zoro_wieczorowo_poro
03.04.09, 18:49
zamieszczone na jednym z portali, a pozostające ciągle w sferze domysłów i
pomówień Może pan prezes w końcu przetnie te domysły i podłe pomówienia? :)))
"JESTEM STARSZYM PANEM Z ZOLIBORZA. I NIC NIE ROZUMIEM.
~facet z Krasinskiego na Zoliborzu
dzisiaj, 18:19
W latach 50., 60., a nawet na poczatku lat 70. minionego wieku, tylko
nieliczni mogli zajmowac cale WILLE na potrzeby swej rodziny. Takie, luksusowe
teraz rejony na warszawskim Zoliborzu, jak np. Wyspianskiego, Zaulek,
Felinskiego, Mickiewicza, Niegolewskiego, etc. opanowane byly (mowie o
willach, a nie blokach) przez biedote, gniezdzaca sie po kilkanascie rodzin w
jednej nieruchomosci. Z czasem te cale siedliska przechodzily w prywatne rece
(nie wnikajmy, w jaki sposob, bo to inny temat). Ale pamietajmy, ze wille,
domy, segmenty, opanowane tylko przez jedna rodzine, nosily w moim
podworkowym, zoliborskim jezyku nazwe NIETYKALNYCH. Z nimi sie nie
kolegowalismy, ich sie balismy, nas przed tymi mieszkancami komunistycznych
LUKSUSOW rodzice ostrzegali. Jak to zatem jest, ze antykomunistyczna, i to z
dziada-pradziada, rodzina zasluzyla sobie w siermieznym Peerelu na taki
nieslychany luksus? Moze mi to ktos wyjasci, bo ja tego za Chiny Ludowe nie
rozumiem... Pewnie za stary jestem...