Gość: Oszolom z RM
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.11.03, 13:34
Drodzy Państwo!
Dziś niezwyczajny gość. Trybuna. I nie jak zwykle pokaz ich dennego poziomu,
ale ciekawy strzał w jedną ze sztandarowych postaci "różowych" -
Balcerowicza. Radzę mimo wszystko przeczytać.
Człowiek z CASE
Gruzini fetują zwycięstwo opozycji. Przejęcie przez nią władzy porównuje się
do aksamitnych rewolucji w Europie Środkowej. Eduard Szewardnadze, który
ponoć zbił w ostatnich latach fortunę, pozostawia kraj pogrążony w nędzy.
Nie wydobył z niej Gruzinów jego ekonomiczny doradca - Leszek Balcerowicz z
małżonką Ewą, wiceprezes Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych oraz grupą
ekspertów z CASE.
Dowiedzieliśmy się więc, na czym polegało to doradztwo - polecone Gruzji
przez amerykańskich sojuszników tego kraju. Przedstawiono prezydentowi
Szewardnadzemu "zestaw zaleceń", które miały doprowadzić do poprawy
funkcjonowania gruzińskiej administracji publicznej, w tym gospodarczej.
CASE doradzało stabilizację finansów, walkę z korupcją, przebudowę
administracji podatkowej i celnej, przyspieszenie prywatyzacji i wspieranie
przedsiębiorczości. Prezydent Szewardnadze - informuje fundacja - "werbalnie
zgodził się" z tą receptą, ale nie wprowadził jej w życie. Według dyrektor
fundacji Grażyny Wojciechowicz, Leszek Balcerowicz uczestniczył w gruzińskiej
misji CASE od września 2000 r. do stycznia 2001 r., kiedy objął funkcję
prezesa NBP.
Według pani Wojciechowicz, miesięczne koszty projektu wynosiły
22,6 tys. dolarów
a nie, jak podawała prasa rysyjska,
120-150 tys. dolarów
CASE podkreśla, że doradzało nie tylko byłemu już prezydentowi, ale liderom
dzisiejszej opozycji, a wówczas współpracownikom prezydenta - m.in.
Michaiłowi Saakaszwiliemu.
Gruzińska misja jest tylko jednym z przykładów współpracy Balcerowicza z
fundacją CASE. Wicepremier był szefem Rady Fundacji i jej Rady Naukowej od
1992 r. Porzucił te funkcje, gdy został prezesem NBP. Nadal jednak zasiada w
Radzie CASE. Jego związki z fundacją nie ustały, gdy był ministrem finansów w
rządzie Jerzego Buzka (1997-2000).
Czy wiceprezes NBP Andrzej Bratkowski i członek RPP Marek Dąbrowski
reprezentują w tej fundacji Narodowy Bank Polski i Radę Polityki Pieniężnej? -
zapytaliśmy szefową biura prasowego NBP, panią Świderek-Kowalczyk. - Nie ma
takiej możliwości. Obaj panowie reprezentują wyłącznie siebie - jako
naukowcy.
Nie wszyscy zgadzają się z tym, że współpracę z prywatną fundacją można
porównać do pracy naukowej - np. na wyższej uczelni. - Członkowie RPP nie
powinni się niczym innym zajmować, tylko sprawami związanymi z działalnością
Rady.
Członkowie Rady Polityki Pieniężnej zapewniają, że jest ona suwerenna w
swoich decyzjach, nie czują też presji ze strony zwolenników tej lub innej
doktryny.
- Jeśli ktoś jest w RPP, to składa przysięgę, tzn. bierze na siebie
odpowiedzialność za swoje czyny i za pewną niezależność działania.
Prof. Zdzisław Sadowski z Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego mówi: -
Członkowie RPP hołdują pewnej doktrynie ekonomicznej. Jest kwestią dociekań i
spekulacji, czy hołdują jej z racji swoich przekonań, czy z innych powodów,
ale wystarczy mi, że z przekonań. Ta doktryna jest zrodzona w końcu lat 70.
na Zachodzie i do tej pory dominuje w zachodnich sferach bankowych.
Krytykowana jest z innych stron, bo się przeżyła, nie pasuje do obecnego
świata. W największym uproszczeniu - głosi ona, że główną sprawą jest
zwalczanie inflacji, że należy utrzymywać stabilizację finansów i nie
dopuszczać do deficytu budżetowego, bo on zawsze grozi inflacją. Cała
polityka naszej RPP odzwierciedla tę doktrynę i to jest bardzo niekorzystne
dla polityki gospodarczej w Polsce, natomiast, jakie są powody tego, że Rada
hołduje tej doktrynie, nie podejmuję się w to wnikać.
(Całość)
Co to jest CASE? Co piszą o sobie na ich stronie internetowej?
"CASE - Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych - Fundacja Naukowa została
założona we wrześniu 1991 roku. Jest prywatną, niekomercyjną i niezależną
instytucją badawczą prowadzącą badania w zakresie transformacji, integracji
europejskiej oraz gospodarki światowej."
"Fundacja współpracuje także ze spółkami:
* CASE-Doradcy Sp. z o.o.
* CeDeWu Sp. z o.o.
Dobra ta "ograniczona odpowiedzialność"!
Drodzy Państwo! CASE małżeństwa Balcerowiczów, to część ogromnej pajęczyny,
ogarniającej coraz większy obszar świata, w szczególności - byłych państw
wyzwolonych spod kurateli sowieckiej. Jak wiemy już, ta siatka maczała łapy
w "aksamitnej rewolucji" w Gruzji.
Co jeszcze mają w planach? Nie wiadomo, choć jedno jest pewne, nic dobrego
dla Polski.
Swoją drogą, co międzynarodowi agenci Sorosa i innych globalistów robią
jeszcze w Polsce, i to na najwyższych stanowiskach, to każdy z nas powinien
zapytać polskich polityków. Bo wygląda na to, że nie wybrani politycy są
władzą w Polsce, a Balcerowicze, Geremki i inne typy, narzucone nam z
zewnątrz.
A tak, to nigdy w Polsce nie będzie dobrze.