Dodaj do ulubionych

Naszych bijom!

11.02.09, 23:45
Sprawa raczej żałosna i śmieszna - ta Marysia Rokita odrywana siłą
od fotelika, ale ciekawią mnie niektóre (nieliczne dość) wpisy,
sugerujące że powinniśmy jakoś poczuwać się do narodowej
solidarności z Odrywaną Marysią. Że to "naszych bijom" i to jeszcze
Niemcy!
Może jestem zakałą, wykształciuchem i zaprzańcem, ale jakoś nie
potrafię w sobie wykrzesać owych uczuć, gdy widzę jak niektórzy
Polacy zachowują się za granicą. I wcale mi nie jest ich żal, gdy
tubylcy przywołują ich do porządku.
Gdzie kończy się i gdzie zaczyna poczucie wspólnoty narodowej? Czy
mam wspierać i pomagać jakiemuś palantowi, tylko dlatego że też
szeleści po polsku jak ja? Chociaż sam bym go chętnie zdzielił w łeb
za zachowanie?
Obserwuj wątek
    • don.kichote Re: Naszych bijom! 11.02.09, 23:59
      A ja, w tej sytuacji patriotycznie się zachowałem:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=86563&w=91194845&a=91206678
      • boblebowsky Re: Naszych bijom! 12.02.09, 00:04
        Przesadziłeś jednak z tą mobilizacją, ale ambasador niemiecki powinien być
        na dywanik wezwany.
        • don.kichote Re: Naszych bijom! 12.02.09, 00:13
          boblebowsky napisał:

          > Przesadziłeś jednak z tą mobilizacją, ale ambasador niemiecki powinien być
          > na dywanik wezwany.

          Ambasador na dywanik - to w przypadku gdyby to spotkało Ciebie czy mnie!
          Jednak jak się "znieważa" tak "wybitnego", to tylko Leopardy... ;-)))
          • ajron1960 Re: Naszych bijom! 12.02.09, 00:17
            "Niemcy mnie biją !!!", a jest już jakaś obdukcja, zadrapania,
            siniaki, podbite oko, odbite nerki ?
            • dr.krisk Nelly go obejrzy! 12.02.09, 00:19
              Przez lupę, i wyniki (z anatomicznymi szczegółami) nam zakomunikuje
              gdzie się tylko da!
              Oj, będzie się działo....
              • witek.bis Re: Nelly go obejrzy! 12.02.09, 00:22
                Żeby tylko o tej słynnej "dziurze w męskim odbycie" nie zapomniała.
                • dr.krisk Ciekawa anatomia.... 12.02.09, 00:35
                  witek.bis napisał:

                  > Żeby tylko o tej słynnej "dziurze w męskim odbycie" nie zapomniała.
                  Marysia Rokita ma najwyraźniej odbyt o skomplikowanej budowie - ja
                  zawsze myślałem, że męski odbyt sprowadza się w całości do owej
                  (słynnej już) dziury. A tu masz, taka komplikacja....
                  • witek.bis Re: Ciekawa anatomia.... 12.02.09, 00:43
                    Nie doceniamy Janka. Odkąd pożegnał się z polityką bardzo poszerzyły mu się
                    horyzonty. Czyż dziura w dziurze nie jest zjawiskiem z pogranicza fizyki i
                    filozofii? O biologii nawet nie wspomnę.
                    • dr.krisk Nieco to obsceniczne, ale.... 12.02.09, 01:05
                      witek.bis napisał:

                      > Czyż dziura w dziurze nie jest zjawiskiem z pogranicza fizyki i
                      > filozofii?
                      No właśnie..
                      I czy jest to otwór w odbycie, czy odbyt w otworze???
                      Ma o czym dyskutować nasz dzielny Premier z Krakowa z małżonką, w
                      długie, bezczynne zimowe wieczoty....
                      • pies_na_czarnych Re: Nieco to obsceniczne, ale.... 12.02.09, 08:53
                        dr.krisk napisał:

                        > witek.bis napisał:
                        >
                        > > Czyż dziura w dziurze nie jest zjawiskiem z pogranicza fizyki i
                        > > filozofii?
                        > No właśnie..
                        > I czy jest to otwór w odbycie, czy odbyt w otworze???
                        > Ma o czym dyskutować nasz dzielny Premier z Krakowa z małżonką, w
                        > długie, bezczynne zimowe wieczoty....

                        Mnie zastanawia dlaczego on tak potkreslal, ze ten otwor w meskiej
                        dupie byl. Obawial sie, ze ktos moze pomyslec, ze on jednak damska
                        dupe ma?
                        • 3promile Re: Nieco to obsceniczne, ale.... 12.02.09, 09:15
                          Są takie Arschloch na Ziemi, o których nie śniło się filozofom...
                          • ave.duce Re: Nieco to obsceniczne, ale.... 12.02.09, 09:58
                            3promile napisał:

                            > Są takie Arschloch na Ziemi, o których nie śniło się filozofom...

                            Ano...

                            pl.wiktionary.org/wiki/Arschloch

                            Nawet mi to PiSuje do JMWRokity.

                            :p
                          • lackzadek Re: Nieco to obsceniczne, ale.... 12.02.09, 13:52
                            3promile napisał:

                            > Są takie Arschloch na Ziemi, o których nie śniło się filozofom...


                            Na takie dictum: "ARSCHLOS" nasz premier z Krakowa winien był inteligentnie odpowiedzieć: "lacken sie mir den arsch," co się tłumaczy: możesz mnie pocałować (polizać) w d..ę.
                            W tej sytuacji rozważę zmianę swojego nicka na >lackarsch<
            • don.kichote Re: Naszych bijom! 12.02.09, 00:20
              "Naszych bijom", to taka figura retoryczna!
              Że też takie rzeczy trzeba Wam tłumaczyć!
            • trzymilionowy.post Re: Naszych bijom! 12.02.09, 00:36
              ajron1960 napisał:

              > "Niemcy mnie biją !!!", a jest już jakaś obdukcja, zadrapania,
              > siniaki, podbite oko, odbite nerki ?

              Niewykluczone ale z całą pewnością na nogi powinien się leczyć.
              Resztę sobie dopowiedz.
          • uzdek98 Re: Naszych bijom! 12.02.09, 11:45
            albo jaszczombie... oczywiscie te ktore beda w stanie wystartowac...
    • ayran Łysy wieczorową porą (Brunet, the sequel) 12.02.09, 08:41
      Czerwony (Nelly) kapelusz jest zawsze podejrzany. Klient w kapeluszu
      jest bardziej awanturujący się.
      • ave.duce JMWRokita nie miał krawatki! ;))) 12.02.09, 09:13
        To tłumaczy wszystko >

        www.youtube.com/watch?v=7sLiAebWM7U&hl=pl

        >>>

        bi.gazeta.pl/im/6/4565/z4565976X.jpg

        Pani Kanclerz Merkel powinna natychmiast > schnell, schnell > stawić się na dywaniku pod Pałacem Namiestnikowskim.

        Niemcy nas biją?! ŁOmatko!

        :p
        • witek.bis Re: JMWRokita nie miał krawatki! ;))) 12.02.09, 10:02
          Właśnie tego się obawiałem, że JMR wystąpił bez krawata. Ale mam jeszcze
          nadzieję, że nie był "pod muchą".
          • ave.duce Re: JMWRokita nie miał krawatki! ;))) 12.02.09, 10:07
            witek.bis napisał:

            > Właśnie tego się obawiałem, że JMR wystąpił bez krawata. Ale mam jeszcze
            > nadzieję, że nie był "pod muchą".

            Sądzę, że gdyby był "wypiwszy jedno piwo" - to jeszcze by tam siedział.


            ps. Swoją drogą to ciekawe, że taki "proeuropejczyk" drze się,
            że go NIEMCY biją.

            :p
            • iza.bella.iza Re: JMWRokita nie miał krawatki! ;))) 12.02.09, 10:20
              ave.duce napisała:

              > ps. Swoją drogą to ciekawe, że taki "proeuropejczyk" drze się,
              > że go NIEMCY biją.

              Zwłaszcza, że ma żonę Niemkę.
              • ave.duce Re: JMWRokita nie miał krawatki! ;))) 12.02.09, 11:44
                I jeszcze jedna żenada:

                skarżąc się, że był wyzywany, cały czas używa określenia niemieckiego, które po prostu znaczy: dupek.

                I jakoś mi do JMWR, zwłaszcza "w sytuacji lotniczej", PiSuje.

                :p
                • witek.bis Re: JMWRokita nie miał krawatki! ;))) 12.02.09, 11:51
                  :)
                  PiSuje jak ulał.
            • witek.bis Re: JMWRokita nie miał krawatki! ;))) 12.02.09, 10:26
              To mnie w tej tragifarsie najbardziej zniesmaczyło. Okazało się, że wybitny
              polityk i omc premier RP, z zadziwiającą łatwością przekształca czysto prywatny
              konflikt w awanturę o podłożu narodowym. I jeszcze podpuszcza rodaków, by
              naparzali się w jego obronie z niemiecką policją. Wstyd jak beret. Nie muszę
              chyba dodawać, z jakiego rodzaju wełny.
              • ave.duce Re: JMWRokita nie miał krawatki! ;))) 12.02.09, 12:15
                Czytałeś komentarz Karnowskiego w "Dzienniku"?
                PiSał go już chyba nie na kolanach, a leżąc krzyżem.

                Może JMWRokita "zbliży się" teraz do koleżanki senatorki z PiSu, Pani Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk, niezłomnej w walce o to, by Niemiec nie pluł nam w twarz?

                :p
                • witek.bis Re: JMWRokita nie miał krawatki! ;))) 12.02.09, 12:48
                  Jeszcze nie. Lecę czytać!
    • venus99 Re: Naszych bijom! 12.02.09, 08:45
      pisk Rokity hitem sezonu.
    • mariner4 Solidarność plemienna to nie patriotyzm. 12.02.09, 08:48
      Bydło ryczące na stadionie to nie patrioci.
      Kiedyś oddałem w ręce personelu sklepu (a w efekcie policji) Polkę kradnącą
      kosmetyki. Ile się wtedy wysłuchałem na temat mojej polskości od jej koleżanki.
      Jak na lotnisku widzę grupę Polaków to wieję na drugi koniec hali.
      M.
    • barnacle.bill.the.sailor Wzięli go za ciebie, jak tego biedaka 12.02.09, 10:10
      w Ustrzykach...

      ;-P
      • dr.krisk Raczej trudno byłoby... 12.02.09, 10:19
        Wyglądem się znacznie różnię od Marysi Rokity.
        Jak nieskromnie sądzę - na swoją korzyść :)

        No i raczej nie piszczałbym "łatujcie mnieee".

        Aha, twoje portki + bielizna do dziś wiszą w Braniewie w barze "U
        Rycha" jako trofeum wojenne. Rychu dzwonił i mówił że jak się
        chłopaki nacieszą i naśmieją z twojego (jakże krótkiego, ale
        obfitującego w wydarzenia) pobytu, to może ci odesłać.
        • barnacle.bill.the.sailor Re: Raczej trudno byłoby... 12.02.09, 10:50
          dr.krisk napisał:

          > Wyglądem się znacznie różnię od Marysi Rokity.
          > Jak nieskromnie sądzę - na swoją korzyść :)

          Dla szkopa bez różnicy - polnische schweine, to polnische schweine...
          >
          > No i raczej nie piszczałbym "łatujcie mnieee".

          Takiś odważny w gębie... ? ;)))
          >
          > Aha, twoje portki + bielizna do dziś wiszą w Braniewie w barze "U
          > Rycha" jako trofeum wojenne. Rychu dzwonił i mówił że jak się
          > chłopaki nacieszą i naśmieją z twojego (jakże krótkiego, ale
          > obfitującego w wydarzenia) pobytu, to może ci odesłać.

          ??? Cosik musiało ci się pokićkać... ;))) Jeszcze nie zdążyłem opróżnić nawet
          jednej z dwóch beczek braniewskiego piwa jakimi bywalcy baru "U Rycha" (i on
          sam) obdarowali mnie na drogę powrotną po wzruszającym pożegnaniu...

          ;-P
          • dr.krisk Tak, tak... 12.02.09, 10:53
            barnacle.bill.the.sailor napisał:

            > ??? Cosik musiało ci się pokićkać... ;))) Jeszcze nie zdążyłem
            opróżnić nawet
            > jednej z dwóch beczek braniewskiego piwa jakimi bywalcy baru "U
            Rycha" (i on
            > sam) obdarowali mnie na drogę powrotną po wzruszającym
            pożegnaniu...
            >
            Tylko dlaczego wrzucili cię nagiego do jednej z nich i zamknęli?
            Ot, braniewskie wzruszające pożegnanie :))

    • prawieemeryt Psubratów bić bez 12.02.09, 10:11
      bez względu na nację.
    • prawieemeryt Re: Naszych bijom! Jak tak 12.02.09, 10:29
      można w po glacy.
    • zgred-zisko Re: Naszych bijom! 12.02.09, 10:30
      Tacy to mają szczęście. Tyle razy latałem Lufthnasą i nigdy mnie nie chcieli
      skuć ani zwyzywać. I jak tu w takiej sytuacji zamanifestować patriotyzm?
    • pit_44 Re: Naszych bijom! 12.02.09, 10:42
      A co tu ma wspólnota narodowa do rzeczy?
      Kapitan samolotu uznał, że pasażer stanowi zagrożenie, choćby
      dlatego, że jest nadmiernie pobudzony (kapitan ma takie prawo,
      jednoosobowe i ostateczne), wieża wezwała policję, ta miała
      obowiązek wyprowadzić pasażera (dobrowolnie lub z użyciem siły).
      I tyle.
      Pasażer i Lufthanza mogą teraz sobie na drodze cywilnej przez
      następne 10 lat wyjaśniać szczegóły i dochodzić racji.
    • ayran swoja drogą... 12.02.09, 10:50
      ... ciekawe czy p. Jan byłby tak samo zawzięty, gdyby był na
      pokładzie samolotu Aerofłotu startującego z Moskwy.
      • prawieemeryt stamtąd leciałby 12.02.09, 10:55
        bez silników od kopów w łysą doop-ę
      • zgred-zisko Re: swoja drogą... 12.02.09, 10:57
        Pan Jan w Moskwie? Co też Ty opowiadasz? No, chyba tylko na wyraźne i
        jednoznaczne polecenie żony.
      • michal00 Re: swoja drogą... 12.02.09, 12:02
        W Moskwie wystarczy dac 30 dolcow i mozesz wziac na poklad chocby
        wiazke granatow bez problemu, wiec pytanie jest raczej
        bezprzedmiotowe.
        • ayran Re: swoja drogą... 12.02.09, 12:05
          Byłeś tam kiedyś, czy takie masz wyborażenia? Bo jeśli byłeś, to
          musiałeś coś opacznie zrozumieć, a jeśli wyobrażenia, to są
          cokolwiek mylne. Wersję, że sam wnosiłeś granaty z założenia
          wykluczam, ale może?
          • michal00 Re: swoja drogą... 12.02.09, 12:10
            Bylem w Rosji, choc nie w Moskwie. Moje wyobrazenia biora sie z dosc
            znanej historii z wybuchem samolotu (sprawka Czeczenow). Zamachowcy-
            samobojcy wniesli wtedy na poklad materialy wybuchowe dajac w lape
            wlasnie 30 dolcow.
            • ayran Re: swoja drogą... 12.02.09, 12:13
              proponuję, byś nie uogólniał na podstawie historii być może dość
              znanych, ale niespecjalnie świeżych. Między innynmi dlatego w
              Moskwie teraz kontrole przed odlotem są bardziej restrykcyjne niz w
              Tel-avivie.
              • michal00 Re: swoja drogą... 12.02.09, 12:22
                Moze TERAZ, z powodu ogolnoswiatowego zajoba antyterrorystycznego,
                na wiekszych lotniskach kontrole przejsciowo sa solidniejsze, ale
                czy na prowincji, to szczerze watpie.
                • ayran Re: swoja drogą... 12.02.09, 12:33
                  michal00 napisał:

                  > Moze TERAZ, z powodu ogolnoswiatowego zajoba antyterrorystycznego,
                  > na wiekszych lotniskach kontrole przejsciowo sa solidniejsze, ale
                  > czy na prowincji, to szczerze watpie.

                  Wydaje mi się, że pytałem dość jasno o Moskwę:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=91225236&a=91237431
                  • michal00 Re: swoja drogą... 12.02.09, 12:38
                    Bezsprzecznie pytales o Moskwe i o Aeroflot. Nie ma co do tego
                    najmniejszych watpliwosci. Co robia w Moskwie z ludzmi, ktorzy klada
                    kapelusze na fotelach w samolotach Aeroflotu?
                    • woda.woda Re: swoja drogą... 12.02.09, 12:42
                      Proszą, aby zabrali je do klasy, za jaką zapłacili?
                      • michal00 Re: swoja drogą... 12.02.09, 12:46
                        Myslisz, ze sa uprzejmiejsi niz Niemcy i nie zrzucaja na ziemie ani
                        nie upychaja gdzie popadnie?
                        • woda.woda Re: swoja drogą... 12.02.09, 12:49
                          Nie wiem, czy są uprzejmiesi.
                          Myślę jednak, że powinno się korzystać z tego, za co się płaci.
                          Osobiście trzymałabym ewentualny kapelusz na kolanach, albowiem
                          wiem, jakie są warunki lukowe w klasie turystycznej.
                          • michal00 Re: swoja drogą... 12.02.09, 13:03
                            A gdyby sie okazalo, ze plaszcza/kapelusza/torby trzymac na kolanach
                            nielzia i Pani Stewardessa zrecznym gestem zrzucilaby je na ziemie
                            udzielajac napomnienia, to jakie bys odniosla wrazenie?
                            • woda.woda Re: swoja drogą... 12.02.09, 13:07
                              Nie wymyślaj hisoryjek.
                              Na kolanach wolno trzymać kapelusz czy torebkę. Płaszcze trzyma się
                              w lukach. Jeśli ktoś życzy sobie lepszych warunków dla swojej
                              odzieży, kupuje bilet biznesklasy.
                              • michal00 Re: swoja drogą... 12.02.09, 13:20
                                Wolno czy nie wolno, to kwestia dosc wzgledna. Przedmiot trzymany na
                                kolanach moze wydawac sie zalogantom zbyt duzy albo niebezpieczny
                                badz z innego powodu podejrzany. Przypuscmy wiec, ze twoja torebka
                                nie podoba sie obsludze i laduje na ziemi, a nastepnie powrocmy do
                                mojego pytania.
                                • woda.woda Re: swoja drogą... 12.02.09, 13:21
                                  Po co wymyślasz jakies historyjki?
                                  Mam dyskutowac z twoja fantazją?
                                  • michal00 Re: swoja drogą... 12.02.09, 13:32
                                    Zadaje pytanie dotyczace calkiem realnej w praktyce sytuacji.
                                    Jednemu cos moze sie wydawac duze, innemu male, bezpieczne lub
                                    niebezpieczne. Kwestia wzgledna. Jedna znana mi pani w oczach
                                    pogranicznikow wygladala na potencjalna dziwke i w zwiazku z tym
                                    miala pewne problemy z przekroczeniem granicy. Byla z tego powodu
                                    mocno wzburzona, gdyz dziwka nie byla i nie miala zamiaru zostac.
                                    Jednak wzgledem "procedur" prawdopodobnie takie przetrzymywanie jest
                                    jak najbardziej koszerne. Czy to znaczy, ze jej wzburzenie i
                                    protesty nalezy uznac za nieuzasadnione?
                    • ayran Re: swoja drogą... 12.02.09, 13:07
                      Obsługa Aerofłotu jest dość szorstka w obejściu, ale policji nie
                      wzywa. Raczej milicję, która zachowuje się nad wyraz uprzejmie -
                      nikomu nie wymyśla od dziur w męskim odbycie.
                      • michal00 Re: swoja drogą... 12.02.09, 13:14
                        W czym przejawia sie ta szorstkosc?
        • karbat Re: swoja drogą... 12.02.09, 12:06
          ratujcie ,ratujcie , ratujcie mnie rodacy , krzyczal arschloch
          kurczowio trzymajacy sie fotela w samolocie .

          No , widzisz Rokita, nastepnym razem bedziesz wiedzial jak sie
          zachowac w samolocie .
        • michal00 Re: swoja drogą... 12.02.09, 12:06
          A w Niemczech najlepiej podrozowac w przebraniu rabina. Z tego
          rodzaju immunitetem nawet nasrac na podloge mozesz, a zaloga
          posprzata.
          • ayran Re: swoja drogą... 12.02.09, 12:14
            michal00 napisał:

            > A w Niemczech najlepiej podrozowac w przebraniu rabina. Z tego
            > rodzaju immunitetem nawet nasrac na podloge mozesz, a zaloga
            > posprzata.

            A tę historię to kto z kolei ci opowiedział?
            • michal00 Re: swoja drogą... 12.02.09, 12:23
              A co? Rabini w Niemczech w nielaske popadli? Alez ten swiat sie
              szybko zmienia!
    • trzymilionowy.post Re: Naszych bijom! 12.02.09, 12:47
      rótki poradnik trudnej sztuki przetrwania w przestworzach przygotował dla Was
      Tomasz Skory. Posłuchaj:

      www.rmf.fm/fakty/?id=151296
      :-)
      • dr.krisk Re: Naszych bijom! 12.02.09, 12:57
        Dobre - uśmiałem się....

        A swoją drogą zabawne jest nierozumienie zasad zachowania
        obowiązujących obecnie w samolotach. Marysia Rokita sądzi zapewnie
        że podróżuje czymś w rodzaju powietrznego Orient Express, gdzie
        pasażer to był panisko i miał prawo do wyrafinowanych fochów. No
        niestety - to się skończyło już dawno, gdzieś w latach 60-70. Teraz
        samolot to raczej standard osobowego do Koluszek. Siadasz, robisz co
        ci każą i starasz się nie zawracać innym głowy.
        • trzymilionowy.post Re: Naszych bijom! 12.02.09, 13:14
          Poza tym trochę się też pozmieniało od czasu pamiętnych zamachów
          terrorystycznych, które wydarzyły się w dość nieodległej przeszłości.

          Jaś podobnie jak jego małżonka cierpią na megalomanię i przypuszczalnie
          dali temu wyraz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka