forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=74938539&a=74938539&t=1225863611850> Wątek z 4 lutego 2008: ">
Dodaj do ulubionych

Jeśli tam Barack Obama, to tutaj kto?

05.11.08, 06:46

Sztuka przepowiedni... :)

Wątek z dnia 21 stycznia 2008:
<" target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=74938539&a=74938539&t=1225863611850>

Wątek z 4 lutego 2008:
<https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=75245230&a=75245230>

Ku rozważeniu.

Pozdr.
Wilk

PS Ukłony dla wody i innych znajomych :)
Obserwuj wątek
    • ehehehe Re: Jeśli tam Barack Obama, to tutaj kto? 05.11.08, 07:10
      wzniecasz ogień na krzyżu, którym wisisz
      • platformiarz tam Barack Obama, a w Polsce 2 x Kaczor 05.11.08, 07:46
        Na lewaka Tuske i jego cuda nikt się w Polsce nie nabierze.
        • wos9 Re: tam Barack Obama, a w Polsce 2 x Kaczor 05.11.08, 09:08
          platformiarz napisał:

          > Na lewaka Tuske i jego cuda nikt się w Polsce nie nabierze.

          A może objawi się ktoś trzeci? Uważasz to za niemożliwe?
    • zapijaczony_ryj Jak na razie ,to wyglada, że tutaj to Ja 05.11.08, 07:48
      www.ankietka.pl/survey/results/id/16869/forumowe-wybory-prezydenckie.html
    • wariant_b Re: Jeśli tam Barack Obama, to tutaj kto? 05.11.08, 08:32
      Witaj, Wilku.

      Twój powrót cieszy nie mniej niż wygrana Obamy.
      • wilk_podhalanski :) 05.11.08, 11:49

        Dzięki za miłe powitanie :)
        Nie wiem, czy wróciłem. Obawiam się, że nie. Nic nowego tu się nie
        dzieje, a ja czekam na ... Change :) Życie bez zmian jest nudne.

        Pozdr.
        Wuilk
    • paczula8 Witaj Wilku, 05.11.08, 09:00
      wróciłeś? jeśli tak ... wiem, że będziesz wkurzał mnie niesamowicie,
      ale cieszę się, że Cię widzę ;)

      a propos wyborów, słyszałam, że na Obamę głosowało 96%
      czarnoskórych, jak to skomentujesz?
      • wilk_podhalanski Ukłony. 05.11.08, 10:25

        Witaj,
        nie wiem czy wróciłem. Póki co wpadłem na chwilę :)

        Sprawa z czarnoskórymi jest oczywista. Trzeba posłużyc się sztuką
        empatii.

        W historii USA ludzie czarni przeżyli gehennę z rąk białej
        większości, to trudno sobie wyobrazić jaką. Odczuwają jej ślady do
        dziś, niemal w każdym spojrzeniu białego człowieka, zasadnie czy
        nie, ale odczuwają. Wszak segregacja rasowa znikła raptem 50 lat
        temu i do dziś żyją ludzie, którzy pamiętają autobusy, kina i
        szalety tylko dla białych. I do dziś żyją ludzie, którzy w białych
        kapturach palili krzyże.

        W takiej sytuacji program polityczny kandydata, póki nie jest
        ekstremalny, nie ma większego znaczenia.

        Ta sytuacja emocjonalnie bardzo przypomina głosowanie w Polsce w
        1989, kiedy naród (czyli ciemiężona większość) zobaczył swoich ludzi
        na listach wyborczych po raz pierwszy w życiu. Nie wnikał, kim jest
        kadydat, jakie ma kompetencje. Dlatego w Sejmie znalazło siępotem
        wielu ludzi zupelnie przypadkowych, ale mechanizm ich wyboru
        emocjonalnie był ten sam.

        Sądzę, że tak by się zachowali przedstawiciele wszystkich nacji czy
        ras, gdyby ich kandydat został kimś wielkim dl aswiata. Pamiętasz
        jaka była nasza polska radość, kiedy wybrano Polaka papieżem? Sądzę,
        że gdyby wówczas papieża wybierano w głosowaniu globalnym Polacy w
        99% oddaliby głos na kardynała Karola Wojtyłę.

        Chociaż... My jesteśmy specjalni :)

        Swego czasu wojna między dwoma polskimi kadydatami na burmistrza
        Chicago była tak wyniszczająca, że obydwaj polonijni kandydaci
        dostali po 25 procent, a ich konkurent 40 i wygrał.

        Pozdr.
        Wilk
        • paczula8 Re: Ukłony. 05.11.08, 10:54
          Wilku, ja to wszystko rozumiem i generalnie sie z Tobą zgadzam, ale
          fakt jest faktem (i Ty to przyznałeś), że ciemnoskórzy Amerykanie
          oddali głos kierując się kolorem skóry. A to już jest rasizm,
          nie bójmy sie tego słowa.

          pozdrawiam:)
          • wilk_podhalanski Błąd. 05.11.08, 11:02

            Absolutnie nieprawda! Rasizm jest wtedy, kiedy kogoś szykanujesz z
            powodu koloru skory, a nie kiedy popeirasz człowieka, któremu ufasz
            z irracjonalnych, emocjonalnych powodów.

            Czy oddałabyś głos na polskiego Żyda w jarmułce? Zrozumiałbym,
            gdybyś nie oddała, bo nie ufasz, że właściwie zaprezentuje interesy
            wiary chrześcijańskiej i jej zasadom, które sama wyznajesz. I
            zrozumiałbym Zydów, gdyby na niego gremialnie oddali swoje głosy. I
            to nie byłby rasizm.

            Pozdr.
            Wilk
            • paczula8 Re: Błąd. 05.11.08, 11:16
              wilk_podhalanski napisał:

              >
              > Absolutnie nieprawda! Rasizm jest wtedy, kiedy kogoś szykanujesz z
              > powodu koloru skory,

              no własnie i afroamerykanie szykanowali McCaina odrzucając go ze
              względu na kolor skóry ;)

              > a nie kiedy popeirasz człowieka, któremu ufasz
              > z irracjonalnych, emocjonalnych powodów.

              'zmiana' - czyż moze być bardziej irracjonalny powód poparcia?


              > Czy oddałabyś głos na polskiego Żyda w jarmułce? Zrozumiałbym,
              > gdybyś nie oddała, bo nie ufasz, że właściwie zaprezentuje
              interesy
              > wiary chrześcijańskiej i jej zasadom, które sama wyznajesz. I
              > zrozumiałbym Zydów, gdyby na niego gremialnie oddali swoje głosy.
              > I to nie byłby rasizm.

              bo to byłby antysemityzm/filosemityzm :)

              mówiąc poważnie, wiele razy pisałam i powtórze, nie interesuje mnie
              kolor skóry i wyznanie, ale tez nie mam zamiaru udawać, ze czegos
              nie ma skoro widzę, ze jest.
              Poza tym, Wilku, nie powiesz chyba, ze gdyby Obama przegrał nie
              podniosłyby sie głosy, że przegrał z powodu koloru skóry ...
              przekadając to na język postepowców - z powodu rasizmu.
              • wilk_podhalanski Oj, uparta jesteś bezsensownie, dla zasady chyba:) 05.11.08, 11:34

                Istnieją wśród ludzi funkcje irracjonalne, jak więź kulturowa,
                religijna, plemnienna, płciowa. Ba, także wygląd do nich należy, w
                codziennych relacjach ludzie kierują się zapachem, dbałością,
                estetyką, zdolnościami oratorskimi, smakiem kulinarnym. Idziesz z
                kimś na wódkę nie tylko dlatego, że lubisz jego poglady (bo mozesz
                ich nie lubić), ale też dlatego, że pije. I nie idziesz na
                schabowego z wegetarianinem.

                To powoduje, że w jedne kulturze pijany Jelcyn i lowelas Berlusconi
                sa lubiani przez swoje społeczeństwa, a w innej kamieniuje się
                zgwałcone dziewczynki. My, Polacy, wybieramy notorycznych klamców
                nie widzieć czemu:) Czyżby polski atawizm? :))

                A już całkiem na poważnie (choć to powyżej też było na poważnie)
                musiałabyś uznać, że seksitami są ci, co oddali głosy na Sarę Palin,
                bo spodobała im się ich kobiecość. A to błąd. Bo może kogoś
                przekonac kobieca wrażliwośc, jeśli by się objawiła.

                Czy to źle?

                Ludzie nie są cyborgami. Jesteśmy biologicznymi istotami, ze swoim
                gustem, smakiem, wierzeniami, marzeniami, nadziejami. Kierujemy się
                tym wszystkim bardziej, niż racjonalnymi przesłankami. Gdyby było
                inaczej, musiałabyś zmienić wszystkie swoje poglądy, paczula :)

                Pozdr.
                Wilk
                • paczula8 Re: Oj, uparta jesteś bezsensownie, dla zasady ch 06.11.08, 09:31
                  > Ludzie nie są cyborgami. Jesteśmy biologicznymi istotami, ze swoim
                  > gustem, smakiem, wierzeniami, marzeniami, nadziejami. Kierujemy
                  się
                  > tym wszystkim bardziej, niż racjonalnymi przesłankami.

                  Zapamiętam to ... i przypomnę, masz to jak w banku ;)
    • kubala11 Re: Jeśli tam Barack Obama, to tutaj kto? 05.11.08, 09:30
      Najbardziej cieszy to, że do demokracji dorósł nareszcie pan Barroso, który
      pogratulował nowemu prezydentowi USA. Moze w końcu odpieprzy sie od Irlandczyków
      z tym swoim "przemyślcie to jeszcze raz".:))
      • paczula8 Kuba, 05.11.08, 10:18

        kubala11 napisał:

        > Najbardziej cieszy to, że do demokracji dorósł nareszcie pan
        Barroso, który
        > pogratulował nowemu prezydentowi USA. Moze w końcu odpieprzy sie
        od Irlandczykó
        > w
        > z tym swoim "przemyślcie to jeszcze raz".:))


        Barroso popierał Obamę ...
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5873029,Barroso__Europejczycy_wybraliby_Baracka_Obame.html

        nie odpieprzy się.
        • kubala11 Re: Kuba, 05.11.08, 11:07
          To w takim razie premier Irlandii jesli pragnał w Baiłym Domu McCaina moze
          zakrzyknac "Ameryko, przemyśl swój wybór!!!" Wtedy oczywiście okrzykną go
          głupcem. I będą mieli rację. Tylko ciekawe czemu o Barroso* nikt tak sie nie
          wypowiedział? Żadna gazeta, zaden polityk.

          * pisząc Barroso mam na myśli wszystkich tych, którzy chcą ratyfikacji martwego
          (po decyzji IrlANDCZYKÓW) traktatu.
    • orwella Napieralski + Kolodko 05.11.08, 09:36

    • goldenwomen01 jednak ciągnie wilka do lasu........... 05.11.08, 09:48
      W Polsce narazie takiego człowieka na horyzoncie nie widac.Pojawia
      sie cichutko Dutkiewicz ale jak widzimy juz PO z Tusku na czele
      stara sie usunąc go w cień.
    • woda.woda Tutaj? 05.11.08, 09:51
      Tutaj będzie prezydent młody, odważny, rzutki, przystojny, bywały,
      rozważny, nieuwikłany - jednym słowem z importu. Nazwisko jeszcze
      nieznane, ale nie na -ski.

      PS. Cieszę się, Wilku :)
      • wilk_podhalanski :) 05.11.08, 10:38

        Miałem na myśli nie nazwisko, a osobowość. Osama jest
        nieprawdopodobnie charyzmatyczny, a to wymaga kontaktu z ludźmi,
        fantastycznego rozumienia ich potrzeb, wyczucia języka, docipu,
        niuansów. Trzeba porwać za sobą masy.

        W historii, jaką pamiętam, Wałęsa miał taką pozycję. Być może
        Gommułka, kiedy dawał nadzieję (złudną, jak się miało okazać) w 1956
        na Placu Defilad. Przez ulamek sekundy uwiódł ludzi Gierek, gdy
        zapytał "Pomożecie?".

        Obama zrozumiał, ze nadeszła pora na nowe pokolenie, sam je
        utożsamił. Wie czym s technologie, czym jest wspólczena kultura,
        dokad zmierza cywilizacja. Wiecej w tym było spełnienia marzeń
        ludzkości niż czystej polityki.

        Pamiętaj, że Obama jest przedstawiecielem zupełnie nowej generacji
        polityków, juz spoza II wojny i wojny wietnamskiej. Urodził się w
        1961 roku, był 6-letnim dzieckiem, kiedy McCain walczył i został
        jeńcem w Wietnamie. To prehistoria dla pokolenia dzisiejszych 20-45
        latków, którzy stanowią siłę napędową kazdego narodu.

        A to pokolenie nie da sięjuz uwieść, jak kiedyś ogłupiały (nadal)
        polski naród, gdy zamarzył mu się Tymiński.

        Ufam, że polski Obama już gdzieś jest. Żyje i nie podobają mu się
        ani wodzowskie struktury PO czy PIS, ani koniunkturalna
        funkcjonalność SLD. Big Change - Wielka Zmiana - potrzebna jest
        Polsce gruntowna. A przynajmniej nadzieja na nią.

        Pozdr.
        Wilk
        • woda.woda Re: :) 05.11.08, 10:47
          My musimy jeszcze poczekać na swojego "Obamę" do czasu, aż ludzie
          zbyt głęboko tkwiący mentalnie w PRL-u wymrą.
          Nie wiem jednak, jacy będą ci, którzy staną na ich miejscach -
          czyli nie wiadomo, jak długo trwać musi kwarantanna.

          Ale, być może, masz rację wierząc w to, że Polacy teraz już czekają
          na Wielką Zmianę. Czy jednak jesteśmy w stanie postawić na kogoś
          młodego, nieradykalnego, otwartego, mądrego już teraz? Trudno mi
          uwierzyć w to widząc, jak duże poparcie mają cechy przeciwne...
          • woda.woda Re: :) 05.11.08, 10:50
            Myślę, że Wielkie Zmiany następują w skutek wielich wydarzeń -
            Gomułka ('56), Wałęsa (wiadomo), Obama (Irak). Ale czy gnuśna
            codzienność jest w stanie wywołać Wielką Zmianę?
          • wilk_podhalanski Nowe pokolenie. 05.11.08, 10:56

            Nowe pokolenie Polaków spokojnie dałoby sobie radę z tą sytuacją, bo
            jest niemal tak daleko od PRL, jak nowe pokolenie Amerykanów od
            Wietnamu. Problem w systemie partyjnym, który jest zawarowany
            przepisami korzystnymi wyłącznie dla starych struktur, a te są
            wodzowskie nie dopuszczają świeżej krwi.

            Dzień, w którym pojawią się wybory w okręgach jednomandatowych,
            oznaczać będzie koniec doptychczasowego systemu wyborczego, a wtedy
            wszystko się zdarzyć może.

            Dziś Obnama nie pojawi się ani w wstrukturach PO, ani w PiS, ani w
            SLD - nikt by mu nie pozwolił.

            Dutkiewicz nie ma charyzmy.

            Sierakowski przyssał się do istniejącego układu komentatorskiego,
            nie ma żadnej nowatorskiej projekcji ani (również) charyzmy.

            Nowe pokolenie musi sobie wyłowić nową twarz, która stanie się jego
            twarzą, nie naszą. (Brzydką jak cholera :)

            Pozdr.
            Wilk

            • woda.woda Tak, tak... 05.11.08, 11:00
              > Dzień, w którym pojawią się wybory w okręgach jednomandatowych,
              > oznaczać będzie koniec doptychczasowego systemu wyborczego, a
              wtedy wszystko się zdarzyć może.

              ... dlatego sejm nie uchwali zmiany ordynacji, az taki głupi nie
              jest, aby pod sobą dołek wykopać :)
            • hollogram Re: Nowe pokolenie. 05.11.08, 13:04
              ma nasze oblicze wilku.
              Ono się nie bierze z niczego. Taki jeden z nowego pokolenia, powiedział dziś na
              przystanku tramwajowym, że Amerykanie to głupcy bo czarnucha sobie wybrali
              Kijem Wisły nie zawrócisz.
              To tak twarz .
        • paczula8 jeśli można sie wtrącic ... 05.11.08, 10:58
          > Big Change - Wielka Zmiana - potrzebna jest
          > Polsce gruntowna.

          Wielka Zmiana - czego i na co? bo to wydaje mi się najistotniejsze.
          • maciej1909 Re: jeśli można sie wtrącic ... 05.11.08, 11:01
            a u nas Sikorski lub idąc za ciosem chcąc być drugą Ameryką Szymanek-Deresz
          • paczula.8 wiedziałam 05.11.08, 13:19
            paczula8 napisała:

            > > Big Change - Wielka Zmiana - potrzebna jest
            > > Polsce gruntowna.
            >
            > Wielka Zmiana - czego i na co? bo to wydaje mi się najistotniejsze.


            że na to pytanie odpowiedzi nie będzie. zmiany też nie, pozostaną
            słowa.
            • woda.woda Wielka Zmiana to Nowa Jakość. 05.11.08, 13:39
              Lepsza jakość.
              • wilk_podhalanski Odpowiadam na szybko. 05.11.08, 13:56

                Też wiedziałem (że paczula napisze "wiedziałam" :)

                To nie jest elegancki sposób rozmowy, kiedy uznaje się, iż każdy
                musi odpowiadać na wszystko, co zostanie w jego wątku napisane. I
                odpowiadać na kazde pytanie.

                I jest powaznym uzurpatorstwem uznawanie, że jeśli się takiej
                rozmowy nie podejmie, to się nie zna odpowiedzi. Czasem odpowiadać
                się nie chce, czasem się nie ma czasu, a czasem uwaza się, że
                odpowiedź jest tak prosta, że lepiej pozostawić jej odnalezienie
                pytającemu.

                Gdybym znał receptę i miał w ręku drogowskaz, powiedziałbym co
                należy zrobić głośno. Opowiedziałbym na czym konkretnie Zmiana
                powinna polegać. Wtedy bym pewnie pretendował do miana oczekiwanego
                (także przeze mnie, choć na pewno nie przez wszystkich) Obamy :)

                Ale myśl jest prosta: jeśli system polityczny się nie sprawdza,
                jeśli grono niezadowolonych nie maleje, jeśli wydolność gospodarcza
                nie jest najlepsza, jeśli edukacja kuleje i omija ważne sfery, jeśli
                słuzba zdrowia jest w matni, jeśli postęp cywilizacyjny nie jest
                właściwie pojmowany i jeśli od 20 lat ci sami w kółko politycy z
                tych samych w kółko ugrupowań (zmiana nazw nie ma znaczen ia) nie są
                w stanie tego naprawić, ba, nie chcą tego naprawić, to WIUELKA
                ZMIANA musi dopuścić nową intelektualną krew. Spoza świata, który w
                tej chwili jest u władzy.

                A więc WIELKA ZMIANA w kręgu tych, którzy mają kierować losami
                państwa i jednostki, a także zmiana w pojmowaniu współczesnej
                ekonomii, polityki międzynarodowej, postępu cywilizacyjnego i
                edukacji.

                Paczulo, niedawny monarcha absolutny amerykańskiej ekonomii, Alan
                Greenspan, powiedział właśnie, że jest zaskoczony tym, co się stało,
                że nie pojmuje jak do tego doszło, że nie rozumie jak z tego wyjśc i
                ze przeprasza. On po prostu przyznał, że nie mial pojęcia o tym, co
                się ze swiatem dzieje naprawdę.

                W Polsce ta niewiedza jest już normą i zakrawa o obłęd.

                To z grubsza.

                Pozdr.
                Wilk
                • paczula8 Re: Odpowiadam na szybko. 05.11.08, 16:41
                  > Gdybym znał receptę i miał w ręku drogowskaz, powiedziałbym co
                  > należy zrobić głośno. Opowiedziałbym na czym konkretnie Zmiana
                  > powinna polegać. Wtedy bym pewnie pretendował do miana
                  oczekiwanego
                  > (także przeze mnie, choć na pewno nie przez wszystkich) Obamy :)

                  ok ... nie znasz recepty, to rozumiem.
                  ale popierasz Obamę, bo Obama proponuje Zmianę. Więc pytam, JAKĄ
                  zmianę proponuje Obama? Na co to ma byc zmiana, w która stronę?
                  Ty to wiesz? bo ja nie, choc bardzo uwaznie śledzę to co dzieje sie
                  w polityce...


                  > Ale myśl jest prosta: jeśli system polityczny się nie sprawdza,
                  > jeśli grono niezadowolonych nie maleje, jeśli wydolność
                  gospodarcza
                  > nie jest najlepsza, jeśli edukacja kuleje i omija ważne sfery,
                  jeśli
                  > słuzba zdrowia jest w matni, jeśli postęp cywilizacyjny nie jest
                  > właściwie pojmowany i jeśli od 20 lat ci sami w kółko politycy z
                  > tych samych w kółko ugrupowań (zmiana nazw nie ma znaczen ia) nie

                  > w stanie tego naprawić, ba, nie chcą tego naprawić, to WIUELKA
                  > ZMIANA musi dopuścić nową intelektualną krew. Spoza świata, który
                  w
                  > tej chwili jest u władzy.
                  >
                  > A więc WIELKA ZMIANA w kręgu tych, którzy mają kierować losami
                  > państwa i jednostki, a także zmiana w pojmowaniu współczesnej
                  > ekonomii, polityki międzynarodowej, postępu cywilizacyjnego i
                  > edukacji.

                  Wielka Zmiana - i znowu to samo ... zmiana i nic poza tym.

                  >
                  > Paczulo, niedawny monarcha absolutny amerykańskiej ekonomii, Alan
                  > Greenspan, powiedział właśnie, że jest zaskoczony tym, co się
                  stało,
                  > że nie pojmuje jak do tego doszło, że nie rozumie jak z tego wyjśc
                  i
                  > ze przeprasza. On po prostu przyznał, że nie mial pojęcia o tym,
                  co
                  > się ze swiatem dzieje naprawdę.

                  Greenspan tak powiedział? a nie powinien, bo byli tacy, którzy
                  kryzys przepowiedzieli np.kongresmen Ron Paul ... wystarczyło
                  słuchac...

                  pl.youtube.com/watch?v=n18_aDor0I8&feature=related
                  www.youtube.com/watch?v=IYftzeoaoT8&feature=related
                  www.youtube.com/watch?v=TymA_hoTp8A&feature=related

                  a tu polecam "historię pewnego zakładu, czyli kto przewidział
                  kryzys", bardzo ciekawe ...
                  www.youtube.com/watch?v=DpHZ-c3kw98

                  >
                  > W Polsce ta niewiedza jest już normą i zakrawa o obłęd.
                  >

                  Pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić. W Polsce, podobnie jak w
                  Ameryce SĄ ludzie, którzy wiedzą, ale z takich czy innych wzgędów
                  ich poglądy nie przebijają sią do opinii publicznej.
                  • paczula8 jeszcze jedno 05.11.08, 16:50
                    często wspominasz o zmianie pokolenia, a ja twierdze, że wiek jest
                    tu bez znaczenia, mądrzy ludzie są zarówno wsród starych jak i
                    młodych, przy czym ludzie starsi mają jeszcze doświadczenie ...

                    Gdyby Ron Paul był konkurentem Obamy, na którego z nich oddałbyś
                    głos?
                  • les.vacances Re: Odpowiadam na szybko. 05.11.08, 16:55
                    Paczulo, to ciekawe, że wszyscy rozmówcy Wilka zrozumieli, o co
                    chodzło mu, gdy pisał o Wielkiej Zmianie Jakościowej, jaka
                    potrzebna jest Polsce, tylko Ty jedna nie.
                    • paczula8 Re: Odpowiadam na szybko. 05.11.08, 17:01
                      les.vacances napisała:

                      > Paczulo, to ciekawe, że wszyscy rozmówcy Wilka zrozumieli, o co
                      > chodzło mu, gdy pisał o Wielkiej Zmianie Jakościowej, jaka
                      > potrzebna jest Polsce, tylko Ty jedna nie.

                      mylisz się, zrozumiałam ... ma byc wielka zmiana jakościowa ... ale
                      ja idę dalej i pytam, jaka KONKRETNIE to ma byc zmiana?

                      rozumiesz? Wy stoicie w miejsu, ja poszłam do przodu ... mam
                      nieodparte wrażenie, że nie nadążacie ... :)
                      • les.vacances Re: Odpowiadam na szybko. 05.11.08, 17:08
                        > mylisz się, zrozumiałam ... ma byc wielka zmiana jakościowa ...
                        ale
                        > ja idę dalej i pytam, jaka KONKRETNIE to ma byc zmiana?

                        Może tylko nie czytałaś uważnie. Wilk wyraźnie napisał, o co mu
                        chodzi:
                        "Ale myśl jest prosta: jeśli system polityczny się nie sprawdza,
                        jeśli grono niezadowolonych nie maleje, jeśli wydolność gospodarcza
                        nie jest najlepsza, jeśli edukacja kuleje i omija ważne sfery,
                        jeśli słuzba zdrowia jest w matni, jeśli postęp cywilizacyjny nie
                        jest właściwie pojmowany i jeśli od 20 lat ci sami w kółko politycy
                        z tych samych w kółko ugrupowań (zmiana nazw nie ma znaczen ia) nie
                        są w stanie tego naprawić, ba, nie chcą tego naprawić, to WIUELKA
                        ZMIANA musi dopuścić nową intelektualną krew. Spoza świata, który w
                        tej chwili jest u władzy"
                        Napisał też wyraźnie, że nie ma recepty, jak tego dokonać.
                        >
                        > rozumiesz? Wy stoicie w miejsu, ja poszłam do przodu ... mam
                        > nieodparte wrażenie, że nie nadążacie ... :)

                        Mam wrażenie przeciwne, że Ty nie nadążasz.
                        • paczula8 Re: Odpowiadam na szybko. 05.11.08, 17:14
                          les.vacances napisała:

                          > > mylisz się, zrozumiałam ... ma byc wielka zmiana jakościowa ...
                          > ale
                          > > ja idę dalej i pytam, jaka KONKRETNIE to ma byc zmiana?
                          >
                          > Może tylko nie czytałaś uważnie. Wilk wyraźnie napisał, o co mu
                          > chodzi:
                          > (...)

                          Wika zawsze czytam uważnie :) Ty natomiast nie zrozumiałaś tego co
                          napisałam wyżej.


                          Les.vacensces ...
                          miłego wieczoru.
                          • les.vacances Re: Odpowiadam na szybko. 05.11.08, 17:17
                            Może nie wystarczy czytać uważnie, ale też ze zrozumieniem.

                            Ty natomiast nie zrozumiałaś tego co
                            > napisałam wyżej.

                            Trudno Ciebie nie zrozumieć, rónież wyraźnie domagasz się, aby Wilk
                            napisał, na czym zmiana ma polegać. A on to właśnie napisał.
                            • marouder.eu Napisal cus o zmianie pokoleniowej i... 05.11.08, 17:23
                              ...tyle.
                              Troszke malo moim zdaniem w stosunku do oczekiwan wzgledem jakosci zarzadzania
                              najwieksza gospodarka i sila militarna na swiecie.

                              ...bo w to, ze wilk wierzy w zmiany jakosciowe w takich warstwach jak system
                              korporacyjny i jego powiazania z mediami i swiatem polityki ja nie wierze.
                              Takich naiwnych nie ma!
                              • les.vacances Re: Napisal cus o zmianie pokoleniowej i... 05.11.08, 17:28
                                Napisał, że nie spodziewa się, żeby potrzebnej zmiany jakościowej w
                                Polsce dokonali ludzie z pokolenia, które od lat jest u władzy.
                                • marouder.eu Czyli maja jej dokonac kroliki z kapelusza magika 05.11.08, 17:30
                                  ...wilka?
                                  ...bo o nowych lewuskach i prawicowcach cus slabo slychac:)

                                  No chyba, ze telewizor ich zacznie wyciagac z kapelusza na swiatlo dzienne, a
                                  nie wilk..
                              • wilk.podhalanski :) 05.11.08, 17:43

                                Tu na forum często jest tak, że nikomu nie zależy na rozwikłaniu
                                problemu, jedynie na wygraniu pojedynku :)

                                Zmiana pokoleniowa oznacza bardzo wiele. Tą zmianą było dojście do
                                władzy 54-letniego Michaiła Gorbaczowa, który jako jedyny z kręgów
                                sowieckiej wierchowki udal się na Zachód i zoabczył na wlasne
                                oczy "kryzys kapitalizmu", dyskutował z Anglikami i Amerykanami ich
                                metody zarządzania i marketingu. Zrozumiał cos, czego umysły jego 80-
                                letnich przyjaciół jużogarnąc nie były w stanie, bo oni nadal
                                zakazywali narodowi używania video.

                                Zrozumiał, że odebranie wolności słowa nie musi być elementem
                                władzy. Że wolne wybory pewnego dnia staną się siłą sprawcza
                                przemian w jego kraju. To głosił w ramach pierestrojki, która była
                                kilka lat wczesniej po prostu nie do pomyślenia. To że naród
                                przyspieszył, że polska rewolucja stanie się katalizatorem przemian
                                na nieprzewidywaną i przez niego skalę, to była kwestia zmiany
                                pokoleniowej.

                                Oto, chocby to, że ludzie pamietający wojnę bali się jej strasznie,
                                a nowe pokolenie już nie tak bardzo. Młodzi z zasady są bardziej
                                sklonni do ryzyka i zmian, starsi raczej do zachowania status quo.

                                Masz rację, że powstały korporacje medialne, które de facto
                                rządząświatem (konkretne powiązania nei mają znaczenia, bo każdy
                                polityk kogś tam w zanadrzu ma). I właśnie na to musi się znaleźć
                                odpowiedź. I ona nadejdzie ze strony nowego pokolenia, choć nie wiem
                                kiedy.

                                Może to będzie internet, który odbiera monopol na informację?
                                A może jakis nowy wynalazek? Kto wie co nas czeka? Kto wie, czy
                                wielkie korporacje medialne nie zaczynają własnie swojego końca,
                                skoro własną telewizję można założyć w domu? Skoro "gwiazdy" nowych
                                mediów (vide słynna pani Barbara) mają wielomilionowa widownię bez
                                jakiejkolwiek koncesji? Więc kto wie co się stanie i kto wypłynie?
                                Jakie będzie miał pomysły?

                                Ale coś tu wyznam. Ja wiem co dokładnie mogłoby przyspieszyć zmiany
                                na lepsze i doprowadzić bardzo szybko do Wielkiej Zmiany. Opowiem o
                                tym później, jeśli paczulo zechcesz mnie wysłuchać ze schowanymi
                                różkami :)

                                Pozdr.
                                Wilk
                                • paczula8 Re: :) 05.11.08, 17:50
                                  > Ale coś tu wyznam. Ja wiem co dokładnie mogłoby przyspieszyć
                                  zmiany
                                  > na lepsze i doprowadzić bardzo szybko do Wielkiej Zmiany. Opowiem
                                  o
                                  > tym później, jeśli paczulo zechcesz mnie wysłuchać ze schowanymi
                                  > różkami :)

                                  dla Ciebie wszystko ... juz idę szukać stosownego bereciku, coby
                                  się różki zmieściły ;)
                                  • marouder.eu To i ja poslucham, co? Jako glodny wiedzy!/nt 05.11.08, 17:51

                                    • paczula8 jasne :) 05.11.08, 18:01
                                      możesz nawet koło mnie usiąść, jeśli się nie boisz :)
                                      • wilk.podhalanski Pamiętam o Was :) 06.11.08, 00:55

                                        Jestem trochę zapracowany, a dodatkowo tekst dla Was piszą spory...
                                        więc zapewne jutro go wstawię.

                                        Pozdr.
                                        Wilk
                                        • paczula8 Re: Pamiętam o Was :) 06.11.08, 09:18
                                          wilk.podhalanski napisał:

                                          >
                                          > Jestem trochę zapracowany, a dodatkowo tekst dla Was piszą
                                          spory...
                                          > więc zapewne jutro go wstawię.

                                          matko bosko, kto pisze? ;)))


                                          BTW nie wiem skąd Gwiazdowski Cię zna, ale pisze o Tobie ... ;D
                                          blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=491
                    • marouder.eu O jakiej zmianie jakosciowej tu sie mowi? 05.11.08, 17:05
                      Cus jakby jakosciowa zamiana Millera na Olejniczaka i dalsze zmiany w
                      eSeLDe?:))))))))
                      • paczula8 Re: O jakiej zmianie jakosciowej tu sie mowi? 05.11.08, 17:21
                        marouder.eu napisał:

                        > Cus jakby jakosciowa zamiana Millera na Olejniczaka i dalsze
                        zmiany w
                        > eSeLDe?:))))))))

                        Marouderze, czyżby na Tobie słowo Zmiana nie robiło należytego
                        wrażenia? zanotujemy ... ;)
                        • marouder.eu No nie zrobilo, co zrobic?:)) 05.11.08, 17:28
                          Obame uwazam za niedookreslonego (acz lewicujacego) populiste...co taki moze
                          zmienic, z kieszeni na te "zmiany" wytrzepie?

                          Wejdzie zapewne w jakis dialog z mediami, byleby im wspolnego wroga nie zabraklo
                          i tym sprobuje przykryc pustke swoich rzadow.
                          • paczula8 Re: No nie zrobilo, co zrobic?:)) 05.11.08, 17:35
                            marouder.eu napisał:

                            > Obame uwazam za niedookreslonego (acz lewicujacego) populiste...co
                            taki moze
                            > zmienic, z kieszeni na te "zmiany" wytrzepie?
                            >
                            > Wejdzie zapewne w jakis dialog z mediami, byleby im wspolnego
                            wroga nie zabraklo
                            > i tym sprobuje przykryc pustke swoich rzadow.
                            >

                            za to ładnie opakowaną;)
                            • wilk.podhalanski "Zrobiłoby" 05.11.08, 17:52

                              Domniemanie, czy też insynuacja, że "Wejdzie zapewne w jakis dialog
                              z mediami, byleby im wspolnego wroga nie zabraklo i tym sprobuje
                              przykryc pustke swoich rzadow, za to ładnie opakowana" uznaję za
                              poniżej poziomu, w którym mógłbym uczestniczyć. (To apel, nie
                              pogróżka)

                              Nie wiem,czy stać by mnie było na głoszenie, że "Kaczyński jak
                              zostanie prezydentem pewnie ukradnie telewizor Tuskowi i zrzuci winę
                              na Biedronia". W każdym razie ja sam z wilkiem podhalańskim (na ile
                              go znam z netu) tak bym rozmów nie prowadził.

                              Wilk
                              • paczula8 Re: "Zrobiłoby" 05.11.08, 18:09
                                > Nie wiem,czy stać by mnie było na głoszenie, że "Kaczyński jak
                                > zostanie prezydentem pewnie ukradnie telewizor Tuskowi i zrzuci
                                winę na Biedronia".

                                Wilku, Ty bys na pewno czegos takiego nie powiedział ... ale
                                przeciez nie od dzis wiemy, ze TY jesteś dobry i szlachetny, a ja
                                zła i podła ... i dlatego Ty pójdziesz do nieba, a ja tam gdzie
                                chcę ;)
                                • marouder.eu Paczula, ty feministko! 05.11.08, 18:11
                                  paczula8 napisała:

                                  ja
                                  > zła i podła ... i dlatego Ty pójdziesz do nieba, a ja tam gdzie
                                  > chcę ;)
                                  >
                                  • paczula8 Re: Paczula, ty feministko! 05.11.08, 18:14
                                    Marouderze, jako postfeministka, czasem korzystam z ich dorobku ;)))
                                    • marouder.eu ...tylko, ze nam wilk uciekl:/ 05.11.08, 18:16
                                      ...a tak chcialem sobie posluchac:/
                                      Nic, ide z psem na spacer w takim razie:)
                                      • paczula8 wróci :) 05.11.08, 18:17
                                        oni zawsze wracają ...;)))

                                        ja tez zmykam, miłego spaceru :)
                • wariant_b Re: Odpowiadam na szybko. 05.11.08, 17:27
                  wilk_podhalanski napisał:

                  "Paczulo, niedawny monarcha absolutny amerykańskiej ekonomii, Alan
                  Greenspan, powiedział właśnie, że jest zaskoczony tym, co się stało,
                  że nie pojmuje jak do tego doszło, że nie rozumie jak z tego wyjśc i
                  ze przeprasza. On po prostu przyznał, że nie mial pojęcia o tym, co
                  się ze swiatem dzieje naprawdę.

                  W Polsce ta niewiedza jest już normą i zakrawa o obłęd."

                  Wprawdzie nie do mnie, ale pozwolę sobie przedstawić całkowicie
                  odmienną opinię. Fakt, że Greenspan powiedział coś takiego tylko
                  dobrze o nim świadczy. Nie przewidywał, nie miał pojęcia - więc
                  mówi, że nie przewidywał i że nie miał pojęcia. Nikt zresztą tego
                  od niego nie wymagał, kiedy dwa i pół roku temu szedł na emeryturę.
                  Dwa i pół roku to krótki okres w ekonomii, zapewne większość
                  zjawisk, jakie doprowadziły do kryzysu miało początek dużo wcześniej,
                  ale nie jest prawdą, że było to już wtedy powszechnie dostrzegane.
                  Ale też i na tyle długi, żeby jego następca, ten co to jego nazwiska
                  Prezes Skrzypek nie umiał odczytać ze ściągi, zdołał dostrzec
                  symptomy kryzysu i próbował mu zapobiec.

                  Żyjemy w durnej epoce tabloidów, w której nie należy mówić, że się
                  nie wiedziało - trzeba śmiało łgać, że się chciało dobrze, ale inni
                  nie pozwolili. Tylko dla kogo ta śpiewka - dla dziennikarzyn
                  i idiotów konsumujących mas-media? Przecież każdy liczący się
                  w świecie ekonomista wie, co Greenspan robił, co przewidywał,
                  czego nie przewidywał, czego nie zrobił, a mógł zrobić.
                  Dlaczego on rządził, a nie kto inny.

                  Mądrym po szkodzie jest każdy.

                  A co do Polski, to nie niewiedza Greenspana jest normą, normą jest
                  niewiedza Skrzypków. Są po prostu różne rodzaje niewiedzy.
                  Tak jak są różne rodzaje poglądów głoszonych na FK.
                  • paczula8 Re: Odpowiadam na szybko. 05.11.08, 17:58
                    wariant_b napisał:


                    > Wprawdzie nie do mnie, ale pozwolę sobie przedstawić całkowicie
                    > odmienną opinię. Fakt, że Greenspan powiedział coś takiego tylko
                    > dobrze o nim świadczy. Nie przewidywał, nie miał pojęcia - więc
                    > mówi, że nie przewidywał i że nie miał pojęcia.

                    hmmm ...
                    www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=30795
                    "Tylko początek wczorajszego posiedzenia Komitetu Nadzoru Bankowego
                    Izby Reprezentantów, który stara się ustalić przyczyny zapaści rynku
                    finansowego, przypominał czasy potęgi byłego szefa Fed. Greenspan
                    przyszedł rozluźniony i pewny siebie. Zaczął od wygłoszenia
                    profesorskim tonem kilku trudnych do zrozumienia formuł.

                    Szybko przerwali mu wściekli kongresmeni. - Miał pan władzę, aby
                    powstrzymać banki od udzielania ryzykownych kredytów, co
                    doprowadziło do kryzysu hipotecznego. Wielu radziło panu, aby tak
                    zrobić. Teraz cała gospodarka płaci cenę za pańskie zaniechania! -
                    zaczął przewodniczący Komitetu Henry Waxman. Ruszyła lawina pytań. -
                    Kiedy po raz pierwszy zdał pan sobie sprawę, że nadchodzi załamanie
                    rynku? Jak długo utrzymywał pan to w tajemnicy przed
                    społeczeństwem? - dociskali kongresmeni i cytowali optymistyczne
                    prognozy Greenspana, które okazały się nic nie warte: - Nie ma
                    żadnych dowodów, że nastąpi załamanie na rynku nieruchomości - to
                    pana słowa!

                    Przez cztery godziny Greenspan wił się, popijał nerwowo wodę i
                    przecierał pot z czoła. Aż w końcu dał za wygraną: - Popełniłem
                    błąd. zakładając, że banki we własnym interesie będą same zdolne
                    ochronić swoich udziałowców i swoje aktywa."

                    rzeczywiście przyznał ... ale w momencie kiedy nie miał już
                    wyjścia ...
                  • wilk.podhalanski Co zrobil Greenspan. 05.11.08, 18:14

                    Dużo się o nim mowi, ale chyba bez dostatecznej wiedzy.

                    Najpierw o kim mowa:

                    Alan Greenspan (ur. 6 marca 1926 w Nowym Jorku), amerykański
                    ekonomista, wieloletni przewodniczący Rady Gubernatorów Systemu
                    Rezerwy Federalnej USA. Przez wielu jest uznawany za autorytet w
                    dziedzinie ekonomii i polityki monetarnej Stanów Zjednoczonych.
                    Doktor nauk ekonomicznych i kawaler Orderu Imperium Brytyjskiego.

                    2 czerwca 1987 roku prezydent Ronald Reagan mianował go na szefa
                    Rezerwy Federalnej (FED). Już po dwóch miesiącach pracy musiał
                    stawić czoło pierwszemu kryzysowi (Czarny Poniedziałek 1987).

                    18 maja 2004 r. został bezprecedensowo nominowany przez George'a W.
                    Busha po raz piąty na szefa Rezerwy Federalnej. Łącznie to
                    stanowisko zajmował podczas rządów czterech prezydentów – Ronalda
                    Reagana, George'a H. W. Busha, Billa Clintona oraz George'a W.
                    Busha.

                    Jako szef Rezerwy Greenspan zakończył urzędowanie 31 stycznia 2006r.
                    RZĄDZIŁ SYSTEMEM EKONOMICZNYM USA PRZEZ 17 LAT!

                    Zwolennicy polityki Greenspana uważają, że dzięki przemyślanej
                    polityce monetarnej Stany Zjednoczone przeżywały jeden z najlepszych
                    okresów prosperity w swojej historii, pomimo poważnych zagrożeń
                    takich jak wydarzenia 11 września 2001 roku.

                    Krytycy uważają, że polityka interwencji FED w czasie kryzysów
                    takich jak np. upadek LTCM sztucznie podtrzymuje zaufanie inwestorów
                    do hossy. Np. w 2004 roku stopa procentowa FED została ustalona na
                    poziomie 1%, to jest poniżej inflacji [3].

                    Zdaniem krytyków nadwyżka podaży pieniądza doprowadziła do powstania
                    baniek spekulacyjnych, takich jak boom firm internetowych. FED nie
                    interweniując doprowadził do olbrzymiej misalokacji kapitału w
                    gospodarce, a zwiększona podaż pieniądza dodatkowo może doprowadzić
                    w przyszłości do poważnego kryzysu np. hiperinflacji.

                    Podczas przesłuchania przed Kongresem USA 24 października 2008
                    Greenspan przyznał[1], że to jego błędy mogły przyczynić się do
                    nienotowanego od wielu lat kryzysu finansowego, jaki pojawił się w
                    tym roku.

                    + + + +

                    A TERAZ ODE MNIE.

                    Polityka, dzięki której oprocentowanie kredytów bankowych wynosiło
                    0% (naprawdę!), musiała doprowadzić do katastrofy. Ludzie, którzy
                    brali te kredyty na zakup domów, dostawali je w wysokosci
                    przekraczającej ich mozliwości spłaty w CAŁYM ZYCIU. Było to mozliwe
                    dlatego, że zakładano, iż zastawiony w banku dom wartości np. 500
                    tysięcy dolarów ZYSKA NA WROTOŚCI i będzie wart po kilku latach 750
                    tysięcy, co pozwoli kredytobiorcy go sprzedac spłacić kredyt i kupić
                    nowy dom, już niemal całkiem własny. Greenspan przyjął, że ceny
                    domów NIGDY NIE SPADNĄ! Co za wizja!

                    I to zabiło świat.

                    Czy to jest powazna ekonomia XXI wieku, kiedy się nie przewiduje
                    takich rzeczy, że np. zostanie wynaleziony internet i jaką będzie
                    spełniał rolę? Że się nie przewiduje, że chińska gospodarka
                    eksploduje i pozbawi Amerykanów miejsc pracy i wielkich narodowych
                    dochodów z eksportu? Że wymiecie Amerykanów z innych rynków?

                    A co by się stało, gdyby pewnego dnia rewolucja całkiem uwolniła
                    Chiny?

                    Umieralibyśmy dziś zgłodu.

                    W swoim zeznaniu przed Kongresem Greenspan potwierdził, że nie
                    przewidytwał takich przemian i ich skutków dla ekonomii globalnej.
                    Rządził przy pomocy metod z pierwszej połowy XX wieku - wówczas
                    jeszcze wszystkie obiekty obrotu były fizyczne, nie istniał wirtual.
                    Gdyby Greenspan był wspólnikiem spółki Yahoo i orientował się w
                    szarżowaniu wartościami dto.comów - wiedziałby co się dzieje
                    naprawdę. Miałby gęsią skórkę. Ale to było poza jego wyobraźnią. Był
                    spóźniony o 30 lat mniej więcej.

                    Tyle tytułem najprostszego wyjasnienia.

                    Pozdr.
                    Wilk
                    • wilk.podhalanski 19 lat, nie 17, zmniejszyłem jego dforobek :) 05.11.08, 18:17
                    • wariant_b Zamiast odpowiedzi. 05.11.08, 19:15
                      2008-10-30

                      W ramach przeciwdziałania recesji bank centralny Stanów Zjednoczonych Federal
                      Reserve (Fed), kierowany przez Bena Bernanke dokonał kolejnego obniżenia stóp
                      procentowych.

                      Amerykańska stopa podstawowa (federal funds rate) została zmniejszona o pół
                      punktu procentowego, do 1,0 proc. - czyli poziomu najniższego od czerwca 2004 roku.

                      - Tempo aktywności gospodarczej wydaje się słabnąć, czego ważną przyczyną jest
                      spadek wydatków konsumenckich. Ponadto intensyfikacja zamętu na rynku finansowym
                      może spowodować dodatkowe ograniczenia w wydawaniu pieniędzy - głosi
                      oświadczenie Fed.

                      Jest to dziewiąta już w ciągu 13 miesięcy obniżka stopy podstawowej Fed,
                      wynoszącej pierwotnie 5,25 proc.

                      news.money.pl/artykul/fed;ostro;tnie;stopy;procentowe,112,0,381552.html
                      • wariant_b Zamiast odpowiedzi 2 05.11.08, 19:23
                        I jeszcze ten detal z ostatniej kampanii wyborczej:
                        wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,McCain-nie-wie-ile-ma-domow---szydzi-milioner-Obama,wid,10285511,wiadomosc.html?ticaid=16e9c

                        Wściekłość senatorów na Greenspana zaprawdę musi być wielka, żeby
                        wszyscy wiedzieli, że to troska o interes zwykłego pana Smitha.
                        Jak niechęć Kaczyńskich do Układu co najmniej.
              • paczula8 Re: Wielka Zmiana to Nowa Jakość. 05.11.08, 16:51
                woda.woda napisała:

                > Lepsza jakość.

                <ROTFL>
                • paczula8 Re: Wielka Zmiana to Nowa Jakość. 06.11.08, 09:24
                  paczula8 napisała:

                  > woda.woda napisała:
                  >
                  > > Lepsza jakość.
                  >
                  > <ROTFL>
                  >


                  dla sympatycznej wody.wody, od niewątpliwie sympatycznej paczuli ...

                  Obama Obama
        • kubala11 Re: :) 05.11.08, 11:10
          wilk_podhalanski napisał:

          >
          > Miałem na myśli nie nazwisko, a osobowość. Osama jest

          Freudowska pomyłka...:)))
    • marouder.eu Ten pan Murzyn Mol by sie nadal:) 05.11.08, 11:17
      Coz, kiedy na skutek choroby musial zdaje sie opuscic wiezienie:/
      • taziuta Re: Ten pan Murzyn Mol by sie nadal:) 05.11.08, 12:36
        marouder.eu napisał:

        > Coz, kiedy na skutek choroby musial zdaje sie opuscic wiezienie:/

        Już nie żyje...
    • haen1950 Oj wilku, wilku. 05.11.08, 11:29
      Myśmy mieli już swój change. Trzy lata temu. Jeno kac się ostał.
      Nasze dwa obamy okazały się drobnymi oszustami.

      Polacy preferują święty spokój. Tu ma rację Tusk i jego cienka idea -
      spokój, przyzwoitość, konserwatyzm obyczajowy, liberalizm
      gospodarczy.

      Nie licz na rewolucyjne, hałaśliwe eksperymenty.
      • wilk_podhalanski A cóż to za biadolenie i ślad porażki na obliczu? 05.11.08, 11:44

        Ludziom potrzebna jest nadzieja. Ona daje siłę i radośc nawet, gdy
        generalnie żyje się źle.

        Kaczyńscy to nie były Obamy, Tusk także nie jest Obamą, choć jego
        kampania akurat przebiegała na zbliżonej zasadzie.

        Konieczna jest zmiana pokoleniowa. Musieli odejśc sowieccy
        generałowie z II wojny światowej, musieli odejść amerykańscy
        wojownicy z Wietnamu, musi odejśc pokolenie Solidarność-PRL.
        To nie musi być eksperyment.

        Pamiętaj, ze mózgi Tuska i Kaczyńskich to nie są mózgi na nowe
        czasy. Dziś właśnie tworzy się zupelnie nowa sytuacja społeczna i
        cywilizacyjna na całej kuli ziemskiej. Anachronizmy muszą wymrzeć.
        Dotychczasowe rozumowanie w świecie ekonomii zupełnie się nie
        nadaje, działalność dyplomatyczna ma dziś inny kształt, interesy są
        zupełnie inne (Chiny, Indie, Afryka, to wszystko nadchodzi),
        militaria są zupełnie inne i funkcjonują zupełnie inaczej.

        Systemu operacyjnego Windows nie mogą modernizować starsi panowie,
        którzy go stworzyli. Światu potrzebny jest zupełnie nowy system
        operacyjny. I tylko ludzie nowej generacji oraz wolni od uprzedzeń
        ideologicznych będą go w stanie ogarnąć.

        Pozdr.
        Wilk
        • haen1950 Re: A cóż to za biadolenie i ślad porażki na obli 05.11.08, 11:52
          I o to chodzi, o to chodzi. Nadeszło i w Polsce pokolenie
          pięćdziesięciolatków, pierwsze postkomusze i postsolidarnościowe.
          Rządzi po raz pierwszy zestaw pozbawiony wsparcia związków
          zawodowych, politycznego zaplecza każdej wladzy dwudziestolecia.

          W tym sensie masz swoją zmianę, Wilku, tylko jej nie raczysz
          zauważyć. I nie licz też na to, że Obama przewróci Amerykę do góry
          nogami - jeszcze nie raz zdziwi cię jego konserwtyzm.
          • wilk_podhalanski Uśmiech na wilczym obliczu :) 05.11.08, 12:14

            Czyli mam zauważyć, że Tusk (+Czuma i Niesiołowski), Kaczyńscy (+
            Macierewicz i Olszewski), Pawlak (+ Zych i Kalinowski) oraz
            Napieralski (+ Kalisz i Szmajdziński), a także Dutkiewicz (+ Rokita
            i Ujazdowski) oraz Rosati (sam w sobie + Celiński i Borowski) to
            jest to nowe pokolenie wychowane na Yahoo? Bez uprzedzeń
            ideologicznych? To, które zasypało podziały wywołane przez stan
            wojenny?

            To są ci, co jak powiedzą "Change", to mlodzież ich uzna za wybawców?

            No to sorry, jestem tylko wilkiem i nie znam się na ludziach :)
            • marouder.eu A te "change", to w ktora mialoby byc strone? 05.11.08, 12:18
              Obama tez na zadne radykalne czendze nie bedzie mial pieniedzy.
              Paniom i panom murzynom od jednego Baraka sie w USA nie poprawi:)
            • haen1950 Re: Uśmiech na wilczym obliczu :) 05.11.08, 12:25
              Nie to, musisz zauważyć, że wszystkie klucze władzy trzyma futbolowa
              drużyna Tuska podparta Komorowskim i Pawlakiem - co jest niegłupim,
              choć koniecznym przedsięwzięciem. Dość odważnie sobie poczynają.
              Odrabiają powoli rewolucyjne straty przygłupich Kaczorów i ich
              sierżantów.

              Nie widać żadnej alternatywy na horyzoncie, reszta pęta się po
              obrzeżach polityki i raczej myśli o osobistych synekurach niż
              powrocie do władzy.
              • wilk_podhalanski Re: Uśmiech na wilczym obliczu :) 05.11.08, 12:29

                O tym napisałem w wątku gównym, a własciwie przytoczonym tam linku
                sprzed roku, który nosił tytuł "Jeśli tam Obama, to u nas kto?".

                Nie odpowiadasz mi na rzucone pytanie, tylko powtarzasz je po mnie,
                choć z brakiem wiary :)

                Przeczytaj tez, co napisałem odpowiadajć wodzie gdzies wyżej. Mowa o
                wyborach w okręgach jednomandatowytch.

                Pozdr.
                Wilk
        • ukos Nie ma gwarancji, że młodszy będzie lepszy 05.11.08, 12:15
          wilk_podhalanski napisał:

          > (...) musi odejśc pokolenie Solidarność-PRL.
          > To nie musi być eksperyment. (...)

          No ale grubszy Kamiński ma dopiero 36 lat. To on miałby być?!
          • wilk_podhalanski Szukaj w innym miejscu. 05.11.08, 12:36

            Nie wiem gdzie jest dziś przyszły polski Obama. Może poza polityką i
            ma dopiero 20 lat. Po prostu nie wiem.

            Obama był działaczem społecznym w Chicago, powiedzmy dla
            uproszczenia, że takim lokalnym Owsiakiem. Carter był plantatorem
            orzeszków i gubernatorem nieistotnego politycznie stanu Georgia.
            Clinton mało znanym gubernatorem malutkiego i biednego stanu
            Arkansas. Niby ludzie z establishmentu, a jednak spoza. Wszyscy
            urzekli społeczeństwo w trakci kampanii. I za to ich naród wybierał.

            Spoza establishmentu w klasycznym rozumieniu był też JFK.

            Gdyby którakolwiek z polskich partii miała swoje konwencje
            przedwyborcze i wielu kandydatów do przywództwa, gdyby wybierano
            najlepszych spośród nich, mógłbyś mówić, że przynajmniej miałeś
            wpływ na wybór NAJLEPSZEJ opcji danego dnia.

            Pozdr.
            Wilk
      • ehehehe Re: haen1950 05.11.08, 11:50
        haen1950 napisał:
        > Polacy preferują święty spokój. Tu ma rację Tusk i jego cienka idea -
        > spokój, przyzwoitość, konserwatyzm obyczajowy, liberalizm
        > gospodarczy.
        >
        > Nie licz na rewolucyjne, hałaśliwe eksperymenty.


        co za bzdety, ale ktoś kto urodził się z oceną 1 w skali Apgar
        dając jedynie słaby płacz za to z sino bladym zabarwieniem skóry
        już może wszczynać z dniem dzisiejszym dyskusje o wyższości ciemnej cery nad
        słowiańską urodą i obyczajem
      • a.adas Re: Oj wilku, wilku. 05.11.08, 14:02
        haen1950 napisał:

        > Myśmy mieli już swój change. Trzy lata temu. Jeno kac się ostał.
        > Nasze dwa obamy okazały się drobnymi oszustami.

        (nie)swięte słowa. Tyko obamów było trochę więcej. I jeden dwóch jeszcze wrócą.
    • l.o.r.t.e.a To bardzo proste-Zbyszek Ziobro. 05.11.08, 11:55

      • marouder.eu Zbynio??...eee...no tak, gej! 05.11.08, 12:10
        Zapomnialem o psychoseksualnym profilu Zbynia:)
    • ukos Był czarnoskóry delegat na I Zjazd "Solidarności" 05.11.08, 12:10
      Tylko w stanie wojennym wyemigrował do USA.

      To może go sprowadzić z powrotem? Mógłby potem w Kongresie USA
      walnąć znowu "we, the people". :)
    • pisz_pan_na_berdyczow Re: Jeśli tam Barack Obama, to tutaj kto? 05.11.08, 12:34
      U nas potrzeba totalnie nowej siły...nie tylko nowego image'u...

      www.geocities.com/klaudiuszwesolek/
      • wilk_podhalanski Dokładnie tak uważam. 05.11.08, 12:37

        I tę nową siłę musi powołac do życia nowe pokolenie. Ona nie
        powstanie z tego, co aktualnie jest w obiegu. Koniec, kropka.

        Pozdr.
        Wilk
        • pisz_pan_na_berdyczow Re: Dokładnie tak uważam. 05.11.08, 12:47
          wilk_podhalanski napisał:

          >
          > I tę nową siłę musi powołac do życia nowe pokolenie. Ona nie
          > powstanie z tego, co aktualnie jest w obiegu. Koniec, kropka.
          >
          > Pozdr.
          > Wilk

          Problem tylko w tym, że z młodych ci najbardziej sfrustrowani i
          przedsiębiorczy zarazem (czyli najbardziej "rewolucyjni") wyjechali
          za granicę...Ale jeśli globalny kryzys ich stamtąd wygoni...przyjadą
          i zrobią rewolucję...

          www.geocities.com/klaudiuszwesolek/
          • woda.woda Re: Dokładnie tak uważam. 05.11.08, 12:49
            Myślisz, że Wielką Zmianę powinni przeprowadzić frustraci?

            Osobiście uważam, że wręcz przeciwnie.
            • wilk_podhalanski Genialna konkluzja :) 05.11.08, 12:59

              Ja dopuszczam "emigranta" (nazwijmy go tak w uproszczeniu), o ile do
              czasowej emigracji skierowała go żądza rozwoju, choćby edukacja,
              albo (i tu uwaga: to przykład techniczny takiej emigracji, nie
              moralny!!!) Wolszczan.

              Pozdr.
              Wilk

              PS Wodo, nie reaguj emocjonalnie, co zauważyłem w innych wątkach...
              Nie znasz osób, nie możesz brać ich uwag dosłownie, bo nie mają
              znaczenia, a tylko wpisują cię w krąg niesmaczności :) Z życzliwości
              to piszę :)
              • woda.woda Nie ma czegoś takiego, jak "emigracja" 05.11.08, 13:05
                w wolnym świecie.
                Ludzie pracują i mieszkają - dłużej lub krócej - tam, gdzie chcą.

                Natomiast to Nowe mogą zrobić tylko ludzie nie uwikłani w wojny,
                podziały, ideologie. Dlatego kiepsko to widzę :(

                PS. Wiem, masz rację, był to błąd, ale człowiek to nie robot :)
            • pisz_pan_na_berdyczow Re: Dokładnie tak uważam. 05.11.08, 13:45
              woda.woda napisała:

              > Myślisz, że Wielką Zmianę powinni przeprowadzić frustraci?
              >
              > Osobiście uważam, że wręcz przeciwnie.

              Osoby bezpośrednio przeprowadzające zmiany frustratami być nie
              powinni...jednak głównym oparciem dla nich mogą być sfrustrowane masy

              www.geocities.com/klaudiuszwesolek/
              • woda.woda Re: Dokładnie tak uważam. 05.11.08, 13:50
                Sfrustrowane masy jako mięso armatnie dla tych, którzy chcą władzy?

                Nie, dziękuję. Świat już to przerabiał nie raz z niekorzyścią dla
                siebie.
                • pisz_pan_na_berdyczow Re: Dokładnie tak uważam. 05.11.08, 13:53
                  woda.woda napisała:

                  > Sfrustrowane masy jako mięso armatnie dla tych, którzy chcą władzy?
                  >
                  > Nie, dziękuję. Świat już to przerabiał nie raz z niekorzyścią dla
                  > siebie.

                  Zgadza się - bo problem jest w tym, kto to wykorzysta...przeważnie
                  takie sytuacje wykorzystują kanalie, bo porządni ludzie stwierdzają,
                  że "chcą być z daleka od brudu"...tymczasem ten brud i tak jest przy
                  nich, czy tego chcą czy nie...

                  www.geocities.com/klaudiuszwesolek/
    • kaczy_mozdzek Tam Barack Obama, tu Burak Oferma! 05.11.08, 13:26
      Z bratem!
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: Tam Barack Obama, tu Burak Oferma! 05.11.08, 13:47
        kaczy_mozdzek napisał:

        > Z bratem!

        Ja bym nikogo nie wyróżniał...cała polityczna "elyta" to wielkie
        badziewie

        www.geocities.com/klaudiuszwesolek/
    • a.adas Re: Jeśli tam Barack Obama, to tutaj kto? 05.11.08, 14:00
      Ziobro, Zbigniew

      i nawet nie wiem czy to złośliwy żart, czy - co gorsza - rzeczywistość.

      Otóż Obama to też nie (był) debiutant w polityce. Obamie się zarzuca, że młody i
      robi wszystko pod publikę? Że jest produktem medialnym? A Zbyszek nie jest? I
      jeszcze jedno - przeciwnicy za wszelką cenę starają się go zdyskredytować,
      często za pomocą argumentów niegodnych, a on i tak ma (największe?) poparcie w
      tym kraju.

      Nie ma w tej chwili polityka między 30-40 z większym potencjałem. A jak ktoś
      myśli, ze można go znaleźć poza oficjalną sceną, to niech żyją tą nadzieją.

      Jak Ziobro zostanie szefem naszej tzw. prawicy, to zatęsknimy za cholerycznym
      "idealistą" Kaczynskim.
    • e-skin [...] 05.11.08, 16:22
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka