haen1950
12.01.09, 09:28
Jestem przekonany, że po ostatniej lekcji jedna z drugą prostytuty
grubo się zastanowią przed chlapaniem bezkarnie ozorem pod dyktando
różnych wodzusiów czy innych patronów.
Palikot ma wszystko, co trzeba. Forsę, inteligencję, fantazję,
wykształcenie. Za tym idzie niezależność, wolność, brak skrupułów.
Boi się jedynie autorytetów, mogę wymienić Tuska i chyba Schetynę.
Ale niech sobie nikt nie myśli, że jego zachowania są spontaniczne.
Zdefiniował prawidłowo słabości polskiej polityki i wali ją prosto w
genitalia. Jednocześnie dba o to, by nie walić na oślep.
Mało kto zauważa, jak skończyły się bogoojczyźniane i patriotyczne
frazesy. Ci, którzy na tym poziomie opanowali kindersztubę polityki,
zamknęli się. Ostatnim, który sobie poswawolił był Tusk ze swoją
polityką miłości, zresztą myślę, było to szczere. Cytowano nieraz
jego hamletyzowanie o polskości. Szybko się zamknął, bo władza to
również krzywda jednych, korzyść drugich, ustawiczny remont państwa
i wyrównywanie rachunków.
Palikot na zimno właśnie wyrównuje rachunki z polskim załgaństwem, z
cynizmem dotychczasowych władców i głównie dlatego ten wrzask ma
tyle decybeli. Oni inaczej nie potrafią, nie są w stanie zrozumieć i
przestawić się.
To zabawne widzieć tych obłudnych dewotów, którym ziemia obsuwa się
coraz bardziej. Z prawdą nie mogą sobie poradzić.