christopher_columbus
24.11.08, 08:36
Najważniejszą cechą ochrony prezydentów Rosji i USA jest nie
dopuścić, aby stała im się krzywda. Chroni się ich, jak królowe
matki wśród pszczół. To dowód odpowiedzialności, zwłaszcza
odpowiedzialności za własne państwo i naród.
Słabo wysportowany prezydent Rzczypospolitej udaje się nocą w
pobliże linii demarkacyjnej na terenie obcego kraju, bez żadnej
militarnej ochrony, z założeniem, że w razie jakiegoś
"nieprzewidzianego" ataku będzie musiał spieprzać na swych krótkich
nóżkach.
Dla mnie to największa wpadka i dowód, że prezydent-harcerz po
prostu nie rozumie kim jest i jaką funkcję pełni.
Pozdr.
Wilk
PS
I nie ma tu znaczenia kto do kogo i w jakim celu strzelał. To dla
mnie sprawa drugorzędna.