boblebowsky
24.10.08, 12:54
W ciągu trzech lat roztrwonił swoje poparcie z 54% z wygranych wyborów do 7%
obecnie. I żebyście drogie pisiątka nie wiem jak
głośno krzyczały, zaklinały rzeczywistość i odwracały kota ogonem
nic tego nie zmieni, bo liczby są bezwzględne. Czas pogodzić się z
faktem, że kulą w płot strzeliliście wybierając go na ten urząd.
Skuteczność 0%.
I tak na pocieszenie; jego szczęście, że poparcia nie określa się w
wartościach ujemnych, bo za dwa lata po tej niezwykłej ofensywie medialnej
byłby na minusie.