Dodaj do ulubionych

Komentarz Adama Krzemińskiego: Nadzieja w młodych

IP: *.ernet.net.pl 27.10.03, 00:57
mówisz redaktorku o młodzieży?
Jest już taka - nazywa sie Młodzież Wszechpolska.
Za kilka lat na własnej skórze sie przekonasz co to
znaczy "postendecki autyzm".
A co do centrum wypedzonych, to uważam ze Berlin jest bardzo
dobrą placówką, przynajmniej sprawa jest klarowna.
Obserwuj wątek
    • Gość: roo TEN REDAKTOR JEST VOLKSDEUTSCHEM, IP: *.81.220.203.acc05-dryb-mel.comindico.com.au 27.10.03, 04:18
      ALBO UDAJE GLUPKA.
      • Gość: fritz To nie jest zdanie redakcji, tylko Krzeminskiego IP: *.solnet.ch 27.10.03, 10:52
        Pan Krzeminski, zanana postac, stal sie bardzo wrednym typem
        reprezentujacym w zupelnie jednoznaczny sposob Szwabski a nie
        Polski punkt widzenia. Jego wypowiedzi w prasie niemieckiej sa
        wrecz paskudne.


        Gość portalu: roo napisał(a):

        > ALBO UDAJE GLUPKA.
        • Gość: Kazik Re: To nie jest zdanie redakcji, tylko Krzeminsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 12:05
          Komentarz Krzemińskiego to najgłupszy tekst jaki czytałem od dawna. Nie ma
          żadnego związku miedzy danymi, a tym co komentuje.
          Najbardziej jest przeciwko Centrum w Berlinie elektorat PO - a więc jego
          zdaniem najbardziej proeuropejski. Najwięcej zwolenników jest w
          antyeuropejskiej Samobronie. A on wypisuje banialuki, jakby w ogóle nie widział
          schematu.
          • Gość: Roman Krzemiński chce być "przodem do przodu" IP: *.cft.edu.pl 27.10.03, 13:25
            To, że w Niemczech panuje amnezja i społeczeństwo
            zapomniało, co się stało w latach 1939-1945, nie oznacza, że
            my mamy obowiązek stać się tacy sami. Polska była wyjątkową
            ofiarą II wojny światowej, wie to każde dziecko, które w szkole
            podstawowej nie spało na lekcjach historii. Szacunek w Europie
            zyskamy właśnie broniąc spokojnie swojego punktu widzenia i
            przypominając podstawowe fakty historyczne, a nie biorąc udział
            w fałszowaniu historii. Czy pan Krzemiński tak niepewnie czuje
            się w zjednoczonej Europie, że musi potakiwać Niemcom, nawet
            jak plotą bzdury?
        • Gość: Béa Myslec inaczej IP: 129.194.100.* 27.10.03, 14:10
          Pan Krzeminski ma prawo glosic swoje opinie- wolnosc wypowiedzi.
          reprezentuje otwartosc umyslu i odwage przekraczania stereotypow
          narodowych.
          problem Centrum w Berlinie to manifestacja ewolucji
          intelektualnej i postaw wobec pamieci hist. nie wystarczy
          rozdrapywac rany ale trzeba budowac nowe jakosci-tez w
          polityce . w erze globalizacji inicjatywy regionalne (tu: UE na
          drodze do federalizmu) sa ukladem lepiej maitrisé (ukladem
          spolecznym takze!!!!!!!) Popieram centrum i pana Krzeminskiego.
          Prosze wybaczyc ze nie zadalam sobie trudu by poprawic moj styl-
          wazne ze jestem zrozumiana.
          • Gość: chris Re: Myslec inaczej IP: *.if.uj.edu.pl 28.10.03, 13:56
            Przykro mi, ale pan Krzeminski demonstruje przede wszystkim glupote i
            niezrozumienie danych, ktore komentuje. Wszystkie grupy Polakow sa w wiekszosci
            przeciw Centrum w Berlinie, a fakt, ze procent zwolennikow tego pomyslu maleje
            z wiekiem i wyksztalceniem, ma oczywiste wytlumaczenie: kto wie i rozumie
            wiecej, jest bardziej krytyczny, bo widzi wiecej aspektow pomyslu. Skoro
            zdaniem p. Krzeminskiego wyzszy procent zwolennikow Centrum wsrod nastolatkow
            dowodzi, ze "w mlodziezy cala nadzieja", powinien podobnie skomentowac wyniki
            partyjne: najwyrazniej cala nadzieja w "Samoobronie". Pogratulowac panu
            Krzeminskiemu (i jego wielbicielom, jak Bea) sojusznikow...
            chris
    • Gość: grzes Krzemiński to Volksdeutsch IP: *.provider.pl / *.provider.pl 30.10.03, 15:34
      Krzemiński należy do tej grupy polskich intelektualistów (raczej
      pseudointelektualistów), którzy na przełomie lat 80. i 90. dali się przekupić
      stypendiami, nagrodami itp. z niemieckich fundacji i od tego czasu urabiają
      polską opinię publiczną w duchu interesu niemieckiej racji stanu. Takie coś się
      nazywa po prostu: agenci wpływu. Teraz Krzemiński widzi, że jego wysiłki jednak
      w znacznym stopniu poszły na marne i zaczyna tracić rezon.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka