inna57
02.02.09, 14:17
od dwóch dni nie jestem już: "wykształciuchem", "łże elitą", "burą suką",
"małpą w czerwonym", "zomowcem", swoich gości nie witam radosnym "mordo ty
moja", a to że mój dziadek być może był w wermachcie, a moi rodzice w KPP to
tylko nic nie znaczący element życiorysu, to jakoś ci Jareczku nie wierzę. Dla
mnie jesteś tylko przefarbowanym lisem marzącym aby zakraść się do kurnika,
wilkiem przebranym w owczą skórę aby dobrać się do owieczek, diabłem który
przebrany w ornat ogonem do mszy dzwoni.
I nawet gdybyś wyprowadził się od mamci, wynajął na mieście kawalerkę aby
zamieszkać w niej na kocią łapę, nie ważne z wybranką czy z wybrankiem swego
serca a nie tylko z kotem Alikiem. Nawet gdybyś założył sobie książeczkę SKO
aby zbierać na niej środki uzyskane ze sprzedaży makulatury aby je później
przeznaczyć choćby na TONZ. Nawet gdybyś zrezygnował z państwowej ochrony bo
przecież po ostatnich wizytach u wizażystki w niczym nie przypominasz już
brata. Nawet gdybyś wyłudzone z naszych kieszeni 300 zł zwrócił do kasy państwa.
To i tak ci nigdy nie uwierzę.