Gość: Informator
IP: 130.94.107.*
10.10.03, 19:34
Piasecki, Bolesław (1915-1979) wódz ONR-Falanga,
przewodniczący PAX
Jarosław Kurski 01-01-1900, ostatnia aktualizacja 15-
02-2001 06:07
15.07.1994. Lider skrajnych narodowców,
współzałożyciel Konfederacji Narodu, komendant
Uderzeniowych Batalionów Kadrowych, aresztowany w 1944
r. przez NKWD, po rozmowie z gen. Sierowem podejmuje
współpracę z władzami PRL. Przewodniczący
Stowarzyszenia PAX i wydawca tygodnika "Dziś i jutro".
Jeden z animatorów antysemickiej nagonki w 1968 r . W
1957 r. jego syn - Bohdan Piasecki zostaje porwany i
zamordowany
czytaj dalej »
- Zrozumiałem, że będę rządził Polską - powiedział
mając naście lat Bolesław Piasecki. Na szczęście nie
było mu to dane. Stał się jednak sztandarowym polskim
faszystą. "ONR-owiec nie ma wątpliwości moralnych do
przezwyciężenia, ma tylko trudności techniczne do
pokonania" - wołał do półtora tysiąca falangistów na
wiecu "jasnych koszul" w 1937 roku.
W gimnazjum Zamoyskiego w Warszawie był jednym z
trzech najlepszych uczniów. Interesował się chemią, a
nie polityką. Miał nawet własne laboratorium. Po
wakacjach roku 1929 następuje metamorfoza. To wtedy
właśnie wyznaje swe powołanie do rządzenia. Ma wówczas
14 lat.
Falanga
Wstępuje do Obozu Wielkiej Polski. Błyskawicznie
pokonuje poszczególne szczeble organizacyjne. Jest
dynamiczny, stanowczy, konsekwentny, w sposób
niezwykły oddziałuje na ludzi. Pisze: "Ten, kto nie
chce w Polsce rządzić w myśl interesów narodu
polskiego, musi rządzić w myśl interesów żydowskich,
mniejszości niemieckiej, czy patologicznie kształconej
narodowości ukraińskiej".
OWP w marcu 1933 roku zostaje rozwiązany przez władzę.
W kwietniu młodzi narodowcy podpisują deklarację Obozu
Narodowo-Radykalnego.
15 czerwca 1934 roku ginie w zamachu minister spraw
wewnętrznych Bronisław Pieracki. Poźniej się okaże, że
zastrzelił go nacjonalista ukraiński, ale pierwsze
podejrzenia padają na środowiska narodowo-radykalne. W
ciągu kilku dni policja zatrzymuje prawie 600
oenerowców. Elita ONR przez kilkanaście dni przebywa
we wspólnej celi. W tej celi Piasecki ze swymi ludźmi
przystępuje do frontalnego ataku na starszych
współtowarzyszy. Zarzuca im oportunizm i tchórzostwo.
Opowiada się za stworzeniem "żywej siły bojowej",
która ma podjąć walkę z Sanacją i za całkowitym
zerwaniem więzi z Endecją, opanowaną jego zdaniem
przez "elementy liberalne". Przedstawia swą koncepcję
gospodarczą, z upaństwowieniem przemysłu i reformą
rolną bez odszkodowań. To wszystko jest nie do
przyjęcia dla liderów ONR.
W lipcu 1934 roku Piasecki i dziewięciu jego kolegów
otrzymują pisma:
"Na podstawie (...) rozporządzenia Prezydenta
Rzeczpospolitej w sprawie osób zagrażających
bezpieczeństwu, spokojowi i porządkowi publicznemu
(...) zarządzam zatrzymanie pana i skierowanie do
miejsca odosobnienia w Berezie Kartuskiej".
Bereza, obóz koncentracyjny w dawnych carskich
koszarach w województwie poleskim: dziesięć godzin
fizycznej pracy o czarnym chlebie, kawie, kaszy i
fasoli, pobudka o 4 rano, zakaz rozmów między
więźniami, karcer i kary cielesne za byle
przewinienie. To był dla Piaseckiego wstrząs.
Przekonał się, że Sanacja nie jest - jak dotąd
przypuszczał - papierowym tygrysem.
W listopadzie 1934 roku publikuje broszurę: "Duch
czasów nowych, a Ruch Młodych". Skoro chcemy robić
rewolucję narodową, pisze, to róbmy ją naprawdę, nie
intelektualnie, nie w gazetach, tylko zbrojnie.
W ONR dochodzi do rozłamu na ONR ABC i ONR Falanga,
którą bepiści [od inicjałow B.P. - Bolesław Piasecki]
nazwali potem Ruchem Narodowo-Radykalnym. W Falandze
obowiązywała ścisła dyscyplina i żadna funkcja nie
pochodziła z wyboru. BP - Kierownik Główny sam
dobierał członków naczelnego kierownictwa. Podobnie
miał wyglądać ustrój Wielkiej Polski. Po Przełomie -
wielkiej narodowej rewolucji - w miejsce wszystkich
rozwiązanych partii miała powstać jedna Powszechna
Organizacja Polityczna Narodu - przymusowa dla
wszystkich prawdziwych Polaków. Zasady bepizmu miały
być wpajane dzieciom i młodzieży w Powszechnej
Organizacji Wychowawczej Narodu. Miało to służyć
wprowadzeniu i utrzymaniu totalnych rządów
charyzmatycznego wodza Bolesława Piaseckiego.
Środki wskazuje cel
Wydział Bojowy ONR podkładał bomby pod żydowskie
sklepy, banki, synagogi, chcąc zmusić Żydów do
emigracji. Napad na 1-majowy pochód Bundu -
socjalistycznej organizacji żydowskiej - zakończył się
śmiercią, zwyczajowo prowadzonego na czele,
pięcioletniego żydowskiego dziecka - Abrama Szenkera,
syna kupca bławatnego. Zraniono z rewolweru sześć osób.
Bund zwalczał projekty emigracji Żydów do Palestyny.
Oddział zakonspirowanej grupy bojowej Życie i Śmierć
dla Narodu, skupiającej najbardziej fanatyczny
element, elitę Falangi, dokonał 26 września 1937 roku
zbrojnego napadu na lokal Bundu. W środku miasta, w
biały dzień, opodal komisariatu policji doszło do
strzelaniny. Zabito kilku Żydów. Po stronie
napastników byli ranni.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że ówczesny antysemityzm
Piaseckiego był raczej wystudiowaną techniką
dochodzenia do władzy. W czasach wodzów bowiem
otwierał drogę politycznego awansu. Antysemityzm
Piaseckiego dopiero po śmierci syna nabrał cech
osobistych.
Zgodnie z ONR-owską maksymą, że "cel nie uświęca
środków, ale je wskazuje", Piasecki korzystał ze
środków, które miały go do władzy doprowadzić.
Ciągoty ku tajnym służbom
Piasecki współpracował więc z Drugim Oddziałem Sztabu
Generalnego, tzw. dwójką. To na jej zlecenie bojowcy
Falangi dokonali napadu na lokal w Podkowie Leśnej.
Falangiści znaleźli w lokalu spis członków KPP
pełniących kierownicze funkcje i przekazali go służbom
specjalnym RP. Do biura podróży "Inturyst", który de
facto był siedzibą sowieckiego wywiadu, bepiści
wrzucili dostarczoną przez "dwójkę" bombę ogłuszającą
i z bronią w ręku splądrowali lokal, znajdując
agenturalne materiały. Personel dzwonił na policję,
która oczywiście nie przyjechała.
Piasecki miał też "plan penetracyjny" - wprowadzał
młodzież do sanacyjnego Związku Młodej Polski, na
którego czele stał płk Adam Koc, szef Obozu
Zjednoczenia Narodowego (OZON), próbował opanować
podobną drogą kilka innych organizacji. Koc był
wyraźnie pod wrażeniem jego silnej osobowości.
Piasecki miał wówczas 23 lata.
To w latach trzydziestych Piasecki wypracował model
dialogu z władzą, który przyszło mu później prowadzić
z władzami PRL. W moralności tego dialogu mieściło się
wysługiwanie się policji, popieranie totalnego kursu
państwa i każde świństwo - w zamian za miraż udziału
we władzy.
- Piasecki uważał, że bezpieka to serce władzy i żeby
coś załatwić, tylko z nią należy rozmawiać -
powiedział mi jego paxowski współpracownik.
Według Andrzeja Micewskiego, działacza "Dziś i Jutro"
i publicysty katolickiego, Piaseckiego zgubiła pycha. -
O ile jeszcze można było liczyć, że manewr z Sanacją
się uda, choć pułkownicy w porę się zorientowali i
zakazali korzystania z usług Falangi, to łudzenie się,
że można przechytrzyć służbę komunistyczną i w bloku
radzieckim na równi z partią współrządzić - to
przecież czysta utopia i niedorzeczność.
Nikt nie wątpił w manifestacyjnie okazywane przez
bepistów przywiązanie do Boga, Kościoła i wiary
katolickiej. Wartości te przegrywały jednak z namiętną
nienawiścią do Żydów. W czasie akademickiej
pielgrzymki na Jasną Górę 24 maja 1936 roku, w której
wzięło udział 20 tys. studentów, demolowano
rozstawione na przyklasztornym placu żydowskie
stragany z dewocjonaliami. Plakaty, emblematy,
narodowo-radykalne druki, "Hymn młodych" zagłuszający
pienia sodalistek, atmosfera jak na via del Impero w
Rzymie w czasie parad "czarnych koszul".
- On był wtedy bardzo młodym człowiekiem i do bardzo
młodych ludzi się zwracał - mówi Ryszard Reiff, prawa
ręka P