Dodaj do ulubionych

I on ma być kandydatem na prezydenta?

30.10.08, 22:18
....cyt"Za najbardziej interesujaca osobe w tej grupie uznalem pana
Rosatiego ludzie.wprost.pl/sylwetka/?O=34729
Bardzo ciekawy zyciorys. Tez stypendysta.
"WProst" zapomnialo napisac o udziale pana Rosatiego w Radzie
Nadzorczej FOZZ. Znalazlem wywiad Moniki Olejnik z panem Rosatim
www.radiozet.com.pl/rozmowy.htm,2801
Monika Olejnik: Kiedyś był pan członkiem rady nadzorczej Funduszu
Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Oglądał pan film?

Dariusz Rosati: Oglądałem wczorajszy odcinek.

Monika Olejnik: I?

Dariusz Rosati: Z ciekawością go obejrzałem, zapoznałem się z
informacjami i czekam na dalszy rozwój wypadków.

Monika Olejnik: Czy, według pana, było to obiektywne czy
nieobiektywne? Czy czegoś się pan dowiedział z tego filmu?

Dariusz Rosati: Nie mam zielonego pojęcia. Film nie był dla mnie
niczym nowym, dlatego że czytałem książkę panów Kopcia i
Iwanowskiego, która była publikowana osiem miesięcy temu, znam więc
całą problematykę.

Monika Olejnik: A może pan powiedzieć był pan, jak mówię, członkiem
rady nadzorczej Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego czy pan
wie, co się stało z tymi pieniędzmi? Jak mogło dojść do tego, że
wyciekały pieniądze?

Dariusz Rosati: Chcę przypomnieć, że to rada nadzorcza wykryła
nieprawidłowości w działaniu FOZZ i najpierw wezwała Najwyższą Izbę
Kontroli, a następnie skierowała sprawę do prokuratury. Natomiast
sprawy, o których pisze się w książce i mówi się w filmie, miały
miejsce w czasie, kiedy Fundusz był w stanie likwidacji i nie było
już żadnej rady nadzorczej.

Monika Olejnik: Czyli nic pan na ten temat nie wie?

Dariusz Rosati: O tym, o czym się mówi w filmie, nie mam zielonego
pojęcia.

Monika Olejnik: A ja pamiętam, że pan też był kiedyś ścigany listem
gończym.

Dariusz Rosati: A kiedy?

Monika Olejnik: Tak było, panie profesorze, pamięta pan? To było
wiele lat temu. Prokuratura chciała pana przesłuchać w sprawie FOZZ.

Dariusz Rosati: Nie, tu nie było listu gończego.

Monika Olejnik: Ale był list, poszukiwano pana. Ja też, pamiętam,
szukałam pana miał pan wtedy zostać ministrem i odnalazłam pana
dziecko, i dziecko mi powiedziało, że jest pan w Genewie. Strasznie
mnie to rozśmieszyło, że ja potrafiłam pana odnaleźć, a policja nie.

Dariusz Rosati: Niech więc pani łaskawie wyraża się precyzyjnie nie
było żadnych listów gończych.

Monika Olejnik: W każdym razie prokuratura chciała pana przesłuchać
w tej sprawie.

Dariusz Rosati: Chciała mnie prawdopodobnie przesłuchać, o czym w
ogóle nie wiedziałem, nie dostałem przecież żadnego zawiadomienia. A
mój adres jest w książce telefonicznej od dwudziestu lat.

Monika Olejnik: Dlatego też znalazłam pana adres w książce
telefonicznej. Nie wiedział pan o tym?

Dariusz Rosati: Nie, nie wiedziałem. Ale o czym, o adresie czy o
tym, że prokuratura...

Monika Olejnik: O tym, że prokuratura chciała pana przesłuchać.

Dariusz Rosati: Nie, do tej pory nie wiedziałem, że prokuratura
wówczas chciała mnie przesłuchać na tę okoliczność właśnie.

Monika Olejnik: A co by pan powiedział na takie zdanie z ?
Rzeczpospolitej? sprzed trzech lat

Dariusz Rosati: Myślę, że jest to zdanie, które właściwie
odzwierciedla rzeczywistość.

Monika Olejnik: A co mogły tajne służby specjalne robić w tej
sprawie?

Dariusz Rosati: Na pewno należy zapytać służby specjalne, co mogły
robić, a czego nie mogły robić. Niemniej w momencie, kiedy FOZZ
powstał to był bodajże 1989 rok sprawy związane z długiem
zagranicznym były oczywiście scentralizowane, tak jak wszystkie
sprawy gospodarcze wówczas, i z całą pewnością interesowały się nimi
służby specjalne. Jak się zresztą potem okazało, część pracowników
FOZZ i nawet część członków rady nadzorczej była związana ze
służbami, ale to się okazało dopiero później.

Monika Olejnik: Pan nie był?

Dariusz Rosati: Ja nie byłem.

Krzysztof Kałębasiak...."




Nóz w kieszeni się otwiera.Taki ktos szykowany jest na prezydentra
Polski? Żenada.

Obserwuj wątek
    • goldenwomen11 TW "Kajtek" 30.10.08, 22:22
      Jeszcze lewica oficjalnie nie ogłosiła własnego kandydata na urząd
      Prezydenta RP.

      Wszystko jednak wskazuje, że będzie nim Dariusz Rosati. Ekonomista,
      były szef MSZ, kandydat na TW o pseudonimie „Kajtek” i kontakt
      operacyjny ps „Buyer”, a od 1989 r. w kategorii „zabezpieczenie”.

      Zaczyna się medialne pompowanie w stacji Mariusza Waltera „nowej”
      nadziei lewicy. Byłem dzisiaj świadkiem jak wybitny dziennikarz
      TVN24, Grzegorz Miecugow spijał bez zmrużenia oka bezczelne kłamstwa
      ze słodkich ust wybitnego profesora ekonomii.
      • etta2 Re: TW "Kajtek" 30.10.08, 22:24
        Ty się lepiej zainteresuj TW Albiną.
        • goldenwomen11 TW Albina nie jest kandydatem na prezydenta:P 30.10.08, 22:29
          etta2 napisała:

          > Ty się lepiej zainteresuj TW Albiną.
    • etta2 Re: I on ma być kandydatem na prezydenta? 30.10.08, 22:22
      Kaczora bije na głowę pod każdym względem. Jeszcze nie wiadomo, czy
      wogóle wystartuje, ale juz masz pietra, że jeśli...to kaczor szans
      nie ma, nawet najmniejszych, haha. I pora wreszcie zrozumieć, durna
      gołdo, że opluwanie innych świadczy o plującym, a nie opluwanym.
      Tylko takie prymitywne monstruum jak TY tego nie jest w stanie pojąć.
      • goldenwomen11 opluwam? oni sami sie opluwaja :)))))))))))) 30.10.08, 22:24
        etta2 napisała:

        > Kaczora bije na głowę pod każdym względem. Jeszcze nie wiadomo,
        czy
        > wogóle wystartuje, ale juz masz pietra, że jeśli...to kaczor szans
        > nie ma, nawet najmniejszych, haha. I pora wreszcie zrozumieć,
        durna
        > gołdo, że opluwanie innych świadczy o plującym, a nie opluwanym.
        > Tylko takie prymitywne monstruum jak TY tego nie jest w stanie
        pojąć.



        etto tyle razy ci pisłam zebys mnie w doope pocalowała ale najpierw
        umyj pysk.
      • 1normalnyczlowiek Zdecyduj się wreszcie,czy biologia miała załatwić 30.10.08, 22:33
        etta2 napisała: że jeśli...to kaczor szans nie ma

        ---> ... ten problem w końcu, czy nie?
    • 1normalnyczlowiek Może i prawdę powiedział,że nie był ... :))) 30.10.08, 22:30
      goldenwomen11 napisała: Jak się zresztą potem okazało, część pracowników FOZZ i
      nawet część członków rady nadzorczej była związana ze służbami, ale to się
      okazało dopiero później.
      >
      > Monika Olejnik: Pan nie był?
      > Dariusz Rosati: Ja nie byłem.

      ---> Gdyż jest ... nadal ... :)))
      Albo inne wytłumaczenie:
      Nie był związany ...
      Immanentne części z natury rzeczy nie mogą być "związane" ... :)
      To tak jak by powiedzieć, że "moja ręka jest ze mną związana ..." :)
      • goldenwomen11 :))))))))))))))))))))))) 30.10.08, 22:34
        1normalnyczlowiek napisał:

        > goldenwomen11 napisała: Jak się zresztą potem okazało, część
        pracowników FOZZ
        > i
        > nawet część członków rady nadzorczej była związana ze służbami,
        ale to się
        > okazało dopiero później.
        > >
        > > Monika Olejnik: Pan nie był?
        > > Dariusz Rosati: Ja nie byłem.
        >
        > ---> Gdyż jest ... nadal ... :)))
        > Albo inne wytłumaczenie:
        > Nie był związany ...
        > Immanentne części z natury rzeczy nie mogą być "związane" ... :)
        > To tak jak by powiedzieć, że "moja ręka jest ze mną
        związana ..." :)
        • etta2 Re: :))))))))))))))))))))))) 30.10.08, 22:39
          Nareszcie "sami swoi", to se pogadajta. (Nie)normals z gołdą,
          hahahaha.
          • goldenwomen11 zasmiecasz mi post. 30.10.08, 22:47
            etta2 napisała:

            > Nareszcie "sami swoi", to se pogadajta. (Nie)normals z gołdą,
            > hahahaha


            pisz na temat lub........sp....spadaj:P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka