > podczas którego pogrążył Millera i Rywina tylko niedawny wywiad
                > z Urbanem w gazecie na temat tego co on uważa za gtw. Urban jakby
                > zmienił front. Przestał się czepiać Millera a pogrążył do reszty
                > Rywina. Twierdził w tym wywiadzie, że Rywin to jest taki typek
                > co to wywęszy interes na kilometr. Usłyszał na mieście komu w duszy
                > co gra i poszedł do Michnika , żeby spróbować upiec sobie pieczeń
                > ale musiał to zrobić tak, żeby reszcie też coś kapnęło.
                >
                > Miller miał interes, żeby mieć w Agorze sojusznika jak ta kupi
                > Polsat. Rywin mógł być tą gwarancją jako przyszły prezes Polsatu.
                > Adwokaci Rywina zadali Michnikowi pytanie jak często obaj się
                > spotykali w 2001 i 2002 roku - wiedzą to od Rywina ale chcieli,
                > żeby Michnik to powiedział prokuratorowi. Że panowie się kumplują
                > i często razem popijają. Podejrzewam, że Michnik obiecał Rywinowi
                > tę prezesurę. Być może w pijanym widzie, nie mniej Rywin się tego
                > trzymał i tym chwalił, także Millerowi. Że mu Adam obiecał.
                > Teraz daje do zrozumienia, że to nie Miller go najbardziej zawiódł.
                >
                > Z pieniędzmi wiążę Czarzastego, Muzę i Ordynacką.
                > Mataczenie w ustawie (ten kij na Michnika) miałby załatwić Czarzasty
                > przy pomocy Olki ale bez wiedzy Millera. Kwiatkowski był duszą tej operacji
                > i doradzał jak sprawę przeprowadzić ale on osobiście był zainteresowany
                > najbardziej kupnem za tanie pieniądze (jakby się dało) np. trójki na
                własność.
                > Żeby sobie mógł być tym prezesem na zawsze. Czarzasty z Muzą zainteresowany
                > był radiem. Tv Kwiatkowskiego, radio Czarzastego,
                > Muza z wykupionym WSiP + forsa od Agory - megazaplecze medialne Ordynackiej.
                > Z patronem całego przedsięwzięcia Kwaśniewskim.
                >
                > Olka z Czarzastym robili tak, żeby były i zapisy umożliwiające wykupienie
                > kanału tvp przez Muzę dla prezesa Kwiatkowskiego, i zapisy ograniczające
                > Agorę - po co im konkurencja! Czasopisma wypadły, bo Muza wydaje jakieś
                > pisemko i wzmocniona przez WSiP i forsę od Agory mogłaby kupić tę trójkę.
                > Nie udało się tych czasopism wyrzucić to Muza nie tak dawno wykreśliła ze
                > statutu działalność wydawniczą (gdyby były gazety i lub czasopisma to Muza
                > też nie mogłaby kupić telewizji, bo wydaje jakieś pisemko). Tylko, że ustawa
                > wylądowała w koszu.
                >
                > Ani Miller, ani Kwaśniewski nie wiedzieli o forsie.
                > Rywin chciał wmówić Agorze, że premier nie będzie się sprzeciwiał kupnie
                przez
                > nią Polsatu, jeśli prezesem zostanie on i Agora obieca, że gazeta nie będzie
                > atakowała Millera. Chciał to mieć na piśmie. I to może być sama prawda.
                > I tego mógł oczekiwać Miller.
                >
                > Druga część to pieniądze, które miały niby być dla sld ale na konto Rywina.
                > I tu jest Ordynacka z patronem Kwaśniewskim, który nie miał pojęcia jak
                > Ordynacka załatwia interesy. Pieniądze na megakoncern medialny oraz na
                > przejęcie władzy przez Ordynacką i wygryzienie Millera.
                >
                > Po wizycie Rywina w Agorze za rozwikłanie sprawy zabrał się Michnik.
                > Nagrał Rywina i powiadomił Millera. Konfrontacja i wpadka.
                > Sądzę, że Michnik był szczery kiedy mówił o swoim zaufaniu do Millera.
                > Że on za tym nie stoi. Miller nie chciał upubliczniać sprawy, bo błoto
                > musiało obryzgać lewicę na krótko przed wyborami samorządowymi. Poza tym
                > negocjacje akcesyjne do Unii wymagały spokoju w kraju. Przekonał Michnika.
                > Ale nie do końca. Michnik się zabezpieczył w ten sposób, że włóczył się po
                > Warszawie i opowiadał każdemu kto się nawinie. Wysłał wici do kolegów
                > redaktorów naczelnych, że temat jest jego i napisze o tym sam w odpowiednim
                > czasie. A sam węszył. I wywęszył, że Rywin z Czarzastym i Kwiatkowskim -
                > ludzie prezydenta przecież - szykują mu zaplecze swoimi sposobami.
                > Pojechał do Juraty naradzić się z Kwachem. Wcześniej mu pewnie o sprawie
                przez
                > telefon opowiedział. Kwachowi też obiecał, że pary nie puści. Znowu z powodu
                > tego błota.
                >
                > No a komisja śledcza dokopała się tego błota całych ton!!!
                > Michnik 27. grudnia napisał bardzo okrojoną relację. Nagranie Rywina
                > i marniutkie rezultaty śledztwa. I zaczęło się. Wkrótce dziwne rzeczy
                zaczęły
                > wyłazić podczas przesłuchań. Zdumiewające także dla Michnika.
                >
                > Ten głupi Miller bronił Olki, bo mu wmówiła że jest czysta jak łza
                > i robiła tylko to co jej kazał i co powinna ze względu na interes Polski.
                > On już wie, że go okłamała.
                > Miller miał w ogóle nadzieję, że da się ukręcić łeb całej tej aferze.
                > I sam ani palcem nie kiwnął - nie spuścił swoich "brytanów" (Kurczuka
                > i Barcikowskiego). Powiedział im, że to jakieś bzdury i żeby się bzdurami
                > nie zajmowali. To się nie zajmowali.
                > Itd.

                Basiu chciałbym się do rego wszystkiego odnieśc (i do tego co napisałaś
                w innym wątku wczoraj) w miarę porządnie. Ale dzisiaj mój mózg pracuje juz
                bardzo powoli; krótko mówiąc- trochę już nie kontakt. Zrobię to jutro, mam
                nadzieję, że podyskutujemy ok?
                • basia.basia Re: do Kataryny i Strajkera 10.10.03, 00:10
                  Też ma już dość na dzisiaj.

                  Dobranoc

                  B.
                • Gość: chilum Re: do Kataryny i Strajkera IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.03, 16:06
                  Jak się nie odnosisz to po co,no po co cytujesz kawał textu???
                  Nie umiesz oostu napisac,nie znan jest Ci netykieta?
                  No,daj spokój!


                  Najpierw strona cytatu,a potem :"Nie odniosę się dziś.."
                  Po co cytujesz niepotrzebnie i nabijasz rachunek modemowcom(w tym mnie)

                  STOP WAR on DRUGS
              • Gość: Andrzej.A Re: do Kataryny i Strajkera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 00:49
                Przepraszam, że do Waszej osobistej rozmowy się wtrącam.
                Przedstawione rozumowanie jest oczywiście jak najbardziej poprawne, ma tylko
                jedną wadę.
                Oni wszyscy tj. Jakubowska, Czarzasty, Kwiatkowski, Rywin i wielu innych,
                wiedzą i wiedzieli gdy afera była rozgrywana, że Michnik jest jak najbardziej
                na stopie wręcz koleżeńskiej z Millerem i Kwaśniewskim i tu się pojawiają
                wątpliwości. Ponieważ musieli sobie zdawać sprawę z tego, że Michnik w każdej
                chwili może pójść do Millera albo Kwaśniewskiego, co zresztą się stało.
                Michnik jakby nie miał nagrania to też mógł pójść z awanturą chociażby
                taką: "no jak to razem wódę pijemy a ty mi tu przysyłasz jakiegoś frajera, żeby
                między nami pośredniczył".
                I co zdając sobie sprawę z takiego zagrożenia grupa: Jakubowska, Czarzasty,
                Kwiatkowski, Rywin usiłuje coś takiego zmajstrować, nie sądzę. Ci ludzie nie są
                przecież głupcami, aczkolwiek inne niezbyt sympatyczne cechy charakteru można
                im przypisać, to głupoty chyba jednak nie.
                • wieslaw.rewerski Bo to rozgrywka wewnątrzgrupowa... n/txt 10.10.03, 00:58
              • Gość: Iza Re: Basiu tak, ale.... IP: *.chello.pl 10.10.03, 01:01
                Hipoteza, że trzeba podzielić aferę Rywina na kawałki pojawia się nie po raz
                pierwszy. I że Miller o interesach GTW mało wiedział też. Moim zdaniem jest to
                jedyna słuszna hipoteza, bo jak się tego nie rozbiera na kilka różnych częśći,
                to cała sprawa "się kupy nie trzyma".
                Po 9 miesiącach wałkowania sprawy pewne sprawy zaczęły wyglądać jednak trochę
                inaczej, szczególnie dla obu panów M. Mamy dzisiaj pewność, że: 1) Jakubowska
                była nielojalna wobec swego szefa; 2) Miller i Michnik załatwiali między sobą
                sprawy dla nich obu istotne (Agora ustawę, premier przychylność Gazety)i mieli
                do siebie na wzajem zufanie.
                Z pierwszego pewnika wynikać jasno, że Miller powinien Jakubowską zdymisjonować
                i pogrążyć ostatecznie. Nie robi tego jednak. Skoro tak, to Michnik nie
                powinien już Millerowi ufać i twierdzić publicznie nadal, że "premier jest poza
                podejrzeniem". Też jednak tego nie robi.
                Dla mnie, z tego czego obaj nie robią wynika natomiast, że albo GTW ma na
                Millera TAAAAKIEGO HAAAKAAA, albo jednak był on bardziej umoczony w aferę niż
                nam się tu wydaje. Natomiast postawę Wielkiego Redaktora mogę wytłumaczyć tylko
                tym, że nie jest wstanie wycofać się ze swoich kategorycznych sądów, albo wie
                co to za hak i w jego wielce moralnym podejściu do ludzi ujawnienie go (tzn.
                użycie przeciw Millerowi) po prostu się nie mieści. I tu jestem w kropce, bo
                jeśli Michnik ukrywa przed opinią publiczną jakąś ciemną stronę Millera ( może
                chodzi o syna?) razem z GTW, to nigdy się ta część afery nie wyjaśni. I ja nie
                mogę tego zaakceptować, że w Michnik nie mówi całej prawdy, czyli po prostu nas
                oszukuje. Nie mogę też zakceptować tego, że nadal ściemnia, choć światło już w
                niektóre ciemne kątki zajrzało. Nie umiem ścierpieć, że powołując się (jak
                Jakubowska) na dobro państwa, chroni nadal Millera, a Rokitę i dziennikarzy,
                którzy chcą dociec prawdy obraża i mówi im, że nie maja prawa pytać. Jeśli
                Michnik nie powie całej prawdy, zagadka będzie nie do rozwiązania. Bo przcież
                od nikogo z GTW się jej nie dowiemy ani tym bardziej od Millera.
                • Gość: Matti Re: Izo tak, ale.... :) IP: *.net.autocom.pl 10.10.03, 03:26
                  > [...] wynika jasno, że Miller powinien Jakubowską zdymisjonować
                  > i pogrążyć ostatecznie. Nie robi tego jednak. Skoro tak, to Michnik nie
                  > powinien już Millerowi ufać i twierdzić publicznie nadal, że "premier jest
                  > poza podejrzeniem". Też jednak tego nie robi.

                  Nie jestem pewien tych "powinnosci". Gdyby Jakubowska poleciala, to tym
                  samym wszyscy by juz cala rzecz uznali za automatycznie wyjasniona nawet
                  bez czekania na mnogie koncowe raporty szacownej Komisji. I coz w ten
                  sposob Miller ma zyskac wlasciwie? Na dymisjonowanie ilu ministrow moze
                  sobie jakis rzad pozwolic, zanim sie juz totalnie osmieszy? A jego premier
                  przy okazji. W koncu taka dymisja Millera w zadnym lepszym swietle nie
                  postawi. Znacznie lepiej, puscic Pania J. w odstawke, ale na urzedzie
                  niechze sobie baba jeszcze chwilowo posiedzi.

                  A co do Redaktora, to coz on wlasciwie mialby w tym momencie stwierdzic?
                  Ze jednak pan premier poza podejrzeniami nie jest? A moze jednak zreczniej,
                  pozostawic takie stwierdzenia niektorym czlonkom Komisji, ktorzy i tak,
                  sami z siebie, przejawiaja w tym kierunku wyrazna tendencje? Bo ta niechec
                  do wycofania sie z uprzednich sadow, plus wiedza o ew. haku i syndrom
                  helsinski... hm, nie wiem, jakos mnie na razie niewystarczajaco przekonuja.

                  Co do Millera, to w ogole mam wrazenie, ze nie jest to jednak czlowiek
                  podejmujacy az tak ostre, szybkie a ryzykowne decyzje. To nasze kochane
                  GTW, ktore tak naprawde bylo chwilowo jedynie Grupa Trzymajaca Ustawe
                  (a wladze, to ono mialo dopiero o'Trzymac), postanowilo sobie poszarżowac.
                  "Skoro juz mamy uprawnienie do negocjacji kompromisu, to wynegocjujmy sobie
                  przy okazji start na przyszlosc" (... tyle, ze na przyszlosc bedziemy jeszcze
                  musieli brac pod uwage magnetofony:). Nie wiem jak jest z tymi `hakami`
                  - moj malenki misiowaty rozumek jakos sie przed taka koncepcja broni.
                  Niemniej calego GTW Miller i tak nie rozwali, bo to nie sa jego ludzie.
                  • Gość: Iza Re: Izo tak, ale.... :) IP: *.chello.pl 10.10.03, 15:48
                    Gość portalu: Matti napisał(a):

                    >Co jakis czas pojawia nam sie tutaj ta koncepcja "haka". Badz tez i wielu
                    >"hakow" ktore rozne osobistosci maja na inne osobistosci posiadac. Coz, nie
                    > znam sie na politycznym ha(c)kerstwie, ale - jak juz pisalem:
                    >
                    > Jesli ktos mialby istotnie na Millera az tak poteznego "haka" to by tegoz
                    > haka uzywal raczej powoli a rozwaznie, a nie ryzykowal ostrymi zagrywkami.
                    > (chyba).

                    Wiem, że teoria haka pachnie teorią spiskową. Potwierdza też, że brakuje mi
                    wiedzy na temat naszego politycznego świta i że szkoły kończyłam jeszcze za PRL-
                    u. Hak to po prostu bagno wzajemnych powiązań między ludźmi polityki, biznesu i
                    tzw. elit, o których mamy blade pojęcie.

                    > Nie jestem pewien tych "powinnosci". Gdyby Jakubowska poleciala, to tym
                    > samym wszyscy by juz cala rzecz uznali za automatycznie wyjasniona nawet
                    > bez czekania na mnogie koncowe raporty szacownej Komisji. I coz w ten
                    > sposob Miller ma zyskac wlasciwie? Na dymisjonowanie ilu ministrow moze
                    > sobie jakis rzad pozwolic, zanim sie juz totalnie osmieszy? A jego premier
                    > przy okazji. W koncu taka dymisja Millera w zadnym lepszym swietle nie
                    > postawi. Znacznie lepiej, puscic Pania J. w odstawke, ale na urzedzie
                    > niechze sobie baba jeszcze chwilowo posiedzi.

                    Tu się absolutnie nie zgadzam. Miller Jakubowską powinien wywalić już po koniec
                    lipca, kiedy już „posiadł wiedzę”, że oszukała go w sprawie kompromisu. Miał
                    już wtedy na to dowody, bo Gazeta zaczęła oprotestowywać przyjętą przez rząd
                    ustawę (która nie była, jak wiadomo ustawą kompromisową) i prowadzić
                    swoje „śledztwo”. A tymczasem Jakubowska zamiast kopa w d.... awansuje na szefa
                    gabinetu!!! To, o czym to świadczy? Jedno z dwojga – albo Miller siedzi w
                    aferze po uszy, albo jest mocno sznatażowany. Swoją drogą, to dobrze, że
                    postąpił jak postąpił. Gdy wtedy w zaciszach gabinetu poleciały głowy (głowa),
                    to pewnie sprawa nie wyszłaby na światło dzienne.
                    A skoro Miller hołubi Oleńkę, to Michnik nie powinien go już ochraniać, bo już
                    wiadomo z kim premier trzyma. I nie jest ważne z jakiego powodu trzyma.
                • basia.basia Re: Basiu tak, ale.... 10.10.03, 13:35
                  Gość portalu: Iza napisał(a):

                  > Hipoteza, że trzeba podzielić aferę Rywina na kawałki pojawia się nie po raz
                  > pierwszy. I że Miller o interesach GTW mało wiedział też. Moim zdaniem jest
                  to
                  > jedyna słuszna hipoteza, bo jak się tego nie rozbiera na kilka różnych
                  częśći,
                  > to cała sprawa "się kupy nie trzyma".
                  > Po 9 miesiącach wałkowania sprawy pewne sprawy zaczęły wyglądać jednak
                  trochę
                  > inaczej, szczególnie dla obu panów M. Mamy dzisiaj pewność, że: 1)
                  Jakubowska
                  > była nielojalna wobec swego szefa; 2) Miller i Michnik załatwiali między
                  sobą
                  > sprawy dla nich obu istotne (Agora ustawę, premier przychylność Gazety)i
                  mieli
                  > do siebie na wzajem zufanie.
                  > Z pierwszego pewnika wynikać jasno, że Miller powinien Jakubowską
                  zdymisjonować
                  >
                  > i pogrążyć ostatecznie.

                  Uważam, że dopiero działalność kś wydobyła na światło dzienne rolę
                  Jakubowskiej w całej tej sprawie. Ona się kryła zręcznie w cieniu.
                  Dopiero przesłuchanie z zeszłego tygodnia ujawniło fakt, który wczoraj
                  został udowodniony. Ona była główną rozgrywającą (pociąganą za sznurki przez
                  Czarzastego, który w KRRT wysmażył te przepisy). Agora została wykiwana
                  w ostatniej chwili przed posiedzeniem rządu, bo Jakubowska dopiero po
                  spotkaniu z premierem, Dąbrowskim i Łuczywo dowiedziała się od Nikolskiego
                  (kawka u niego w gabinecie w oczekiwaniu na auto), że Michnik odmówił kasy.
                  Następnego dnia naradzała się z Czarzastym i Kwiatkowskim a Łuczywo
                  wysiadywała pod jej gabinetem.

                  Nie robi tego jednak. Skoro tak, to Michnik nie
                  > powinien już Millerowi ufać i twierdzić publicznie nadal, że "premier jest
                  poza podejrzeniem". Też jednak tego nie robi.
                  > Dla mnie, z tego czego obaj nie robią wynika natomiast, że albo GTW ma na
                  > Millera TAAAAKIEGO HAAAKAAA, albo jednak był on bardziej umoczony w aferę
                  niż
                  > nam się tu wydaje.

                  Jestem pewna, że Miller był u Rywina na Mazurach i wtedy sobie pogadali na
                  temat prezesowania w Polsacie. I uzgodnili, że Rywin zrobi przeszpiegi w
                  Agorze. Miller został wprowadzony w błąd ale nie miał szans się z tego wyłgać.
                  Kto by mu uwierzył gdyby powiedział, że nie wie o żadnych pieniądzach i innych
                  obietnicach związanych z ustawą? Że chciał tylko zbadać co Agora zamierza w
                  związku z Polsatem?

                  Natomiast postawę Wielkiego Redaktora mogę wytłumaczyć tylko
                  >
                  > tym, że nie jest wstanie wycofać się ze swoich kategorycznych sądów, albo
                  wie
                  > co to za hak i w jego wielce moralnym podejściu do ludzi ujawnienie go (tzn.
                  > użycie przeciw Millerowi) po prostu się nie mieści.

                  To może być całkiem proste. Michnik wiedział, że Miller jest niewinny ale
                  wszystko co się działo świadczyło na niekorzyść Millera. Dlatego zakazał swoim
                  ludziom pastwić się nad Millerem. Panowie chcieli najpierw dowiedzieć się kto
                  podrzucił Millerowi świnię. A poza tym były jeszcze wybory, negocjacje do EU.
                  Nie chciał Millerowi dokłądać.
                  A potem zaczęły wyłazić różne rzeczy: jak się robi ustawy, jakie zaplecze ma
                  Miller, wszystkie te afery. I co z tego, że w tej sprawe Miller nie jest winny
                  kiedy w międzyczasie cała jego nędza została obnażona.
                  Michnik się przekonał jakiego sobie kumpla wybrał. Przejrzał na oczy i nie
                  chce się przyznac do tego, że wyszedł na głupca.
                  Jego kumpel okazał się niewinny przekupstwa w tym konkretnym przypadku kiedy
                  wyszło na jaw, że to ulubiona jego metoda w innych przypadkach?


                  I tu jestem w kropce, bo
                  > jeśli Michnik ukrywa przed opinią publiczną jakąś ciemną stronę Millera (
                  może
                  > chodzi o syna?) razem z GTW, to nigdy się ta część afery nie wyjaśni.

                  Tu coś może być z tym synem ale nic nie przeciekło. Nie rozumiem tego.
                  Być może, że w tym Rywinowym interesie junior grał jakąś rolę ale nie mam
                  pojęcia na czym by miała polegać.

                  I ja nie
                  > mogę tego zaakceptować, że w Michnik nie mówi całej prawdy, czyli po prostu
                  nas
                  >
                  > oszukuje. Nie mogę też zakceptować tego, że nadal ściemnia, choć światło już
                  w
                  > niektóre ciemne kątki zajrzało. Nie umiem ścierpieć, że powołując się (jak
                  > Jakubowska) na dobro państwa, chroni nadal Millera, a Rokitę i dziennikarzy,
                  > którzy chcą dociec prawdy obraża i mówi im, że nie maja prawa pytać. Jeśli
                  > Michnik nie powie całej prawdy, zagadka będzie nie do rozwiązania. Bo
                  przcież
                  > od nikogo z GTW się jej nie dowiemy ani tym bardziej od Millera.

                  Myślę, że wszystko wyjdzie na jaw. Będą jeszcze billingi Jakubowskiej
                  i dowiemy się z kim ona konferowała przez te dwie godziny jak Łuczywo
                  siedziała pod jej gabinetem. Miller stanie jeszcze raz przed komisją.
                  Michnik będzie musiał coś powiedzieć podczas przesłuchania. Rokita go tak
                  zażyje, że nie będzie mógł się zasłaniać tajemnicą. Bo albo się jest lojalnym
                  wobec prezydenta albo wobec państwa. On już się częściowo wysypał podczas
                  rozmowy z KKZ. Jestem pewna, że się wkurzył kiedy ona mu powiedziała, że
                  przecież w prokuraturze go nie pytali o rozmowę z prezydentem tylko czy
                  w ogóle się z nim widział! To od tego momentu zaczął tracić nad sobą
                  panowanie. Wrzeszczał, że moralność mu nie pozwala przytaczać prywatnych
                  rozmów. A więc była rozmowa!!! Panowie rozważali co z tym fantem zrobić!
                  A ten fant to szykowanie Kwaśniewskiemu przejęcia władzy w sld przez Ordynacką
                  niegodnymi sposobami.
                  Pierwszą osobą, która wskazała na Ordynacką była Rapaczyńska. Opowiadała,
                  że rozważali sprawę na wszystkie strony i to była jedna z hipotez. Dla nie
                  sensowana.

                  pozdrawiam
              • witek.bis Do Basi. 10.10.03, 03:24
                Z wielką uwagą przeczytałem, Basiu, Twój „szkic do sprawozdania” i z wieloma
                jego fragmentami się zgadzam. Jednak kilka momentów budzi moje wątpliwości.
                Chętnie np. zgodzę się na hipotezę, że Miller nie miał nic wspólnego z
                propozycją Rywina (no, niech już będzie temu Michnikowi), jednak trudno mi
                pogodzić się z przypuszczeniem, że „nie chciał upubliczniać sprawy, bo błoto
                musiało obryzgać lewicę na krótko przed wyborami samorządowymi.” Nie wątpię, że
                takimi tekstami mógł częstować Urbana, ale ten sam Urban dostarczył nam chyba
                poszlaki świadczącej o czymś nieco innym. Pamiętasz słowa Rywina „ja pierwszy
                premiera nie zaatakuję”? Jeśli się przyjmie, że Miller jest w tej sprawie
                czysty jak łza, to jaką krzywdę mógłby mu ewentualnie wyrządzić Rywin ? Nie
                zagłosować na SLD w wyborach samorządowych? ;) Wydaje mi się, że przyczyna
                bierności Millera była zupełnie inna – grupa trochę młodszych, za to o wiele
                pazerniejszych od niego SLD-owców, „powzięła jakieś informacje”, dzięki którym
                przejęła nad nim kontrolę i mogła rozwinąć u jego boku „własną działalność
                gospodarczą”. I być może Miller powiedział o tym Michnikowi w czasie jednej z
                tych burzliwych lipcowych rozmów. Wtedy Michnik , przewidując, że upadek
                Millera pociągnie za sobą bezpośrednie przejęcie władzy przez pazerno-
                czarzastych, postanowił chronić premiera, próbując jednocześnie dobrać się do
                skóry GTW. Tyle, że okazał się jednak trochę za krótki, bo GTW jest nieco
                liczniejsza i silniejsza, niż by to się wydawało na pierwszy rzut oka. A
                propos – czy jesteś pewna, że taki Kurczuk albo Barcikowski są brytanami
                Millera? No może Kurczuk, chociaż kiedyś był przecież zbuntowanym baronem. Ale
                Barcikowski? To nie z Millerem zna się od ponad 20 lat, to nie Miller dał mu
                zatrudnienie po przegranych wyborach’97, to nie Miller przesiaduje u niego w
                gabinecie. Jeśli jest czyimś brytanem to już prędzej Czarzastego. Poza tym AB
                bardzo by mi pasował na takiego, który nie tylko potrafi neutralizować
                polecenia premiera ale i samego premiera również. No, koniec tego political
                fiction. Pewnie jak jutro to przeczytam, to pęknę ze śmiechu.
                Pozdrawiam!
                • Gość: Matti Re: Do Basi. IP: *.net.autocom.pl 10.10.03, 03:55
                  Witku,

                  pozwole sobie wyrazic kilka moich watpliwosci w oparciu o... nie wiem, jak
                  to nazwac - subiektywne wyczucie szybkosci dzialan (?) :)

                  > Chętnie np. zgodzę się na hipotezę, że Miller nie miał nic wspólnego z
                  > propozycją Rywina (no, niech już będzie temu Michnikowi)

                  Nawet niech juz nie o Michnika idzie. Jakos mi to nie pasuje - Miller sie
                  mialby polasic na jakies pare $-baniek. Cale to rywinowe `negocjacyjne`
                  przedsiewziecie pachnie mi zbyt dynamiczna, ostra rozgrywka. A to jakos do
                  Millera tez nie pasuje. Znacznie bardziej zas pasuje do mlodo-ordynackiej
                  zapalczywosci.

                  > grupa trochę młodszych, za to o wiele pazerniejszych od niego SLD-owców,
                  > „powzięła jakieś informacje”, dzięki którym przejęła nad nim kontrolę i
                  > mogła rozwinąć u jego boku „własną działalność gospodarczą”.

                  I tu - podobna watpliwosc. Jesli by sie mialo na Millera az TAKIEGO haka,
                  to po diabla podejmowac az tak ryzykancka operacje "Rywin"? To nie lepiej
                  powoli, a spokojnie wysadzic Millera z siodla? Byc moze wiec kochane GTW
                  (albo, jak wole pisac: GTU) nie jest jednak az tak "silne" jak by sie
                  zdawac moglo, skoro sie musi imac az takich numerkow jak wszystkie, ktore
                  mialy miejsce przy okazji zalatwiania ustawy. Bardziej to wszystko zdaje
                  sie swiadczyc o tym, iz ktos tu sobie wymyslil dalekosiezny plan a przy tym
                  zwietrzyl okazje (start w wyborach, do tego media plus kasa... itd.).

                  A jutro zapewne bede bardzo powoli otwieral oczki, zeby zbyt szybko nie
                  pekac ze smiechu :)
                • Gość: Matti Re: Do Basi. IP: *.net.autocom.pl 10.10.03, 04:08
                  I jeszcze jedno - tak na goraco (a wlasciwie na zimno) tuz przed snem:

                  Odnosnie `udzialu` Millera:

                  Bardziej mi sie wydaje, ze on tu mial stanowic zaslone (rowniez i dymna) np. na
                  wypadek, gdyby sprawa sie rypla. Wystarczylo Lwa przekonac, ze za sprawa stoi
                  Miller. Gdyby rzecz potem jakos wyszla, to przeciez ciezko byloby zapewne ukryc
                  to, ze sie Rywin na Millera powolal, prawda? A wtedy biedny Miller, broniac
                  siebie, musi przy okazji bronic GTW - co zreszta jak widac, wlasnie mialo
                  miejsce.
                  • basia.basia Re: Do Basi. 10.10.03, 10:33
                    ZASŁONA DYMNA!!!

                    Tak właśnie myślę. Zauważ, że Rywin powiedział gdzieś publicznie, że w całą
                    sprawę wrobiła go ta ... dziennikarka! To jest jej osobisty wkład, żeby
                    podeprzeć się Millerem. Że niby to nie on bezpośrednio posyła ale o wszystkim
                    wie. I to jest ten hak na niego! W razie czego należało stwarzać wrażenie, że
                    on za tym stał. I przecież tak się stało! Do niedawna byłam święcie
                    przekonana, że stał. I nie tylko ja przecież.

                    Ale zagranie było idiotyczne! Ona musiała nie zdawać sobie wówczas sprawy z
                    tego, że jak przyjdzie co do czego to o sprawie zostanie powiadomiony Michnik
                    i weźmie sprawę w swoje ręce. Tego nie było w planie. Oni myśleli, że będą
                    sprawę załatwiać z Agorą - to był biznes a Michnik się na interesach nie zna.
                    A okazało się, że to Rapaczyńska wymyśliła fortel z nagraniem!

                    Uważam, że on zapierając się, że najlepiej wie czy wysłał czy nie wysłał
                    Rywina mówił prawdę, że nie wysłał!
                    Sądzę, że obaj panowie M kompletnie zgłupieli. Obaj wyczuli, że kryje się
                    za tym jakaś polityczna sprawa. I chcieli najpierw wywąchać co jest grane.
                    Myślę, że Michnik jest 10xmądrzejszy od Millera i pokapował, że gtw wystę-
                    puje w imieniu prezydenta ale mu się w głowie nie mieściło, żeby on miał
                    się imać tak nieczystego zagrania.

                    Rywin płacze, że został wrobiony. Bo został. On tylko chciał być prezesem
                    Polasatu (i może jeszcze chciał uszczknąć trochę forsy). Mówi co jakiś czas
                    o taśmie, na której jest cała prawda. To jest bat na Kwiatkowskiego i całą
                    tę paczkę. Mnie się zdaje, że pomysł powstał w głowie Kwiatkowskiego.
                    • Gość: Matti Uwaga techniczna do ... Grupy Trzymającej Wątek:) IP: *.net.autocom.pl 10.10.03, 12:36
                      (Basia, Iza, Striker ... ):

                      Sluchajcie, tak sie tylko luzno zastanawiam ... Skoro juz sa tu fora prywatne,
                      moze by takowe dodatkowo zalozyc. Przynajmniej byloby jedno okreslone miejsce
                      gdzie wiadomo, ze mozna pisac i szukac. Moznaby tam pisac, wklejac posty z
                      innych watkow, zapraszac roznych ludzi, ktorzy gdzieindziej pisza jakies
                      ciekawe rzeczy, itd. Ja tu jestem "nowy", ale Wy juz sie (i pewnie innych)
                      jakos znacie (przynajmniej wirtualnie:).

                      Nie wiem, czy to dobry pomysl i czy komus by sie chcialo bawic
                      w "administracje". Ale poddaje pod rozwage.
                      • basia.basia Re: Uwaga techniczna do ... Grupy Trzymającej Wąt 10.10.03, 14:21
                        To nie jest dobry pomysł dlatego, że nie trafią tam Ci co się
                        zechcą włączyć a mogą mieć coś ciekawego do powiedzenia.
                        Kiedyś pojawiła się tutaj jakaś dziewczyna, która napisała,
                        że była świadkiem rozmowy przy piwie kilku borowców.
                        Siedziała obok w jakiejś knajpie i widziała jak przyjechali,
                        zostawili auto pod knajpą i przyszli się napić piwa.
                        Słyszała jak jeden z nich opowiadał jak wiózł Millera na Mazury
                        do Rywina. Nigdy się więcej nie pojawiła. Pewnie się boi.
                        Ktoś inny wpuścił niedawno wiadomość, że w lipcu Muza miała
                        walne i wtedy wykreślili ze statutu działalność wydawniczą.
                        To można sprawdzić.
                        Pokazują się też inni "nowi", którzy się włączają do roztrząsania
                        sprawy. Dzisiaj ktoś pisał o Helenie Łuczywo i jej słynnej rzetelności
                        - ktoś kto z nią pracował.
                        Itd.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: Iza Re: Uwaga techniczna do ... Grupy Trzymającej Wąt IP: *.chello.pl 10.10.03, 14:37
                          Założenie forum prywatnego nie wyklucza aktywność na tym, na którym wypyszcamy
                          się teraz. Mogłoby być sytezą tego, co dzieje się tutaj.
                      • Gość: Iza Re: Uwaga techniczna do ... Grupy Trzymającej Wąt IP: *.chello.pl 10.10.03, 14:33
                        Trzeba to rozważyć - dobry pomysł i mnie też chodzi po głowie od jakiegoś
                        czasu.
                        • Gość: Matti Re: Uwaga techniczna do ... Grupy Trzymającej Wąt IP: *.net.autocom.pl 10.10.03, 15:36
                          > Trzeba to rozważyć - dobry pomysł i mnie też chodzi po głowie od jakiegoś
                          > czasu.

                          Z zakladaniem sie nie pali. Przynajmniej poki w tym watku nie mamy XYZ'ow wraz
                          z Beta'mi. Oraz wstawek typu: "Jakubowska ty suko!" i "Michnik, to zydowskie
                          scierwo". Bo wiele innych watkow, jest niestety takowymi zasmiecanych.

                          Na pewno publiczne forum ma swoje zalety. Tak wiec tamto nie mialoby niczego
                          zastapic, ale byc jakims dodatkiem - alternatywa na wypadek spamow, itp.

                          Poza tym, nie wiem - stanowic forme jakiegos "archiwum". Choc wiem, ze glupio
                          wymagac, abysmy mieli dublowac posty...

                          Coz, w kazdym razie nadal uwazam, ze warto sie nad sprawa zastanowic.
              • Gość: t1s Re: do Kataryny i Strajkera IP: *.acn.waw.pl 10.10.03, 15:04
                basia.basia napisała:

                > Ja nie twierdzę, że wiem wszystko. Wydaje mi się, że bardzo
                > ważne jest to czego nie wiemy. Ukrywają to przed nami Michnik,
                > Kwaśniewski oraz Olka z kumplami.
                >
                > Pisząc o Urbanie miałam na myśli nie jego zeznanie przed Komisją,
                > podczas którego pogrążył Millera i Rywina tylko niedawny wywiad
                > z Urbanem w gazecie na temat tego co on uważa za gtw. Urban jakby
                > zmienił front. Przestał się czepiać Millera a pogrążył do reszty
                > Rywina. Twierdził w tym wywiadzie, że Rywin to jest taki typek
                > co to wywęszy interes na kilometr. Usłyszał na mieście komu w duszy
                > co gra i poszedł do Michnika , żeby spróbować upiec sobie pieczeń
                > ale musiał to zrobić tak, żeby reszcie też coś kapnęło.
                >
                > Miller miał interes, żeby mieć w Agorze sojusznika jak ta kupi
                > Polsat. Rywin mógł być tą gwarancją jako przyszły prezes Polsatu.
                > Adwokaci Rywina zadali Michnikowi pytanie jak często obaj się
                > spotykali w 2001 i 2002 roku - wiedzą to od Rywina ale chcieli,
                > żeby Michnik to powiedział prokuratorowi. Że panowie się kumplują
                > i często razem popijają. Podejrzewam, że Michnik obiecał Rywinowi
                > tę prezesurę. Być może w pijanym widzie, nie mniej Rywin się tego
                > trzymał i tym chwalił, także Millerowi. Że mu Adam obiecał.
                > Teraz daje do zrozumienia, że to nie Miller go najbardziej zawiódł.
                >
                > Z pieniędzmi wiążę Czarzastego, Muzę i Ordynacką.
                > Mataczenie w ustawie (ten kij na Michnika) miałby załatwić Czarzasty
                > przy pomocy Olki ale bez wiedzy Millera. Kwiatkowski był duszą tej operacji
                > i doradzał jak sprawę przeprowadzić ale on osobiście był zainteresowany
                > najbardziej kupnem za tanie pieniądze (jakby się dało) np. trójki na własność.
                > Żeby sobie mógł być tym prezesem na zawsze. Czarzasty z Muzą zainteresowany
                > był radiem. Tv Kwiatkowskiego, radio Czarzastego,
                > Muza z wykupionym WSiP + forsa od Agory - megazaplecze medialne Ordynackiej.
                > Z patronem całego przedsięwzięcia Kwaśniewskim.
                >
                > Olka z Czarzastym robili tak, żeby były i zapisy umożliwiające wykupienie
                > kanału tvp przez Muzę dla prezesa Kwiatkowskiego, i zapisy ograniczające
                > Agorę - po co im konkurencja! Czasopisma wypadły, bo Muza wydaje jakieś
                > pisemko i wzmocniona przez WSiP i forsę od Agory mogłaby kupić tę trójkę.
                > Nie udało się tych czasopism wyrzucić to Muza nie tak dawno wykreśliła ze
                > statutu działalność wydawniczą (gdyby były gazety i lub czasopisma to Muza
                > też nie mogłaby kupić telewizji, bo wydaje jakieś pisemko). Tylko, że ustawa
                > wylądowała w koszu.
                >
                > Ani Miller, ani Kwaśniewski nie wiedzieli o forsie.
                > Rywin chciał wmówić Agorze, że premier nie będzie się sprzeciwiał kupnie
                przez
                > nią Polsatu, jeśli prezesem zostanie on i Agora obieca, że gazeta nie będzie
                > atakowała Millera. Chciał to mieć na piśmie. I to może być sama prawda.
                > I tego mógł oczekiwać Miller.
                >
                > Druga część to pieniądze, które miały niby być dla sld ale na konto Rywina.
                > I tu jest Ordynacka z patronem Kwaśniewskim, który nie miał pojęcia jak
                > Ordynacka załatwia interesy. Pieniądze na megakoncern medialny oraz na
                > przejęcie władzy przez Ordynacką i wygryzienie Millera.
                >
                > Po wizycie Rywina w Agorze za rozwikłanie sprawy zabrał się Michnik.
                > Nagrał Rywina i powiadomił Millera. Konfrontacja i wpadka.
                > Sądzę, że Michnik był szczery kiedy mówił o swoim zaufaniu do Millera.
                > Że on za tym nie stoi. Miller nie chciał upubliczniać sprawy, bo błoto
                > musiało obryzgać lewicę na krótko przed wyborami samorządowymi. Poza tym
                > negocjacje akcesyjne do Unii wymagały spokoju w kraju. Przekonał Michnika.
                > Ale nie do końca. Michnik się zabezpieczył w ten sposób, że włóczył się po
                > Warszawie i opowiadał każdemu kto się nawinie. Wysłał wici do kolegów
                > redaktorów naczelnych, że temat jest jego i napisze o tym sam w odpowiednim
                > czasie. A sam węszył. I wywęszył, że Rywin z Czarzastym i Kwiatkowskim -
                > ludzie prezydenta przecież - szykują mu zaplecze swoimi sposobami.
                > Pojechał do Juraty naradzić się z Kwachem. Wcześniej mu pewnie o sprawie
                przez
                > telefon opowiedział. Kwachowi też obiecał, że pary nie puści. Znowu z powodu
                > tego błota.
                >
                > No a komisja śledcza dokopała się tego błota całych ton!!!
                > Michnik 27. grudnia napisał bardzo okrojoną relację. Nagranie Rywina
                > i marniutkie rezultaty śledztwa. I zaczęło się. Wkrótce dziwne rzeczy zaczęły
                > wyłazić podczas przesłuchań. Zdumiewające także dla Michnika.
                >
                > Ten głupi Miller bronił Olki, bo mu wmówiła że jest czysta jak łza
                > i robiła tylko to co jej kazał i co powinna ze względu na interes Polski.
                > On już wie, że go okłamała.
                > Miller miał w ogóle nadzieję, że da się ukręcić łeb całej tej aferze.
                > I sam ani palcem nie kiwnął - nie spuścił swoich "brytanów" (Kurczuka
                > i Barcikowskiego). Powiedział im, że to jakieś bzdury i żeby się bzdurami
                > nie zajmowali. To się nie zajmowali.
                > Itd.


                Zacznę od tego, że nie chce mi się wierzyć w niewinność Millera. On coś po
                prostu ma na twarzyczce wymalowane. Zresztą nie jest chyba też aż takim
                dzwońcem by nie widzieć, że Olka go oszukuje. Ale nawet gdyby był aż tak głupi
                to już jej pierwsze zeznania przed kś otworzyłyby mu oczy. Tymczasem dymisji
                nie ma do dziś (akurat kiedy Olka mówi o lojalności wobec Millera to jej
                wierzę, nawet budzi to u mnie pewien rodzaj szacunku dla niej).
                Więc ja widzę trzy GTW; Kwaśniewski, oderwana od Kwacha Ordynacka (z Czarzastym
                i Kwiatkowskim na czele) oraz Miller, który na ten odcinek frontu posłał
                Jakubowską. No i oczywiście jest gdzieś tam Agora ze swoimi interesami.
                I teraz tak; Kwaśniewski trzyma się Michnika. Ostatnio w jakimś wywiadzie
                mówił, że nie zamiarza tworzyć nowej partii (czy coś takiego) ale chce
                spróbować sił na arenie międzynarodowej. Wsparcie Michnika (ten się trochę
                liczy w Europie) byłoby mu na rękę. Ordynacka też ma ambicje a pewnie spodziewa
                się już, że SLD pójdzie na dno, więc chce się (tak jak piszesz-pieniądze i
                trójka, zakładam że 1 i 2 TVP to dobro wspólne komunistów) chociaż trochę
                uwolnić z uścisku topielca. A Miller z Jakubowską? Niby trzyma ustawę ale
                widzi, że szarpie go Michnik (razem z Kwachem) i Ordynacka. Ordynackiej się boi
                ale nie może dać im mocno po łapach, bo jeszcze się zbuntują. Stąd idzie
                ugodowo i zaprzęga do tworzenia ustawy Czarzastego. Michnika Miller utożsamia z
                Kwachem, ale też z popraciem dla mniej betonowej części SLD. A więc z poparciem
                dla Ordynackiej (mimo niechęci AM do Czarzastego). Dlatego nie chce by Agora
                przejeła Polsat (przypomina mi się zeznanie Selina o tym co usłyszał od
                Solorza).
                Ciekawie brzmi teraz przytoczony przez Ciebie sens wypowiedzi Urbana (całość
                jakoś mi umkneła ale i tak pewnie nie przeczytałbym, bo na uszatego reaguję
                alergicznie). Rywin zna wszak i Kwiatkowskiego (interesy TVP z hf), i
                Czarzastego, i Michnika, i Kwacha, i Lesia też trochę zna. Widzi więc szansę i
                wchodzi do gry. Ale przecenia się, sam zostaje rozgrywany i ląduje w kryminale.

                pzdr

                A, oczywiście ja też zarzekam sobie możliwość nie przyznania się do tego co
                wyżej napisałem:).
                • Gość: Matti Re: do Kataryny i Strajkera IP: *.net.autocom.pl 10.10.03, 15:30
                  (na goraco i szybko, bo wlasnie wybywam z chaty...)

                  > Zacznę od tego, że nie chce mi się wierzyć w niewinność Millera. On coś po
                  > prostu ma na twarzyczce wymalowane.

                  Nikt nie postulowal jego niewinnosci:) Co najwyzej watpliwosc odnosnie jego
                  wiedzy (udzialu?!) w kwestii, ahem, finansowej.

                  > Zresztą nie jest chyba też aż takim dzwońcem by nie widzieć, że Olka go
                  > oszukuje.

                  No tu niestety, niesposob Ci racji nie przyznac. Tak ze cos istotnie tu nie
                  pasuje. Olka jednakowoz stwierdza wyraznie, ze Czarzasty jest jej przyjacielem.
                  Troche duzo tych przyjazni. Tyle przyjazni ile frontow?

                  > akurat kiedy Olka mówi o lojalności wobec Millera to jej
                  > wierzę, nawet budzi to u mnie pewien rodzaj szacunku dla niej

                  No to z kolei Ona musialby byc kompletna idiotka, zeby sie az tak wyslugiwac
                  Czarzastemu, czy w ogole jakiejs GTW. To TEZ nie pasuje, podobnie jak "naiwnosc"
                  Millera.


                  > Rywin zna wszak i Kwiatkowskiego (interesy TVP z hf), i
                  > Czarzastego, i Michnika, i Kwacha, i Lesia też trochę zna. Widzi więc szansę
                  > i wchodzi do gry. Ale przecenia się, sam zostaje rozgrywany i ląduje w
                  > kryminale.

                  W rozne rzeczy jestem sklonny uwierzyc, ale nie w "samowolke" Lwa. Chocby ze
                  wzgledu na brak rzeczonego kryminalu. Przeciez takim zagraniem na wlasna lapke
                  podlozylby sie totalnie wszystkim uczestnikom rozgrywki. To sie kwalifikuje do
                  natychmiastowego pierdla, jesli w ogole nie byloby sprawa dla jakiegos "Masy".

                  > Więc ja widzę trzy GTW; Kwaśniewski, oderwana od Kwacha Ordynacka (z
                  > Czarzastym i Kwiatkowskim na czele) oraz Miller, który na ten odcinek frontu
                  > posłał Jakubowską. No i oczywiście jest gdzieś tam Agora ze swoimi interesami.

                  Ustalmy pojecia, tak w razie czego. Bo to cale "GTW" juz troszke pokutuje...
                  Ja bym uzywal tego terminu wylacznie w odniesieniu do mocodawcow/organizatorow
                  operacji "Lew". Bo grup, ktore maja w ogole wplyw i wladze jest jak piszesz
                  wiecej. Natomiast nie nabierajmy sie na znaczenie slowek. To, ze Rywin sobie
                  takie sformulowanie wymyslil, bynajmniej nie oznacza, ze ci "jego ludzie"
                  faktycznie a totalnie te wladze trzymaja.

                  Pozdrowki
                  • Gość: t1s Re: do Kataryny i Strajkera IP: *.acn.waw.pl 10.10.03, 16:38
                    Gość portalu: Matti napisał(a):

                    > (na goraco i szybko, bo wlasnie wybywam z chaty...)
                    >
                    > > Zacznę od tego, że nie chce mi się wierzyć w niewinność Millera. On coś po
                    >
                    > > prostu ma na twarzyczce wymalowane.
                    >
                    > Nikt nie postulowal jego niewinnosci:) Co najwyzej watpliwosc odnosnie jego
                    > wiedzy (udzialu?!) w kwestii, ahem, finansowej.
                    >
                    > > Zresztą nie jest chyba też aż takim dzwońcem by nie widzieć, że Olka go
                    > > oszukuje.
                    >
                    > No tu niestety, niesposob Ci racji nie przyznac. Tak ze cos istotnie tu nie
                    > pasuje. Olka jednakowoz stwierdza wyraznie, ze Czarzasty jest jej
                    przyjacielem.
                    > Troche duzo tych przyjazni. Tyle przyjazni ile frontow?


                    I jeszcze ta szorstka przyjaźń Millera z Kwaśniewskim:)

                    > > akurat kiedy Olka mówi o lojalności wobec Millera to jej
                    > > wierzę, nawet budzi to u mnie pewien rodzaj szacunku dla niej
                    >
                    > No to z kolei Ona musialby byc kompletna idiotka, zeby sie az tak wyslugiwac
                    > Czarzastemu, czy w ogole jakiejs GTW. To TEZ nie pasuje, podobnie
                    jak "naiwnosc
                    > "
                    > Millera.

                    Zgoda-też musiała widzieć jakieś profity dla siebie.

                    > > Rywin zna wszak i Kwiatkowskiego (interesy TVP z hf), i
                    > > Czarzastego, i Michnika, i Kwacha, i Lesia też trochę zna. Widzi więc szan
                    > sę
                    > > i wchodzi do gry. Ale przecenia się, sam zostaje rozgrywany i ląduje w
                    > > kryminale.
                    >
                    > W rozne rzeczy jestem sklonny uwierzyc, ale nie w "samowolke" Lwa. Chocby ze
                    > wzgledu na brak rzeczonego kryminalu. Przeciez takim zagraniem na wlasna lapke
                    > podlozylby sie totalnie wszystkim uczestnikom rozgrywki. To sie kwalifikuje
                    do
                    > natychmiastowego pierdla, jesli w ogole nie byloby sprawa dla jakiegos "Masy".

                    Może grał na kilka frontów. Ale rzeczywiście, na razie włos mu z głowy nie
                    spadł.

                    > > Więc ja widzę trzy GTW; Kwaśniewski, oderwana od Kwacha Ordynacka (z
                    > > Czarzastym i Kwiatkowskim na czele) oraz Miller, który na ten odcinek fron
                    > tu
                    > > posłał Jakubowską. No i oczywiście jest gdzieś tam Agora ze swoimi interes
                    > ami.
                    >
                    > Ustalmy pojecia, tak w razie czego. Bo to cale "GTW" juz troszke pokutuje...
                    > Ja bym uzywal tego terminu wylacznie w odniesieniu do mocodawcow/organizatorow
                    > operacji "Lew". Bo grup, ktore maja w ogole wplyw i wladze jest jak piszesz
                    > wiecej. Natomiast nie nabierajmy sie na znaczenie slowek. To, ze Rywin sobie
                    > takie sformulowanie wymyslil, bynajmniej nie oznacza, ze ci "jego ludzie"
                    > faktycznie a totalnie te wladze trzymaja.

                    Ok, miałem na myśli ludzi, którzy byli jakoś związani z powstawaniem ustawy, a
                    których można sklasyfikować jako członków określonej frakcji, grupy (trudno to
                    nazwać-więc skrót myślowy GTW)

                    > Pozdrowki

                    Pozdrówki dla Ciebie i wszystkich pozostałych
                • basia.basia Re: do Kataryny i Strajkera 10.10.03, 17:00
                  Gość portalu: t1s napisał(a):
                  >
                  > Zacznę od tego, że nie chce mi się wierzyć w niewinność Millera. On coś po
                  > prostu ma na twarzyczce wymalowane.

                  Nie znoszę tego faceta. On ma na twarzy wypisany cynizm. I życzę
                  mu jak najgorzej. Ale w sprawie Rywina jego wina jest najmniejsza.
                  Naprawdę uważam, że został w to wmanipulowany po to by sprawę
                  uwiarygodnić i być ich ubezpieczeniem na wypadek wpadki.

                  Zresztą nie jest chyba też aż takim
                  > dzwońcem by nie widzieć, że Olka go oszukuje. Ale nawet gdyby był aż tak
                  głupi
                  > to już jej pierwsze zeznania przed kś otworzyłyby mu oczy.

                  Ona jest cwańsza od niego i go bajerowała. A wiadomo, że on nie
                  przyjmuje do wiadomości prawd nieprzyjemnych. Wczoraj miałam wrażenie,
                  że ta jej mowa do dziennikarzy tak naprawdę to była skierowana do niego
                  jako jej usprawiedliwienie.

                  Tymczasem dymisji
                  > nie ma do dziś (akurat kiedy Olka mówi o lojalności wobec Millera to jej
                  > wierzę, nawet budzi to u mnie pewien rodzaj szacunku dla niej).

                  Nie wierzę tej babie nic a nic. Lojalna to ona jest tylko wobec siebie.

                  > Więc ja widzę trzy GTW; Kwaśniewski, oderwana od Kwacha Ordynacka (z
                  Czarzastym
                  >
                  > i Kwiatkowskim na czele) oraz Miller, który na ten odcinek frontu posłał
                  > Jakubowską. No i oczywiście jest gdzieś tam Agora ze swoimi interesami.
                  > I teraz tak; Kwaśniewski trzyma się Michnika. Ostatnio w jakimś wywiadzie
                  > mówił, że nie zamiarza tworzyć nowej partii (czy coś takiego) ale chce
                  > spróbować sił na arenie międzynarodowej. Wsparcie Michnika (ten się trochę
                  > liczy w Europie) byłoby mu na rękę. Ordynacka też ma ambicje a pewnie
                  spodziewa
                  >
                  > się już, że SLD pójdzie na dno, więc chce się (tak jak piszesz-pieniądze i
                  > trójka, zakładam że 1 i 2 TVP to dobro wspólne komunistów) chociaż trochę
                  > uwolnić z uścisku topielca. A Miller z Jakubowską? Niby trzyma ustawę ale
                  > widzi, że szarpie go Michnik (razem z Kwachem) i Ordynacka. Ordynackiej się
                  boi
                  >
                  > ale nie może dać im mocno po łapach, bo jeszcze się zbuntują. Stąd idzie
                  > ugodowo i zaprzęga do tworzenia ustawy Czarzastego. Michnika Miller
                  utożsamia z
                  >
                  > Kwachem, ale też z popraciem dla mniej betonowej części SLD. A więc z
                  poparciem
                  >
                  > dla Ordynackiej (mimo niechęci AM do Czarzastego). Dlatego nie chce by Agora
                  > przejeła Polsat (przypomina mi się zeznanie Selina o tym co usłyszał od
                  > Solorza).
                  > Ciekawie brzmi teraz przytoczony przez Ciebie sens wypowiedzi Urbana (całość
                  > jakoś mi umkneła ale i tak pewnie nie przeczytałbym, bo na uszatego reaguję
                  > alergicznie). Rywin zna wszak i Kwiatkowskiego (interesy TVP z hf), i
                  > Czarzastego, i Michnika, i Kwacha, i Lesia też trochę zna. Widzi więc szansę
                  i
                  > wchodzi do gry. Ale przecenia się, sam zostaje rozgrywany i ląduje w
                  kryminale.
                  >
                  > pzdr
                  >
                  > A, oczywiście ja też zarzekam sobie możliwość nie przyznania się do tego co
                  > wyżej napisałem:).

                  Ta cała gtw to jest określenie Rywina. Przeczytałam co napisałeś i posty
                  poniżej (chyba Matti`ego) i myślę teraz, że Rywin nazwał tak ludzi
                  Ordynackiej, którzy są (raczej byli wtedy) ulokowani we wszystkich
                  ważniejszych miejscach: rząd, prezydent (legitymacja nr 1), sejm, KRRT, tvp,
                  różne spółki skarbu państwa. To jest właśnie gtw!

                  A w tamtym czasie słyszało się, że prezydent szuka sobie miejsca na przyszłość
                  i właśnie Ordynacka była tą przyszłością - ten nr 1. Myślę, że Michnik to
                  popierał. Że bliżej mu do Kwacha niż do Millera chociaż kumplować lubi się z
                  wszystkimi.

                  Kiedy się okazało co to za towarzystwo, ta Ordynacka to się Kwachowi
                  odechciało i on się teraz od nich odcina!
                  • Gość: t1s Re: do Kataryny i Strajkera IP: *.acn.waw.pl 10.10.03, 17:29
                    basia.basia napisała:

                    > Gość portalu: t1s napisał(a):
                    > >
                    > > Zacznę od tego, że nie chce mi się wierzyć w niewinność Millera. On coś po
                    >
                    > > prostu ma na twarzyczce wymalowane.
                    >
                    > Nie znoszę tego faceta. On ma na twarzy wypisany cynizm. I życzę
                    > mu jak najgorzej. Ale w sprawie Rywina jego wina jest najmniejsza.
                    > Naprawdę uważam, że został w to wmanipulowany po to by sprawę
                    > uwiarygodnić i być ich ubezpieczeniem na wypadek wpadki.

                    Może masz rację. Ale ja po prostu tak Lesia niecierpię, że trudno mi myśleć o
                    nim jak o ofierze-nawet gdy to prawda.


                    > Zresztą nie jest chyba też aż takim
                    > > dzwońcem by nie widzieć, że Olka go oszukuje. Ale nawet gdyby był aż tak
                    > głupi
                    > > to już jej pierwsze zeznania przed kś otworzyłyby mu oczy.
                    >
                    > Ona jest cwańsza od niego i go bajerowała. A wiadomo, że on nie
                    > przyjmuje do wiadomości prawd nieprzyjemnych. Wczoraj miałam wrażenie,
                    > że ta jej mowa do dziennikarzy tak naprawdę to była skierowana do niego
                    > jako jej usprawiedliwienie.
                    > Tymczasem dymisji
                    > > nie ma do dziś (akurat kiedy Olka mówi o lojalności wobec Millera to jej
                    > > wierzę, nawet budzi to u mnie pewien rodzaj szacunku dla niej).
                    >
                    > Nie wierzę tej babie nic a nic. Lojalna to ona jest tylko wobec siebie.


                    Racja, skreślam ten "szacunek" czym prędzej!:)


                    > > Więc ja widzę trzy GTW; Kwaśniewski, oderwana od Kwacha Ordynacka (z
                    > Czarzastym
                    > >
                    > > i Kwiatkowskim na czele) oraz Miller, który na ten odcinek frontu posłał
                    > > Jakubowską. No i oczywiście jest gdzieś tam Agora ze swoimi interesami.
                    > > I teraz tak; Kwaśniewski trzyma się Michnika. Ostatnio w jakimś wywiadzie
                    > > mówił, że nie zamiarza tworzyć nowej partii (czy coś takiego) ale chce
                    > > spróbować sił na arenie międzynarodowej. Wsparcie Michnika (ten się trochę
                    >
                    > > liczy w Europie) byłoby mu na rękę. Ordynacka też ma ambicje a pewnie
                    > spodziewa
                    > >
                    > > się już, że SLD pójdzie na dno, więc chce się (tak jak piszesz-pieniądze i
                    >
                    > > trójka, zakładam że 1 i 2 TVP to dobro wspólne komunistów) chociaż trochę
                    > > uwolnić z uścisku topielca. A Miller z Jakubowską? Niby trzyma ustawę ale
                    > > widzi, że szarpie go Michnik (razem z Kwachem) i Ordynacka. Ordynackiej si
                    > ę
                    > boi
                    > >
                    > > ale nie może dać im mocno po łapach, bo jeszcze się zbuntują. Stąd idzie
                    > > ugodowo i zaprzęga do tworzenia ustawy Czarzastego. Michnika Miller
                    > utożsamia z
                    > >
                    > > Kwachem, ale też z popraciem dla mniej betonowej części SLD. A więc z
                    > poparciem
                    > >
                    > > dla Ordynackiej (mimo niechęci AM do Czarzastego). Dlatego nie chce by Ago
                    > ra
                    > > przejeła Polsat (przypomina mi się zeznanie Selina o tym co usłyszał od
                    > > Solorza).
                    > > Ciekawie brzmi teraz przytoczony przez Ciebie sens wypowiedzi Urbana (cało
                    > ść
                    > > jakoś mi umkneła ale i tak pewnie nie przeczytałbym, bo na uszatego reaguj
                    > ę
                    > > alergicznie). Rywin zna wszak i Kwiatkowskiego (interesy TVP z hf), i
                    > > Czarzastego, i Michnika, i Kwacha, i Lesia też trochę zna. Widzi więc szan
                    > sę
                    > i
                    > > wchodzi do gry. Ale przecenia się, sam zostaje rozgrywany i ląduje w
                    > kryminale.
                    > >
                    > > pzdr
                    > >
                    > > A, oczywiście ja też zarzekam sobie możliwość nie przyznania się do tego c
                    > o
                    > > wyżej napisałem:).
                    >
                    > Ta cała gtw to jest określenie Rywina. Przeczytałam co napisałeś i posty
                    > poniżej (chyba Matti`ego) i myślę teraz, że Rywin nazwał tak ludzi
                    > Ordynackiej, którzy są (raczej byli wtedy) ulokowani we wszystkich
                    > ważniejszych miejscach: rząd, prezydent (legitymacja nr 1), sejm, KRRT, tvp,
                    > różne spółki skarbu państwa. To jest właśnie gtw!

                    Włażą wszędzie. Jak robactwo! Masz rację, Rywin obracał się w tym towarzystwie-
                    mógł wiedzieć co mówi.

                    > A w tamtym czasie słyszało się, że prezydent szuka sobie miejsca na
                    przyszłość
                    > i właśnie Ordynacka była tą przyszłością - ten nr 1. Myślę, że Michnik to
                    > popierał. Że bliżej mu do Kwacha niż do Millera chociaż kumplować lubi się z
                    > wszystkimi.
                    >
                    > Kiedy się okazało co to za towarzystwo, ta Ordynacka to się Kwachowi
                    > odechciało i on się teraz od nich odcina!

                    Myślisz, że taki wrażliwy?:)

                    pzdr
                    • basia.basia Re: do Kataryny i Strajkera 10.10.03, 23:38
                      Gość portalu: t1s napisał(a):

                      > basia.basia napisała:
                      >
                      > >
                      > > Nie znoszę tego faceta. On ma na twarzy wypisany cynizm. I życzę
                      > > mu jak najgorzej. Ale w sprawie Rywina jego wina jest najmniejsza.
                      >
                      > Może masz rację. Ale ja po prostu tak Lesia niecierpię, że trudno mi myśleć
                      o nim jak o ofierze-nawet gdy to prawda.
                      >

                      Poużywajmy sobie na Lesiu. Ja Ci powiem, że jak go widzę w tv albo w gazecie
                      to ogarnia mnie obrzydzenie. Dla mnie to jest gad. Budzący obrzydzenie.
                      Widziałam go raz z bliska (razem z Janikiem) - takie dwa buraki bez żadnej
                      klasy. Ha, ha. Co tu o klasie mówić! Obserwowałam go jak zeznawał. Widziałam
                      jak każde uczucie odbija sie na jego twarzy. I nigdy nie zapomne jak go Ziobro
                      zahaczył o Papałę. Jak on sie zmienił na twarzy. To była wściekłość!!! Rzuciło
                      nim. Napisałam wtedy, że to było takie wrażenie jakby ktoś na żmiję nadepnął.
                      Odtąd mam go za gada.

                      Jacy oni wszyscy (z małymi wyjątkami) są brzydcy! Kalisz, Jaskiernia,
                      Pastusiak, Iwiński, Oleksy, Wiater, Wagner, Nikolski, Lewandowski, ...


                      > > Nie wierzę tej babie nic a nic. Lojalna to ona jest tylko wobec siebie.
                      >
                      > Racja, skreślam ten "szacunek" czym prędzej!:)

                      Czyżbyś zaufał damskiej intuicji?:)
                      >

                      > >
                      > > Kiedy się okazało co to za towarzystwo, ta Ordynacka to się Kwachowi
                      > > odechciało i on się teraz od nich odcina!
                      >
                      > Myślisz, że taki wrażliwy?:)
                      >

                      Gdzież tam wrażliwy. On od początku kreował się na Clintona. Clintona zabrakło
                      to pewnie za wzór służy mu teraz Blair. Widzę, że stara się równać do lepszych
                      od siebie. Częściowo mu się to udaje. Zarzucił styl disco polo i teraz z Jolką
                      się snobują na koneserów tego i owego.
                      I do tego jego stylu nie pasuje taki Czarzasty, Kwiatkowski itp. Zwłaszcza jak
                      wylazło z nich całe buractwo. Myślę, że alarm mu się odezwał jak Czarzasty nie
                      podał się do dymisji i powiedział, że ma swój rozum. Chyba się zreflektował,
                      że byłby zakładnikiem tego towarzystwa gdyby do nich na dobre przystał.

                      Ten cały nasz prezydent to atrapa a nie prezydent.
                      • Gość: t1s Re: do Kataryny i Strajkera IP: *.acn.waw.pl 11.10.03, 03:19
                        basia.basia napisała:

                        > Gość portalu: t1s napisał(a):
                        >
                        > > basia.basia napisała:
                        > >
                        > > >
                        > > > Nie znoszę tego faceta. On ma na twarzy wypisany cynizm. I życzę
                        > > > mu jak najgorzej. Ale w sprawie Rywina jego wina jest najmniejsza.
                        > >
                        > > Może masz rację. Ale ja po prostu tak Lesia niecierpię, że trudno mi myśle
                        > ć
                        > o nim jak o ofierze-nawet gdy to prawda.
                        > >
                        >
                        > Poużywajmy sobie na Lesiu. Ja Ci powiem, że jak go widzę w tv albo w gazecie
                        > to ogarnia mnie obrzydzenie. Dla mnie to jest gad. Budzący obrzydzenie.
                        > Widziałam go raz z bliska (razem z Janikiem) - takie dwa buraki bez żadnej
                        > klasy. Ha, ha. Co tu o klasie mówić! Obserwowałam go jak zeznawał. Widziałam
                        > jak każde uczucie odbija sie na jego twarzy. I nigdy nie zapomne jak go
                        Ziobro
                        > zahaczył o Papałę. Jak on sie zmienił na twarzy. To była wściekłość!!!
                        Rzuciło
                        > nim. Napisałam wtedy, że to było takie wrażenie jakby ktoś na żmiję nadepnął.
                        > Odtąd mam go za gada.
                        >
                        > Jacy oni wszyscy (z małymi wyjątkami) są brzydcy! Kalisz, Jaskiernia,
                        > Pastusiak, Iwiński, Oleksy, Wiater, Wagner, Nikolski, Lewandowski, ...
                        >
                        >
                        > > > Nie wierzę tej babie nic a nic. Lojalna to ona jest tylko wobec siebi
                        > e.
                        > >
                        > > Racja, skreślam ten "szacunek" czym prędzej!:)
                        >
                        > Czyżbyś zaufał damskiej intuicji?:)
                        > >
                        >
                        > > >
                        > > > Kiedy się okazało co to za towarzystwo, ta Ordynacka to się Kwachowi
                        > > > odechciało i on się teraz od nich odcina!
                        > >
                        > > Myślisz, że taki wrażliwy?:)
                        > >
                        >
                        > Gdzież tam wrażliwy. On od początku kreował się na Clintona. Clintona
                        zabrakło
                        > to pewnie za wzór służy mu teraz Blair. Widzę, że stara się równać do
                        lepszych
                        > od siebie. Częściowo mu się to udaje. Zarzucił styl disco polo i teraz z
                        Jolką
                        > się snobują na koneserów tego i owego.
                        > I do tego jego stylu nie pasuje taki Czarzasty, Kwiatkowski itp. Zwłaszcza
                        jak
                        > wylazło z nich całe buractwo. Myślę, że alarm mu się odezwał jak Czarzasty
                        nie
                        > podał się do dymisji i powiedział, że ma swój rozum. Chyba się zreflektował,
                        > że byłby zakładnikiem tego towarzystwa gdyby do nich na dobre przystał.
                        >
                        > Ten cały nasz prezydent to atrapa a nie prezydent.


                        Ładne to bardzo co napisałaś:). Bedę dobrze spał-jeśli uda mi się powstrzymać
                        śmiech.
                        Jutro postaram sie też coś na temat naszej kochanej waadzy napisać.
                      • Gość: t1s Re: do Kataryny i Strajkera IP: *.acn.waw.pl 11.10.03, 11:39
                        basia.basia napisała:

                        > Gość portalu: t1s napisał(a):
                        >
                        > > basia.basia napisała:
                        > >
                        > > >
                        > > > Nie znoszę tego faceta. On ma na twarzy wypisany cynizm. I życzę
                        > > > mu jak najgorzej. Ale w sprawie Rywina jego wina jest najmniejsza.
                        > >
                        > > Może masz rację. Ale ja po prostu tak Lesia niecierpię, że trudno mi myśle
                        > ć
                        > o nim jak o ofierze-nawet gdy to prawda.
                        > >
                        >
                        > Poużywajmy sobie na Lesiu. Ja Ci powiem, że jak go widzę w tv albo w gazecie
                        > to ogarnia mnie obrzydzenie. Dla mnie to jest gad. Budzący obrzydzenie.
                        > Widziałam go raz z bliska (razem z Janikiem) - takie dwa buraki bez żadnej
                        > klasy. Ha, ha. Co tu o klasie mówić! Obserwowałam go jak zeznawał. Widziałam
                        > jak każde uczucie odbija sie na jego twarzy. I nigdy nie zapomne jak go
                        Ziobro
                        > zahaczył o Papałę. Jak on sie zmienił na twarzy. To była wściekłość!!!
                        Rzuciło
                        > nim. Napisałam wtedy, że to było takie wrażenie jakby ktoś na żmiję nadepnął.
                        > Odtąd mam go za gada.

                        Wiesz, od czasu referendum to nie mogę się uwolnić od wspomnienia tego cyrku
                        jaki urządził zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników. Kiedy tylko-czy to podczas
                        wywiadu, czy konferencji prasowej-zrobi jakiś bardziej zamaszysty gest od razu
                        staje mi przed oczami ten widok. Jak bez opamiętania, w amoku jakimś wywijał
                        całymi ramionami, krzyczał, zapowietrzał się ale po chwili znów zaciągał w ten
                        charakterystczny dla siebie sposób a jego dłonie jeszcze większe kręgi
                        zataczały. Co on, tłumy chciał porwać? Pijany w sztok dyrygent, który batutę
                        gdzieś zgubił? Tak mniej więcej to wyglądało, jeśli ściszyć telewizor. A
                        wtórowała mu banda klakierów, też naćpana perspektywą dłuższych rządów-Wagnery,
                        Dyduchy i inne.
                        Wtedy też pomyślałem sobie, że facet nie umie się cieszyć. Tak prawdziwie, bez
                        udawania. Pogarda i cynizm bije od niego nawet w chwili, gdy powinien być
                        zadowolony. I ta wiecznie zaciśnięta twarz. Jak pięść. Wrażenia nie zmienia
                        nawet ten głupawy uśmieszek-jest niczym rozluźnienie palca w wulgarnym geście.


                        > Jacy oni wszyscy (z małymi wyjątkami) są brzydcy! Kalisz, Jaskiernia,
                        > Pastusiak, Iwiński, Oleksy, Wiater, Wagner, Nikolski, Lewandowski, ...

                        Co racja, to racja:).


                        > > > Nie wierzę tej babie nic a nic. Lojalna to ona jest tylko wobec siebi
                        > e.
                        > >
                        > > Racja, skreślam ten "szacunek" czym prędzej!:)
                        >
                        > Czyżbyś zaufał damskiej intuicji?:)

                        Tak:). Teraz sobie myślę dlaczego miałaby być wyjątkiem, skoro to towarzystwo
                        cały czas gada o przyjaźni (szorstkiej lub nie) a jeden drugiego byłby gotów w
                        łyżce wody utopić.


                        > > > Kiedy się okazało co to za towarzystwo, ta Ordynacka to się Kwachowi
                        > > > odechciało i on się teraz od nich odcina!
                        > >
                        > > Myślisz, że taki wrażliwy?:)
                        > >
                        >
                        > Gdzież tam wrażliwy. On od początku kreował się na Clintona. Clintona
                        zabrakło
                        > to pewnie za wzór służy mu teraz Blair. Widzę, że stara się równać do
                        lepszych
                        > od siebie. Częściowo mu się to udaje. Zarzucił styl disco polo i teraz z
                        Jolką
                        > się snobują na koneserów tego i owego.
                        > I do tego jego stylu nie pasuje taki Czarzasty, Kwiatkowski itp. Zwłaszcza
                        jak
                        > wylazło z nich całe buractwo. Myślę, że alarm mu się odezwał jak Czarzasty
                        nie
                        > podał się do dymisji i powiedział, że ma swój rozum. Chyba się zreflektował,
                        > że byłby zakładnikiem tego towarzystwa gdyby do nich na dobre przystał.
                        >
                        > Ten cały nasz prezydent to atrapa a nie prezydent.

                        Atrapa. Tak, nic więcej.

                        pzdr
              • strajker Re: do Kataryny i Strajkera 10.10.03, 18:36
                Coś mi się wydaje, że cała ta obecna sytuacja (komisja ustaliła bardzo dużo i
                kto wie czy nie wyjaśni wszystkiego do końca; spadające sondaże sld,
                skompromitowanie już nie tylko tego eseldowskiego betonu, ale też właśnie
                Ordynackiej, szykowanej pewnie na zaplecze Kwaśnego itd ) zdecydowanie
                przerosła o wyjaśnianiu tej afery wyobrażenie zarówno Michnika, który zaczyna
                się już irytować, wrzeszczeć na Rokitę psującego państwo, Kolendę itd., jak i
                Urbana, który dlatego zaczyna teraz bronić Millera, bo niezależnie od tego czy
                Miller zamieszany w aferę jest czy nie, to jest już tak słaby, że trwając na
                stanowisku (a teraz jest już w zasadzie pewne, że żeby nie wiem co to będzie
                trwał) może pogrążyć po prostu całe towarzystwo postkominustyczne.
                Po przeczytaniu tych tekstów i ponownie rozmowy Rywina z Michnikiem wnioskuję,
                że możliwości jak było naprawdę jest mimo wszystko (mimo, że przecież wiemy
                coraz więcej) jest sporo, ale te chyba wydają się najbardziej prawdopodobne:

                1 Wyborcza zaczęła pisać teksty w rodzaju ‘zatrzymać sld’ więc Miller uznał,
                że trzeba im po prostu zamknąć gębę i uknuł wszystko w porozumieniu z czołówką
                sld, Kwiatkowskim, Czarzastym, Jakubowską. Wymusić pieniądze od Agory,
                zbudować medialny koncern itd.
                Tak więc w tym przypadku grupa trzymająca władzę pokrywałaby się z grupą
                ludzi, którzy rzeczywiście w Polsce tą władzę sprawują, a pieniądze
                przeznaczone na funkcjonowanie sld.

                2 Wszystko odbywało się obok Millera w gronie osób Kwiatkowski, Czarzasty
                Jakubowska, które właśnie po to zdobyły stanowiska żeby wymuszać od ludzi
                pieniądze, którzy poprosili Rywina o przekazanie messaga.
                Tutaj ‘grupa trzymająca władzę’ oznaczałaby grupę, która przecież nie trzyma w
                ręku całej władzy, ale trzyma ją w tym sensie, że jest w stanie przeprowadzić
                rzeczy gwarantowane przez Rywina- bo Miller się szczegółami, nie zajmował więc
                Jakubowska mogła zrobić wszystko. Pieniądze poszłyby dla Czarzastego na
                koncern, wygryzanie Agory itd. Krótko mówiąc- tutaj nie Miller tylko spisek
                Jakubowskiej, Czarzastego, Kwiatucha i może kogoś jeszcze.

                3 Rywin na podstawie rozmów z różnymi grupkami osób (tak jak mówi Michnikowi w
                kontekście rozmów z ‘nimi’- ja rozmawiałem tam w grupach dwóch, trzech
                osobowych) po prostu przeanalizował kto gdzie ma jaki interes i uznał, że jest
                znakomita okazja żeby zrobić ‘biznes’. O tym zdaje się mówił Urban w jakimś
                wywiadzie, ale ja tego wywiadu nie czytałem, więc nie wiem...
                Tutaj grupa trzymająca władzę byłaby terminem zmyślonym przez Rywina tylko
                poto żeby móc powołać się na kogoś i uwiarygodnić propozycję.

                Jest oczywiście jest jeszcze sporo innych możliwości: że na przykład byli w to
                zamieszani też ludzie Kwaśnego: Ungier, do którego w kluczowych dniach zdaje
                się dzwonił albo Rywin albo Kwiatkowski; Siwiec, który przed wybuchem wojny w
                Iraku szukał coś w kricie itd. itd.

                W moim przekonaniu jednak mimo wszystko najbardziej prawdopodona jest wersja,
                że to w sumie jednak Miller. To znaczy: że jednak Miller o wszystkim musiał
                wiedzieć. Jak to jest, że Wanda syłała mu listy ze szczegółowymi przepisami i
                Miller dokładnie wiedział o co chodzi. W ogóle tak jak ktoś już napisał jednak
                nie mogę uwierzyć, że biedny mały Leszek padł ofiarą spisku minister
                Jakubowskiej, Nikolskiego itd. To mi się właśnie kupy nie trzyma. A nawet
                jeśliby tak było no to przecież (też jak już tu było wspominane kilkakrotnie)
                Miller już dawno wywaliłby Jakubowska, Nikolskiego itd. na zbity pysk- tak
                przecież zachowałby się każdy premier, który zorientowałby się, że spiskują.
                Jeśli Miller tego nie robi to znaczy, że są dwie możliwości- albo sam wysłał
                Rywina i nie może zacząć sprzątać bo oni zaczną sypać, albo rzeczywiście mają
                na niego niezłego haka- na co wskazują zeznania Urbana powołującego się na
                słowa Rywina. W ogóle ja podejrzewam, że w tej sitwie prawie każdy ma na
                każdego haka- to jest właśnie takie towarzycho. Tak jak mówił Kaczyński- to
                nie jest żadna lewica tylko nie wiadomo co za towarzystwo. Tak jak w Sobotkę-
                oni stają za nim murem, bo boją się, że zacznie sypać. Dalej- jak to jest, że
                to Miller a nie Nikolski czy Jakubowska pytał się Solorza co się pytał
                (chociaż tutaj nie do końca wiem o co chodzi- bo jeśli Miller pytał: ‘co
                moglibyśmy dla ciebie zrobić żebyś nie sprzedał się Agorze?’ to wychodzi na
                to, że nie chciał żeby Agora kupiła polsat, a to w takim razie stoi chyba w
                sprzeczności z tym, że Rywin miał zostać prezesem i zadbać o interesy Millera;
                tutaj właśnie nie wiem do końca- to jeszcze wiąże się jakoś z Robertem, który
                chciał chyba zaniżyć wartość Polsatu przez dumpingowanie cen reklam- tutaj się
                trochę gubię i trudno jest mi odnieść się do Twoich ustaleń na temat planów
                Kwiatkowskiego prywatyzacji jednego z kanałów i Czarzastego budowy koncernu.
                Kto tu jak grał? Nie do końca wiem jak to ugryźć... )
                Można jeszcze do argumentów przeciw Millerowi dodać te krucjaty ministrów
                rządu do Urbana itd. itd
                Krótko mówiąc- mimo iż niektóre poszlaki wskazują, że Jakubowska oszukała
                Millera, to ja nie wierzę, że jest on tylko poszkodowanym.
                Przed chwilą po raz kolejny tym razem w tvn24 Miller przekonywał, że jest
                zainteresowany pełnym wyjaśnieniem sprawy- nie jestem w stanie w to uwierzyć,
                tak samo jak w to, że jest pokrzywdzony.
                • Gość: Iza Re: do Kataryny i Strajkera IP: *.chello.pl 10.10.03, 19:01
                  Z Twojej i innych analiz wynika, że jakby na to nie patrzeć rządzi nami mafia.
                  Takie "hakowanie" to jest typowa cecha mafii i dopóki nie znajdzie się świadek
                  koronny gotów sypać, to święty Boże nie pomorze. Pozostaną poszlaki i hipotezy.
                  Wszyscy już będą wiedzieć, że to łobozy, ale żadna kara ich nie spotka. Na to,
                  że ktoś o prowienencji pezetpeerowskiej nagle się wyłamie nie co liczyć. Jedna
                  osoba, która być może zna prawdę i która mogłąby ją wyjawić, zasłania się
                  tajemnicą dziennikarską, bo już macki mafii oplątały. Druga, czyli Lew, ciągle
                  liczy, że trzymając gębę na kłodkę może więcej zyskać niż stracić.
                  • strajker Re: do Kataryny i Strajkera 10.10.03, 20:12
                    Gość portalu: Iza napisał(a):

                    > Z Twojej i innych analiz wynika, że jakby na to nie patrzeć rządzi nami
                    mafia.

                    Właśnie!
                    Nie ma na to jednoznacznego dowodu, ale wszystko na to wskazuje. Jeśli premier
                    jakiegoś kraju nie odwołuje kogoś takiego jak Jakubowska to są dwie
                    możliwości: albo z nią współpracuje i jest tak samo lub bardziej winny niż
                    ona, albo w tej sprawie nie jest winny ale jest szantażowany.
                    • basia.basia wywody Urbana 10.10.03, 23:16
                      Zamieszczam je dla porządku.
                      Urban nie mówi tam całej prawdy ale mówi co innego niż przed kś.
                      Widać wyraźnie, że już nie obciąża Millera. Tak jakby wiedział
                      więcej niż wtedy. A tę wiedzę ma od Michnika - tak mi się zdaje.
                      I wygląda na to, że Michnikowi uwierzył.

                      pzdr

                      ps
                      Czas pokaże czy daleko bylismy od prawdy.
                    • Gość: Andrzej.A Re: do Kataryny i Strajkera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 00:08
                      To, że rządzi mafia jest jak najbardziej oczywiste. Przecież ci ludzie
                      (Kwiatkowski, Czarzasty) znają się od dziesiątków lat, a biorąc pod uwagę ich
                      ojców to ich rodziny znają się od chyba 100 lat i nie jest to tylko przenośnia.
                      Pragnę przypomnieć szanownym współdyskutantom, że Włodzimierz Czarzasty jest
                      synem tego Pana Czarzastego, który w latach 70-tych nadzorował z ramienia KC
                      bezpieke. Natomiast Pan Robert Kwiatkowski to syn byłego pułkownika SB, który
                      potem (za Jaruzelskiego) był szefem CBOS-u. Być może obaj w swoim czasie
                      chodzili do jednego przedszkola.
                      Tzw. HAKI zbiera się na siebie wzajemnie w tym środowisku od zawsze (to taki
                      sport lokalny lub jak kto woli folklor).
                      Nie znalazłem nic jeszcze w tej chwili na Jakubowską i Millera, ale jak
                      odpowiednio długo pogrzebię w literaturze pisanej małymi literkami na
                      powielaczu z lat osiemdziesiątych to pewnie się czegoś dogrzebię, chociaż
                      Jakubowska jest chyba trochę za młoda (w sensie stażu partyjnego) aby coś na
                      Nią można było tam wyszperać. Natomiast na Millera to ja jestem dziwnie
                      spokojny, że jeszcze w latach 80-tych sam Michnik wypisywał całkiem okrągłe
                      kawałki.
                • Gość: Matti Re: do Kataryny i Strajkera IP: *.net.autocom.pl 11.10.03, 15:47
                  Uff. No i wreszcie mamy systematyke :)

                  Jesli by nas bylo na to stac, to teraz do kazdej z tych wersji moznaby
                  jeszcze zebrac wszelkie "za" oraz "przeciw" - porownac to wszystko, a
                  nastepnie probowac rozwijac poszczegolne teorie dalej.

                  > 1 Wyborcza zaczęła pisać teksty w rodzaju ‘zatrzymać sld’ więc Miller uznał,
                  > że trzeba im po prostu zamknąć gębę i uknuł wszystko w porozumieniu z czołówką
                  > sld, Kwiatkowskim, Czarzastym, Jakubowską. Wymusić pieniądze od Agory,
                  > zbudować medialny koncern itd.
                  > Tak więc w tym przypadku grupa trzymająca władzę pokrywałaby się z grupą
                  > ludzi, którzy rzeczywiście w Polsce tą władzę sprawują, a pieniądze
                  > przeznaczone na funkcjonowanie sld.
                  >
                  > 2 Wszystko odbywało się obok Millera w gronie osób Kwiatkowski, Czarzasty
                  > Jakubowska, które właśnie po to zdobyły stanowiska żeby wymuszać od ludzi
                  > pieniądze, którzy poprosili Rywina o przekazanie messaga.
                  > Tutaj ‘grupa trzymająca władzę’ oznaczałaby grupę, która przecież nie trzyma w
                  > ręku całej władzy, ale trzyma ją w tym sensie, że jest w stanie przeprowadzić
                  > rzeczy gwarantowane przez Rywina- bo Miller się szczegółami, nie zajmował więc
                  > Jakubowska mogła zrobić wszystko. Pieniądze poszłyby dla Czarzastego na
                  > koncern, wygryzanie Agory itd. Krótko mówiąc- tutaj nie Miller tylko spisek
                  > Jakubowskiej, Czarzastego, Kwiatucha i może kogoś jeszcze.
                  >
                  > 3 Rywin na podstawie rozmów z różnymi grupkami osób (tak jak mówi Michnikowi w
                  > kontekście rozmów z ‘nimi’- ja rozmawiałem tam w grupach dwóch, trzech
                  > osobowych) po prostu przeanalizował kto gdzie ma jaki interes i uznał, że jest
                  > znakomita okazja żeby zrobić ‘biznes’. O tym zdaje się mówił Urban w jakimś
                  > wywiadzie, ale ja tego wywiadu nie czytałem, więc nie wiem...
                  > Tutaj grupa trzymająca władzę byłaby terminem zmyślonym przez Rywina tylko
                  > poto żeby móc powołać się na kogoś i uwiarygodnić propozycję.


                  Striker sie sklania ku teorii #1.

                  Mnie samemu jakos najbardziej pasuje teoria #2.

                  Przeciw #1:
                  -----------
                  1) 'Negocjacje' z upowaznienia Millera prowadzilyby dwie osoby? Tzn. w
                  sprawie meritum ustawy - Jakubowska, a w sprawie kasy - Rywin? Dziwne
                  to troszke... (chyba, zeby Rywin mial byc z gory przeznaczony na odstrzal
                  na wypadek wpadki). I to wszystko na dodatek przy ozywionych kontaktach
                  miedzy Millerem a Michnikiem?

                  2) Ta Rywninowa wizyta miala moim zdaniem charakter jakiegos dzialania
                  niemal ad-hoc i w ostatniej chwili. Po co? Przeciez gdyby to mial byc
                  Miller, to chyba rzecz zostalaby lepiej przygotowana.

                  3) Jedyne, co mi tu troche bardziej "pasuje" to sytuacja, w ktorej GTW,
                  wiedzac o negocjacjach Jakubowskiej, niejako "wstrzeliwuje" sie z ta
                  cala `misja` Lwa.


                  Przeciw #3: (powtorzenie)
                  -----------
                  1) W wypadku "samowolki" Lew sie kwalifikuje do natychmiastowego odstrzalu
                  czy to przez prokuratora, czy nawet, ahem, `innymi srodkami`. Nie wiem
                  jakie on musialby miec haki i plecy, zeby sie w takich okolicznosciach
                  moc uchowac - podpadlszy juz totalnie wszystkim. Zarowno GTW na tym
                  cierpi (korzystna ustawa idzie w diably, wychodza na jaw brudy), jak
                  i sam Miller wraz ze swoim (nie)rzadem.



                  Odnosnie #2:
                  ------------

                  Nie jest powiedziane, ze Jakubowska musiala z gory byc czlonkiem GTW.
                  Wystarczylo, ze jakis przyjaciel moglby na nia wywierac stosowny wplyw,
                  Chocby na tyle, aby w czasie negocjacji mogla dbac o te sprawe w takim np.
                  zakresie, w jakim interesy rzadu sa zbiezne z interesami GTW.

                  Tak wiec zarowno moglaby tu wystapic gra na dwa fronty (i czesc pieniazkow
                  do Torebki?), jak i inne przyczyny. Skoro juz tyle bylo rozwazan odnosnie
                  hakow, to czemu nie brac pod uwage tego, ze to GTW ma haka na Jakubowska?
                  Przeciez w gruncie rzeczy chodzilo o to, zeby ona robila swoje - tyle, ze
                  biorac pod uwage pewne dodatkowe uwarunkowania. I gdyby to bylo wlasnie tak
                  (z tym hakiem na Jakubowska) to nie ma sie pewnie czemu dziwic, ze nie
                  zostala zdymisjonowana.

                  O ile sobie przypominam (a nie bardzo chce mi sie teraz sluchac mp3'ki)
                  Rywin mowil tez cos takiego, ze "nawet gdyby ustawa przeszla przez rzad, to
                  ja potem Miller utraci na etapie prac parlamentarnych". Strasznie duzo tu
                  tego calego powolywania sie na Millera. I to zreszta jest nastepny argument
                  przeciw teorii #1. Gdybym ja byl Millerem (tfu, tfu na psa urok:), to raczej
                  zadbalbym o to, zeby ktos kogo wysylam w zyciu i pod zadnym pozorem ani razu
                  nie posluzyl sie moim nazwiskiem. I po co w ogole cale to gadanie o pracach
                  parlamentarnych? To juz premier rzadu nie moze udupic ustawy na etapie prac
                  wlasnego rzadu?! Wiec coz to wlasciwie mialo byc? Odsuniecie uwagi od etapu
                  biezacego - tak zeby Agora nie myslala, ze wlasnie teraz istnieje jakies
                  zagrozenie i nie probowala temu na biezaco przeciwdzialac (tzn. ze uwagi
                  Agory przejda, ale dopiero POZNIEJ pojda w diably). Przeciez rzecz miala
                  sie w praktyce inaczej.

                  (nawet w tej wersji #2 jest mnostwo niewiadomych i nadal nie moge sobie
                  poskladac do kupy wszystkich kamyczkow:(



                • Gość: Matti Re: do Kataryny i Strajkera (c.d) IP: *.net.autocom.pl 11.10.03, 16:06
                  Wracajac jeszcze na chwilke do tego Rywinowego paplania o "pracach
                  parlamentarnych". Gdyby faktycznie rzecz miala sie tak, ze GTW mialo jedynie
                  wplyw na Jakubowska (czy to hak, czy jakies inne "sposoby"), to istotnie moglo
                  nie byc tak do konca pewne w jakim ksztalcie ustawa przejdzie przez rzad.
                  A w takiej sytuacji nalezalo koniecznie przekonac Agore, ze ksztalt projektu po
                  radzie ministrow to bynajmniej nie wszystko. Bo co by sie stalo z Rywinem,
                  gdyby uwagi Agory jednak przeszly (albo chociaz przeszly po czesci)?

                  Z pewnoscia zadne dalsze kasowe pertraktacje (i w ogole zadne inne z udzialem
                  Rywina) nie wchodzilyby juz w gre. Bylby spalony.

                  Z kolei, gdyby to jednak sam Miller stal za sprawa, to pomijajac juz fakt, ze
                  jego nazwisko by raczej nigdy nie padlo, jak tez nie byloby potrzeby
                  zabezpieczania sie ta paplanina o parlamence, same kasowe pertraktacje
                  zaczelyby sie raczej toczyc znacznie wczesniej i chyba w innych warunkach. Np.
                  dlaczego w ogole robic to w siedzibie Agory - gdzie nas wszyscy widza tudziez
                  zapamietuja. Czemu spokojnie sie nie umowic w jakims neutralnym miejscu? Czemu
                  nie rozgrywac tej partyjki powoli i z wyczuciem, zamiast w ostatniej chwili?
                  Itd.
            • Gość: adi Re: Wezwać prawników Agory IP: *.man.polbox.pl 10.10.03, 09:37
              kataryna.kataryna napisała:

              > Kłamstwo za kłamstwem. I całkiem możliwe (to do Twojej wypowiedzi z
              > poprzedniego wątku), że Miller rzeczywiście o tym nie wiedział wtedy a
              Michnik
              > go tak własną piersią broni bo mu się Świadek po fakcie zwierzył, że został
              > zrobiony w wała przez własną kobitę. Prawdopodobnie Michnik dokładnie wie jak
              > było, dlatego tak broni Millera i dlatego chciał na jego życzenie spławić
              > Jakubowską.

              ja z ta wersja sie zgadzam, ale:
              - czemu jakubowska po wybuchu afery rywina zostaje szefem gabinetu politycznego
              millera??? - to w koncu awans i odpowiedzialnosc, no i miller powinien miec do
              takiej osoby zaufanie - przeciez to tak naprawde stanowisko kadrowego/kadrowej??
              - czemu kwiatkowski dalej rzadzi telewizja - wydaje sie ze kwachu by sie go juz
              dawno pozbyl, a zreszta on juz sie rozgrywkami nie interesuje...

              wiec dlaczego miller nie odsunal GTW do drugiego szeregu????
              maja na niego haka???
              • Gość: Matti Re: Wezwać prawników Agory IP: *.net.autocom.pl 10.10.03, 11:40
                > wiec dlaczego miller nie odsunal GTW do drugiego szeregu????
                > maja na niego haka???

                Co jakis czas pojawia nam sie tutaj ta koncepcja "haka". Badz tez i wielu
                "hakow" ktore rozne osobistosci maja na inne osobistosci posiadac. Coz, nie
                znam sie na politycznym ha(c)kerstwie, ale - jak juz pisalem:

                Jesli ktos mialby istotnie na Millera az tak poteznego "haka" to by tegoz
                haka uzywal raczej powoli a rozwaznie, a nie ryzykowal ostrymi zagrywkami.
                (chyba)

                A juz z pewnoscia nie chce mi sie wierzyc w istnienie az TAKIEGO haka, w wyniku
                ktorego, pan premier przekonawszy sie o zdradzie, awansuje zdrajczynie na
                bardziej odpowiedzialne stanowisko. Gdyby TAK bylo, to zamiast kogokolwiek
                dymisjonowac, Miller powinien czym predzej zdymisjonowac samego siebie, isc na
                emeryture i wyjechac na Galapagos.

                Wracajac do ...szeregow.
                Oj, przeciez GTW juz JEST w drugim szeregu:). To wlasnie sa ludzie, ktorzy
                wyroslszy na plecach i poparciach innych moznych zapragneli realizowac wlasne
                abmicje. "Mlode wilki". Tyle, ze to drugi szereg z roznych ekip (tak jak z
                bardzo roznych ekip pochodzi sklad pewnego "stowarzyszenia"). Nie da sie usuwac
                "cudzych" ludzi, bo takie cos wywolaloby 'wojne na gorze'. I wtedy dopiero
                poszlyby pewnie w ruch wszelkie haki. Nie mowiac juz o tym, ze kochane GTW, to
                z pewnoscia nie tylko Ci, ktorzy zdolali sie juz ujawnic.

                Nawet drogi Lew costam sobie paplal o "drugim szeregu" wrecz sugerujac, ze i
                Gazeta moglaby sie w jakims stopniu to tego `szeregu` zapisac.

                Miller byl w trudnej sytuacji. Przeciez GTW prowadzilo `negocjacje` z Agora z
                jego faktycznego upowaznienia. I rzad (Miller) tez mial cos z tego miec. Nie
                mowie tu o kasie, bo caly czas sklaniam sie ku opinii, ze kasa to wlasny pomysl
                GTW i ze na tak ostre zagranie GTW zdecydowalo sie m.in. dlatego, ze Miller i
                tak byl juz w rzecz "wplatany" wiec mozna bylo liczyc na to, ze gdyby sprawa
                jednak wyszla to bedzie jej ukrecany leb. Byla natomiast mowa o
                uzyskaniu "przychylnosci" Gazety dla rzadu. I nie sadze aby to mialo byc
                wyssane z palca. A skoro cos takiego jednak sie liczy, to widac jak wielkie
                znaczenie ma "obraz medialny". Wiec powtorze - jaki obraz siebie i rzadu
                stworzylby Miller dymisjonujac Jakubowska? Albo by to wygladalo na przyznanie
                sie do "wlasnej winy" i chec poswiecenia laufra, albo co najmniej przyznawalo
                wszem i wobec, ze nie ma juz po co czekac na raporty Komisji, bo sprawy sie
                mialy tak jak wszyscy podejrzewaja. No i ilu ministrow mozna sobie z wlasnego
                rzadu kolejno dymisjonowac?

              • Gość: tyfus Ale gnój ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 12:10
                jak tak czytam te szpiegowsko dziennikarskie dokonania kolegow to zastanawiam
                sie czy to nie jest tak ze wlasnie ustalili prawde ktora jest dokladnie taka
                jakby tego sobie zyczyly coponiektore osoby dramatu.
                A druga rzecz, czy nie macie wrazenia za poziom gnojówki w któryma tapla sie
                wladza, Michnik ( ktoremu nie jest wszystko jedno ) przekroczyl wszelkie
                normy,

                Jakie ma znaczenie czy Kwasnieski wiedzial, czy Miller wiedzial?
                Czy Michniki mial podstawy? Czy może tylko mu sie zdawalo?
                Wszystko wskazuje na to ze to jedna sitwa, ktora robi co chce w Bog wie czyim
                imieniu i intersie, z kazda chwila przesowajac granice spolecznej moralnosci
                blizej guwna.
                jakos zygac mi sie chce
                • Gość: Matti Re: Ale gnój ! IP: *.net.autocom.pl 10.10.03, 13:20
                  > Jakie ma znaczenie czy Kwasnieski wiedzial, czy Miller wiedzial?
                  > Czy Michniki mial podstawy? Czy może tylko mu sie zdawalo?

                  To jest jakby inna plaszczyzna sprawy. Mam wrazenie, ze to, co sobie tu
                  probujemy wytworzyc, to jakis obraz calosci tej operacji "Lew (morski)".
                  I w samych takich probach chyba jeszcze nic zlego, prawda?

                  > Wszystko wskazuje na to ze to jedna sitwa, ktora robi co chce w Bog wie czyim
                  > imieniu i intersie, z kazda chwila przesowajac granice spolecznej moralnosci
                  > blizej guwna.

                  No coz... Nie bede polemizowal z kwestia "gowna". Natomiast sitwa nie wydaje mi
                  sie byc JEDNA. Jest tych sit(e)w ewidentnie wiecej. I wiesz, niewiele nam tu da
                  podejscie typu "wszyscy kradna" i "wszyscy klamia" :(

                  > jakos zygac mi sie chce

                  Nie tobie jednemu. Ale jakie sa wyjscia? Jesli mam wylacznie "rzygac", to
                  powinienem o zastanawianiu sie nad 'sprawami na gorze' w ogole zapomniec i
                  zajac sie wylacznie sprawami wlasnymi, ahem blizszymi dolow :)
                  • basia.basia Re: Ale gnój ! 10.10.03, 13:50
                    Gość portalu: Matti napisał(a):

                    > > Jakie ma znaczenie czy Kwasnieski wiedzial, czy Miller wiedzial?
                    > > Czy Michniki mial podstawy? Czy może tylko mu sie zdawalo?
                    >
                    > To jest jakby inna plaszczyzna sprawy. Mam wrazenie, ze to, co sobie tu
                    > probujemy wytworzyc, to jakis obraz calosci tej operacji "Lew (morski)".
                    > I w samych takich probach chyba jeszcze nic zlego, prawda?
                    >
                    > > Wszystko wskazuje na to ze to jedna sitwa, ktora robi co chce w Bog wie cz
                    > yim
                    > > imieniu i intersie, z kazda chwila przesowajac granice spolecznej moralnos
                    > ci
                    > > blizej guwna.
                    >
                    > No coz... Nie bede polemizowal z kwestia "gowna". Natomiast sitwa nie wydaje
                    mi
                    >
                    > sie byc JEDNA. Jest tych sit(e)w ewidentnie wiecej. I wiesz, niewiele nam tu
                    da
                    >
                    > podejscie typu "wszyscy kradna" i "wszyscy klamia" :(
                    >
                    > > jakos zygac mi sie chce
                    >
                    > Nie tobie jednemu. Ale jakie sa wyjscia?


                    No właśnie obnażyć ten cały gnój. No nie? O to nam tu chodzi.
                    Cała prawda i tylko prawda. Ja to widzę tak właśnie.

                    Stało się coś. Jeden cwaniak pomówił premiera. Są dowody.
                    Cwaniak się przyznał i jest taśma.
                    I co? I NIC !!!!!!!!!

                    W normalnym państwie podczas konfrontacji byłby obecny prokurator.
                    Rywin zostałby zapudłowany, dowody zabezpieczone a śledztwo prowadziłaby
                    ABW na spółkę z jakąś prokuraturą. Jakiś Michnik opisałby cała sprawę
                    w gazecie na drugi dzień!!!!

                    A zamiast tego słynny dziennikarz rozpoczął zakulisowe rozmowy z premierem,
                    prezydentem i różnymi osobami, żeby się dowiedzieć o co chodzi. Teraz wiemy,
                    że po to by się Ci panowie nie pobrudzili, ponieważ tropy prowadziły do
                    prezydenckiego zaplecza - to raz oraz do kanclerza, który dowiedział się,
                    że Agora chce kupić Posat i to mu się bardzo nie spodobało.


                    Jesli mam wylacznie "rzygac", to
                    > powinienem o zastanawianiu sie nad 'sprawami na gorze' w ogole zapomniec i
                    > zajac sie wylacznie sprawami wlasnymi, ahem blizszymi dolow :)
                    • Gość: Matti Re: Ale gnój ! IP: *.net.autocom.pl 10.10.03, 15:42
                      > No właśnie obnażyć ten cały gnój. No nie? O to nam tu chodzi.
                      > Cała prawda i tylko prawda. Ja to widzę tak właśnie.

                      Wszystkiego pewnie i tak nie wyjasnimy. Chocby dlatego, ze dostep mamy
                      wylacznie do stenogramow, ale do materialow Komisji juz przeciez nie. Ciekawe
                      skadinat, czy po sprawozdaniu/niach czeka nas kiedys lektura kolejnej "Bialej
                      Ksiegi"? :)

                      > A zamiast tego słynny dziennikarz rozpoczął zakulisowe rozmowy z premierem,
                      > prezydentem i różnymi osobami, żeby się dowiedzieć o co chodzi. Teraz wiemy,
                      > że po to by się Ci panowie nie pobrudzili, ponieważ tropy prowadziły do
                      > prezydenckiego zaplecza - to raz oraz do kanclerza, który dowiedział się,
                      > że Agora chce kupić Posat i to mu się bardzo nie spodobało.

                      No wlasnie. A tu mozemy sobie spokojnie pisac to co myslimy, skoro sami nie
                      jestemy uwiklani w zadne przyjaznie i nie mamy helsinskich syndromow, ktore by
                      nam zamykaly usta przed komisjami, prokuratorami, czy kimkolwiek.

                      • Gość: tyfus Re: Ale gnój ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 15:53
                        No wlasnie. A tu mozemy sobie spokojnie pisac to co myslimy, skoro sami nie
                        > jestemy uwiklani w zadne przyjaznie i nie mamy helsinskich syndromow, ktore
                        by
                        > nam zamykaly usta przed komisjami, prokuratorami, czy kimkolwiek

                        z tym spokojnym pisaniem to bym nie przesadzal
                        co jakisz czas jakis post znika!

                        a wracjac do tematu problem lezy w tym ze granica odpornosci spolecznej na
                        gnoj jest stale przesowana, i jesli robia to ludzie pokroju Millera to jest to
                        przewidzenia ale jesli macza w tym palce Michnik to ja przepraszam.
                      • basia.basia Re: Ale gnój ! 10.10.03, 16:08
                        Gość portalu: Matti napisał(a):

                        > > No właśnie obnażyć ten cały gnój. No nie? O to nam tu chodzi.
                        > > Cała prawda i tylko prawda. Ja to widzę tak właśnie.
                        >
                        > Wszystkiego pewnie i tak nie wyjasnimy. Chocby dlatego, ze dostep mamy
                        > wylacznie do stenogramow, ale do materialow Komisji juz przeciez nie.

                        My mamy małe szanse ale ja wierzę w inteligencję tandemu Rokita - Ziobro.
                        Wyobrażam sobie, że oni pracują razem i przeprowadzają takie analizy jak my.
                        Mają pod ręką wszystkie stenogramy i inne dokumenty. Odsiewają plewy od ziaren
                        i mają już jakąś koncepcję całego przebiegu zdarzeń. Teraz to trzeba tylko
                        udowodnić. Na podstawie billingów (łącznie z tymi, które jeszcze dojdą) będą
                        mogli prześledzić każdy krok "podejrzanych" w newralgicznych dniach.
                        Przy finiszu nacisk może być tak duży, że Miller może być zmuszony dostarczyć
                        swoje. Jeszcze jest Kwaśniewski, który się migał przed przesłuchaniem ale może
                        mu się w końcu nie udać. A telefony Michnika?
                        Ja nie pamiętam, co wyszło w billingach Czarzastego, Kwiatkowskiego i
                        Nikolskiego. Gdyby teraz sprawdzić kto z kim rozmawiał od 10-tej do 12-tej
                        23. lipca (podczas gdy H. Łuczywo siedziała pod gabinetem) to byłby dowód
                        porozumiewania się gtw w krytycznym momencie. R+Z to sprawdzą!
                        Takich rzeczy jest więcej. Nam może to umykać. Ale im nie powinno.
                        Ktoś przytomnie (dziecko we mgle:) zauważył wczoraj, że Nikolski miał wizytę
                        Olki bezpośrednio po wieczornym spotkaniu w URM-ie.




                        Ciekawe
                        > skadinat, czy po sprawozdaniu/niach czeka nas kiedys lektura
                        kolejnej "Bialej
                        > Ksiegi"? :)
                        >
                        > > A zamiast tego słynny dziennikarz rozpoczął zakulisowe rozmowy z premierem
                        > ,
                        > > prezydentem i różnymi osobami, żeby się dowiedzieć o co chodzi. Teraz wiem
                        > y,
                        > > że po to by się Ci panowie nie pobrudzili, ponieważ tropy prowadziły do
                        > > prezydenckiego zaplecza - to raz oraz do kanclerza, który dowiedział się,
                        > > że Agora chce kupić Posat i to mu się bardzo nie spodobało.
                        >
                        > No wlasnie. A tu mozemy sobie spokojnie pisac to co myslimy, skoro sami nie
                        > jestemy uwiklani w zadne przyjaznie i nie mamy helsinskich syndromow, ktore
                        by
                        > nam zamykaly usta przed komisjami, prokuratorami, czy kimkolwiek.
                        >

                        HA, ha:)

                        Michnikowi należałoby zadedykować cytat z Niemczyckiego.

                        Adam, jak nie wiesz jak się zachować to się zachowaj przyzwoicie.
                        Och, nie! Jemu jeszcze by trzeba przypomnieć, że w tym celu ma zapomnieć
                        o interesie prezydenta, premiera, Agory a skupić się na interesie kraju.
                        Tak powinien zagrać duet R+Z.
                      • basia.basia Matti! 10.10.03, 16:25
                        Czy to Ty znasz szwedzki?


                        :)
                        • Gość: Matti Re: Matti! IP: *.net.autocom.pl 11.10.03, 02:29
                          basia.basia zapytała:

                          > Czy to Ty znasz szwedzki?

                          Tak.
                          (zakładam Basiu, że pytałaś o stół :P)

                          Wiem, ze wypada poslugiwac sie imieniem oraz miec konto i wystepowac w boldzie:)
                          Konto zalozylem, ale mi sie za diabla nie chce logowac. A ten nick darze
                          szczegolnym sentymentem:) Zreszta to w sumie jest moje imie.
                    • Gość: Iza Re: Ale gnój ! IP: *.chello.pl 10.10.03, 15:50
                      basia.basia napisała:

                      > W normalnym państwie podczas konfrontacji byłby obecny prokurator.
                      > Rywin zostałby zapudłowany, dowody zabezpieczone a śledztwo prowadziłaby
                      > ABW na spółkę z jakąś prokuraturą. Jakiś Michnik opisałby cała sprawę
                      > w gazecie na drugi dzień!!!!
                      >
                      > A zamiast tego słynny dziennikarz rozpoczął zakulisowe rozmowy z premierem,
                      > prezydentem i różnymi osobami, żeby się dowiedzieć o co chodzi. Teraz wiemy,
                      > że po to by się Ci panowie nie pobrudzili, ponieważ tropy prowadziły do
                      > prezydenckiego zaplecza - to raz oraz do kanclerza, który dowiedział się,
                      > że Agora chce kupić Posat i to mu się bardzo nie spodobało.

                      I o to chodzi! O normalne państwo! Nie państwo z wizji Michnika, nie państwo
                      kreowane przez Michnika. Jak Michnik chce kreować politykę, to niech się
                      zapisze do partii, lub założy własną i wystartuje w wyborach. Niech je wygra i
                      sformuje rząd – wtedy będzie decydował, w jakim kierunku ma państwo podążać.
                      Prezydenturę mu odradzam, bo jak się okazuje prezydent w tym kraju ma g.... do
                      gadania.
                      Michnik jako szef największej w Polsce ma nas przede wszystkim INFORMOWAĆ,
                      potem komentować to, co się dzieje. Nie ma prawa manipulować informacjami. Nie
                      prawa decydować, co maluczkim powiedzieć, a co przed nimi ukryć. I jako
                      bezstronny dziennikarz nie powinien z decydentami chodzić na wódkę, prowadzić z
                      nimi prywatnych pogaduszek i wchodzić z nimi w układy, bo to mu wiąże ręce i
                      zamyka gębę.
                      I jeszcze jedno – Michnikowe gadanie, że nie ujawnił sprawy w lipcu, żeby nie
                      osłabiać Polski przed negocjacjami w Kopenhadze, to jedna wielka bzdura. Do
                      grudnia można było nie tylko przebudować rząd, ale nawet cały wymienić, nawet i
                      na wybory było dość czasu.
                      • Gość: tyfus Re: Ale gnój ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 15:58
                        no chyba Iza dobrze gadasz
                        z tym ze ta gnojowka sie poprzelewala i teraz juz nie bardzo wiadomo kto
                        jeszcze mz plame na plecach!
                        ale mysle ze jest w tym jakis plan Michnika chorego na wladze, Millera ktoremu
                        juz goraczka przechodzi i jescze paru kolesi opetanych kasa
                      • Gość: Matti Re: Ale gnój ! IP: *.net.autocom.pl 10.10.03, 16:00
                        > I o to chodzi! O normalne państwo! Nie państwo z wizji Michnika, nie państwo
                        > kreowane przez Michnika. Jak Michnik chce kreować politykę, to niech się
                        > zapisze do partii, lub założy własną i wystartuje w wyborach. Niech je wygra
                        > i sformuje rząd – wtedy będzie decydował, w jakim kierunku ma państwo
                        > podążać.

                        Nic dodac nic ujac:)

                        > Nie prawa decydować, co maluczkim powiedzieć, a co przed nimi ukryć. I jako
                        > bezstronny dziennikarz nie powinien z decydentami chodzić na wódkę, prowadzić
                        > nimi prywatnych pogaduszek i wchodzić z nimi w układy, bo to mu wiąże ręce i
                        > zamyka gębę.

                        Oczywiscie, ze nie powinien. Oczywiscie, ze powinien zdac sobie z tego sprawe.
                        Ale Michnik Ci powie, ze odczuwa odpowiedzialnosc za Panstwo. Ktora to tak
                        naprawde odpowiedzialnosc zaczyna sie chwilami sprowadzac do odpowiedzialnosci
                        za kolesi. Ciekawe co jest wazniejsze dla Pana Redaktora - wybory samorzadowe
                        wraz z negocjacjami w Kopenhadze, czy moze to, JAKIE wlasciwie panstwo costam
                        sobie negocjuje i w jakim to panstwie maja byc jakies wybory.

                        Nie da sie ukryc, ze Pan Redaktor, zamiast polityke komentowac (i co najwyzej w
                        ten wlasnie sposob na nia wplywac), to te polityke po prostu uprawia.
                      • basia.basia Re: Ale gnój ! 10.10.03, 16:22
                        Zgadzam się z każdym Twoim słowem Iza.
                        Mam nadzieję, że mu to ktoś wreszcie w twarz powie!

                        Serdecznie pozdrawiam

                        Baśka
                      • Gość: bratek ~komentować jak najbardziej! IP: *.biaman.pl 10.10.03, 17:04
                        Zgoda na większość z tego, co napisałaś, poza tym:

                        Michnik jako szef największej w Polsce ma nas przede wszystkim INFORMOWAĆ,
                        > potem komentować to, co się dzieje.

                        Szef największej gazety ma jak najbardziej prawo komentować. Każdy ma prawo
                        komentować, a już dziennikarze i redaktorzy naczelni są do tego szczegóklnie
                        powołani. Chodzi o to, że nie ma prawa nieformalnie wpływać, układać się z
                        decydentami - to wszystko, o czym piszesz poniżej. Ale komentować ma prawo -
                        jak najbardziej!


                        >Nie ma prawa manipulować informacjami.

                        A to jest inna sprawa. Nikt nie ma prawa manipulować informacjami.

                        Nie
                        > prawa decydować, co maluczkim powiedzieć, a co przed nimi ukryć. I jako
                        > bezstronny dziennikarz nie powinien z decydentami chodzić na wódkę, prowadzić
                        z
                        >
                        > nimi prywatnych pogaduszek i wchodzić z nimi w układy, bo to mu wiąże ręce i
                        > zamyka gębę.
                        > I jeszcze jedno – Michnikowe gadanie, że nie ujawnił sprawy w lipcu, żeby
                        > nie
                        > osłabiać Polski przed negocjacjami w Kopenhadze, to jedna wielka bzdura. Do
                        > grudnia można było nie tylko przebudować rząd, ale nawet cały wymienić, nawet
                        i
                        >
                        > na wybory było dość czasu.


                        Oczywiście zgoda.
                      • Gość: Iza Re: Ale gnój ! IP: *.chello.pl 10.10.03, 17:18
                        Zapomniałam dodać, że jak Michnik byłby premierem, to nie tylko kierowałby
                        polityką, ale ponosił też za nią odpowiedzialność. Szybciutko, mniej więcej po
                        4 latach :), zostałby za nią osądzony i albo dalej byłby premierem, albo
                        odszedł w niebyt. A przecież z fotela Wielkiego Redaktora to (jak się działa
                        umiejętnie)można do końca życia pociągać za sznurki, pochwały notować i krytyki
                        nie przyjmować... I mam nadziję, ze się tym razem przeliczył.
                        • Gość: tyfus Re: Ale gnój ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 18:51
                          a tu sie z toba nie zgodze w Polsce nie ma zwyczaju osadzac politykow za ich
                          dzialania
                        • Gość: Matti Re: Ale gnój ! IP: *.net.autocom.pl 11.10.03, 02:40
                          > A przecież z fotela Wielkiego Redaktora to (jak się działa
                          > umiejętnie)można do końca życia pociągać za sznurki, pochwały notować
                          > i krytyki nie przyjmować... I mam nadziję, ze się tym razem przeliczył.

                          Hej, sluchajcie. Tylko moze nie zrobmy z Michnika potwora :)

                          O ile zgadzam sie z Iza co do meritum, to faktem jest, ze dziennikarz ma prawo
                          poczuwac sie do odpowiedzialnosci. A nawet - musi. Odpowiedzialnosci, za to co
                          pisze, za to, jak to moze zostac odebrane, zrozumiane, interpretowane. Powinien
                          brac pod uwage mozliwe efekty swoich poczynan. Tyle, ze dotyczy to zarowno
                          produkcji 'statutowej', jak tez picia wody z decydentami. Wiem, ze slicznie
                          byloby, gdyby dziennikarstwo dalo sie sprowadzic do rzetelnego informowania.
                          Ale nie da sie. Nigdzie na swiecie tak nie jest. Piszac cos niesposob
                          calkowicie uniknac "oceny". A ta, z natury bedzie subiektywna; bedzie oddawac
                          przekonania piszacego, jego wartosci, spojrzenie na swiat...

                          W koncu nasze posty tutaj tez maja takowe cechy.
              • basia.basia Re: Wezwać prawników Agory 10.10.03, 12:58
                On jej nie wyrzucił, bo mu wmawiała, że wszystko jest O`K.
                A jej awans na wicesld to przecież nagroda za zasługi jakie
                mu oddała przy wotum! To przecież ona kupiła mu brakujące głosy!

                ps
                Zdaje mi się, że ten wczorajszy "apel" do dziennikarzy to był
                raczej do szefa:)
            • basia.basia Re: Wezwać prawników Agory 10.10.03, 14:06
              Zmieniłam zdanie co do wzywania tych prawników Agory.
              Masz rację Ty i ktoś kto napisał, że sprawa powinna być
              doprowadzona do końca. Z kropką nad i:)
              A co do gadania z Michnikiem to się absolutnie nie zgadzam
              z jednym Maciejem. Michnik się w tej sprawie zachowuje fatalnie.
              Rozumiem, że to wielki sukces:), że go KKZ zdołała namówić na ten
              wywiad. Nawet jeśli to zrobiła pod pozorem rozmowy na temat czy
              "pizze z serem czy bez". Bo ważniejszy jest interes państwa niż
              jego dobre samopoczucie. A on się wkurzył i słychać było, że znalazł
              się na niebezpiecznym gruncie. Pojechał do Kwacha naradzić się z nim
              i nie chce się do tego przyznać i idzie w zaparte. Ale podczas tego
              wywiadu wyszło, że rozmawiał z Kwachem! Ona go nie pytała czy rozmawiał
              z Kwachem i powiedziała mu to! To kogo miał na myśli kiedy krzyczał,
              że nie będzie opowiadał o swoich prywatnych rozmowach!?

              Napisałam gdzieś, że mu wyświadczyła przysługę kończąc wywiad.
              Bo by pewnie dał jeszcze większą plamę. Trzeba by Goniącego Pielęgniarza
              wzywać.

              Pozdrawiam
              B.
        • wartburg4 Re: Wezwać prawników Agory 09.10.03, 22:58
          kataryna.kataryna napisała:

          > Dla mnie też wszystko jest jasne, boję się tylko, że się rozmydli w
          > rozważaniach nad grubością dokumentów. Ja jestem święcie przekonana, że
          > Jakubowska łże a Łuczywo mówi prawdę ale mając zeznania 1:1 komisja może
          > przegłosować swoją SLD-owską ekipą, że nie jest w stanie rozstrzygnąć.

          Wiem, ze dobrze jest miec kilka asow w rekawie, ale dla mnie to wszystko jest
          coraz bardziej nonsensowne. Dlaczego rzeczy dowiedzione trzeba udawadniac po
          pare razy? Michnik nagral Rywina, ale do tej pory wciaz odzywaja sie glosy,
          jak gdyby to nie bylo takie oczywiste, czy rzeczywiscie mial jakies korupcyjne
          zamiary. Podobnie teraz. Jakubowska narobila wszystkim metliku w glowach,
          namataczyla, naklamala, co widzial kazdy, ale teraz trzeba jej to teraz po
          dziesiec razy udawadniac. Jak gdyby samo oswiadczenie Luczywo oraz fakt, ze
          Jakubowska popadla w sprzecznosci, to bylo za malo. Tu caly czas glupota
          triumfuje nad zdrowym rozsadkiem. To staje sie naprawde nie do wytrzymania.
          • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Wezwać prawników Agory IP: *.digitalfoundation.com / *.165.218.76.bay.mi.chartermi.net 09.10.03, 23:28
            To się musi tak odbywać, bo towarzystwo jest zbyt cwane i doskonale wprawione w
            takich "grach". Oni wiedzą, jak się ustawić, żeby dobrze wypaść przed kamerą.
            To są zawodowi "aktorzy". Dlatego trzeba ciułać jakieś drobiazgi, żeby
            cokolwiek udowodnić. Poza tym opinia publiczna podzieliła się już na samym
            początku i nie ma mocnych na twardogłowych. Wystarczy popatrzeć na forum. Ty
            rzucisz taśmę z nagraniem, a oni rzucą jakieś wypociny o rodzinie Łuczywo jako
            kontrargument. Może to jest trochę radykalny przykład, ale wydaje mi się, że
            w "rzeczywistym" świecie odbywa się to podobnie, tylko w bardziej cywilizowany
            sposób. Wystarczy posłuchać towarzyszy partyjnych i tego, jakie karkołomne
            konstrukcje myślowe tworzą, żeby bronić kolegów. Tutaj nie stanie się nic, co
            mogłoby zmienić spojrzenie na całą tę sprawę. Nawet ewentualne wyroki sądowe
            nic nie zmienią, bo będą one w dużej części opierały się na tym, co mieliśmy
            okazję zobaczyć w czasie zeznań przed Komisją Śledczą. A nie zmienią one nic,
            bo obrady KŚ były jawne i każdy widział w nich to, co chciał.
      • wieslaw.rewerski Procesowość dowodzenia 09.10.03, 23:43
        basia.basia napisała:

        > Po co wzywać prawników? To już, moim zdaniem, jest zupełnie jasne,
        > że Łuczywo te dwie kartki dostała, nad nimi potem prawnicy Agory
        > pracowali.

        Tak, to jest jasne. Ale powinno być jeszcze udowodnione. A brak ciągle dowodu
        na to, że te dwie kartki Łuczywo dostała od Jakubowskiej. Teoretycznie mogła je
        dostać od Banasińskiego. Oczywiście jest to bardzo mało prawdopodobne - choćby
        ze względów czasowych. Niemniej na podstawie zebranych procesowo dowodów nie
        można wykluczyć tej skądinąd absurdalnej wersji.

        I dlatego prawnicy powinni zostać przesłuchani. Będzie ważna każda ich relacja
        z tego, co powiedziała im Łuczywo bezpośrednio po powrocie ze spotkania u
        Millera.

        > Na końcu przecież jeszcze Ziobro zadał sobie trochę trudu
        > i wykazał, że rano Łuczywo przyniosła Jakubowskiej do ministerstwa
        > poprawki do tego właśnie dokumentu a nie żadnego innego.

        Nie odbierajmy zasługi posłance Błochowiak! ;-) To ona przecież pierwsza
        zastosowała metodę dowodzenia, którą podjął Ziobro. Inną sprawą jest to, że
        biedaczka nie była w stanie zobaczyć, do czego prowadzi jej metoda...

        > Anita jeszcze próbowała ratować sytuację i sugerowała, że Łuczywo
        > ten papier dostała od Banasińskiego - zupełnie bez sensu.

        Oczywiście, że to nie ma sensu. Ale w kategoriach pozaprocesowych, a one się tu
        nie liczą.

        Wiesław Rewerski
        pan_bezrobotny
        • basia.basia Re: Procesowość dowodzenia 09.10.03, 23:52
          Zgadzam się. Masz zupełną rację.
          To zresztą nie jedyna sprawa, która wymaga ostatecznego
          dowodu. Wczoraj coś mi przypomniało niewyjaśnioną sprawę
          autorstwa zapisów dekoncentracyjnych. Miał być przesłuchany
          jeszcze prof.Piątek(?) i Karol Jakubowski. Czarzasty się przed
          komisją wyparł autorstwa ale Zarębski twierdził, że to on.
          Była jakaś dziwna historia z egzemplarzem (tekst nowelizacji)
          Zarębskiego. On dostał inny tekst niż pozostali.
          Już teraz nie chce mi się sprawdzać w stenogramie.
    • strajker Re: Wezwać prawników Agory 09.10.03, 23:05
      Jasne, że ta dwójka powinna być wezwana tak jak powinien być wezwany Sufin
      żeby potwierdzić zeznania Wojciechowskiej i jasne, że analogicznie do
      przypadku Sufina wezwanie tych prawników zostanie zablokowane.
    • Gość: zet Re: Wezwać prawników Agory IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 10.10.03, 09:43
      Łuczywo to może Jakubowskiej papcie czyścić
      • Gość: Aardvaark Re: Wezwać prawników Agory IP: *.era.pl 10.10.03, 10:59
        Gość portalu: zet napisał(a):

        > Łuczywo to może Jakubowskiej papcie czyścić

        Na pewno się pomyliłeś, chciałeś napisać:
        Helenie Łuczywo to może Jakubowska papcie czyścić

        Nie musisz mi dziękować za skorygowanie Twego błędu.
        Pozdrawiam - Aa
      • pokrzywa.pokrzywa Re: Wezwać prawników Agory 10.10.03, 11:08
        Gość portalu: zet napisał(a):

        > Łuczywo to może Jakubowskiej papcie czyścić

        Jakubowska sama już nie może się z tego g.wna oczyścić?

    • Gość: t1s Re: Wezwać prawników Agory IP: *.acn.waw.pl 10.10.03, 11:40
      Przesłuchanie prawników zbędne bo i tak wiadomo kto łgał.
      Ale warto byłoby popatrzeć jak LewAndowski i Anitka robią z siebie pajaców-to
      się nigdy znudzić nie może:).
    • Gość: Krzys52 *^! - - - - Szaty Ktorych Nie Ma - - - - !^* IP: *.proxy.aol.com 10.10.03, 16:57
      Jesli fakty mowia inaczej – tym gorzej dla faktow.

      Papiez nie mogl zapobiec wojnie swiata muzulmanskiego z chrzescijanskim z dwoch
      powodow przynajmniej.

      Swiat muzulmanski byl i jest zbyt rozbity, zbyt sklocony i zbyt slaby by moc
      wystapic jako zjednoczona sila przeciwko Zachodowi . Islam to tylko z pozoru
      monolit i o tym wiadomo od dawna. W rzeczywistosci reprezentowany jest przez
      roznorodne i nie dajace sie pogodzic interesy.

      Swymi rutynowymi apelami nie zazegnal wiec papiez jakiegokolwiek, stypulowanego
      przez Casiniego, niebezpieczenstwa albowiem tak rozumiane zagrozenie nie
      istnialo. Rownie skutecznie, wiec, wymodlic moglby papiez sloneczna pogode
      posrodku upalnego lata. Gdyby zagrozenie istnialo, a swiat islamski bylby
      silniejszy oraz zjednoczony - tylko wowczas moglibysmy mowic o mozliwym
      papieskim wplywie.

      Jedyna sila jednoczaca swiat muzulmanski w jego anty-zachodnich usilowaniach
      byl terroryzm – na duza skale finansowany i wspierany przez rzady panstw
      arabskich, organizacje ponadrzadowe, oraz sponsorow prywatnych.

      Nie przypominam sobie jednak by papiezowi udalo sie skutecznie zaapelowac do
      terrorystow o porzucenie metod i celow. W zamian, i to pamietam dokladnie,
      zaapelowal papiez do arabskiego poczucia krzywdy i doswiadczanej
      niesprawiedliwosci. To udalo sie papiezowi zdecydowanie. A mowil papiez o
      krzywdach jakich doswiadczaja gorzej rozwiniete kraje arabskie oraz o
      odpowiedzialnosci jaka, wzgledem nich, maja kraje rozwiniete. Pamietam jak
      papiez ustwawicznie umacnial Arabow w przekonaniu ze to Zachod, a zwlaszcza
      ciagle wskazywane palcem Stany, odpowiedzialny jest za ich (niejednokrotnie)
      nedzny status. Doszlo juz do tego, ze nawet najbardziej radykalni i zadni krwi
      arabscy guru, w uzasadnieniach wlasnych dzialan, powolywali sie na papieza
      Polaka. Ich nienawisc do Zachodu, otoz, otrzymala apriori papieska akceptacje
      (w ich rozumieniu oczywiscie, ale coz to zmienia).

      Nie wiem czy papiezom przysluguja Pokojowe Nagrody Nobla oraz jakimi
      osiagnieciami musza sie wykazac by sie zakwalifikowac. Aktualny papiez bez
      watpienia zrobil bardzo duzo dla pokoju. Tylko akurat nie to co podsuwa Casini –
      nie przyczynil sie do “unikniecia wojny swiatow”. To jest nazbyt mocno dete.

      Stwierdzenie Casiniego, ze "uniknięcie wojny religijnej pomiędzy światem
      Zachodu a islamem jest zasługą papieża" jest w najlepszym wypadku
      nieporozumieniem. W najgorszym jest to klamstwo polityka obliczone na
      odniesienie jakichs tam doraznych korzysci, przy czym nalezy pamietac, ze
      Chadecy tradycyjnie wynosili pozycje religii oraz religijnych autorytetow. Jak
      tylko sie dalo i przy kazdej okazji. Jest to wiec posuniecie jak najbardziej
      przystajace do chadeckiej ideologii. Choc gorliwosc w “wynoszeniu papieza pod
      niebiosa” moze tez miec podloze czysto religijnej natury, a tu przesada jest
      chlebem powszednim.

      W ten oto sposob rosna mity oraz legendy o osiagnieciach danego papieza i kk,
      choc ten palcem w bucie niejednokrotnie nie kiwnal w sprawach dzieki ktorym
      robiono go wielkim. Jak zwykle prestiz i potega budowane sa na grze pozorow,
      klamstwach i legendach – na strojeniu sie w szaty ktorych, tak naprawde, nie ma.
      .
      K.P.
      .
      PS...Lizidupstwo czyli tzw. poprawnosc polityczna Admina spowodowala usuniecie
      tego watku na osla lawke. Za co? Ano sprobujcie zgadnac
      • Gość: GoniącyPielęgniarz Krzysiu, biedaku, znowu masz atak?? IP: *.digitalfoundation.com / *.165.218.76.bay.mi.chartermi.net 10.10.03, 17:28
        Nie czytałem jeszcze wszystkich wypowiedzi w tym wątku, ale idę o zakład, że
        Twoja jest najgłupsza. Szczególnie, jeżeli weźmiemy pod uwagę temat, który
        rozpoczęła Kataryna.
        • Gość: ws Re: Pielęgniarzu IP: *.acn.pl / *.acn.pl 10.10.03, 17:30
          Potrzebują ciebie też pilnie na wątku o Wałesie i Walentynowicz.
          Pozdr.
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Wezwać prawników Agory 10.10.03, 20:18
      szukaj.onet.pl/query.html?col=all&odm_tez=odmiana&qt=Stanis%B3aw%20Remuszko
      • bratek4 Michalski 2000 10.10.03, 23:25
        Cezary Michalski: "Jeśli Remuszko ma rację, i da się skutecznie zablokować
        proces tworzenia się monopolu medialnego, to w ciągu kilku najbliższych lat
        zobaczymy zapewne na polskim rynku duże krytyczne monografie
        poświęcone „Gazecie Wyborczej”.

        Michalski z tym sprzeciwem wobec monopolu to jak, nie przymierzając, Jakubowska
        i Błochowiak. Ciekawe, czy M. trzyma w szafie tajną legitymację SLD?

        • Gość: michal Re: Michalski 2000 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.03, 10:03
          Michalski z tym sprzeciwem wobec monopolu to jak, nie przymierzając, Jakubowska
          >
          > i Błochowiak. Ciekawe, czy M. trzyma w szafie tajną legitymację SLD?
          >

          Absurdalne porownanie. Tajne legitymacje SLD predzej trzymaja ludzie z Agory -
          czym skorupka za mlodu nasiaknie...
          • Gość: bratek sojusz ponad podziałami IP: *.biaman.pl 11.10.03, 12:32
            Michalski jest absurdalny, jeśli widzi zagrożenie monopolem ze strony Agory. O
            takim samym zagrożeniu bredzi Jakubowska. Niespodziewany sojusz ponad
            podziałami, nieprawdaż?
            • Gość: michal Re: sojusz ponad podziałami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.03, 13:54
              Musze zaprotestowac. To nie zaden sojusz. Po prostu jest wielu ludzi ktorzy z
              roznych powodow obawiali sie dalszego wzrostu wplywow Agory w mediach. Mozna
              powiedziec z pewna przesada, ze nie obawiaja sie tego tylko Agora i ich
              klientela. Jest bez watpienia rzecza niepokojaca, ze ksztalt polityki medialnej
              ustala sie w Polsce w porozumieniu z jednym tylko podmiotem (inna sprawa, ze
              porozumienie rzad-Agora nie wypalilo). Do czasu afery Rywina mozna bylo raczej
              zauwazyc wyrazna przychylnosc wladz w stosunku do tego koncernu. Skad sie
              wzielo okreslanie Michnika wiceprezydentem? Czy napisalbys kilka lat temu z
              taka lekkoscia o sojuszu Agory z rzadem, jak teraz imputujesz to Michalskiemu
              (moze nie do konca powaznie)?

              Poza tym zwroc uwage na tryb warunkowy w przytoczonym przez ciebie wczesniej
              cytacie.
              • Gość: Ayran Re: sojusz ponad podziałami IP: *.acn.pl 12.10.03, 14:30
                Gość portalu: michal napisał(a):

                > Do czasu afery Rywina mozna bylo raczej
                > zauwazyc wyrazna przychylnosc wladz w stosunku do tego
                koncernu. Skad sie
                > wzielo okreslanie Michnika wiceprezydentem?

                Agora jest przedsięwzięciem o wiele mniejszym, niż Polsat
                czy TVN, nie wpominając o telewizji publicznej. Przy tym
                zarządzanym stosunkowo dobrze, jakkolwiek dla utrzymania
                rozwoju (będącego, jak rozumiem, celem właścicieli)
                wymagającym dywersyfikacji kierunków działalności.
                Przychylność okazała się być dość średnia, zważywszy
                decyzję rządu w sprawie WSiP-u (zgoda na sprzedaz spółce
                Muza o wielokrotnie mniejszych możliwościach finansowych
                zarówno od Agory, jak i od ... samego WSiP-u). Muza w
                końcu pieniędzy na WSiP nie zdołała zebrać, co oznacza,
                że rynek nie ocenił jej jako wystrczająco wiarygodnej.
                Reasumując: rząd Millera uniemożliwił zakup WSiP-u przez
                Agorę (a pomagał z zakupie WSiP-u przez Muzę), ten sam
                rząd uniemożliwił Agorze zakup Polsatu, jednocześnie
                próbując przemycić w ustawie warunki, daj ące taką
                możliwość ZPR-om. WSiP do dzisiaj pozostaje spółką
                państwową, mimo kłopotów tego rządu z osiągnięciem
                planowanych przychodów z prywatyzacji a więc, jak widać,
                rząd był gotów sporo poświęcić.


                Ay.
                • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: sojusz ponad podziałami IP: *.filtercube.com / 66.250.68.* 12.10.03, 14:52
                  Pomijając już kwestę przychylności, czy też jej braku, dlaczego twierdzisz, że
                  Agora jest mniejszym przedsięwzięciem niż Polsat i TVN?


                  p.s.
                  Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego opinia publiczna nie dowiedziała się o
                  aferze Rywina, pomimo tego, że praktycznie cała warszawka (w tym media)
                  wiedziała o tej sprawie?
                • Gość: michal Re: sojusz ponad podziałami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.03, 14:58
                  Agora jest przedsięwzięciem o wiele mniejszym, niż Polsat
                  > czy TVN, nie wpominając o telewizji publicznej. Przy tym
                  > zarządzanym stosunkowo dobrze, jakkolwiek dla utrzymania
                  > rozwoju (będącego, jak rozumiem, celem właścicieli)
                  > wymagającym dywersyfikacji kierunków działalności.

                  Nie bardzo rozumiem dlaczego uwazasz, ze Agora to stosunkowo niewielkie
                  przedsiewziecie. Wartosc gieldowa koncernu przekracza 3 mld zl. Nie mam dostepu
                  do informacji o wartosci Polsatu, ale skoro to Agora chciala nabyc Polsat, to
                  raczej Agora ma wieksza wartosc.

                  Przychylność okazała się być dość średnia, zważywszy
                  > decyzję rządu w sprawie WSiP-u (zgoda na sprzedaz spółce
                  > Muza o wielokrotnie mniejszych możliwościach finansowych
                  > zarówno od Agory, jak i od ... samego WSiP-u). Muza w
                  > końcu pieniędzy na WSiP nie zdołała zebrać, co oznacza,
                  > że rynek nie ocenił jej jako wystrczająco wiarygodnej.
                  > Reasumując: rząd Millera uniemożliwił zakup WSiP-u przez
                  > Agorę (a pomagał z zakupie WSiP-u przez Muzę), ten sam
                  > rząd uniemożliwił Agorze zakup Polsatu, jednocześnie
                  > próbując przemycić w ustawie warunki, daj ące taką
                  > możliwość ZPR-om. WSiP do dzisiaj pozostaje spółką
                  > państwową, mimo kłopotów tego rządu z osiągnięciem
                  > planowanych przychodów z prywatyzacji a więc, jak widać,
                  > rząd był gotów sporo poświęcić.

                  Tutaj zgoda. Rzeczywiscie z WSiP-em masz racje. Przychylnosc wladz skonczyla
                  sie nieco wczesniej niz zaistniala sprawa Rywina. Trzeba jednak zauwazyc, ze
                  Michalski mowil o grozbie zaistnienia monopolu Agory w 2000 roku, a wtedy
                  sytuacja byla calkiem inna. Zreszta bardziej chodzi tu o monopol informacyjny,
                  niz sprawy czysto biznesowe. Za komuny tez bylo kilka gazet, tylko prawie
                  wszystkie pisaly to samo. Wydaje mi sie, ze takiej sytuacji obawial sie
                  Michalski piszac o wplywach Agory. Komentujac pierwszy post chcialem tez
                  zauwazyc, ze odnoszenie jego wypowiedzi sprzed trzech lat do pozniejszych
                  dzialan rzadu i sugerowanie "sojuszu" jest naduzyciem.
                  • Gość: Ayran Re: sojusz ponad podziałami IP: *.acn.pl 12.10.03, 17:14
                    Gość portalu: michal napisał(a):


                    > Nie bardzo rozumiem dlaczego uwazasz, ze Agora to
                    stosunkowo niewielkie
                    > przedsiewziecie. Wartosc gieldowa koncernu przekracza 3
                    mld zl. Nie mam dostepu
                    >
                    > do informacji o wartosci Polsatu, ale skoro to Agora
                    chciala nabyc Polsat, to
                    > raczej Agora ma wieksza wartosc.

                    Roczne przychody grupy Agora są podobne do roczny
                    chprzychodów Telewizji Polsat, a Polsat to nie tylko
                    telewizja. W rankingu "Rz" największych polskich
                    przedsiębiorstw wg obrotu w 2002 roku, Agora zajmuje 186
                    miejsce, co oczywiście nie znaczy, ze jest
                    przedsięwzięciem małym, ale też nie gigantem.
                    Chyba się zgodzisz, że wartość rynkowa nie jest
                    miernikiem wielkości przedsiębiorstwa, a raczej tego, jak
                    rynek określa jego perspektywy (w rozumieniu "ile można
                    będzie zarobić zostając jego
                    <współ>właścicielem/akcjonariuszem") . Nie da się ukryć,
                    że rynek ceni Agorę wysoko, ale to chyba świadczy o niej
                    raczej dobrze niż źle. Dlatego także pewnie Agorze byłoby
                    łatwiej zdobyć na rynku środki na zakup Polsatu, niż na
                    ten przykład, Muzie na WSiP.



                    > Michalski mowil o grozbie zaistnienia monopolu Agory w
                    2000 roku, a wtedy
                    > sytuacja byla calkiem inna. Zreszta bardziej chodzi tu
                    o monopol informacyjny,
                    > niz sprawy czysto biznesowe.

                    To bardzo podobne rozumowanie do uzasadnień Czarzastego i
                    Jakubowskiej, którzy ograniczali aspiracje Agory,
                    uzasadniając to zagrożeniem rynku mediów przez
                    "zagranicznych potentatów" do którego ich majstrowanie
                    przy ustawie miało się nijak.

                    Ay.
                    • Gość: michal Re: sojusz ponad podziałami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.03, 18:14
                      To bardzo podobne rozumowanie do uzasadnień Czarzastego i
                      > Jakubowskiej, którzy ograniczali aspiracje Agory,
                      > uzasadniając to zagrożeniem rynku mediów przez
                      > "zagranicznych potentatów" do którego ich majstrowanie
                      > przy ustawie miało się nijak.

                      Jezeli tak rozne w pogladach osoby jak jak Czarzasty i Michalski mowia cos
                      podobnego, to nalezy sie zastanowic, czy rzeczywiscie nie ma czegos na rzeczy.
                      Mowienie o jakichs sojuszach to gruba przesada. Przypuszczam, ze zarowno ty jak
                      i min. Jakubowska jestescie np. zwolennikami zwalczania chorob zakaznych,
                      jednak zapewne bylbys oburzony, gdyby ktos na tej podstawie probowal cie
                      zakwalifikowac jako "sojusznika" Jakubowskiej.

                      Roczne przychody grupy Agora są podobne do roczny
                      > chprzychodów Telewizji Polsat, a Polsat to nie tylko
                      > telewizja. W rankingu "Rz" największych polskich
                      > przedsiębiorstw wg obrotu w 2002 roku, Agora zajmuje 186
                      > miejsce, co oczywiście nie znaczy, ze jest
                      > przedsięwzięciem małym, ale też nie gigantem.

                      Daj spokoj. Jak mozna porownywac obroty koncernu medialnego np. z firmami
                      handlowymi czy produkcyjnymi. Ciekaw jestem, jak Agora wyglada na tle firm o
                      zblizonym profilu, zaloze sie, ze jest w scislej czolowce.

                      > Chyba się zgodzisz, że wartość rynkowa nie jest
                      > miernikiem wielkości przedsiębiorstwa, a raczej tego, jak
                      > rynek określa jego perspektywy (w rozumieniu "ile można
                      > będzie zarobić zostając jego
                      > <współ>właścicielem/akcjonariuszem") .

                      Zgadzam sie zasadniczo.

                      Nie da się ukryć,
                      > że rynek ceni Agorę wysoko, ale to chyba świadczy o niej
                      > raczej dobrze niż źle. Dlatego także pewnie Agorze byłoby
                      > łatwiej zdobyć na rynku środki na zakup Polsatu, niż na
                      > ten przykład, Muzie na WSiP.

                      Otoz to. Agora ma wieksze mozliwosci pozyskania kapitalu niz konkurencja (nie
                      tylko z racji wynikow finansowych koncernu!). Tylko ze to swiadczy raczej o
                      zasadnosci zarzutow jej przeciwnikow.

                      • Gość: bratek Re: sojusz ponad podziałami IP: *.biaman.pl 12.10.03, 18:31
                        Jezeli tak rozne w pogladach osoby jak jak Czarzasty i Michalski mowia cos
                        podobnego, to nalezy sie zastanowic, czy rzeczywiscie nie ma czegos na rzeczy.
                        Mowienie o jakichs sojuszach to gruba przesada. Przypuszczam, ze zarowno ty jak
                        i min. Jakubowska jestescie np. zwolennikami zwalczania chorob zakaznych,
                        jednak zapewne bylbys oburzony, gdyby ktos na tej podstawie probowal cie
                        zakwalifikowac jako "sojusznika" Jakubowskiej.

                        Po co wciąż piszesz o sojuszach? To naprawdę Cię najbardziej uderzyło
                        w "sprawie Michalskiego"? OK - oświadczam ponownie - Michalskiego nie wiążą z
                        SLD żadne sojusze, najwyżej średniej jakośći intelektualne przemyślenia. Nie
                        sądziłeś chyba, że wyrażałem przypuszczenie, że Michalski zamierza startować w
                        wyborach z ramienia SLD albo pisać do "Trybuny"?

                        Jeżeli Czarzasty i Michalski mówią to samo, to z tego się nie robi prawda.
                        Jeżeli powiesz, że jesteś wielbłądem i ktoś za Tobą powtózy, że jesteś
                        wielbłądem, a potem jeszcze pięc osób to powtózy, to nie staniesz się
                        wielbłądem mimo wszystko. Słowo.

                        ", Agora zajmuje 186
                        > > miejsce, co oczywiście nie znaczy, ze jest
                        > > przedsięwzięciem małym, ale też nie gigantem.
                        >
                        > Daj spokoj. Jak mozna porownywac obroty koncernu medialnego np. z firmami
                        > handlowymi czy produkcyjnymi. Ciekaw jestem, jak Agora wyglada na tle firm o
                        > zblizonym profilu, zaloze sie, ze jest w scislej czolowce.

                        Oczywiście obracasz kota ogonem. Ani Michalskiemu, ani SLD nie chodzi o
                        porównywanie Agory z firmami podobnymi (cóż z niego miałoby wynikać?), oni
                        mówią o globalnym bniemal zagrożeniu ze strony Agory dla państwa, wolności
                        prasy etc. Ayran pokazał Ci, że to jest gruba przesada, bo Agora nie może się
                        równać z największymi firmami. Więc jeśli ma być jakieś zagrożenie, to nie z
                        jej strony przede wszystkim.

                        > Otoz to. Agora ma wieksze mozliwosci pozyskania kapitalu niz konkurencja (nie
                        > tylko z racji wynikow finansowych koncernu!). Tylko ze to swiadczy raczej o
                        > zasadnosci zarzutow jej przeciwnikow.


                        Nie, to świadczy o tym, że w Polsce, pomimo całego prawno-politycznego
                        badziewia, ludzie z głową mogą zrobić dobry interes. Głupotą byłoby nie
                        dopuszczać np. Interu Mediolan do rozgrywek Ligi Mistrzów z tego powodu, że ma
                        za dobry zespół i za duży potencjał. Właśnie z tych powodów on tam powinien być.

                        Albo używajmy argumentów na tym samym poziomie, albo bawmy się w kotka i myszkę.
                        • Gość: michal Re: sojusz ponad podziałami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.03, 18:51
                          > Jeżeli Czarzasty i Michalski mówią to samo, to z tego się nie robi prawda.
                          > Jeżeli powiesz, że jesteś wielbłądem i ktoś za Tobą powtózy, że jesteś
                          > wielbłądem, a potem jeszcze pięc osób to powtózy, to nie staniesz się
                          > wielbłądem mimo wszystko. Słowo.

                          Zgoda. Ale jezeli jednak to prawda, ze jestem "wielbladem? Dlaczego w ogole nie
                          bierzesz tego pod uwage?

                          > Oczywiście obracasz kota ogonem. Ani Michalskiemu, ani SLD nie chodzi o
                          > porównywanie Agory z firmami podobnymi (cóż z niego miałoby wynikać?), oni
                          > mówią o globalnym bniemal zagrożeniu ze strony Agory dla państwa, wolności
                          > prasy etc. Ayran pokazał Ci, że to jest gruba przesada, bo Agora nie może się
                          > równać z największymi firmami. Więc jeśli ma być jakieś zagrożenie, to nie z
                          > jej strony przede wszystkim.

                          To ty teraz odwracasz kota ogonem.
                          1. "Wieksze firmy" nie bawia sie w polityke w takim stopniu jak Agora. Nie
                          udawaj, ze nie widzisz roznicy w potencjalnym wplywie na wyborcow ze strony
                          Agory i dajmy na to PKN Orlen.

                          2. Porownywanie Agory z firmami o podobnym profilu ma sens, bo wykazuje, ze na
                          specyficznym i wrazliwym politycznie rynku medialnym Agora jest potentatem.
                          Ponadto Agorze w polityce "nie jest wszystko jedno", a to wraz z jej
                          potencjalem MOZE byc zagrozeniem dla innych.

                          3. Nikt nie mowi, ze najwiekszym zagrozeniem dla Polski jest Agora. Nie zmyslaj.


                          > Nie, to świadczy o tym, że w Polsce, pomimo całego prawno-politycznego
                          > badziewia, ludzie z głową mogą zrobić dobry interes. Głupotą byłoby nie
                          > dopuszczać np. Interu Mediolan do rozgrywek Ligi Mistrzów z tego powodu, że
                          ma
                          > za dobry zespół i za duży potencjał. Właśnie z tych powodów on tam powinien
                          być
                          > .

                          Przeciez Agorze nikt nie zabrania dzialac. Regulacja rynku mediow jest
                          stosowana we wszystkich krajach.

                          • Gość: bratek Re: sojusz ponad podziałami IP: *.biaman.pl 12.10.03, 19:06
                            Ani Michalskiemu, ani SLD nie chodzi o
                            > > porównywanie Agory z firmami podobnymi (cóż z niego miałoby wynikać?), oni
                            >
                            > > mówią o globalnym bniemal zagrożeniu ze strony Agory dla państwa, wolności
                            >
                            > > prasy etc. Ayran pokazał Ci, że to jest gruba przesada, bo Agora nie może
                            > się
                            > > równać z największymi firmami. Więc jeśli ma być jakieś zagrożenie, to nie
                            > z
                            > > jej strony przede wszystkim.
                            >
                            > To ty teraz odwracasz kota ogonem.
                            > 1. "Wieksze firmy" nie bawia sie w polityke w takim stopniu jak Agora. Nie
                            > udawaj, ze nie widzisz roznicy w potencjalnym wplywie na wyborcow ze strony
                            > Agory i dajmy na to PKN Orlen.

                            Cytuję Ayrana:
                            "Agora jest przedsięwzięciem o wiele mniejszym, niż Polsat
                            czy TVN, nie wpominając o telewizji publicznej"

                            Oczywiście, o tych firmach mówię, a nie o PKN Orlen.

                            >
                            > 2. Porownywanie Agory z firmami o podobnym profilu ma sens, bo wykazuje, ze
                            na
                            > specyficznym i wrazliwym politycznie rynku medialnym Agora jest potentatem.
                            > Ponadto Agorze w polityce "nie jest wszystko jedno", a to wraz z jej
                            > potencjalem MOZE byc zagrozeniem dla innych.

                            Czy Agorze w polityce jest wszystko jedno czy nie, lepiej żeby to nie politycy
                            ustalali, co Agorze wolno, a czego nie. Wśród tych polityków jeden jest
                            szczególnie zainteresowany podejmowaniem decyzji dot. w dużej mierze Agory. Sam
                            ma firmę, która nie jest w stanie z Agorą konkurować. Nie wiedzieć czemu, ten
                            pan jest b. Agorze nieprzychylny. Nazywa się Czarzasty.

                            p.s. dwukrotnie zjadło mi "r" w "powtarzam" - ciekawe, może to też sprawka
                            Czarzastego?

                          • Gość: b Re: sojusz ponad podziałami IP: *.biaman.pl 12.10.03, 19:07
                            "Zgoda. Ale jezeli jednak to prawda, ze jestem "wielbladem? Dlaczego w ogole
                            nie bierzesz tego pod uwage?"

                            instynkt, mam dobrze wyrobiony instynkt.
                            • Gość: michal Re: sojusz ponad podziałami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.03, 19:10
                              > instynkt, mam dobrze wyrobiony instynkt.

                              No to poddaje sie. I koncze na dzisiaj.
                              • Gość: b Re: sojusz ponad podziałami IP: *.biaman.pl 12.10.03, 19:12
                                :)
                                ja też. pzdr
                      • Gość: bratek p.s. IP: *.biaman.pl 12.10.03, 18:34
                        Raczej niewielu jest zwolenników chorób zakaźnych, ale z tego doprawdy nic nie
                        wynika. Co innego jeśli dyskusja dotyczy udziału państwa i mediów komercyjnych
                        w rynku medialnym - tu już sprawa nie jest tak oczywista jak w przypadku chorób
                        zakaźnych. Choć może powinna: państwo powinno mieć bardzo mały udział w tym
                        rynku. Zwłaszcza państwo wykreowane przez Czarzastego.
                        • Gość: michal Re: p.s. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.03, 18:56
                          Raczej niewielu jest zwolenników chorób zakaźnych, ale z tego doprawdy nic nie
                          > wynika. Co innego jeśli dyskusja dotyczy udziału państwa i mediów
                          komercyjnych
                          > w rynku medialnym - tu już sprawa nie jest tak oczywista jak w przypadku
                          chorób
                          >
                          > zakaźnych. Choć może powinna: państwo powinno mieć bardzo mały udział w tym
                          > rynku. Zwłaszcza państwo wykreowane przez Czarzastego.

                          Udzial panstwa tak czy inaczej jest konieczny, bo ilosc czestotliwosci jest
                          ograniczona, niestety.
                          • Gość: b Re: p.s. IP: *.biaman.pl 12.10.03, 19:08
                            no tak, mówimy o różnych udziałach. Ale myślę, że wiesz, o co mi chodzi.
              • bratek4 Re: sojusz ponad podziałami 12.10.03, 15:02
                Nie martw się, zdaję sobie sprawę z tego, że Michalski do SLD nie należy. Nie
                bój się - wcale go tam nie wysyłam. Wiesz dobrze, że szło o co innego. O
                powtarzanie bzdur. W tej akurat sprawie - że Agora (i jej "klientela",
                cokolwiek insynuujesz pod tym nieładnym określeniem) zagraża suwerenności
                mediów, bo się zanadto panoszy opinia Michalskiego i SLD. Warto wytykać błędy
                tym, którzy sądzą, że są nieomylni - najlepiej pokazując zbnieżność niektorych
                ich pogladó z poglądami tych, którzy oni akurat atakują.

                Inne sprawy już ci Ayran wyjaśnił.

            • oszolom.z.radia.maryja Agora monopolizuje rynek medialny w Polsce!! 12.10.03, 15:55
              Gość portalu: bratek napisał(a):

              > Michalski jest absurdalny, jeśli widzi zagrożenie monopolem ze strony Agory.
              O - Tu nie ma żadnego absurdu po prostu to jest fakt!
              Agora ma pod sobą radio Zet Tok FM Radio color większość lokalnych stacji radia
              publicznego ma udziały w TVN i w Polsacie a także ma wejścia do TVP. ma tez
              udziały w platformie cyfrowej oraz witrynę internetową onet.pl..tajemnicą
              poliszynela jest podporządkowanie Agorze Tygodnika Powszechnego Znaku i Więzi a
              chodzą słuchy ze michnikowcy maja też swoich ludzi w Gościu Niedzielnym...nie
              mówiąc już o licznych tytułach prasowych na szczeblu regionalnym i
              lokalnym..Agora zagraża wolnosci słowa i o tym m.in pisze w swoich książkach
              pan Stanisław Remuszko ongiś jeden z najbliższych wspólpracownikow Adama
              Michnika
              • Gość: kolia Re: Agora monopolizuje rynek medialny w Polsce!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.03, 17:19
                Nie wiem jak to dokładnie wygląda, ale myślę że rynek medialny
                (prasa,radio,telewizja,internet) podzieli między sobą 2-3 gigantów, w tym 1
                będzie Agora a pozostałymi kapitał zachodni.
                • Gość: kolia Re: Agora monopolizuje rynek medialny w Polsce!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.03, 17:22
                  Do gry chcieli się włączyć Czarzasto-Kwiatkowscy,Lew Rywin i Lech Nikolski
                  aka "Toy Story-The American Dream in turkish version".
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Wezwać prawników Agory 11.10.03, 16:02
      szukaj.onet.pl/query.html?col=all&odm_tez=odmiana&qt=Stanis%B3aw%20Remuszko

      - co jest? czemu w tej sprawie akurat milczycie?
      • Gość: BananLand Jesteśmy już wszyscy poddanymi Agoralandu - chcemy IP: *.Red-81-37-107.pooles.rima-tde.net 12.10.03, 14:17
        czy nie chcemy - jest już post factum! Niektórzy będą się jeszcze przeciw temu
        buntować/normalny i zdrowy odruch/, ale prędzej/raczej/, czy później zostaną
        wdeptani w to bananowej republiki błotko. Jedni delikatniej - kapciami,
        pozostali - glanami.
        • Gość: pejsatykataryniarz ...i tańczycie, jak wam na 'katarynie' zagrają... IP: *.Red-81-37-107.pooles.rima-tde.net 12.10.03, 14:22
          ...chocholi taniec zapyziałego ludku nadwiślańskiego...
          • Gość: bratek Pielęgniarzu, gdzie jesteś? IP: *.biaman.pl 12.10.03, 16:24
            Pacjent znowu się wymyka.
            • Gość: rymowanka Re:bratku, mów do wuja, wuj do ..bratka. IP: *.Red-81-34-19.pooles.rima-tde.net 12.10.03, 17:48
              Oj, ciężko ci żyć z takimi psychoobciążeniami
            • Gość: bratek Pielęgniarzu, gdzie jesteś? IP: *.biaman.pl 12.10.03, 19:13
              Pacjent wciąż tu jest!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka